Historia nieukończonych fortyfikacji, Umocnienia Graniczne Śląsk – odcinek dywizyjny Wschowa. Wrześniowy wypad oddziałów Wojska Polskiego w rejonie Wschowy

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie

Opracował:
Tomasz Zamysłowski,
Franz Aufmann.

Mapa 1. Odcinek dywizyjny Wschowa Umocnień Granicznych Sląska z wyznaczonymi strefami obrony dla trzech pułków piechoty (CAMO 500-12464-52 117).

Analiza potencjalnych działań Wojska Polskiego.

Komendantura Fortyfikacji w Głogowie już pod koniec lutego 1939 roku przedstawiła kompleksową analizę potencjalnych działań Wojska Polskiego przeciwko niemieckiej dywizji broniącej Odcinka Wschowa (Fraustadt). Analiza obejmuje zarówno zagrożenia strategiczne, wpływające na przebieg operacji w skali całego regionu, jak i zagrożenia taktyczne, odnoszące się do bezpośredniej walki na przedpolu niemieckich umocnień.

Leszno, dobrze rozwinięte miasto po polskiej stronie Odcinka Wschowa, znajdowało się w bezpiecznej odległości od granicy, poza zasięgiem niemieckiej artylerii prowadzącej ostrzał z terytorium Trzeciej Rzeszy. Miasto wraz swoją infrastrukturą, magazynami, warsztatami, szpitalami, stanowiło naturalne zaplecze operacyjne dla większej grupy wojsk. Było również jednym z najważniejszych węzłów drogowo-kolejowych w południowej Wielkopolsce. Drogi wychodzące z Leszna umożliwiały rozwinięcie uderzenia w kilku kierunkach równocześnie oraz szybkiego przegrupowania sił. Połączenia drogowe i kolejowe na trasie Leszno – Wschowa – Głogów zapewniały alternatywny dowóz artylerii, amunicji i przerzutu odwodów operacyjnych.

Komendantura Fortyfikacji w swojej analizie nie oczekiwała masowego, frontalnego ataku na miasto. Uważała go za mało korzystny ze względu na bliskość umocnień oraz dobre warunki do prowadzenia najbardziej skutecznego ognia bocznego. Prowadzenie walki w mieście byłaby trudne dla obu stron, lecz szczególnie dla atakujących polskich oddziałów, które musiałby wysunąć swoje punkty obserwacyjne bardzo blisko linii obrony. Komendantura Fortyfikacji skupiła się na najbardziej prawdopodobnych osiach natarcia, które zagrażały bezpośrednio lub pośrednio Wschowie. Założenia obrony oparto na starannej analizie terenu i przewidywanych kierunków polskiego natarcia. Polska piechota miała dogodne warunki do przeprowadzenia ataku z kilku kierunków. Najbardziej sprzyjające były zwarte kompleksy leśne:

– około 1 km na południe od Długie Nowe (Neu‑Laube) (do pobrania: Polska mapa okolic Wschowy. Niemiecka mapa okolic Wschowy.) ,
– wokół Trzebiny (Treben) i Niechłodu (Nicheln),
– na północ od Zbarzewa (Bargen) oraz las Wołoszowice (Luschwitzer Forst).

W okresach suszy nawet podmokły teren [01] na północ od miejscowości Nowa Wioska (Neudorf) aż do linii kolejowej Wschowa – Leszno mógł stać się miejscem ukrytej koncentracji. Obrona musiała liczyć się z przeciwnikiem, który mógł podejść stosunkowo blisko linii granicznej, dokonać koncentracji wojsk pozostając niewidoczny i nierozpoznany pod względem sił. Teren wokół Wschowy (Fraustadt) był zróżnicowany i wymagał odmiennego podejścia w zależności od odcinka.

Artyleria polska mogła natomiast wykorzystać wyniesienia terenu na południe i wschód od Długie Nowe (Neu‑Laube) oraz w okolicach Zbarzewa (Bargen). Odpowiednie punkty obserwacyjne dla artylerii znajdują się w terenie wyżynnym na południe i wschód od Nowej Wsi (Neuguth) oraz wokół Zbarzewa (Bargen). Pierwszy wariant natarcia na umocnienia, określany jako bezpośrednie uderzenie na Wschowę, mógł być przeprowadzony z przygranicznej miejscowości Dębowa Łęka (Geyersdorf). Przewidywano również podjęcie próby zdobycia wzgórz (Höhenrippe – grzbiet wzgórz na południe od Osowej Sieni (Röhrsdorf), które były w ocenie Komendantury, wyjątkowo dobrymi punktami dla stanowisk obserwacji artyleryjskiej. Ich zajęcie umożliwiłoby polskiej artylerii odpowiednie wsparcie natarcia, skuteczny ostrzał pozycji i miasta Wschowy. Komendantura Fortyfikacji zwracała uwagę, że w okolicy Nowej Wioski (Neudorf) nieprzyjaciel nie posiada dogodnej obserwacji artyleryjskiej, co czyni ten odcinek mniej zagrożonym. W praktyce oznaczało to, że polskie przygotowanie artyleryjskie mogłoby być nie w pełni skuteczne, a obrona mogła skoncentrować środki tam, gdzie spodziewano się realnego zagrożenia.

 

Fot. 01. Trójrzędowa zapora przeciwpancerna. Żelbetonowe jeże ustawiano w trzecim rzędzie od strony przedpola (ze zbiorów Rafael Stöwesand).

W ocenie sztabu dywizji dwa strategiczne kierunki natarcia wydawały się najbardziej prawdopodobne. Pierwszy prowadził z Długie Stare (Alt‑Laube) przez Olbrachcice (Ulbersdorf) i Siedlnicę (Zedlitz) w stronę Odry pod Golkowicami (Golgowitz). Drugi – z rejonu Zbarzewa (Bargen) przez Osową Sień (Röhrsdorf) i las Obrer-Röhrsdorfer Forst w kierunku Głogowa (Glogau). Szczególnie niebezpieczny był kierunek północno‑zachodni w rejonie styku z sąsiednią dywizją. Ewentualne obejście Wschowy (Fraustadt) od północy mogło otworzyć atakującym oddziałom Wojska Polskiego drogę na Głogów lub dalej na północ, omijając głogowski Stadtforst.

Teren wokół Wschowy (Fraustadt) był zróżnicowany i wymagał odmiennego podejścia w zależności od odcinka. Pocięty obszar na północny wschód od Olbrachcic (Ulbersdorf) sprzyjał nacierającej piechocie Wojska Polskiego i umożliwiał dalsze działania w głąb pozycji niemieckich. Z kolei płaski, odsłonięty teren między Olbrachcicami (Ulbersdorf) a Wschową (Fraustadt) był niekorzystny dla atakującego, mimo że oddziały niemieckie, obsadzające pozycje w tym regionie nie miały zadowalających możliwości prowadzenia ognia z głębi pozycji. Sztab dywizji obsadzającej odcinek Wschowa zdecydował rozłożyć swoje siły tak, aby punkt ciężkości obrony znalazł się pod Olbrachcicami (Ulbersdorf) oraz między Nowymi Drzewcami (Alt‑Driebitz) a Nową Wsią (Neuguth). Były to sektory, gdzie spodziewano się najpoważniejszego uderzenia Wojsk Polskich. Główna linia walki miała być nasycona bronią maszynową do tego stopnia, aby ostatnie 200 m, które nieprzyjaciel mógł pokonać przed osiągnięciem głównej linii walki, było w pełni kontrolowane przez ogień własnej broni piechoty. To charakterystyczne dla niemieckiej doktryny: maksymalne wykorzystanie ognia maszynowego, szczególnie flankującego, oraz przygotowanie zapór ogniowych na wypadek nagłego włamania.

W założeniach taktycznych obrony pozycji artyleria odgrywała rolę kluczową. Jej zadania obejmowały zarówno ogień nękający na Leszno (Lissa), Święciechowę (Schwetzkau) i drogi dojazdowe, jak i oślepianie polskich punktów obserwacyjnych pod Długim Nowym (Neu‑Laube) i Zbarzewem (Bargen). Szczególny nacisk położono na zwalczanie polskich baterii artylerii w rejonie Długiego Starego (Alt‑Laube), Trzebiny (Treben), Niechłodu (Nicheln) i Zbarzewa (Bargen). W razie rozpoczęcia natarcia przygotowane miały być dwa główne kierunki ognia: jednen przed odcinkiem Olbrachcice (Ulbersdorf) – Wschowa (Fraustadt), drugi przed Nowe Ogrody (Neugrätz) – Nowa Wieś (Neuguth). Artyleria miała również prowadzić ogień flankujący z okolic Olbrachcic (Ulbersdorf) przeciwko atakowi z Dębowej Łęki (Geyersdorf) oraz ze Wschowy (Fraustadt) – na południowy wschód i północ.

Obrona przeciwpancerna była planowana jako ciągła linia ognia armat Pak, rozciągnięta od Olbrachcic (Ulbersdorf) po Przyczynę Dolną (Ndr.-Pritschen) oraz na odcinku Nowe Ogrody (Neugrätz) – Nowa Wieś (Neuguth). W głębi obronę miały wspierać zabudowania Siedlnicy (Zedlitz), Przyczyny Górnej (Obr.-Pritschen) i Tylewic (Tillendorf), które tworzyły naturalne punkty oporu. Szczególną uwagę zwrócono na rejon między Rowem Kreutscher (Kreutscher Landgraben) a drogą Wschowa (Fraustadt) – Kurów Wielki (Kursdorf), gdzie przewidziano główny punkt ciężkości obrony przeciwpancernej w głębi.

Dowództwo 1 Grupy Armii przygotowywało obronę Wschowy (Fraustadt) opartą na precyzyjnej analizie terenu i przewidywanych działań przeciwnika. Zakładano, że oddziały Wojska Polskiego będą dążyć do obejścia miasta i uderzenia na Głogów, dlatego przygotowali obronę elastyczną, zdolną do prowadzenia ognia flankującego i zaporowego na wielu kierunkach. Jednocześnie przewidywano prowadzenie obrony w zabudowaniach Wschowy jako ostateczność.


Prace Sztabu Rozpoznawczego nr 6 na Odcinku Wschowa

 

Fot 02. Trójrzędowa zapora przeciwpancerna w okolicy Wschowy (ze zbiorów Rafael Stöwesand).

Prace w terenie prowadził Sztab Rozpoznawczy Nr 6. zgodnie z wytycznymi rozkazu Komendantury Fortyfikacji w Głogowie z 23.02.1939 roku. Zaledwie siedemnastokilometrowy odcinek Wschowa ze względu na ukształtowanie terenu, stwarzał szczególnie duże problemy w wyborze lokalizacji odpowiedniej ilości stanowisk ogniowych ciężkich karabinów maszynowych i artylerii. Wyniki rozpoznania w wielu przypadkach nie odpowiadały w pełni wymaganiom taktycznym. Płaski teren nie tylko utrudniał maskowanie stanowisk, ale również w niektórych przypadkach przegrupowanie oddziałów. Zmiana stanowisk ogniowych pierwszej linii przez plutony dział piechoty na stanowiska tyłowe mogła być wykonana tylko w nocy. Taki przypadek zaistniał na północny zachód od Wschowy. Przeprowadzenie tego manewru nie było możliwe bez zmniejszenia skuteczności oddziałów. Jednocześnie zaniechano przeprowadzenie wycinki lasu na południe od Dębowej Łęki (Geyersdorf). Las tuż przy polskiej granicy, 1 km na zachód od Długie Stare (Alt-Laube), nie tylko utrudniał obserwację zza granicy państwowej przedniej część głównego pola walki przy Olbrachcicach (Ulbersdorf), lecz także chronił posterunki własny czat na granicy (Straż Graniczna) przed obserwacją przeciwnika. Przerzedzenie lasu nie ułatwiłoby również obserwacji artyleryjskiej, ponieważ po polskiej stronie bezpośrednio przy granicy również znajduje się las.

Komendantura Fortyfikacji w Głogowie ukierunkowywała działania Sztabu Rozpoznawczego. W kwietniu 1939 roku zwrócono uwagę na brak jakiejkolwiek ochrony przeciwpancernej na południowy zachód od Wschowy mimo, że atak wozów bojowych przez Wschowę był w tym rejonie bardzo mało prawdopodobny. Komendantura popierała tworzenie punktów ciężkości w użyciu obrony przeciwpancernej ale całkowity brak wyznaczenia stanowisk ogniowych między Wschową a Kursdorfem (Kursko) był jej zdaniem nie do zaakceptowania. Zalecono rozpoznanie lokalizacji kilku dodatkowych schronów dla armat przeciwpancernych wraz ze stanowiskami ogniowymi.

Skuteczność ognia dział piechoty w rejonie na północny-wschód od trójkąta dróg Wschowa – Osowa Sień (Röhrsdorf)/Dębowa Łęka (Geyersdorf) uznano za dobrą. Natomiast założenie, że w stronę Wschowy z głębi głównego pola walki (H.K.F.) będzie oddziaływał tylko jeden pluton dział piechoty, wskazano jako niezadowalające. Nakazano rozpoznać więcej stanowisk zapasowych, niż przewiduje to obowiązująca instrukcja rozpoznania Dowództwa 1 Grupy Armii.

Zwracano również uwagę na zapewnieniu bezpieczeństwa własnych oddziałów przed ostrzałem nieprzyjaciela. Schron bierny dla dwóch drużyn (niem. Doppel-Gruppenunterstand) przewidziany był w początkowych założeniach sztabów rozpoznawczych dla dowódców kompanii. Komendantura Fortyfikacji w Głogowie zabiegała, aby te obiekty przeznaczono również dla dowódców plutonów i drużyn, jeśli oprócz pocztu dowódcy plutonu byłaby tam zakwaterowana jeszcze sekcja lekkich granatników i cała drużyna.


Podsumowanie prac rozpoznawczych Komendantury Fortyfikacji w Głogowie na Odcinku Wschowa

Podsumowanie prac rozpoznawczych w terenie oraz stanowiska Komendantury Fortyfikacji w Głogowie znalazło się w raporcie Wyższego Oficera Saperów ds. Umocnień Lądowych „Wschód” z 3.05.1939 roku. Raport uwzględnia realne możliwości wznoszenia obiektów Umocnień Granicznych Śląsk od wielkości funduszy przyznanych Dowództwu 1 Grupy Armii do ich budowy oraz dostępności materiałów budowlanych w 1939 roku.

Rozbudowa pozycji umocnionej wymagała odpowiedniego przygotowania sieci dróg. W sprawie poprawy stanu dróg i budowy mostów na potrzeby rozbudowy pozycji złożył Sztab Saperów Fortecznych nr 9 (Fest.Pi.Stab 9) odrębny wniosek. Dowództwo 1 Grupy Armii zatwierdziło część dróg wymienionych w raporcie z rozpoznania do realizacji. Pozostałe prace związane z poprawą stanu dróg włączono do rozbudowy uzbrojeniowej [02], która następowała na rozkaz lub ogłoszenia mobilizacji.

Większe prace niwelacyjne terenu w celu usunięcia martwych pól ostrzału były utrudnione podczas rozbudowy uzbrojeniowej. Zalecanym najprostszym sposobem uniknięcia tych prac było właściwe rozmieszczenie stanowisk ogniowych. Wspomniane prace należało wykonać wcześniej tylko w szczególnych, jednorazowych przypadkach, o ile byłyby nieuniknione. Możliwe były jednak do przeprowadzenia równolegle do budowy mokrych rowów przeciwpancernych (nasse Gräben). Przeprowadzenie wyrównania terenu poprzez dowóz ziemi pozyskanej przy ich budowie. Tego typu zapora przeciwpancerna przewidziana była na centralnym odcinku pozycji. Zabezpieczała linię kolejową Wschowa – Leszno na północny wschód od drogi Wschowa – Olbrachcice (Ulbersdorf). Wykonany mokry rów przeciwpancerny ma obecnie długości około 1,0 km. Stałe zasilanie rowu w wodę zapewniała od południowej strony rzeczka Krzycki Rów [03].

Tabela 1.
Porównanie typów i ilości obiektów wskazanych przez Sztab Rozpoznawczy Komendantury Fortyfikacji w Głogowie a zatwierdzone przez Dowództwo Grupy Armii 1:

*) W dokumencie podano, że Dowództwo 1 Grupy Armii przewidywało wybudowanie na tym odcinku 537 schronów biernych przy 48 przewidzianych przez Sztab Rozpoznawczy. Prawdopodobnie chodziło o 53 lub lub 57 obiektów biernych a nie o 537.

 

W raporcie znalazła się uwaga dotycząca ilości planowanych obiektów przeznaczonych dla armaty przeciwpancernej. Podana ilość obiektów nie obejmuje ukryć dla dywizjonu armat przeciwpancernych Dywizji, który nie został uwzględniony w dotychczasowy wykazach. Zatem 36 obiektów (Tabela 1, poz. 7 i 9) przeznaczono do 14 kompanii trzech pułków piechoty, które przeznaczone były do obsadzenia Odcinka Dywizyjnego Wschowa. Zaledwie ¼ przewidzianych obiektów stanowiły schrony do ognia bocznego. Pozostałe ¾ obiektów to schrony bierne trzech typów. Wymóg silnej obrony przeciwpancernej w terenie płaskim z możliwością prowadzenia obserwacji w stronę nieprzyjaciela sugerowałyby umieszczenie armat w izbach bojowych schronów fortyfikacji stałej na przednim skraju pola walki. Armaty przeciwpancerne, ustawione w izbach bojowych żelbetowych schronów, chronione stalową płyta o grubości 10 cm, były gotowe do natychmiastowego prowadzenia ognia. Mogły być również każdorazowo wycofanie z obiektu i użycie w walce otwartej (jak przy schronach biernych). Jednocześnie wjazd do obiektu w schronach typu R 116 umożliwiał prowizoryczne ukrycie drugiego działa. Uwagi te były szczególnie ważne, gdyż na środkowym centralnym odcinku pułkowym przewidziano budowę tylko jednego schronu do ognia bocznego dla armaty przeciwpancernej i ciężkiego karabinu maszynowego [05].

 

Tabela 2.
Porównanie typów i ilości obiektów rozpoznanych do budowy a przewidywanymi przez Dowództwo 1 Grupy Armii w pierwszym etapie rozbudowy Umocnień Granicznych Śląsk (do końca 1939 roku):

 

Wznoszenie żelbetonowych konstrukcji schronów dla dwóch drużyn (niem. Doppel-Gruppenunterstand) zostało znacznie ograniczone. Dla dowódców plutonów, z przyczyn budowlano-technicznych, z reguły przewidywane były jedynie pojedyncze schrony dla drużyny. Właściwym miejscem dowódców plutonów (po rozbudowie) było stanowisko bojowe obsadzone przez ich drużyny oraz stanowisko do prowadzenia własnej obserwacji. Schrony, zaprojektowanych dla potrzeb drużyny piechoty, dysponowały wystarczającą powierzchnią dla 15–16 osób przy uwzględnieniu konieczności wystawienia posterunków i wysłania gońców z rozkazami. W rozbudowie polowej (rozbudowa uzbrojeniowa) jako zastępstwo dla schronu dowódcy plutonu wraz z drużyną przewidywano budowę:

– 1 ukrycie (9a) lub schron (10 lub 12a) dla dowódcy plutonu z pocztem,
– 1 ukrycie (9a) dla obsługi lekkiego granatnika,
– 1 ukrycie (9a) dla sekcji ręcznego karabinu maszynowego i 1 ukrycie (9a) dla sekcji strzelców drużyny, o ile nie zostanie dla nich zbudowany schron drużyny (12a).

Przewidziano budowę stanowisk typu 7a dla broni maszynowej oraz odkrytych stanowisk typu 31a dla armat przeciwpancernych. W bezpośredniej odległości stanowiska 31a powinien być wykonany schron typu 31b – ukrycie dla tej armaty przeciwpancernej. Szczególną uwagę poświęcono na wybór optymalnej lokalizacji i zabezpieczenie punktów obserwacyjnych. Zaplanowano budowę stanowisk obserwacyjnych dwóch typów 33a i 33b. Pierwsze z nich o konstrukcji z prefabrykowanych ram drewnianych posiadało szyb z lornetką nożycową dla obserwatora. Drugie o konstrukcji drewnianej umożliwiało prowadzenie obserwacji poprzez otwór w sklepieniu.

Zaawansowanie prac rozbudowy Odcinka Dywizyjnego Wschowa na dzień 1.09.1939 roku jest obecnie wyjątkowo trudne do określenia na podstawie badań terenowych. W pierwszym etapie rozbudowy Umocnień Granicznych Śląsk nie przewidziano budowy obiektów fortyfikacji stałej na Odcinku Dywizyjnym Wschowa. Obiekty fortyfikacji polowej, budowane z zastosowaniem prefabrykowanych ram drewnianych, mogły ulec zniszczeniu wraz z upływem lat. Mimo przeprowadzonej kwerendy zdigitalizowanych zasobów Archiwalnych BAMA i CAMO autorom niniejszego opracowania nie udało się dotrzeć do map przygotowanych przez Sztab Rozpoznawczy nr 6 z Głogowa jak również do dokumentów i map z lokalizacją obiektów przewidywanych do budowy przez Dowództwo 1 Grupy Armii. Zachowane zdjęcia prezentują najczęściej zapory przeciwpancerne i ich budowę. Zapory przeciwpancerne wykonano z czechosłowackich jeży. W kolejności ustawiano dwa rzędy stalowych jeży od strony przedpola a a ostatni trzeci z betonowych jeży. Istnieją również fotografie spalonych budynków w wyniku działań oddziałów Wojak Polskiego w Dębowej Łęce.

 

Fot. 03. Zapora przeciwpiechotna wykonywana przez oddziały (niem. Reichsarbeitsdienst) Służby Pracy Rzeszy (ze zbiorów Rafael Stöwesand).

 


Jednostki niemieckie w rejonie przygranicznym Wschowy we wrześniu 1939 roku

Obronę granicy powierzono jednostkom Straży Granicznej (niem. Grenzwacht). Były to oddziały, utworzone w ramach planu mobilizacyjnego „Fall Weiß” [06]. Pułki Straży Granicznej (Grenzwacht-Regimenter) nie były jednostkami pierwszoliniowymi, lecz formacjami osłonowymi i rezerwowymi. Ich podstawowym zadaniem było:

– zabezpieczenie granicy przed ewentualnymi polskimi wypadami lub rozpoznaniem,
– obsadzanie umocnień polowych i zapór,
– ochrona tyłów nacierających wojsk niemieckich,
– opóźnianie ewentualnego polskiego kontrataku.

W strukturze niemieckiej ochrony granicy każdy większy odcinek granicy miał przypisane Dowództwa Odcinka Ochrony Granic (Grenzwacht-Abschnitts-Kommando). Granicę państwową z Polską w rejonie Wschowy zabezpieczał Pułk Straży Granicznej 118 (niem. Grenzwacht-Regiment 118). W dokumentach funkcjonują równolegle dwie nazwy „Grenzwacht-Regiment 118” i „Grenzwacht-Abschnitt 118”. Oznaczenie „Grenzwacht-Abschnitt 118” (Odcinek Straży Granicznej 118) wskazuje, że Pułk 118 był odpowiedzialny za konkretny, wyznaczony fragment granicy polsko-niemieckiej. Granicę państwową z Polską od strony północnej obsadzał sąsiedni Pułk Straży Granicznej 138 a od południowej Pułk Straży Granicznej 108.

Pułk Straży Granicznej 118 został sformowany 25 sierpnia 1939 roku przez Kierownika Wyszkolenia Fraustadt i podporządkowany Dowództwu Odcinka Ochrony Granic 13. Składał się początkowo z dwóch batalionów. Przewidziany skład osobowy uzyskał dopiero 28 sierpnia 1939 roku po dołączeniu III batalionu i ponownym sformowaniu I batalionu, który wraz z częściami 1.–4. kompanii został wcześniej przekazany do pułku Schade. W większości przypadków formacje Straż Granicznej w dużej mierze należały do regionalnych. Batalionem wschowskim dowodził major Wilhelm Kayser, dyrektor wschowskiej cukrowni. Granicę zabezpieczała kompania wschowskiego adwokata, kapitana Otto van de Loo, którego odcinek północny zabezpieczał pluton dowodzony przez porucznika Bohne, również Wschowianina [07].  W dniu 3 września 1939 roku jego struktura jednostki obsadzającej bezpośrednio granicę przedstawiała się następująco [08].

Dowództwo pułku (Regimentsstab 118)

adiutant,
oficer łączności,
oficer saperów,
pluton łączności (Nachrichten‑Zug),
sekcja gospodarcza i taborowa.

Na granicy:

Sztab I batalionu/118,
Sztab III batalionu/118,
Sztab batalionu Schultz,
1.–4. kompania Straży Granicznej 118,
Kompanie 2./8, 3./8 i 3./10 (Sperrkompnie),
Jedna kompania karabinów maszynowych w składzie 3 plutonów,
1 pluton kompanii artylerii przeciwpancernej.

Na tyłach umocnień granicznych:

Batalion saperów 9 (Sperr-Pionier-Bataillon).


Wypad oddziałów Wojska Polskiego na terytorium Niemiec w dniu 2.09.1939 roku

Fot. 04. Wypalony budynek posterunku Straży Granicznej w miejscowości Dębowa Łęka (Geyersdorf) po ataku polskiej grupy wypadowej 2 września 1939 roku. Napis na tablicy obok szlabanu granicznego informuje o kontroli granicznej, której należny się poddać bez wezwania! (ze zbiorów Rafael Stöwesand).

Ostrzelanie Wschowy (Fraustadt), miasta leżącego na terytorium Niemiec, przez polską artylerię w dniu 1 września 1939 roku jest uznawane w polskiej historiografii za wydarzenie o ogromnym znaczeniu symbolicznym i psychologicznym. Był to jeden z nielicznych przypadków, gdy polskie pociski artyleryjskie spadły na miasto znajdujące się w głębi niemieckiego terytorium przygranicznego (ok. 10 km od granicy). Kolejnym, mało znanym przypadkiem, było ostrzelanie koszar w Bytomiu ze stanowisk artyleryjskich południowego tradytora w Bobrownikach. Zadanie wykonano 1.09.1939 roku. Choć z militarnego punktu widzenia nie zmieniło ono losów kampanii, stanowiło precedensowy akt polskiej odpowiedzi na niemiecką agresję, przenosząc działania wojenne na terytorium III Rzeszy już w pierwszych godzinach konfliktu.

W nocy z 1 na 2 września gen. bryg. Roman Abraham dowódca Wielkopolskiej Brygady Kawalerii rozkazał przygotowania do wypada na Wschowę (Fraustadt). Dlatego też już o świcie 2 września dokonano rozpoznania lotniczego wojsk niemieckich w okolicy Wschowy.

Tego samego dnia o godzinie 14:30 dowódca stacjonującego w Lesznie 55 Poznańskiego Pułku Piechoty otrzymał rozkaz przeprowadzenia wypadu, którego celem było odrzucenie nieprzyjaciela od granicy i ostrzelanie ogniem artyleryjskim miejscowości Wschowa. Podjęto decyzję, że wyznaczone cele wykona grupa wypadowa licząca 307 żołnierzy w tym 7 oficerów. Grupę uderzeniową utworzono z:

– 2 komp. 55 pp dowodzoną przez kpt. Edmunda Lesisza w sile 3 plutonów piechoty,
– drugiego pluton samochodów pancernych wz. 34 (z 71 dywizjonu pancernego),
– plutonu ckm,
– baterii artylerii piechoty kpt. Ludwika Snitko (bateria dział polowych 75 mm wz. 02/26).

Działania grupy wypadowej od północy miał osłaniać pluton ułanów ppor. Tadeusza Stryi a od południa oddział, składający się ze szwadronu tankietek TKS i plutonu kolarzy por. Zbigniewa Barańskiego.

W dniu 2 września około godziny 16:00 obie grupy udały się w kierunku granicy państwowej z Niemcami. Piechota została dowieziona autobusami do wsi Długie Stare (Alt Laube) jeszcze po polskiej stronie. Zadanie zaczęto realizować około godziny 17:30. Nie czekając na opóźniającą się artylerię i samochody pancerne, 1 pluton zaatakował posterunek graniczy w rejonie wsi Dębowa Łęka (Geyersdorf). Natomiast 2 pluton otoczył w tym czasie niemiecką strażnicę. Jednocześnie niespodziewanie pojawił się nieprzyjacielski patrol na motocyklach. Po wymianie ognia motocykliści wycofali się, a pluton opanował budynek straży granicznej. 3 pluton nacierał w kierunku Długie Stare-Dębowa Łęka (Alt Laube – Geyersdorf). Atakującą grupę ubezpieczał od południa szwadron tankietek oraz towarzysząca mu artyleria pułkowa. Przemarsz pojazdów opóźniły rowy przeciwpancerne wykonane po polskiej stronie. Działa polowe wz. 02/26 zostały podciągnięte na wyznaczone pozycje jeszcze na terenie Polski i na rozkaz dowódcy pułku ostrzelano ogniem artyleryjskim miejscowość Dębowa Łęka (Geyersdorf).

Do godziny 18:00 zabudowania Dębowej Łęki (Geyersdorf) zostały w pełni opanowane przez polskie oddziały. Niemiecka ludność Dębowej Łęki (Geyersdorf) została ewakuowana przed atakiem polskiej grupy wypadowej na rozkaz podpułkownika Gukscha, dowódcy Pułku Straży Granicznej 118. Decyzja zapadła na podstawie meldunku z Święcichowa (Schwetzkau), że zauważono polskie czołgi przemieszczające się w kierunku granicy państwowej.

Zajmując miejscowość Dębowa Łęka (Geyersdorf) zdobyto broń i motocykle oraz wzięto jeńców. Punkt obserwacyjny artylerii zlokalizowano w opuszczonej szkole. Przed wieczorem artyleria polska, wydłużając ogień ostrzelała Wschowę. Celem dla artylerii były koszary. Wystrzelono w ich kierunku łącznie 36 pocisków.

Ustalonym przed atakiem sygnałem do zakończenia działań i odwrotu dla grupy wypadowej była czerwona rakieta. Na tle łuny pożarów zabudowań Dębowej- Łęki (Geyersdorf) sygnał ten nie został zauważony przez 3 pluton ppor. Perkiewicza, który powsuwał się w dalszym ciągu naprzód i osiągnął rejon rogatek miejskich, około 1 km przed centrum Wschowy. Dopiero nastanie ciszy zwróciło uwagę dowódcy, że natarcie się zakończyło. Nakazał odwrót w stronę granicy i dalej Leszna. Wycofujące się odziały wysadziły most na wysokości polskiego Urzędu Celnego we wsi Długie Stare.


Autorzy opracowania składają serdeczne
podziękowania Panu Rafael Stöwesand
za udostępnienie zdjęć z prywatnej kolekcji.


Przypisy:

[01] – Bagna Lauber Bruch położone pomiędzy miejscowościami Długie Nowe (Neue Laube) a Nową Wioską (Neudorf).
[02] – Armireungsausbau – Rozbudowa uzbrojeniowa w niemieckiej terminologii fortyfikacyjnej oznaczała końcową fazę przygotowania pozycji obronnej do walki: obsadzenie załogą, wykonanie stanowisk ogniowych, ustawienie przeszkód i zapór.
[03] – Krzycki Rów – rzeka w województwach wielkopolskim, dolnośląskim i lubuskim, prawy dopływ Odry o łącznej długości 74,34 km.
[04] – W dokumencie podano, że Dowództwo 1 Grupy Armii przewidywało wybudowanie na tym odcinku 537 schronów biernych przy 48 przewidzianych przez Sztab Rozpoznawczy. Prawdopodobnie chodziło o 53 lun lub 57 obiektów biernych.
[05] – Zagadnienia te poruszono w opracowaniu pt. Regulaminowe schrony typu R 116 wzniesione w ramach „Umocnień Granicznych Śląska.
[06] – Plan ataku na Polskę.
[07] – Na podstawie wspomnień „Kriegsbeginn 1939 im Kreis Fraustadt” Martina Sprungala, Jahrbuch Weichsel-Warthe, 2009, Informationsportal der Patenlandsmannschaft des Landes Hessen.
[08] – Na podstawie Lexikon der Wehrmacht.

 


Źródła:

CAMO  – Centralne Archiwum Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej (Центральный архив Министерства обороны Российской Федерации).
BArch MA – Archiwum Federalne, Wydział Archiwów Wojskowych (Bundesarchiv, Freiburg (Abteilung Militärarchiv).