Prace hydrotechniczne i fortyfikacyjne w rejonie Wisielczej Góry – Łączność, Część 3

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie

Opracował: Franz Aufmann

Rys. 01. Widok ruiny schronu S.5 od strony przedpola. Zachowały się boczne ściany schronu, w których osadzono płytę czołową ze strzelnicą ckm i płytę stropową.

Zagadnienia związane z łącznością telefoniczną wyjątkowo rzadko poruszane były w polskich publikacjach dotyczących pozycji umocnionych, wznoszonych w okresie międzywojennym. Przepływ informacji przy pomocy łączności telefonicznej wraz z możliwością ich doprecyzowania pozwalały dowódcy grupy schronów na prawidłową ocenę sytuacji na polu walki. Szybkie przesyłanie meldunków i rozkazów umożliwiało wykonanie właściwego manewru ogniem, zapewniającym skuteczną obronę pozycji.

 

Fot. 02. Boczna i tylna ściana izby gotowości bojowej schronu S.5. Po lewej dwa przepusty na kable dla łączności polowej i fortecznej. Po prawej zestaw kotw do mocowania urządzeń łączności telefonicznej.

 

Fot. 03. Kotwy na tylnej ścianie izby gotowości bojowej do mocowania urządzeń łączności telefonicznej.

Przeprowadzono inwentaryzację schronów bojowych Grupy Strzaliny (niem. Gruppe Strahlenberg), wzniesionych u podnóża Góry Wisielczej w latach 1931-1932, pod kątem zamontowanego wyposażenia do fortecznej łączności telefonicznej. Wykonane prace należy traktować jako przyczynek do dalszych badań sieci łączności telefonicznej w rejonie Strzalin. Temat jest o tyle ciekawy, że w późniejszym okresie na Górze Wisielczej trwała budowa grupy warownej. W schronach Grupy Strzaliny S.3 i S.5 zachowały się kotwy do mocowania podzespołów łączności telefonicznej. W obu obiektach kotwy umieszczono w identycznej konfiguracji, co wskazuje na zastosowanie tego samego typu podzespołów. Analiza ich położenia wykazała zastosowanie standardowego zestawu.


Opis do fot. 03. Kotwy na tylnej ścianie izby gotowości bojowej do mocowania urządzeń łączności telefonicznej. Od góry: cztery kotwy do mocowania telefonu fortecznego, cztery kotwy do mocowania skrzynki na baterię, cztery kotwy do mocowania małej głowicy kablowej z dwoma doprowadzeniami kablowymi.


Składał się z telefonu fortecznego, skrzynki na baterie i małej głowicy kablowej z dwoma doprowadzeniami kablowymi. Nie jest możliwe wytypowanie właściwego wzoru telefonu fortecznego, ze względu na identyczny rozstaw kotw dla wzoru 35 i 38. Typ głowicy kablowej określono na podstawie dokumentu z 1939 roku, gdyż autor niniejszego opracowania nie dysponuje wcześniejszym kompletnym zestawem instrukcji lub katalogami tego elementów wyposażenia.

W ścianie, zgodnie z ówczesnymi wytycznymi, zostały wykonane dwa przepusty na kable. Jeden przeznaczony był dla telefonicznej łączności fortecznej a drugi dla łączności polowej. Zastosowane wyposażenie jest charakterystyczne dla drugiej połowy lat trzydziestych. Autor niniejszego opracowania jest zdania, że montaż wymienionych urządzeń mógł być wykonany nie wcześniej niż w 1937 roku.

 

Rys. 01. Konfiguracja pomieszczeń schronu S.5. 1. – położenie telefonu fortecznego, 2. położenie przepustów dla kabla łączności polowej i kabla łączności fortecznej.

 

Rys. 02. Telefon forteczny.
Rys. 03. Głowica kablowa.

Prace hydrotechniczne i fortyfikacyjne w rejonie Wisielczej Góry,  Część 2

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie

Opracował: Franz Aufmann

Fot. 01. Widok schronu bojowego S.3 od strony przedpola. Stromy zarys równi ogniowej został zabezpieczony kamiennym murem. Wykonano również w tym samym stylu kamuflaż bryły schronu.

Obronę pozycji u podnóża Góry Wisielczej oparto na stanowiskach broni maszynowej w żelbetonowych schronach fortyfikacji stałej. Schrony bojowe wzniesiono w latach 1931-32. Tworzyły one podstawę pozycji. Zgodnie z doświadczeniami Wielkiej Wojny planowano obronę oprzeć na systemie ogni bocznych (niem. Breitenfeuer) z płaskimi zaporami ogniowymi, który był uważany na początku lat trzydziestych za najskuteczniejszy w obronie. W wytycznych zaznaczono, że schrony bojowe do ognia bocznego mają być tak posadawiane, aby ich strzelnice nie były widoczne przez nieprzyjaciela. Pomocnym rozwiązaniem były głębokie równie ogniowe oraz obsyp ziemny obiektów. W przeciwnym wypadku wszystkie te strzelnice uznawano za bezużyteczne.


Modyfikacje projektu pozycji obronnej

Projekt pozycji obronnej u podnóża Góry Wisielczej ulegał kolejnym modyfikacjom w czasie. Na początku marca 1931 [08] roku mówi się o 7 stanowiskach ogniowych. Zakłada się, że schrony bojowe 2 i 7 nie będą budowane w okresie pokoju a wytyczne dla schronu 6 zostaną podjęte po ustaleniu zasięgu planowanego zalewu – tak zwanego „stawu rybnego” [09] na przedpolu pozycji. Wspomina się również, że ma być wykonany wstępny projekt rowu przeciwpancernego na wschodnim krańcu Jeziora Liptowskiego.
Pod koniec kwietnia 1931 roku, w wyniku przeprowadzonej inspekcji przez inspektora saperów, opracowano dodatkowe zalecenia [10] dotyczące rozwiązań konstrukcyjnych schronów. Stanowisko ogniowe 4 u podnóża Góry Wisielczej początkowo było planowane jako dwusektorowe z kierunkami ognia na wschód i zachód. Zgodnie z nowymi wytycznymi mają być wzniesione dwa przylegające do siebie schrony bojowe o przeciwnych kierunkach ostrzału [11]. W przypadku stanowiska ogniowego 3, wkomponowanego w zbocze Góry Wisielczej, zdecydowano się wzmocnić standardowy strop i ściany narażone na ostrzał.

Rys. 01. Mapa pozycji z zaznaczonymi sektorami ognia na podstawie zachowanej rzeźby terenu. Zaznaczono lokalizacją schronów S1a, S.3, S.4, wzniesionych w 1931 roku. Schron o oznaczeniu S.5 wybudowano w 1932 roku. Oszacowano wielkości terenów zalewowych na podstawie przeprowadzonej symulacji elektronicznej przy pomocy oprogramowania QGIS przez hege22 przy narzuconej rzędnej poziomu spiętrzenia równej 114 metrów przez zaporę ziemną Z.1 (określenie odautorskie). Wykorzystano wycinek mapy rzeźby terenu wg. Geoportal.

Szczególnie dużo uwagi poświęcono stanowisku ogniowemu 5. Projekt schronu nie został jeszcze wykonany. Jednakże wypracowano ciekawą koncepcję stanowiska bojowego ciężkiego karabinu maszynowego z pomieszczeniem dla drużyny piechoty. Drużyna piechoty miałaby realizować zadania obronne z pozycji polowej. Były związane z ochroną pobliskiej zapory wodnej. W archiwalnej dokumentacji określano ją jako „C” a na rysunkach w opracowaniu jako „Z.1”. Decyzja w tej sprawie miała zostać podjęta po wyjaśnieniu wszelkich kwestii technicznych.
Dowództwo armii przedstawiło również decyzję w sprawie stanowiska bojowego 2, jednego z dwóch schronów, których budowę wstrzymano w czasie pokoju. Rozsądnym rozwiązaniem było opracowanie stosownego planu dla przypadku osuszenia się terenów bagiennych na wschód od Jeziora Liptowskiego w wyniku obniżenia się poziomu wody w jeziorze.


Realizacja projektu pozycji obronnej u podnóża Góry Wisielczej

W ramach założonego zakresu prac fortyfikacyjnych w 1931 roku wybudowano u podnóża Góry Wisielczej trzy obiekty S.1a, S.3 i S.4 jako dwa przylegające do siebie schrony o przeciwległych kierunkach ognia. W dokumentacji określane były jako „Grupa Strzaliny” (niem. die Gruppe Strahlengerg). W kolejnym 1932 roku pozycję obronną uzupełniono o schron S.5. Konstrukcja obiektu znacznie odbiegała od rozwiązań zastosowanych w trzech pozostałych.

Na przedpolu pozycji w latach 1931-1932 wykonano sztuczny zbiornik. W przypadku zniszczenia zapory Z.1. tworzącej zbiornik wodny i znacznego obniżenia się poziomu wódy uzyskane zabagnienie terenu było nadal dobrą przeszkodą dla piechoty i czołgów. W celu określenia wielkości terenu zalewowego hege22 przeprowadził symulację dla spiętrzenia wody do wysokości 114 metrów przy pomocy programu QGIS. Rzędna korony zapory wynosi 116 metrów. Przewidywany obszar zalewu prezentuje rys. 01. Teren zalewu znalazł się w sektorze ognia schronu S.5 i podwójnego S.4. Aktualne rzędne wysokości równi ogniowych w pobliżu obiektów zawierają się w granicach 118-119 metrów. Schrony nie powinny być zalewane przez spiętrzone wody zalewu lub przez wody gruntowe. Poziom posadzki izb znajdował się około 130 cm poniżej osi strzelnicy. Niskie położenie stanowisk ogniowych względem przewidywanego poziomu wody na terenach zalewowych umożliwiał prowadzenie ognia, szczególnie skutecznego na dystansie do 400 metrów. Zgodnie z ówczesnymi wytycznymi w planie ogni zakładano obronę przy maksymalnym zasięgu ognia broni maszynowej rzędu 1500 metrów.

 

Fot. 02. Wyciek rzeźby terenu południowej części zbocza Góry Wisielczej z zaznaczona lokalizacją stanowiska ogniowego S.5. Widoczny jest zarys równi ogniowej (wycinek rzeźby wg Geoportal).
Fot. 03. Wycinek rzeźby terenu pozycji budowanej w 1934 roku z wyraźnie zachowanymi równiami ogniowymi, pozwalającymi na wykorzystanie pełnego sektora ostrzału dla czworokątnych strzelnic 21 x 30 cm płyt stalowych.

 

Uwagę zwracają stosunkowo wąskie sektory zastosowanego ognia bocznego. Schrony u podnóża Góry Wisielczej, wówczas niezalesionej, otrzymały obsyp ziemny i pięknie wyprofilowane równie ogniowe. Równie ogniowe, mimo upływu lat, zachowały czytelny zarys. Sektory ognia (Rys. 01.) zostały wyznaczone na podstawie zachowanej rzeźby terenu (wg. Geoportal). Obecnie dla schronów S.4 i S.5 wynoszą około 30 stopni w płaszczyźnie poziomej. Są praktycznie o połowę mniejsze niż przewidziane dla ówczesnych płyt chroniących stanowiska bojowe karabinów maszynowych. Strzelnice posiadały czworokątny zarys o wymiarach około 21 x 30 cm (szer. x wys.) w świetle. Sektor ostrzału w płaszczyźnie poziomej dla karabinu maszynowego Maxim 08 z celownikiem optycznym Z.L. 12 wynosił 65 stopni. Obiekty, osadzone w gruncie, zabezpieczono nasypem ziemnym. Ze względu na odkryte przedpole, pozbawione jakichkolwiek przeszkód utrudniających prowadzenie obserwacji przez nieprzyjaciela, wykonano stosunkowo głębokie równie ogniowe w celu ochrony strzelnic przed bezpośrednim ostrzałem. [12]

Schron S.3 wkomponowano w zbocze Góry Wisielczej. Równię ogniową wykonano przez zniwelowanie części zbocza. Stromy zarys lewej części równi ogniowej został zabezpieczony kamiennym murem. Zapobiegał usuwaniu się zbocza góry w wyniku ostrzału i zasypywania równi ogniowej. W tym samym celu wykonano żelbetonowy okap nad wejściem do schronu. Elewacja schronu uzyskała również kamienny kamuflaż, który utrudniał rozpoznanie grubości ścian i stropu – czyli odporności schronu na ostrzał. Podczas przeprowadzonych obecnie badań terenowych nie pozwalał na sprawdzenie wykonania wytycznych, czyli zwiększonej grubości stropu schronu i ścian narażonych na bezpośredni ostrzał. Schron otrzymał rozwiązanie izby bojowej o wymiarach 2,52 x 2,00 x 1,90 m dla stanowiska 7,92 mm ciężkiego karabinu maszynowego Maxim 08 za stalową płytą o grubości 8 cm [13]. Wejście do izby bojowej z przedsionka zabezpieczała para drzwi. Od strony przedsionka były to ciężkie, dwudzielne drzwi a od strony izby lekkie gazoszczelne. Mogły to być drzwi o drewnianej konstrukcji, wzmocnione obustronnie arkuszami blachy stalowej. Wejście do schronu zabezpieczały stalowe drzwi o wymiarach 80 x 110 w świetle.

Przewietrzanie izby bojowej, podobnie jak w przypadku pozostałych schronów wznoszonej pozycji obronnej, miał zapewnić grawitacyjny obieg powietrza. Oznaczało to prowadzenie walki w maskach przeciwgazowych. W późniejszym okresie schron wyposażono w filtrowentylator, zapewniający wymuszony obieg powietrza. Prawdopodobnie zamontowano filtrowentylator typu Piller o wydatku 0,6 m3/min.

 

Fot. 04. Widok schronu S.3 od strony równi ogniowej. Po prawej stronie wejście do przedsionka, biernej śluzy przeciwgazowej. Po lewej stronie izba bojowa o wymiarach 2,00 x 2,52 x 1,90 m już bez stalowej płyty chroniącej stanowisko ckm.

Rys. 02. Konfiguracja pomieszczeń schronu bojowego S.3.

 

Planista obiektu musiał wysoko oceniać morale załóg schronów. W tym przypadku przyjął w swoich założeniach jedyny scenariusz, skuteczną obronę pozycji, zakończoną zatrzymaniem i odparciem nieprzyjaciela. Do schronu wchodziło się wprost z równi ogniowej. Wejście umieszczono w bocznej ścianie schronu. Znajdowało się przed płytą ze strzelnicą ckm, po jej lewej stronie. Znamiennym faktem jest to, że w 1932 roku wzniesiono schron bojowy w rejonie Tuczna o tej samej konfiguracji izb i wejścia względem równi ogniowej. Skuteczną obronę umożliwiało wysokie morale obsady, odpowiedni zapas amunicji i wody. Schron, jako nieliczny w tym okresie, otrzymał ujęcie wodne. Podstawowym uzbrojeniem opisywanych schronów był 7,92 mm ciężki karabin maszynowy typu Maxim 08. Woda niezbędna była do schładzania rozgrzanej lufy ckm w wyniku prowadzenia ognia. Pompa wodna została umieszczona w przedsionku schronu S.3 – biernej śluzie przeciwgazowej.

Schron S.3 prowadził ogień w kierunku przedpola obiektu S.1a, najbardziej wysuniętego na zachód schronu wznoszonej części pozycji umocnionej. Ogień schronu S.1a likwidował pola martwe sektora S.3, powstałe przez gwałtowne obniżenie poziomu gruntu na zachód od drogi do Strzalin. Skrajny, zachodni obiekt S.1a umieszczono tuż przy stromej skarpie. Rzeźba terenu nie pozwala obecnie na określenie wielkości sektora ostrzału. Stanowisko bojowe ckm na podstawie fortecznej 08, podobnie jak w S.3, chroniła 8 cm płyta stalowa. Ze względu na położenie obiektu również w niekonwencjonalny sposób rozwiązano wejście do obiektu. Do schronu, a w zasadzie przedsionka podzielonego na dwie części, można było się dostać jedynie schodnią poprzez otwór w stropie.

 

Fot. 05. Izba bojowa schronu S. 1a.
Fot. 06. Wejście do schronu S.1a schodnią poprzez otwór w stropie obiektu.
Fot. 07. Wydzielona część przedsionka ze schronią.

 

Rys. 03. Konfiguracja pomieszczeń schronu bojowego S.1a.

Na uwagę zasługuje rozwiązanie konstrukcyjne zastosowane w obiekcie S.5 (MG-Schartenstand mit Scharten- und Deckenplatte – schron na ckm z tzw. kazamatą pancerną (1932)). Do ochrony stanowiska bojowego zastosowano tak zwaną kazamatę pancerną. Składała się z dwóch płyt stalowych, czołowej i stropowej, osadzonych w bocznych, żelbetonowych ścianach pomieszczenia bojowego. Zastosowanie poziomo osadzonej płyty stalowej nad częścią bojową obiektu zamiast standardowego żelbetowego stropu o grubości 80 cm, pozwalało na zredukowanie do minimum wielkość powierzchni narażonej na bezpośredni ostrzał płyty ze strzelnicą. Uzyskano położenie osi strzelnicy ckm około 57 cm poniżej górnej powierzchni stropu. W standardowym rozwiązaniu, zgodnie z instrukcją „Budowa pozycji obronnej” (niem. Stellungsbau) z 4 sierpnia 1930 roku, (dla schronu o tej samej odporności na ostrzał) zarys strzelnicy znajdował się około 107 cm poniżej zarysu górnej powierzchni stropu [14]

Schrony uzyskały łączność telefoniczną. Wykonano ją w drugiej połowie lat trzydziestych zeszłego stulecia. W schronie S.3 i S.5 zachowały się kotwy do mocowania wyposażenia do łączności telefonicznej. Rozstaw kotw wskazuje na możliwość zamocowania fortecznego telefonu 35 lub 38, małej kasety na baterię i małego zakończenia kablowego I Kl.2.


Przypisy:

[08] – Chef der Heeresleitung, Nr. 179/31 .g.Wehr A Im 5 VI. Berlin, den 6.4.1931.

[09] – Zagadnienia związane ze spiętrzeniem wód u podnóża Góry Wisielczej poruszono w pierwszej części opracowania Prace hydrotechniczne i fortyfikacyjne w rejonie Wisielczej Góry, Część 1.

[10] – Należy zwrócić uwagę na szybkość podejmowanych decyzji. Inspekcję przeprowadzono od poniedziałku – 20 kwietnia do piątku 24 kwietnia 1931 roku. Decyzja o zmianach konstrukcyjnych schronów zapadała we wtorek 28 kwietnia 1931 roku. Chef der Heeresleitung, Nr 300/31 .g.Wehr A Im 5 VI. Berlin, den 28.4.1931.

[11] – Podobna sytuacja zaistniała również na Pozycji Odry. Planowany dwusektorowy obiekt w rejonie Krosna Odrzańskiego został zastąpiony dwoma schronami bojowymi o przeciwległych kierunkach ostrzału. Odległość pomiędzy schronami wynosiła zaledwie 20 – 30 metrów. (więcej w opracowaniu – Grupa bojowa schronów – Krosno nad Odrą.

[12] – Niemal identyczne warunki terenowe zaistniały na planowanej polskiej pozycji obronnej sektora „Postojno” pododcinka „Horyń” na Polesiu. Dowódca „Armii Polesie” generał Kazimierz Sosnkowski stwierdził: „Warunki terenowe (bliska obserwacja nieprzyjaciela) nie pozwalają na wykorzystanie strzelnic ckm w granicach przyjętej ich rozwartości – 60 stopni i w wielu wypadkach sektor ostrzeliwanego przed przeszkodami przedpola nie przekracza 30 stopni”. CAW, Sygnatura 302.4.2118, Plan taktyczno-Fortyfikacyjny, pododcinek „Horyń”, sektor „Postojno”.

[13] – Izba bojowa schronu S.5 nie odbiega od opisanej w opracowaniu: MG – Schartenstand – schron bojowy z 8 cm płytą.

[14] – Rozwiązanie tak zwanej kazamaty pancernej zostało opisane w opracowaniu: MG- Kasematte – Kazamata pancerna na ckm.

Zestaw płyt 7P7 i 726P3 dla stanowiska obrony wejścia i zapola schronu

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie

Opracował: Franz Aufmann

Fot. 01. Pokryty tynkiem zestaw płyt 7p7 i 726P3 stanowiska obrony wejścia i zapola schronu R 105a, wybudowanego w pobliżu miejscowości Kozioł.

Na terenie Polski zachowały się w wyjątkowo dobrym stanie obiekty niemieckiej fortyfikacji stałej, które wznoszono w 1940 roku w pasie przygranicznym linii demarkacyjnej pomiędzy III Rzeszą a ZSRR. Budowano je w nowo obowiązującej klasie odporności B neu. Grubość żelbetonowych ścian zewnętrznych oraz stropu określono na 2 metry a ścian wewnętrznych na 0,8 metra. Płyty stalowe, które osłaniały stanowiska bojowe karabinów maszynowych, zgodnie z zalecaniami, powinny posiadać grubość 20 cm.

 

Fot. 02. Widok zestawu płyt 7p7 i 726P3 stanowiska obrony wejścia i zapola schronu R 105, wybudowanego w pobliżu miejscowości Zbójna.

Dla głównych stanowisk broni maszynowej przewidziano gazoszczelne płyty pancerne 78 P9 [01] z zamknięciem kulowym. Od 1938 roku powszechnie stosowana płyta stalowa 7P7 [02] o grubości 100 mm w niemieckiej fortyfikacji nie spełniała wymogów odporności na przebicie i nie mogła być osadzana w schronach nowych serii, określanych mianem „Rote” ze względu na czerwony kolor numeracji. W celu wykorzystania płyt 7P7 zalegających magazyny, opracowano kilka rozwiązań nowego pancerza pionowego składającego się z dwóch lub trzech płyt w pakiecie, z których jedną zawsze była 7P7. W przypadku schronów Pozycji Narew – Pisa nowo opracowany zestaw płyt wykorzystano do osłony stanowiska karabinu maszynowego do obrony zapola i podejścia do schronu. Zastosowano zestaw płyt składający się z 7p7 i 726P3 (niem. Stahlvorsatzplatte für 7P7). Osadzane były w ścianie schronu tak, aby 7p7 znajdowała się jako pierwsza od strony izby a 726P3 od zewnętrznej strony. Łączna grubość płyt, zgodnie z dokumentacją wynosiła 200 mm a na podstawie przeprowadzonych pomiarów 203 mm. Pomiary płyty od strony izby potwierdziły zastosowanie stalowej płyty 7P7.

 

Fot. 03. Widok zestawu płyt 7p7 i 726P3 stanowiska obrony wejścia i zapola schronu R 105, wybudowanego w pobliżu miejscowości Zbójna.

Wyjątkowo efektownie prezentuje się zestaw płyt chroniący stanowisko obrony wejścia i zapola w schronie typu R 105a, który wzniesiono w pobliżu miejscowości Kozioł. Wnęka strzelnicy razem z zestawem płyt została otynkowana. Nie stanowi to w żadnym przypadku dodatkowego wzmocnienia odporności płyt a jedynie świetny kamuflaż stanowiska bojowego. Należało wykonać dodatkowe zbrojenie przed zestawem płyt, gdyż zaprawa cementowa położona bezpośrednio na płaskie powierzchnie nie utrzymałaby się.

 

Fot. 04. Wejście do schronu R 105a, wybudowanego w pobliżu miejscowości Kozioł.

 

Rys. 01. Rysunek przedniej płyty 726P3 z katalogu standardowych konstrukcji Panzeratlas.

 


[01] – więcej w opracowaniu „Płyta pancerna 78 P9 ze strzelnicą ckm – Panzerschartenplatte 78 P9„.

[02] – więcej w opracowaniu „Stahl- Schartenplatte 7P7 – Płyta stalowa ze strzelnicą 7P7„.

 

 

Prace hydrotechniczne i fortyfikacyjne w rejonie Wisielczej Góry,  Część 1

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie

Opracował: Franz Aufmann

Fot. 01. Wyrwa w zaporze ziemnej wykonana przez spiętrzone wody cieku wodnego Rudnica w latach siedemdziesiątych zeszłego stulecia. Różnica wysokości pomiędzy koroną zapory, po której przebiegała droga, a dnem wyrwy wynosi w mierzonym miejscu około 10 metrów. Na zdjęciu po lewej i prawej stronie widoczny jest uszkodzony nasyp zapory. Na dnie pozostałości betonowych elementów zapory. Na rysunku 03 została oznaczona numerem 2.

Zazwyczaj większość z pasjonatów fortyfikacji, planując wyjazd w rejon Strzalin, stara się dotrzeć do obiektów grupy warownej na wzniesieniu o nazwie „Góra Wisielcza”. Kompleks schronów należy do jednych z największych wybudowanych na Pozycji Pomorskiej. Zainteresowanie mogą również wzbudzać pozostałości po pracach hydrotechnicznych (Fot. 01) przeprowadzonych na przedpolu wzniesionych umocnień. Niniejsze opracowanie zainspirowane artykułem pt. „Klepel-Seen-Projekt” projekt budowy spiętrzeń w okolicy Góry Wisielczej koło Tuczna panów Dariusza Pstusia i Saschy Sabień, będzie w całości poświęcone zagadnieniom z pierwszego etapu rozbudowy pozycji obronnej. Jego początek datuje się na grudzień 1930 roku, kiedy po trzech latach prac koncepcyjnych i terenowych, dowódca wojsk lądowych zatwierdził przebieg pozycji obronnej. Planowano obronę opartą na naturalnych przeszkodach terenowych, która zdaniem niemieckich strategów, należała do najskuteczniejszych i ekonomicznie uzasadnionych. Centralną cześć pozycji, najważniejszą pod względem taktycznym, między Tucznem i Wałczem zaplanowano w oparciu o pasmo jezior. We wschodniej części były to jeziora rynnowe Raduń, Nakielno i Strączno a na zachodnim skrzydle dwa duże jeziora, Tuczno i Jezioro Liptowskie. Równie dobrą naturalną przeszkodą był Las Rutwicki.

W marcu 1931 roku zapadła decyzja w sprawie wykonania projektów żelbetonowych schronów dla rejonów szczególnie istotnych w planach obrony. Za takie miejsca uznano tereny położone na północ od Prusinowa Wałeckiego oraz przesmyk na wschód od jeziora Liptowskiego a na południe od miejscowości Strzaliny. Wskazano również za konieczne oprzeć pozycję obroną w rejonie Strzalin na ciągnących się w kierunku wschodnich zabagnionych terenach w rejonie Góry Wisielczej a ich zdolności obronne podnieść przez wykonanie spiętrzeń wodnych. Termin przedłożenia projektów obiektów fortyfikacji stałej wyznaczono na połowę kwietnia 1931 roku.

 

Rys. 01. Wycinek mapy okolic Strzalin (niem. Strahlberg) z zaznaczony przepływem cieku wodnego drugiego stopnia – Rudnica pomiędzy jeziorami Klein Klepel-See a Jeziorem Liptowskim (Lüptowsee). Stan przed rozpoczęciem prac hydrotechnicznych w 1931 roku. Ciek wodny opływa Górę Wisielczą (Galgenberg) początkowo od strony wschodniej a później od północnej.

Zaledwie po trzech kolejnych miesiącach w czerwcu 1931 roku rozpoczęto rozmowy w Komisji Okręgowej [02] (niem. Kreisausschuß) w Wałczu. Rozmowy dotyczyły wykonania prac hydrotechnicznych na przedpolu planowanej pozycji obronnej u podnóża Góry Wisielczej. Prace miały na celu spiętrzenie wody cieku, który opływał Górę Wisielczą (Galgenberg) początkowo od strony wschodniej a następnie od północnej w kierunku miejscowości Strzaliny (Strahlberg). Przebieg cieku wodnego pomiędzy jeziorem Klein Klepel-See i Liptowskim (niem. Lüptow-See) przed rozpoczęciem prac hydrotechnicznych w 1931 roku prezentuje rys. 01. Obecnie ciek wodny [03]  i oba jeziora są bezimienne [04].


Przedsięwzięcie spiętrzenia cieku wodnego u podnóża Góry Wisielczej

Władze wojskowe uznały, że w celu właściwego zabezpieczenia przedpola planowanej pozycji obronnej u podnóża Góry Wisielczej należałoby dokonać spiętrzenia wody o objętości znacznie przekraczającej 100 000 m³ co można byłoby uzyskać przy pomocy zapory o wysokości przewyższającej 5 m. Teren, który ma być zalany, znajdował się w posiadaniu władz wojskowych. W postępowaniu przygotowawczym istotne było ustalenie podstawy prawnej – przepisów prawa wodnego, które umożliwiłby szybkie rozpoczęcie budowy zbiornika przy spełnieniu wstępnych założeń określonych przez Komendanturę w Szczecinku.

Wykonanie planowanego przedsięwzięcia wymagało przeprowadzenia formalnego postępowania o udzielenie zamówienia. Władze wojskowe starały się jak najdłużej utrzymać w tajemnicy wojskowy charakter przedsięwzięcia. Dlatego też zbiornik nazwano stawem rybnym. Ustalono, że Pruski Urząd do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych z siedzibą w Wałczu złoży stosowny wniosek o udzielnie zamówienia. O przedsięwzięciu poinformowano również Ministerstwo Rolnictwa, Domen i Leśnictwa. Poproszono pana Hugo Gense, wiceprzewodniczącego prezydium Marchii Granicznej Poznańsko-Zachodniopruskiej z siedzibą w Pile, aby nadał sprawie budowy zbiornika właściwy bieg, czyli taki, który umożliwiłby jak najszybsze podjecie prac hydrotechnicznych. W tym celu zorganizowano w Pile w dniu 27 czerwca 1931 roku spotkanie w starannie dobranym gronie uczestników.

 

Rys. 02. Wycinek mapy okolic Strzalin (niem Strahlberg) po wykonaniu prac hydrotechnicznych w latach 1931-32. Widoczna jest zapora spiętrzająca wody cieku i powstałe tereny zalewowe. Teren zapory ziemnej oznaczono czerwonym kołem.

Założenia przedsięwzięcia budowy „stawu rybnego” zreferował podpułkownik Schneider ze sztabu 2 Dywizji. Koncepcja utworzenia zbiornika opierała się na dwóch zaporach. Pierwsza z nich miała spiętrzyć wody cieku do odpowiedniego poziomu, niezbędnego do utworzenia zbiornika wodnego o założonej powierzchni. Druga zapora była znacznie mniejsza [05]. Uniemożliwiała przepływ spiętrzonej wody ze „stawu rybnego” do planowanego po jej zachodniej stronie kolejnego zbiornika, określanego mianem „przeciwpowodziowego”. Podłużny zbiornik wodny planowano poprowadzić w kierunku zachodnim wzdłuż południowego podnóża Góry Wisielczej. W założeniach projektowych Komendantury w Szczecinku przedsięwzięcie miało doprowadzić do wykonania skutecznej przeszkody przeciwpancernej na przedpolu planowanej pozycji. Natomiast projekt zbiornika „przeciwpowodziowego” był przedmiotem późniejszej krytyki pracowników Pruskiego Urzędu do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych, którzy nie byli wtajemniczeni w jego rzeczywiste przeznaczenie. Byli zdania, że utrzymanie zbiornika jest zbyt kosztowne. Sugerowali wykonanie krótkiego rurociągu do spustu wody. W ich ocenie było to znacznie prostsze i mniej kosztowne rozwiązanie w budowie i utrzymaniu.

 

Rys. 03. Wycinek mapy rzeźby terenu (wg. Geoportal) okolic zapory ziemnej Z.1 (oznaczenie odautorskie). 0. zbiornik wodny, 1. Korona ziemnej zapory wodnej po której poprowadzono drogę gruntową. Jar powstały w wyniku rozmycia zapory przez spiętrzone wody w latach dziewięćdziesiątych zeszłego stulecia, 3. żelbetonowa zastawka z regulowanym poziomem spiętrzenia, 4. Przepust z regulowanym poziomem zastawki, 5. Droga poprowadzona po grobli wzmocnionej ścianka Larsena z przepustem wykonanym w ramach programu małej retencji w latach 2006-2007. Korona zapory ziemnej (numer „1”) znajdowała się na wysokości 116,2 metra. Po koronie poprowadzono drogę z przebiegająca ze wschodu na zachód. Utrzymanie optymalnego poziomu wody umożliwiał przepust z zastawką oznaczony cyfrą „4”. Przed przelaniem się wielkiej wody przez koronę zapory i jej rozmyciem zabezpieczał przelew z regulowanym poziomem zastawki (numer „3”) i zbiornik przeciwpowodziowy za zachodnią zaporą (Z.2 – oznaczenie odautorskie).

Radca ministerialny Schröter, świetnie znający obowiązujące procedury prawne oraz ich realizację w czasie, zasugerował na spotkaniu 27 czerwca 1931 roku w Pile, że w tym przypadku chodzi o zaporę w rozumieniu § 106 ustawy Prawo Wodnego [06]. Procedura postępowanie jest uproszczona i łatwa w przeprowadzeniu, jeżeli tylko sprawdzenie szczegółów, obliczeń, które ma być przeprowadzone przez właściwy organ, czyli Pruskie Urząd do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych, nie doprowadzi do zastrzeżeń o charakterze merytorycznym. W takim wypadku można zrezygnować z przedłożenia projektu ministerstwu i rozpocząć prace budowlane. Przewodniczący Rady Marchii Granicznej Poznańsko-Zachodniopruskiej powinien wówczas złożyć jedynie sprawozdanie w tej sprawie.

Na podstawie wyjaśnień starszego radnego rządu Tönnesmanna ustalono, aby postępowanie o udzielenie zamówienia zostało przeprowadzone zgodnie z § 46 ustawy Prawo Wodne, ponieważ istnieje możliwość ograniczeń w korzystaniu z cieku wodnego, którym podlega właściciel zgodnie z §§ 41 – 44 ze względu na ewentualne szkody wyrządzone mieszkańcom w dolnym biegu rzeki. W odległości około 1,5 km od zapory ciek wodny przepływał poprzez miejscowość Strzaliny. Tam też po wschodniej stronie drogi, przed ceglanym mostkiem utworzony był mały zbiornik wodny, który w żadnym wypadku nie mógł spełniać roli zbiornika retencyjnego.

 

Fot. 02. Żelbetonowy przelew wykonany w koronie zapory ziemnej, po którym poprowadzono drogę. Na rys. 03 został oznaczony numerem 3. Umożliwiał zrzutu wody w bezpieczny dla budowli piętrzącej sposób.

 

Fot. 03. Istniała możliwość regulacji poziomu zrzutu wody w żelbetonowym przelewie. W obustronnie wykonanych kanałach umieszczano szandory do regulacji poziomu spływu wody.

Równie istotnym problemem była sprawa firmowania przedsięwzięcia. Inwestycje tego typu, bez wzbudzania jakichkolwiek podejrzeń, mogła prowadzić zarówno Izba Rolnicza jaki i Związek Rybacki. Z zachowanej korespondencji w tej sprawie wynika, że firmowania projektu budowy zbiornika jako stawu rybnego podjął się już pod koniec lipca 1931 roku dzierżawca stawów rybnych w okolicy miasta Tuczno pan Willi Rosengarten, zamieszkały w Głusko. W piśmie do Komendantury w Szczecinku jest stwierdzenie sugerujące przeniesienie prawa do nieodpłatnego połowu ryb w zbiorniku na przyszłego dzierżawcę Rozengartena oraz prośba o informację o wyniku przeprowadzonych negocjacji. Komendantura przystała na prośbę wnioskującego i udzieliła informacji, której znamienny fragment w odautorskim tłumaczeniu brzmiał:

„Przeniesienie praw połowowych na pana Rosengartena również uznaje się w tym przypadku za właściwe. Urząd komendanta, reprezentujący interesy Rzeszy, nie mógł zgodzić się na bezpłatne przeniesienie praw ze względów zasadniczych i finansowych, gdyż bez dobrowolnego, nieodpłatnego wsparcia miejscowej ludności nie można było prowadzić istotnych prac na rzecz ochrony kraju, a wszelkie dochody wynikające z realizacji tego zamierzenia należy ponownie wykorzystać”.

Gratyfikacja Komendantury widocznie nie była zbyt hojna, gdyż Urząd do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych żalił się na opóźnienia czasowe w sygnowaniu i dostarczaniu niezbędnej dokumentacji. Pełnomocnikiem pana Rozengartena został radny powiatowy Jung w Wałczu.

 

Fot. 04. Przepust z zastawką wykonany we wschodniej części zapory ziemnej. Rura przepustu posiada średnice 30 cm. Na rys. 03 został oznaczony numerem 4.

Z korespondencji pomiędzy Pruskim Urzędem do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych a radą okręgową w Pile wynika, że już 7 września trwała budowa zbiornika mimo, że projekt nie został jeszcze przekazany do rozpatrzenia. Dokumentacja przedsięwzięcia była przekazywana sukcesywnie aż do połowy grudnia 1931 roku. W przypadku niespełniania wymogów jakościowych urzędu była poprawiana. Dokumentacja, którą w całości wykonywano w Komendanturze w Szczecinku, musiała być sygnowana przed przekazaniem przez wnioskodawcę pana Willego Rosengartena. Autor niniejszego opracowania nie dotarł do technicznej dokumentacji przedsięwzięcia. O konstrukcji zapory dowiadujemy się z korespondencji pomiędzy urzędami. Była to standardowa zapora ziemna. Nasyp statyczny posiadał rdzeń z gliny. Warstwę wzmacniającą miano wykonać ze żwiru. Inspekcja Pruskiego Urzędu do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych z 16 grudnia 1931 roku ustaliła, że zapory zostały wykonane. W głównej zaporze zainstalowano dreny. Prace związane z rozprowadzeniem i ubiciem warstwy wzmacniającej ze żwiru należało przeprowadzić na wiosnę, po zimowej przerwie. Na wykonanie czekały również studzienki monitorujące wody gruntowe. Prace nad budową urządzeń hydrotechnicznych prawdopodobnie zakończono w połowie 1932 roku. W zachowanej korespondencji wspomina się o zaporze oznaczonej literą „B” i „C”. W dokumentacji technicznej zazwyczaj podaje się obiekty lub podzespoły w kolejności od najważniejszego (zdarzają się jednak wyjątki od reguły).

W czerwcu 1932 roku Pruski Urząd do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych przygotował projekt instrukcji obsługi urządzeń zapory dla opiekuna zapory. We wrześniu 1932 roku pojawił się wniosek o zatrudnienie opiekuna zapory.

 

Fot. 05. Przepust z zastawką wykonany we wschodniej części zapory ziemnej. Widok z góry. W obustronnie wykonanych kanałach umieszczano szandory do regulacji poziomu wody w zbiorniku.

 

Stan zachowania zapory u podnóża Góry Wisielczej

Zapora wodna przetrwała do lat dziewięćdziesiątych zeszłego stulecia.  Wysoki stan wód spowodował jej częściowe rozmycie i powstanie wyrwy. Spiętrzona woda spłynęła korytem cieku wodnego, przelewając się przez drogę przy mostku w Strzalinach. W nienaruszonym stanie zachowała się wschodnia część zapory ziemnej wraz z przepustem (Fot. 04). Przepust, oznaczony na rysunku 02 cyfrą „4”, umożliwiał przepływ wody poprzez rurę o średnicy 30 cm. Wlot rury znajduje się powyżej poziomu gruntu na wysokości około 110,0 metrów [07]. Poziom wpływu wody do przepustu regulowała zastawka przy pomocy rzędu poziomych belek wsuwanych w dwa pionowe kanały (Fot. 06). Po zachodniej stronie wyrwy znajduje się niezniszczony, żelbetonowy przelew. Przelew (Fot. 02), wykonany w górnej części zapory ziemnej umożliwiał utrzymywanie poziomu spiętrzenia wody w zbiorniku wodnym poprzez przepływ strugi wody o szerokości 2,0 metrów. Wysokość przepływu strugi wody w przelewie nie została zmierzona ze względu częściowe zasypanie jego otworu. Prześwit pomiędzy górną poziomą częścią przelewu o grubości 45 cm, po której prowadziła droga, do najniższego poziomu nieprzysypanej części przelewu wynosi 145 cm. Górna powierzania żelbetonowej części nad otworem przelewowym znajduje się na wysokości około 116,2 metra [07]. Wszelkie prace ziemne są ograniczone, gdyż zapora znajduje się na terenie rezerwatu przyrody. Poziom wody w przelewie mógł być regulowany przy pomocy szandor, poziomo wsuwanych belek w dwa, pionowe kanały wykonane w przeciwległych ścianach otworu przelewowego (Fot. 03).

 

Rys. 04. Szacowana wielkości terenów zalewowych na przedpolu pozycji umocnionej w zależności od poziomu spiętrzenia wody przez zaporę Z.1. Symulacja wykonana na podstawie przeprowadzonych prac i dostępnego oprogramowania przez hege22 przy narzuconej rzędnej poziomu spiętrzenia równej 114 metrów przez zaporę ziemną Z.1. Wykorzystano wycinek mapy rzeźby terenu wg. Geoportal. Zaznaczono również położenie obiektów fortyfikacji stałej, wybudowanych w latach 1931-32.

Pozyskane archiwalne informacje oraz dostęp do odpowiedniego oprogramowania pozwoliły na przeprowadzenie symulacji określenia oczekiwanej w 1931 roku wielkości terenów zalewowych na przedpolu pozycji umocnionej w zależności od poziomu spiętrzenia wody przez projektowane urządzenia hydrotechniczne. Podstawą do opracowania były pomiary GPS położenia urządzeń hydrotechnicznych wykonane przy pomocy lokalizatora firmy Garmin. Określono położenie zapór i ich elementów w trójwymiarowym układzie, które naniesiono na wycinek mapy rzeźby terenu pozyskany z serwisu Geoportal. Wyniki symulacji wykonanej przez hege22 prezentuje rysunek 04.

W latach 2006 – 2007 w ramach projekt małej retencji, uformowano groblę. Została wzmocniona ścianką Larsena.  W celu możliwości regulacji  przepływu wody w  grobli umieszczono  przepust z zastawką. W połowie odległości, pomiędzy groblą a Strzalinami wykonano  dodatkowy zbiornik wodny na planie czworokąta. Popularnie nazywany jest  „Kopanym”. Zaopatruje pobliską miejscowość w wodę pitną.

Do powyższego opracowania wykorzystano materiały zgromadzone w teczce Archiwum Państwowego w Poznaniu, Oddział w Pile zatytułowanej  „Sonder-Akten Talsperre am Klepel-See bei Strahlenberg  (Strzaliny), Kr. Dt. Krone” o sygnaturze 55/907/0/1.5.3/1849.

 

Fot. 06. Grobla wykonana w ramach projektu małej retencji w latach 2006-2007 przez Nadleśnictwo w Tucznie. Grobla została wzmocniona ścianką Larsena. Posiada przepust z zastawką. Rzędna położenia korony 113 metrów.

 

Przypisy:

[01] – Opracowanie pt. „Klepel-Seen-Projekt” projekt budowy spiętrzeń w okolicy Góry Wisielczej koło Tuczna w publikacji „Z przeszłości Tuczna i okolic”, Wałcz 2021, s. 98-105, Dariusz Pstuś, Sascha Sabień.

[02] – W niektórych niemieckich krajach związkowych komisja okręgowa jest zgodnie z przepisami gminnymi lub regulaminami powiatowymi kolegialnym organem samorządu lokalnego powiatu, posiadającym własne, prawnie określone kompetencje. Skład, zadania i wybór znacznie się różnią w niemieckich krajach związkowych. W niektórych przypadkach komisję okręgową wybiera lub powołuje rada powiatu spośród jej członków.

[03] – Nie posiadają swojej nazwy w publikacji „Hydronimy – Wykaz nazw wód stojących” z 2006 roku Głównego Urzędu Geodezji Urzędzie i Kartografii.

[04] – Ruhnow-Fließ – rzeka Rudnica, była w latach trzydziestych zeszłego wieku ciekiem wodnym drugiego rzędu od Klepel-See poprzez jeziora Liptowskie, Lubiatowo Zamkowe i Tuczno do jego zbiegu z rzeką Płociczna (niem. Plötzenfließ) lewym dopływem Drawy.

[05] – W korespondencji Pruskiego Urząd do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych pojawia się informacja o zaporze wodnej określonej symbolem „B” i „C”.

[06] – Pruski Minister Rolnictwa, Domen i Lasów (niem. Minister für Landwirtschaft, Domänen und Forsten) w piśmie z dnia 14 listopada zatwierdził protokół z posiedzenia rady okręgowej w sprawie budowy tamy na jeziorze Klepel w pobliżu Strzalin, z 27 czerwca 1931 roku jednocześnie wprowadzając zmianę, że chodzi w tym wypadku o zaporę w rozumieniu § 107 Prawa Wodnego.

[07] – zgodnie z PL-EVRF2007-NH.

Przyczynek do dyskusji o telefonicznej łączności pozycji umocnionej w pasie działania Armii „Polesie”

Posted on Posted in Fortyfikacje polskie

Opracował: Franz Aufmann

Fot. 01. Schron o kryptonimie „Obuch”. Schron nr 5 dowódcy rejonu „Kamienne” ( pododcinek „Czudel”, sektor „Tynne”). W schronie umieszczono następujące urządzenia do łączności : – radiostację w oddzielnym pomieszczeniu, – centralę telefoniczną piechoty i centralę telefoniczną artylerii w oddzielnych pomieszczeniach (ubikacjach). Przewidziano aparat telefoniczny przy centrali telefonicznej, aparat telefoniczny w izbie dowódcy, 1 aparat telefoniczny w głównym stanowisku obserwacyjnym – w kopule obserwacyjnej oraz drugi w niszy lub na półce, dwa kolejne aparaty telefoniczne przy zapasowym punkcie obserwacyjnym w kopule ckm (Fot. Tomasz Zamysłowski).

Niniejsze opracowanie poświęcone jest wybranym aspektom łączności telefonicznej odcinka „Sarny” – części pozycji obronnej wznoszonej w pasie działania armii „Polesie”. Wszystkim zainteresowanym konstrukcją planowanych, wybudowanych obiektów fortyfikacji stałej lub działaniami wojennymi w tym byłym regionie Polski polecam kultową już książkę pana Zbigniewa Pruskiego pt. „Bastion Polesie. Polskie fortyfikacje na Polesiu w latach 1920 – 1939”  lub równie interesujące opracowanie pana Jerzego Sadowskiego zatytułowane Odcinek  umocniony „Sarny” wydane w ramach „Wielkiego Leksykonu Uzbrojenia”.
Franz Aufmann

 

Wstęp

Państwa europejskie, doświadczone zmaganiami Wielkiej Wojny, podejmowały działania w celu zabezpieczenia swoich granic. W latach trzydziestych dwudziestego wieku dominowało przeświadczenie, że najlepszym zapewnieniem niezmienności granic państw europejskich, była ich ochrona przy pomocy pozycji ufortyfikowanych. Ich rozbudowę zaczynano od zabezpieczenia strategicznych szlaków komunikacyjnych lub ważnych pod względem gospodarczym regionów kraju. Fortyfikacje wznoszono we Francji, w Niemczech po złagodzeniu restrykcji wynikających z traktatu wersalskiego oraz w Czechosłowacji w wzdłuż granic państwowych przy wykorzystaniu niewspółmiernie większych nakładów finansowych niż w Polsce. Oczekiwano, że skuteczną obronę pozycji, poprzez szybką wymianę informacji, sprawne dowodzenie oddziałami w czasie i kierowanie ogniem, umożliwi właściwie działająca forteczna sieć telefoniczna. Budowane fortyfikacje miały spowodować opóźnienie lub zatrzymanie marszu wojsk nieprzyjaciela w głąb terytorium. Sprawna obrona pozycji pozwalała na wykonania koncentracji własnych wojsk i wykonania przeciwuderzenia, zgodnie z opracowanym planem operacyjnym obrony.

Fot. 02. Jeden z dwóch unikalnych napisów eksploatacyjnych w schronie nr 5 w rejonie „Kamienne” ( pododcinek „Czudel”, sektor „Tynne”) pomagający w identyfikacji pomieszczenia dla centrali telefonicznej i prawdopodobnie na całym odcinku „Sarny” (Fot. Tomasz Zamysłowski).

Założenia do opracowania planu operacyjnego w przypadku agresji przez Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich na Polskę zostały określone przez marszałka Józefa Piłsudskiego na podstawie studiów operacyjnych i terenowych, prowadzonych na wschodnich terenach Polski od 1928 roku. Przyjęto, że obrona naszej wschodniej granicy o długości 1412 km będzie prowadzona na sześciu odcinkach. Każdy z nich odpowiadał pasowi działania jednej z sześciu przyszłych armii. Począwszy od najbardziej wysuniętego na północ odcinka w pasie działania armii „Wilno”, kolejne w kierunku południowym, obejmowały armie „Baranowicze”, „Polesie”, „Wołyń” i „Podole”. Przewidziano również powołanie rezerwowej armii „Lida” do obrony niekorzystnie ukształtowanej granicy pomiędzy odcinkami „Wilno” i „Baranowicze”. Szczególna rola przypadła odcinkowi „Polesie”. Postanowiono wykorzystać trudne warunki terenowe do skutecznej obrony na pozycji umocnionej. Pozycja umocniona miała w założeniu absorbować duże siły wroga w walce oraz zmusić atakującego przeciwnika do rozdzielenia swoich głównych sił na dwa uderzenia. Przyjecie takiej strategii obrony umożliwiało właściwy podział sił własnych. Uzyskano możliwość przygotowania przeciwuderzeń maksymalnymi siłami przy zachowaniu znacznie mniejszych, pod względem ilościowym, do działań opóźniających na głównych kierunkach ataku nieprzyjaciela i utrzymania odpowiedniej obsady pozycji umocnionych.

Przewidziano budowę ciągłej pozycji umocnionej przebiegającej przez obszar działania każdej z wymienionych armii. Zgodnie z przyjętymi zasadami inspektorzy armii mieli obowiązek przygotować plany taktyczno – fortyfikacyjne pozycji obronnej w pasie działania dowodzonej armii na podstawie wytycznych generalnego inspektora sił zbrojnych, gen. dyw. Edwarda Rydza – Śmigłego. Zatwierdzony plan taktyczno – fortyfikacyjny przez generalnego inspektora Sił zbrojnych przekazywano do inspektora saperów Sztabu Głównego gen. dyw. Mieczysława Dąbkowskiego w celu jego realizacji. Budowę fortyfikacji prowadziły ustanowione przez inspektora saperów Kierownictwa Robót.

Wznoszenie pozycji umocnionej w pasie działania armii „Polesie” była możliwa po zatwierdzeniu w październiku 1935 roku przez Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych programu budowy fortyfikacji stałych i przyznania kredytu na rok budżetowy 1935/1936. W pasie działania armii „Polesie” wydzielono trzy części pozycji umocnionej o zróżnicowanych długościach od 120 do 170 km. Były to odcinki: północny „Hancewicze”, centralny „Łubieniec” i „Sarny”. Na odcinku „Sarny”, o długości 170 km, planowano wybudować około 360 żelbetonowych schronów fortyfikacji stałej. Dlatego też w celu możliwości sprawnego dowodzenia wprowadzono podział odcinka na pododcinki, a te zaś na sektory, rejony i obiekty lub zgrupowania schronów, ale te ostatnie w zależności od przyjętej struktury dowodzenia w danym rejonie.

Prace związane z budową obiektów fortyfikacji stałych miało prowadzić Kierownictwo robót nr 9 pod dowództwem sumiennego, o dużym stażu oficera korpusu saperów, ppłk. Leona Aleksandra Schmidta. Zostało powołane przez inspektora saperów w listopadzie 1935 roku. Plany taktyczno-fortyfikacyjne były sukcesywnie opracowywane dla kolejnych pododcinków pod nadzorem inspektora armii gen dyw. Kazimierza Sosnkowskiego.


Rozbudowa łączności telefonicznej

Wznoszenie pozycji umocnionej rozpoczęto w 1936 roku od obiektów pododcinka Czudel. Kolejnymi, dla których przygotowano plany taktyczno-fortyfikacyjne, miały być pododcinek „Bereźne” i „Horyń”. Sukcesywnie wraz z rozbudową sektorów w kierunku południowym planowanej pozycji prowadzono prace związane z budową sieci telefonicznej.

Pierwsze spiętrzenie trudności związanych z realizacją projektu łączności pojawiło się na początku 1938 roku przed przystąpieniem do prac w graniczących ze sobą sektorach: „Tynne” pododcinka „Czudel” i „Tyszyca” pododcinka „Bereźne”. Kierownictwo robót nr 13, pod dowództwem kontrowersyjnego ppłk. Jana Wańkowicza, wystąpiło o rozszerzenie sieci łączności telefonicznej ze szczególnym uwzględnieniem sieci łączności artylerii a prace wykonawcze rozbudowy sieci zostały okresowo wstrzymane. W zaistniałej sytuacji wszystkie wcześniej opracowane projekty sieci łączności dla pozostałych sektorów pododcinka „Bereźne”, sektora „Postojno” pododcinka „Horyń”, oparte na tych samych założeniach a ich sieci łączności uzupełnione o dodatkowe połączenia wynikające z uwarunkowań danego sektora, również wymagały korekty. Prawdopodobnie w celu uniknięcia dodatkowych wyjaśnień informacja o powtarzalności podstawowych założeń projektowych pojawiała się w kolejnych opracowaniach składanych przez gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego. Analizę łączności telefonicznej na pozycji umocnionej umożliwiają zarchiwizowane dokumenty w Wojskowym Biurze Historycznym w Rembertowie. Szczególnie istotny jest pierwotny, jeszcze bez późniejszych zmian plan taktyczno-fortyfikacyjny sektora „Postojno”, a w zasadzie jego czwarta część zatytułowana „Plan organizacji i rozbudowy łączności” [01].


Uwarunkowania sektora „Postojno”

Mapa 01. Lokalizacja obiektów fortyfikacji stałej pododcinka „Horyń”, sektora „Postojno”. Zaznaczono teoretyczny zasięg ognia skutecznego dla broni maszynowej (wykonano na podstawie archiwalnego dokumentu).

Rozbudowa sektora „Postojno” planowana była w okresie budżetowym 1938/39. Plan taktyczno-fortyfikacyjny, opracowany w 1937 roku, przewidywał podział sektora na cztery rejony. Począwszy od północnego rejonu „Żalin”, graniczącego z sektorem „Płoteczno” pododcinka „Bereźne”, były to kolejno: „Wydumka”, „Złaźno” i najbardziej wysunięty na południe „Zwiżdże”. Ze względów taktycznych celowe było poprowadzenie pozycji obronnej na zachodnim brzegu rzeki Horyń. Wąskie, o szerokości 20-23 metrów koryto rzeki, poszerzone przez spiętrzenie wody i tereny zalewowe przez projektowane trzy kolejne jazy, stanowiło naturalną przeszkodę przeciwpancerną. Zachodni brzeg rzeki dominował nad przeciwległym, umożliwiając dobrą obserwację w głąb przewidywanej pozycji nieprzyjaciela.

Strome brzegi doliny rzeki Horyń utrudniały powiązanie obrony na samej rzece z obroną w głębi pozycji. Współpraca obiektów drugiego rzutu ze schronami pierwszego rzutu ograniczała się do ogni nakładanych, prowadzonych z kopuł broni maszynowej. W projekcie planu taktyczno-fortyfikacyjnego przewidywano zastosowanie 26 kopuł ckm. Pozycję obronną miało tworzyć 29 żelbetonowych schronów bojowych fortyfikacji stałej w tym 6 schronów artyleryjskich na dwudziestokilometrowym odcinku frontu. Podjęto decyzję o rozplanowaniu obrony w jednym rzucie z wyjątkiem newralgicznych punktów w rejonach miejscowości Żalin i Złaźno, dogodnych do forsowania rzeki. Szeroka dolina dawała możliwość optymalnego wykorzystania ognia czołowego, nakładanego do uzupełnienia bocznych zapór płaskich.

Rozmieszczenie obiektów artylerii stałej i artylerii wzmocnienia z wcześniej przygotowanych pozycji polowych pozwalało na skoncentrowanie ognia na przedpole atakowanego przez nieprzyjaciela odcinka frontu. Obiekty artylerii wspierały obronę również w sąsiednich rejonach. Przewidziano budowę schronu artylerii z dwoma wieżami w rejonie „Żalin” oraz jednostronnych tradytorów w rejonie „Wydumka” i „Złaźno”.

Nadzorujący projekt gen. dyw. Kazimierz Sosnkowski był zdania, że planowana pozycja umożliwiała prowadzenie skutecznej obrony nawet w przypadku wdarcia się nieprzyjaciela w ugrupowanie obronne oraz wykonanie uderzenia zaczepnego w kierunku ważnego węzła komunikacyjnego Równe lub szybkiego manewru wojsk wzdłuż brzegu rzeki Horyń w kierunku na Wołyń.


Projekt sieci łączności telefonicznej w sektorze „Postojno” pododcinka „Horyń”

Rys. 01. Projekt sieci łączności telefonicznej dla sektora „Postojno”, pododcinka „Horyń”, wykonany w 1937 roku. Sieć bojowa bazowała wyłącznie na opancerzonych, podziemnych kablach. Przewidziano dwie rokady, linie sieci telefonicznej poprowadzone wzdłuż pozycji obronnej. Pierwsza z nich, położona bliżej pola walki, została zaplanowana jako podziemna linia kablowa a druga jako linia napowietrzna.

Ogólny projekt łączności telefonicznej dla sektora „Postojno” pododcinka „Horyń”, opracowany w drugiej połowie 1937 roku, przewidywał wykonanie rozdzielnej sieci dla łączności piechoty i artylerii. Sieć łączności telefonicznej w sektorze była zarządzana przez centrale telefoniczne. Centrale telefonicznej sieci piechoty mieściły się odpowiednio do szczebla dowodzenia: w schronie dowódcy sektora, w schronach dowódców rejonu i w schronach dowódców zgrupowań. Dla oddzielnej telefonicznej sieci artylerii przewidziano dwie centrale telefoniczne umieszczone w schronach bojowych w wewnątrz pozycji umocnionej.

W centralach telefonicznych stosowano łącznice 6 i 12 parowe w zależności od potrzeb sieci. Kubatura izb na centrale [02] telefoniczne uzależniona była od przewidzianej ilości łącznic w izbie. Celowe było umieszczenie ich w izbach gazoszczelnych, położonych w tyłowych częściach obiektów, bardziej izolowanych pod względem akustycznym. W przypadku odcinka „Sarny” centrale telefoniczne umieszczono w oddzielnych lub wspólnych ubikacjach.

Zdecydowano, że w strefie zagrożonej ostrzałem artyleryjskim nieprzyjaciela zostanie wykonana podziemna sieć kablowa dla telefonicznej łączności bojowej. Zaplanowana sieć opierała się na prostopadłych do frontu doprowadzeniach linii kablowych. Gwarantowały łączność pomiędzy obiektami przy pomocy jednego bezpośredniego połączenia a tylko na kierunkach uznanych za ważne przewidziano dwa połączenia, poprowadzone różnymi drogami. Niezawodność działania sieci w warunkach bojowych starano się kompensować głębokim posadowieniem kabla. W strefie narażonej na intensywny ostrzał artyleryjski, w promieniu około 300 metrów od obiektu, głębokość prowadzenia kabla zwiększano z 2 do 3 metrów [03] poniżej poziomu gruntu. Do obiektu wprowadzany był poprzez stalową rurę 3” – 4”, osadzoną w fundamencie W przypadku schronów z centralą lub w którym zbiegały się kable z różnych kierunków, ze względów bezpieczeństwa zwiększano ilość rur do dwóch. Uwarunkowania terenowe sektora „Postojno” nie utrudniały aż tak prowadzenia prac ziemnych jak bagna torfowe rejonu „Wielkie Hało” w sektorze „Polany” pododcinka „Bereźne”.

 

Fot. 03. Schron nr 22 o kryptonimie „Modry” mieścił centralę telefoniczną piechoty (pododcinek „Bereźne”, sektor „Jarynówka”, rejon „Mokwin”) (Fot. Tomasz Zamysłowski).

Skuteczną łączność telefoniczną pomiędzy rejonami miały zapewnić dwie rokady. Rokada to linia sieci telefonicznej poprowadzona wzdłuż pozycji obronnej. Oddalenie rokad od przedniego skraju obrony w sektorze „Postojno” wynikało z dobrych warunków obserwacji nieprzyjaciela i ukształtowania terenu. Pierwszą rokadę zdecydowano się wykonać jako linię kablową. W wyznaczonych miejscach planowano wykonać studzienki kablowe w celu podłączenia telefonu dla wcześniej przygotowanych stanowisk polowych artylerii wzmocnienia. W tym celu przewidziano dodatkowe pary przewodów telefonicznych. Lokalizacja studzienek miała być wyznaczona po przeprowadzeniu trasowania linii.

Drugą rokadę, w znacznie mniejszym stopniu narażoną na ostrzał artyleryjski, planowano wykonać ze względów oszczędnościowych jako linię naziemną. W celu utrudnienia zlokalizowania jej przez nieprzyjaciela, miała być poprowadzona pod osłoną lasu. Charakterystyczne porcelanowe izolatory do mocowania przewodów telefonicznych, widoczne z dużej odległości, miały być wykonane w kolorach ochronnych.

W przypadku sektora „Postojno” pierwszą rokadę planowano poprowadzić w odległości 1,0-1,5 km od skraju linii obrony a drugą w odległości 4-6 km pod osłoną lasu. W zależności od ukształtowania terenu i jego szaty roślinnej oraz możliwości obserwacji terenu pozycji umocnionej przez nieprzyjaciela, wyprowadzenia kabla telefonicznego na słupy sieci napowietrznej znajdowały się zazwyczaj w odległości 250-500 m od tylnej linii schronów.


Sieć piechoty

Rys. 02. Schemat sieci telefonicznej – pododcinek „Horyń”, sektor „Postojno” z zaznaczeniem lokalizacji central telefonicznych piechoty i central dowodzenia artylerii. Numeracja w kolorze czarnym dotyczy obiektów piechoty a w czerwonym obiektów artylerii (wykonano na podstawie archiwalnego dokumentu).

Sprawną komunikację pomiędzy obiektami na pozycji umocnionej miała zapewnić telefoniczna sieć piechoty, którą zarządzały centrale piechoty. Zachował się schemat sieci łączności telefonicznej sektora „Postojno”. Umożliwia określenie występujących połączeń bezpośrednich i pośrednich w sektorze. Na poziomie łączności taktycznej dowódca sektora posiadał:

– dwa połączenia prowadzone różnymi drogami z przełożonym, czyli dowódcą pododcinka,
– dwa bezpośrednie połączenia z każdym z podległych mu dowódców regionów.

Do ważnych bezpośrednich połączeń dowódcy sektora, wynikających ze specyfiki  tej części pozycji umocnionej, należy zaliczyć:

– jedno połączenie do jazu Zbuż, najważniejszego pod względem taktycznym z trzech planowanych w sektorze „Postojno”. Jaz spiętrzał wody rzeki Horyń w celu uzyskania stałego zalewu, który uczyniłby z rzeki Horyń przeszkodę całkowitą, czyli do przekroczenia przez wszystkie rodzaje broni, ale po dłuższych przygotowaniach technicznych. Przy jazie planowano wybudować elektrownię wodną. Miała zasilić pompy wodne do uwożenia zalewów Chwoszczowiec-Wiekie Hało,
– jedno połączenie ze stanowiskiem obserwatora dowódcy sektora w schronie nr 6 dowódcy rejonu „Wydumka”.
– stałą łączność telefoniczną z koszarami. Zlokalizowano je na zapleczu pozycji umocnionej. Przepływ informacji miał być realizowany za pomocą dwóch połączeń rozmównych sieci kablowej a następnie linii napowietrznej.

Rys. 03. Schemat sieci telefonicznej sektora „Postojno”. Łączność wewnątrz sektora oparta na dwóch bezpośrednich połączeniach od dowódcy sektora do dowódcy grupy. Literami oznaczono: A – centrala tel. artylerii, P – centrala tel. piechoty.

Koordynację działań obronnych w ramach pododcinka umożliwiały dwa połączenia z dowódcami sąsiednich sektorów (sektor „Płoteczno” – pododcinek „Bereźne”, sektor „Diuksyn” – pododcinek „Horyń”). Jedno z nich miało być bezpośrednie a drugie pośrednie poprowadzone niezależnymi drogami. Połączenia dowódcy sektora zaznaczono pogrubionymi liniami na schemacie sieci telefonicznej – patrz schemat sieci 2a. Ilość dublowanych połączeń bezpośrednich miała być ograniczana ze względu na koszty. Było to szczególnie istotne w przypadku sieci kablowej. W kalkulacji kosztów z końca 1936 roku przyjęto [04], że koszt wykonania jednego kilometra linii kablowej przy zastosowaniu najczęściej stosowanego dwu parowego kabla wynosi 5920 zł a dla sieci napowietrznej 425 zł przy założeniu wykonania prac przez oddziały KOP.

Dowódcy rejonów, oprócz wcześniej wspomnianych połączeń z przełożonym, posiadali po jednym bezpośrednim połączeniu do prawo i lewoskrzydłowego sąsiada – dowódcy rejonu (pogrubione linie – patrz schemat sieci 2b). Połączenie pośrednie, poprzez centralę dowódcy sektora, zabezpieczało łączność pomiędzy wszystkimi dowódcami regionów. Od podanej zasady odbiegają połączenia rozmówne pomiędzy dowódcą rejonu „Złaźno” a dowódcą rejonu „Wydumka”. Centrale piechoty w obu schronach posiadają dwa bezpośrednie połączenia między sobą poprowadzone różnymi drogami. Zwiększenie ilości bezpośrednich połączeń może wynikać z przebiegu podziemnych kabli przez strefę największego ostrzału przez artylerię przeciwnika. Znawcy przedmiotu nazywają ten odcinek połączeń kablowych trzecią rokadą.

Ocenę sytuacji na polu walki oraz sprawne prowadzenie obrony w pierwszej linii miały ułatwić dwa bezpośrednie połączenia dowódców rejonów z podległymi im dowódcami zgrupowań, poprowadzone niezależnymi drogami (pogrubione linie – patrz schemat sieci 2c). Po jednym bezpośrednim połączeniu zaplanowano pomiędzy schronami bojowymi piechoty a centralą piechoty w schronie dowódcy grupy lub z centralą dowódcy regionu w zależności od struktury dowodzenia w danym rejonie. Od podanych zasad zaistniał wyjątek. Schron nr 2 dowódcy zgrupowania w rejonie „Złaźno” nie otrzymał centrali piechoty. Połączenia w ramach grupy realizowała centrala dowódcy rejonu w schronie nr 6.

Bezpośrednimi połączeniami, o których nie wspominano w planie organizacji i rozbudowy łączności w sektorze „Postojno”, były obwody rozmówne dowódców rejonu z najbliższym schronem artylerii w sąsiednim rejonie. Takie połączenia uzyskał dowódca rejonu „Zwieżdże”. Zaplanowano połączenie z tradytorem w sąsiednim rejonie sektora „Diuksyn”. Kolejnym przykładem może być bezpośrednie połączenie dowódcy rejonu „Żalin” w schronie nr 4 z tradytorem artyleryjskim nr 1 w rejonie „Wydumka”. Połączenia te umożliwiały wykonanie szybkiego manewru ogniem na przedpole pozycji dowódcy rejonu w każdej fazie obrony.


Sieć łączności artylerii.

Artyleria forteczna i wzmocnienia, rozmieszczona w sektorze i odpowiednio od jej przewidzianej lokalizacji podporządkowana organizacyjnie dowódcom rejonów, wspierała również obronę w sąsiednich rejonach. Natychmiastowe wywołanie ognia, przygotowanie właściwego manewru ogniowego oraz zapewnienie przepływu meldunków z punktów obserwacyjnych powinna umożliwić właściwa organizacja telefonicznej sieci artylerii. Sieć ta działała niezależnie od sieci piechoty w tym samym sektorze.

Łączność artylerii w sektorze „Postojno” pododcinka „Horyń” miała być realizowana w głównej mierze przez podziemną sieć kablową. Planowana sieć łączności bazowała na dwóch centralach telefonicznych, które były jednocześnie centralami ogniowymi i dowodzenia. Centrale umieszczono w drugorzutowych schronach: nr 7 rejonu „Żalin” i w nr 10 rejonu „Złaźno”.

Współpracę pomiędzy centralami w sektorze oraz najbliższą centralą w sąsiednim sektorze umożliwiały dwa połączenia bezpośrednie. Z centralą dowodzenia w schronie nr 7 rejonu „Żalin” miała współpracować sąsiednia centrala w schronie nr 16 rejonu „Lubasza” w sektorze „Płoteczno” pododcinka „Bereźne” (pogrubione linie – patrz schemat sieci 2d). Dublowanie ważnego ze względów taktycznych połączenia bezpośredniego kolejnym, określanym jako zabezpieczające w przypadku zniszczenia pierwszego, było wymagane przez nadzorującego projekt gen. Kazimierza Sosnkowskiego mimo, że dążono do maksymalnej redukcji kosztów projektów. Takie zapewnienia pojawiały się w każdym przypadku składania planu taktyczno-fortyfikacyjnego do akceptacji generalnemu inspektorowi sił zbrojnych. W dalszych rozważaniach poruszone będą problemy związane z ilością połączeń bezpośrednich, gdyż one były nośnikiem kosztów budowy sieci kablowej.

Właściwe kierowanie ogniem artylerii umożliwiały stanowiska obserwacyjne główne lub zastępcze. Główne stanowiska obserwacyjne znajdowały się w kopułach obserwacyjnych, chroniących przed bezpośrednim ostrzałem. Obserwacyjne punkty zapasowe mogły znajdować się w kopułach bojowych dla ciężkiego karabinu maszynowego lub w kopułach z ręcznym karabinem maszynowym. Stanowiska te wyposażano w dwa telefony. Każdy z nich posiadał jedno bezpośrednie połączenie z centralą dowodzenia, poprowadzone oddzielną drogą niż kolejne z drugiego telefonu. Przykładem takiego rozwiązania jest główne stanowisko obserwacyjne w schronie nr 3 dowódcy grupy w rejonie „Żalin”. Dwa bezpośrednie połączenia, poprowadzone oddzielnymi, podziemnymi kablami, zapewniały łączność z centralą w schronie nr 7 rejonu „Żalin” (pogrubione linie – patrz schemat sieci 2e).

 

Fot. 04. Tradytor artyleryjski nr 2 o kryptonimie „Mat”. (pododcinek „Bereźne”, sektor „Jarynówka”, rejon „Mokwin”) (Fot. Tomasz Zamysłowski).

Niezawodną łączność telefoniczną, niezbędną do kierowania ogniem artylerii fortecznej w sektorze „Postojno”, miały zabezpieczyć dwa niezależne, bezpośrednie połączenia kablowe każdego schronu artylerii z jedną z dwóch central dowodzenia. Standardowym przykładem takiego rozwiązania jest schron artylerii nr 4 rejonu „Żalin”. Połączenia zrealizowano poprzez sieć kablową do centrali dowodzenia w schronie piechoty nr 7 rejonu „Żalin” (pogrubione linie – patrz schemat sieci 2f). Również dwa niezależne połączenia z centralą dowodzenia w schronie nr 7 rejonu „Żalin” otrzymał tradytor artyleryjski (do ognia jednobocznego) nr 5 rejonu „Wydumka”. Jedno z nich zrealizowano przy pomocy połączenia kablowego a kolejne poprzez drugą rokadę (pogrubione linie – patrz schemat sieci 2g) sieci napowietrznej.

Artyleria wzmocnienia miała prowadzić ogień z wcześniej przygotowanych pozycji polowych. Dla zapewnienia łączności telefonicznej przywidziano dodatkowe pary kabla, poprowadzonego z centrali dowodzenia artylerii do każdego z czterech wyprowadzeń kabla ziemnego na słupy sieci napowietrznej. Podpięcie telefonu dla stanowiska polowego artylerii lub moździerzy do kabla podziemnego łączności telefonicznej mogło być wykonane w najbliższej studzience kontrolnej z zaciskami. Lekko pofałdowany teren po stronie przeciwnika sprzyjał zastosowaniu broni stromotorowej – moździerzy do ostrzału pól martwych dla broni maszynowej.


Projekty modyfikujące sieć łączności telefonicznej wymuszone wnioskiem Kierownictwa robót nr 13

W wyniku wystąpienia ppłk. Jana Wańkowicza na początku 1938 roku o rozszerzenie sieci łączności telefonicznej w graniczących ze sobą sektorach „Tynne” pododcinka „Czudel” i „Tyszyca” pododcinka „Bereźne” ponownie przystąpiono do prac projektowych. Uznano, że oszczędny pod względem planowanych nakładów finansowych pierwotny projekt z 1936 roku wymaga korekty o dodatkowe, wtórne połączenia pomiędzy większością obiektów i centralami telefonicznymi. Zdaniem wnioskodawcy ppłk. Jana Wańkowicza zwiększona liczba połączeń była niezbędna do zapewnienia niezawodności działania łączności w trudnych warunkach bojowych. W przypadku uszkodzenia jednej z linii łączność mogła być zachowana poprzez kolejne niezależne połączenie, poprowadzone oddzielną drogą. Inspektor Saperów Sztabu Głównego po zaakceptowaniu nowego projektu sieci telefonicznej w sektorach: „Tynne” pododcinka „Czudel” i „Tyszyca” pododcinka „Bereźne”przejął na siebie pokrycie nadwyżki kosztów związanych z realizacją nowego projektu sieci łączności dla obu sektorów. W zaistniałej sytuacji wszystkie wcześniej opracowane projekty sieci łączności dla pozostałych sektorów pododcinka „Bereźne” i sektora „Postojno” pododcinka „Horyń”, oparte na tych samych założeniach, również wymagały korekty. Informacja o powtarzalności podstawowych założeń projektowych pojawiała się w kolejnych opracowaniach składanych przez gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego.

Nowo opracowany projekt modyfikujący sieć telefoniczną dla pozostałych sektorów pododcinka „Bereźne”, określany w korespondencji jako „Wariant II”, został przesłany przez inspektora armii „Polesie” gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego do inspektora saperów Sztabu Głównego gen. dyw. Mieczysława Dąbkowskiego w kwietniu 1938 roku. Zgodnie z obowiązującymi wówczas procedurami wspomniany projekt otrzymał do oceny inspektor łączności Sztabu Głównego. Mimo monitów gen. dyw. Sosnkowskiego projekt pododcinka „Bereźne” w zakresie sektora „Jarynówka” do końca sierpnia 1938 roku nie uzyskał akceptacji. Zamówienie kabli do wykonania sieci w sektorze „Jarynówka” wstrzymane przez inspektora saperów Sztabu Głównego.

Gen. dyw. Mieczysław Dąbkowski, podobnie jak inspektor armii „Polesie” gorący zwolennik rozbudowy fortyfikacji, zwrócił się o opracowanie kolejnego wariantu planu łączności pododcinka „Bereźne”, określanego w korespondencji jako „Wariant III”, który w pełni, zadowoliłby inspektorat armii „Polesie”. Opracowano również „Wariant IV” [05] sieci łączności, który ze względu na koszty budowy mógłby być pozytywnie zaopiniowany w pierwszej kolejności przez inspektora łączności Sztabu Głównego. Z racji zajmowanego stanowiska zorientowany był w podstawowych założeniach do planowania sieci telefonicznych pozycji umocnionych w Niemczech i we Francji a proponowane rozwiązania dla odcinka „Sarny” były wyjątkowo rozbudowane w porównaniu do niemieckich standardów [06].


Rozbudowa sieci telefonicznej dla sektorów „Polany”, „Jarynówka” i „Płoteczno” pododcinka „Bereźne”

Podczas prowadzonej kwerendy dokumentów w Wojskowym Biurze Historycznym w Rembertowie nie udało się dotrzeć do dokumentów wykonawczych „Wariantu IV” sieci telefonicznej dla sektorów „Polany”, „Jarynówka” i „Płoteczno” pododcinka „Bereźne”, podstawowych do przeprowadzenia analizy sieci łączności. Zagadnienie to wymaga kolejnych prac badawczych. Istnieje wprawdzie dokument z lutego 1939 roku ale referuje  plany łączności pododcinka „Bereźne” w sposób bardzo ogólny.

Rys. 04. Schemat sieci telefonicznej wewnątrz sektora zgodny z wariantem IV. Dwa bezpośrednie połączenia zapewniają łączność od dowódcy sektora do dowódcy schronu.

Czwarty wariant projektu sieci telefonicznej, opracowywany pod koniec 1938 roku, był zachowawczym pod względem zmian systemowych w łączności piechoty. Przewidywał, że dowódca sektora będzie posiadał po dwa połączenia prowadzone różnymi drogami:

– z dowódcą pododcinka,
– z sąsiednimi dowódcami sektorów – jedno bezpośrednie, drugie pośrednie,
– z dowódcami rejonów.

Dowódcy rejonów, prócz wymaganych połączeń z dowódcą sektora, posiadają jedno połączenie:

– z sąsiednimi rejonami (drugie połączenie drogą pośrednią),
– po dwa połączenia, prowadzone różny mi drogami z podległymi dowódcami zgrupowań.

Istotną zmianą było zwiększenie z jednego do dwóch bezpośrednich połączeń pomiędzy obiektami bojowymi a najbliższą centralą telefoniczną w schronie dowódcy zgrupowania lub dowódcy rejonu w zależności od przyjętej struktury dowodzenia. Połączenia prowadzone były różnymi drogami, ale drugie połączenie przechodzi przez sąsiedni obiekt w grupie. Założono również jedno dodatkowe, bezpośrednie połączenie pomiędzy dowódcami zgrupowań.

Ważne zmiany ze względu na organizację łączności  wprowadzono w sieci telefonicznej artylerii w stosunku do pierwotnego planu. Przyjęto, że artyleria forteczna i wzmocnienia bazować będzie na niezależnej sieci telefonicznej z jedną centralą „dowodzenia” i dwiema „ogniowymi”. Centrale telefonicznej łączności artylerii do wzajemnej komunikacji w ramach jednego sektora otrzymały po trzy bezpośrednie połączenia telefoniczne dwoma niezależnymi drogami a po dwa połączenia z odpowiadającymi im centralami w sąsiednich sektorach. Lokalizację centrali telefonicznej dowodzenia łączności artylerii (dalej centrala dowodzenia) przewidziano w schronie bojowym dowódcy sektora na pozycji tyłowej mniej narażonym na bezpośredni ostrzał niż obiekty pierwszego rzutu.  Centrale ogniowe telefonicznej łączności artylerii (dalej centrale ogniowe) umieszczono w obiektach bojowych wewnątrz pozycji umocnionej. Przepływ informacji zapewniały dwa połączenia prowadzone niezależnymi liniami z każdym obiektem artyleryjskim i piechoty w przypadku, kiedy przewidziano w nim stanowisko obserwatora artylerii. Zdecydowano się na wykonanie dodatkowego, trzeciego połączenia dla stanowiska obserwatora artylerii w schronie piechoty z centralą dowodzenia artylerii.

Współdziałanie centrali dowodzenia i central ogniowych z artylerią wzmocnienia w rejonie umożliwiały dodatkowe wyprowadzenia.

Rys. 05. Schemat sieci telefonicznej artylerii zgodny z wariantem IV. Literami oznaczono: A – centrala tel. artylerii, O – schron ze stanowiskiem obserwatora artylerii, P – centrala tel. piechoty, T – schron artylerii.

Zdaniem twórców projektu, tak opracowana telefoniczna sieć artylerii umożliwiała skuteczne kierowanie ogniem artyleryjskim prowadzonym ze stanowisk w tradytorach lub ogniem artylerii wzmocnienia nawet w przypadku zniszczenia jednej z dwóch central ogniowych w danym sektorze. Obowiązki utraconej centrali ogniowej przejmowała centrala dowodzenia. Posiadała bezpośrednie połączenia telefoniczne ze wszystkimi stanowiskami obserwatorów artylerii oraz z obiektami artylerii w sektorze. W ten sposób została wyeliminowana jedna z podstawowych niedogodności pierwszego wariantu telefonicznej sieci artylerii z 1935 roku, który bazował na dwóch centralach wypełniających zadania zarówno central dowodzenia jaki i ogniowych. Ze względu na specyfikę kierowania ogniem zakładano umieszczenie tych central telefonicznych artylerii w obiektach bojowych w wewnątrz pozycji umocnionej. Obiekty te były bardziej narażone na bezpośredni ostrzał lub atak nieprzyjaciela niż schron dowodzenia na pozycji tyłowej.

W celu uzyskania właściwej współpracy z artylerią wzmocnienia przyjęto, że każda centrala ogniowa oraz centrala dowodzenia, będzie posiadać połączenia wyprowadzające. Przewidziano możliwość podłączenia stanowisk artylerii wzmocnienia do rokady poprzez studzienki kablowe, wykonane podczas budowy sieci łączności.


Obsługa sprzętu łączności

Do obsługi sprzętu łączności telefonicznej przewidziano obsługę w niezbędnej ilości ze względu na ograniczoną ilość pomieszczeń w obiektach bojowych. Centrale telefoniczne umieszczono w pomieszczeniach wykorzystywanych również jako ubikacje. Miejsca na telefony przewidziano na przeznaczonych dla nich półkach a tylko w wyjątkowych przypadkach w niszach ściennych.

W kalkulacji niezbędnej obsługi pod względem ilościowym przyjęto:

– centrala telefoniczna i aparat stacyjny                                                           1 podoficer i 3 telefonistów
– mała centrala telefoniczna i aparat stacyjny                                                 3 telefonistów
– aparat telefoniczny piechoty –                                                                         1 telefonista [07]
– aparat telefoniczny artylerii (obserwator art. lub w obiekcie art.)             2 telefelefonistów

Należy zwrócić uwagę na fakt, że aparaty stacyjne przewidziano jedynie w schronach dowódców rejonów i w schronach z centralami artylerii. Obserwatorzy lub operatorzy sprzętu telefonicznego, mogli wykonywać wszelkie czynności na swoich stanowiskach dzięki użyciu słuchawek nausznych i mikrofonów napierśnych. Identyczne rozwiązanie zastosowane było  w aparacie odzewowym łącznicy. Centrale wyposażano w łącznice 6 i 12 parowe w zależności od potrzeb sieci.

Do obiektów z zakwaterowaną obsługą 81 mm moździerzy piechoty wz. 31 (Stokesa) przydzielono jednego telefonistę z aparatem i zapasem kabla polowego do zapewnienia łączności  podczas prowadzenia ognia z pozycji polowej.

Do nadzoru sieci telefonicznej i napraw eksploatacyjnych linii telefonicznych w gestii dowódcy sektora był oficer łączności oraz trzy patrole telefoniczne. W skład patrolu wchodził podoficer i trzech telefonistów. Do dyspozycji dowódcy regionu przydzielono jednego podoficera – mechaniku telef. z kwalifikacjami montera kablowego do utrzymania sprzętu telefonicznego w obiektach.


Koszty wykonania sieci telefonicznej

Kosztorys wykonania sieci łączności dla 3 sektorów pododcinka „Bereźne”, a mianowicie: „Polany”, „Jarynówka” i „Płoteczno”, zgodnie z pierwotnym planem taktyczno-fortyfikacyjnym z 1936 roku wynosił 588 707 zł. W wyniku proponowanych zmian w ilości połączeń dublowanych w zakresie sieci artylerii, przewidziane koszty wykonania sieci telefonicznej według wariantu IV wzrosły do 1 020 000 zł.

Głównym nośnikiem kosztów wykonania łączności telefonicznej była sieć kablowa. Do jej budowy wykorzystywano kable o dużej odporności na uszkodzenia mechaniczne, co było jednym z podstawowych kryteriów ich oceny w trudnych warunkach pola walki. Podstawowym zabezpieczeniem jakie stosowano był pancerz wykonany poprzez ciasny oplot z ocynkowanych drutów stalowych.

Wykonanie 1 km linii naziemnej linii przez odziały KOP dla dwóch przewodów na słupach o wysokości 5-7 metrów określano w 1936 roku na około 425 zł (rok później było to 450,00 zł), przy uwzględnionym koszcie podwieszenia przewodów w kwocie 125 zł. Natomiast koszt wykonania oprac ziemnych, betoniarskich i montażowych określono na 2820 zł. W sieci łączności przewidywano użycie kabli o 2, 4, 6, 10, 15 i 20 parach przewodów.

Największe zapotrzebowanie było na dwu i czertoparowe. Cena 1 km tych kabli, zakupionych w przetargu publicznym, wynosiła odpowiednio 3100 zł i 3700 zł. Czyli łączny koszt 1 km podziemnej sieci kablowej wynosił odpowiednio 5920 zł i 6520 zł. W przypadku zastosowania kabla dwudziestoparowego koszty 1 km sieci wzrastały do wartość 9220 zł.

Kable dla podziemnej sieci telefonicznej były wytwarzane przez polskich producentów. W przypadku budowy sieci telefonicznej dla Okręgu Warownego „Śląsk” [08] wybrano w drodze przetargów, zgodnie z zasadami wydatkowania środków pochodzących z budżetu państwa od 1933 roku, trzy największe firmy w zakresie produkcji kabli. Były to firmy:

– Towarzystwo Akcyjne „Kabel Polski SA” w Bydgoszczy,
– Polskie Fabryki Kabli i Walcownia Miedzi SA w Ożarowie,
– Fabryka Kabli SA w Krakowie.


Przypisy:

[01] – Plan taktyczno-fortyfikacyjny sektora „Postojno”. CAW I.302.4.2118.
[02] – Powierzchnia izby dla średniej wielkości centrali na 12 par przewodów nie powinna być mniejsza od 4 m2 o ile nie przewidywano w niej prycz do spania. CAW I.302.4.2118.
[03] – W miejscach, gdzie ze względu na warunki terenowe nie można było spełnić wymóg głębokości położenia kabla, należało kabel zabezpieczyć przez przykrycie go odpowiedniej grubości płytami betonowymi lub kamieniami. Jedakowie zabezpieczenie  przed oddziaływaniem pocisków daje 1 metr ziemi, 20 cm żelbetonu lub kamienia, 1 warstwa szyn kolejowych albo belek dwuteowych o wysokości 18 cm.
[04] – Załącznik nr 9 j i 9 k do Planu taktyczno-fortyfikacyjnego pododcinka „Bereźne” oraz południowej części pododcinka „Czudel” (sektor „Tynne”), Część IV, Plan organizacji i rozbudowy łączności. CAW I. 302.4.2098.
[05] – Referat w sprawie planów łączności pododcinka „Bereźne”. CAW I.302.4.2124.
[06] –  Niemiecka, forteczna łączność telefoniczna. Część 1 i Niemiecka, forteczna łączność telefoniczna. Część 2,  Sieć telefoniczna dla obsługi niemieckiej fortyfikacji stałej, Część I oraz  Sieć telefoniczna dla obsługi niemieckiej fortyfikacji stałej. Część 2,  Mariusz Kisiel, strona internetowa „Hauba – przenikliwy chłód stali i betonu„.
[07] – zmiana dyżurów z załogi piechoty.
[08] – Dostawcy kabli telefonicznych dla potrzeb Obszaru Warownego „Śląsk” – Mariusz Kisiel, Śląski rocznik forteczny, Stowarzyszenie na Rzecz Zabytków Fortyfikacji „Pro Fortalicium” Bytom 2020.

Polskie kopuły pancerne na sowieckich schronach Linii Mołotowa odcinka Rawsko Ruskiego Rejonu Umocnionego w aktualnych granicach Polski

Posted on Posted in Fortyfikacje sowieckie

Opracował: Paweł Sokalski

Fot. 01. Sześciostrzelnicowa kopuła obserwacyjna wykonana w Zakładach Ostrowieckich, p.o. Mosty „Małe” (Fot. P. Sokalski).

Bardzo często osoby odwiedzające turystycznie Roztocze, a przy okazji schrony bojowe tak zwanej Linii Mołotowa, (prawidłowa nazwa tych fortyfikacji to Umocnienia Nowej Granicy Państwowej), zwracają uwagę na duże, głębokie, najczęściej okrągłe, bądź ośmiokątne otwory na stropach schronów z wąskim kanałem prowadzącym do ich wnętrza. Część osób prawidłowo zakłada, że mogą to być otwory technologiczne pod kopuły pancerne, a takowe na Roztoczu możemy również odnaleźć. Nie ma ich dużo, zaledwie 5 sztuk, ale skąd się tu wzięły i jak miały funkcjonować, nierzadko jest zaskoczeniem dla eksploratora. Jedyną z nielicznych informacji, jaką o nich odnajdziemy to taka, że są to polskie kopuły pancerne i tak naprawdę niewiele więcej; czasami pojawia się również skrócona nazwa producenta. Może więc warto choć odrobinę temat rozwinąć.

Wspomniane pancerze zostały wykonane w przedwojennej Polsce dla potrzeb nowo budowanych, polskich fortyfikacji granicznych. Zachowane do dziś kopuły, jakie możemy odnaleźć na roztoczańskim odcinku sowieckich umocnień, wchodzących w skład Rawsko-Ruskiego Rejonu Umocnionego, w większości przypadków zostały przejęte przez Armię Czerwoną w 1939 roku na składach i placach budów polskich schronów bojowych na wschodzie, głównie w rejonie  Sarn na Polesiu.

Temat związany z historią polskich kopuł pancernych jest bardzo rozległy, ograniczę się więc do niezbędnego minimum i tylko typu, jaki odnajdziemy na Roztoczu. Do dziś na stropach sowieckich schronów na terenie gminy Lubycza Królewska zachowały się tylko 4 kopuły pancerne i jedna pod Wolą Wielką w gminie Narol. Reprezentują one 2 różne typy pancerzy pochodzące z jednej fabryki, Zakładów Ostrowieckich – Spółki Akcyjnej Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich. Rozpoznamy je po naniesionym podczas odlewania na wewnętrznej stronie ściany symbolu – Z.O., uzupełnionym o numer partii oraz rok produkcji i numer seryjny. Nie jest to jedyny w okresie międzywojennym producent tego typu pancerzy.

 

Rys. 01. Schemat kopuły obserwacyjnej z 1936 roku, wyprodukowanej przez Zakłady Ostrowieckie, umieszczonej we wnęce technologicznej schronu rys. Franz Aufmann.

Produkowane były również w Hucie Zygmunt w Bytomiu (przed zmianą nazwy Huta Hubertus) i Hucie Batory wchodzących w skład Wspólnoty Interesów Górniczo-Hutniczych S.A. oraz w Spółce Górniczo Hutniczej Karwina-Trzyniec S.A., zakładu znajdującego się na przejętych w 1938 roku przez Polskę terenach Czechosłowacji. Jednego z głównych producentów opancerzeń dla fortyfikacji czechosłowackich. W każdym z tych przedsiębiorstw powstawały inne modele kopuł pancernych.

Dzisiaj, oglądając zachowane na schronach pancerze, widzimy tak naprawdę tylko sam korpus, pozbawiony praktycznie wszystkich elementów wyposażenia i trudno nam wyobrazić sobie, co się znajdowało wewnątrz, jak funkcjonowała w nim obsługa schronu i z jakimi problemami się borykała. Brak jest informacji, w jakim stanie wyposażenia kopuły te trafiały na schrony Linii Mołotowa. Raczej powinny być w miarę kompletne, choć jak możemy zaobserwować w obiektach z zamontowanymi korpusami, nie wszędzie była wykorzystywana, np. płyta podłogowa z walcowanej blachy.

 

Rys. 02 A. Przekrój w płaszczyźnie pionowej przez strzelnicę kopuły. 1. Korpus kopuły, 2. Zasuwa, 3. Prowadnica górna, 4. Prowadnica dolna, 5. Śruba mocująca prowadnicę, 6. Podkładka ołowiana. Rys. 02 B. Przekrój w płaszczyźnie poziomej przez strzelnicę kopuły. 1. Korpus kopuły, 2. Zasuwa, 4. Prowadnica dolna, 7. Wkręt ograniczający ruch zasuwy. (Rys. Franz Aufmann).

Produkcja pancernej kopuły obserwacyjnej wg instrukcji Fort. 15-1936 została zlecona w 1936 roku Spółce Akcyjnej Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich, która w tym okresie jako jedyna w Polsce międzywojennej posiadała odpowiednie zaplecze umożliwiające wytwarzanie tak dużych i ciężkich odlewów. Założenia projektowe zakładały wytwarzanie kopuł obserwacyjnych ze staliwa węglowego o podwyższonej jakości oraz staliwa chromowo-niklowego, wykazującego wyższą odporność na potencjalny ostrzał. Korpusy w fazie produkcji, już po odlaniu, poddawane były długotrwałym zabiegom obróbki cieplnej usuwającej wewnętrzne naprężenia mogące w późniejszym okresie prowadzić do wewnętrznych pęknięć osłabiających wytrzymałość kopuły. Pancerze poddawane były kilkunastu kontrolom jakości technicznej. Przeprowadzono również badania odporności pancerza na trafienia pociskiem. Tylko część z nich przechodziła pozytywnie weryfikację i trafiała na stropy schronów bojowych.

Wspomniana kopuła obserwacyjna zastąpiła prototypowy model opracowany w 1934 roku o czterech wąskich szczelinach obserwacyjnych. Wprowadzone w niej w 1936 duże otwory rozglifiające się na zewnątrz o wymiarach 8 x 10 cm wewnątrz kopuły, umożliwiały zarówno obserwację, jak i prowadzenie ognia z broni ręcznej. Grubość korpusu wynosiła ok. 11 cm. W pasie strzelnic, po obróbce dostosowującej zamknięcia otworów, ścianka posiadała średnio do 9-10 cm. Grubość ta zapewnić miała ochronę przed przebiciem pancerza po trafieniu pociskiem 150 mm. Odlewano ją w dwóch wersjach cztero – i sześciostrzelnicowej. W każdym przypadku kąt prowadzenia obserwacji wynosił w poziomie 60 stopni. a płaszczyźnie pionowej uzależniony był od głębokości osadzenia kopuły w stropie i wynosił maksymalnie 25 stopni. Strzelnice rozmieszczono w stosunku do osi pancerza również co 60 stopni. W wersji czterostrzelnicowej pole obserwacji wynosiło 240 stopni. Strzelnice zamykane były metalowymi, łukowatymi zasuwami o grubości 3 cm, mocowanymi w poziomych prowadnicach, pomiędzy którymi znajdował się otwór obserwacyjny. Cały element zamykania wraz z prowadnicami dopasowywany był fabrycznie do konkretnego otworu i nie mógł być używany zamiennie w innej strzelnicy. Zgodnie ze sztuką fortyfikacyjną wszystkie połączenia śrubowe zaopatrzone były w ołowiane podkładki, zapobiegające przenoszeniu naprężeń w momencie trafienia kopuły pociskiem. Zastosowany system zamykania otworów nie spełniał wymogów gazoszczelności.

 

Fot. 02. Kopuła obserwacyjna w niezabetonowanym szybie technologicznym punkt oporu Wielki Dział (Fot. P. Sokalski).

Problemem była wysokość korpusu, wynosiła wewnątrz tylko 150 cm, przez co osoba obserwująca lub prowadząca ostrzał pozostawała przez dłuższy czas w bardzo niewygodnej pozycji. Miejsca wewnątrz brakowało również w sytuacji, kiedy obserwator artyleryjski dokonywał obliczeń bądź zapisków obserwacji. Problematyczne okazały się również same zamknięcia otworów, które po otrzymaniu celnego trafienia odkształcały się i blokowały w pozycji zamkniętej. Po zgłoszonych i uwzględnionych uwagach opracowano kolejną wersję kopuły obserwacyjnej, a produkcja jej została w 1939 roku przeniesiona do nowo powstałej Spółki Górniczo-Hutniczej Karwina-Trzyniec S.A. Odlewany tam pancerz oznaczony został jako kopuła obserwacyjna dla obserwatora artylerii.

Na Roztoczu odnajdziemy trzy takie opancerzenia, dwa standardowe z sześcioma strzelnicami na punkcie oporu Mosty Małe oraz Wielki Dział i jedną z czterema otworami  obserwacyjnymi na punkcie oporu Dęby. Kopuła znajdująca się na stoku Wielkiego Działu nie została zamontowana. Obecnie stoi w niezalanym betonem szybie technologicznym, co umożliwia oglądanie całego korpusu z zewnątrz, oraz ocenienie systemu mocowania korpusu do stropu, a właściwie to jego brak. Niestety schron został zamknięty i nie ma możliwości zobaczenia jego wnętrza. Czterostrzelnicowa kopuła znajdująca się na punkcie oporu Dęby jest szczególnie warta uwagi. Na ziemiach polskich zachowały się tylko dwa jej egzemplarze, jedna znajduje się na twierdzy modlińskiej w grupie fortecznej Carski Dar, kopuła ta została poddana jednak modyfikacjom. Ta znajdująca się na Dębach jest w oryginalnym stanie, choć niestety pozbawiona prawie wszystkich wewnętrznych akcesoriów. Ocalały dwa elementy prowadnic górnych zamykania otworu. Dodatkowo posiada bardzo charakterystyczne ślady ostrzału dające wyobrażenie o celności atakujących oraz jak mocne uderzenia kopuła mogła na siebie przyjąć. Nie wyobrażam sobie jednak, co mogło dziać się z człowiekiem, który w tym czasie przebywał w kopule.

 

Fot. 02. Czterostrzelnicowa kopuła obserwacyjna wykonana w Zakładach Ostrowieckich, p.o. Dęby. (Fot. P. Sokalski).

Kopuła bojowa na ckm z 1937 roku to kolejny typ pancerza, jaki odnajdziemy na Roztoczu. Jej dwa egzemplarze zostały zamontowane na jednym punkcie oporu – p.o. Mosty Małe. Wyprodukowane, tak jak poprzednie, w Zakładach Ostrowieckich. Jest to zdecydowanie większy pancerz od przedstawionego powyżej. Produkowany był początkowo w wersji czterostrzelnicowej, w późniejszym okresie z dwoma dodatkowymi otworami obserwacyjnymi. Rozstawienie otworów strzelniczych względem osi kopuły wynosiło 60 stopni, w przypadku egzemplarzy o czterech strzelnicach wykonywano trzy otwory w rozstawie co 60 stopni w kierunku zakładanego prowadzenia ognia czołowego oraz jeden otwór naprzeciw środkowej strzelnicy w kierunku obrony zapola. Odlewana była ze staliwa chromowo-niklowego w dwóch różnych grubościach pancerza, w zależności od zakładanej odporności na ostrzał ok. 14 i 18 ±0,5 cm grubości. Na wysokości otworów strzelniczych mogła być zastosowana dodatkowa metalowa opaska pogrubiająca pierwotne opancerzenie. Dla bezpieczeństwa strzelca, wewnętrzna powierzchnia czaszy kopuły była zabezpieczoną stalową podsufitką z tłoczonej blachy, która chroniła przed ewentualnymi odpryskami do wewnątrz twardego pancerza głównego. Wojenne doświadczenia wykazały, że samo uderzenie pocisku artyleryjskiego w kopułę, bez jej przebicia, eliminowało jej załogę z dalszej walki. Otwór strzelnicy rozglifiający się na zewnątrz składał się z dwóch części; górnej obserwacyjnej i dolnej strzelniczej. W dolnej części montowana była od zewnątrz stożkowata wkładka ze stopniami antyrykoszetowymi i otworem strzelniczym ciężkiego karabinu maszynowego. W części obserwacyjnej znajdowało się montowane od wewnątrz na 4 śruby zamknięcie otworu. Były to stalowe płyty tworzące formę pancerza skrzynkowego pomiędzy którymi znajdował się obrotowy wałek z przeziernikiem. Jego obrót w pancerzu umożliwiał gazoszczelne zamknięcie otworu obserwacyjnego. Oba te elementy były dopasowywane do konkretnego otworu w kopule. Strzelnice posiadały swoją numerację wybitą nad otworem, identyczne numery posiadały dopasowane do strzelnicy wkładki.

Podest stanowiła gruba blacha walcowana, w której wykonano właz wejściowy oraz otwór zrzutni łusek w osi kopuły wraz z otworami montażowymi kolumny ciężkiego karabinu maszynowego. Obrotowe ramię z podstawą forteczną umożliwiało obrót broni w kierunku otworu strzelniczego kopuły i stabilne prowadzenie ognia. Korpus kopuły mocowany był w szybie technologicznym przy pomocy stalowych kotw umieszczonymi w spodzie wnęki i przechodzącymi przez otwory montażowe kołnierza korpusu. Po skręceniu elementów pustą przestrzeń zalewano betonem.

 

Fot. 03. Wnętrze kopuły bojowej, brak wyposażenia oraz podestu kopuła bojowa z 1938 roku p.o. Mosty Małe. (Fot. P. Sokalski).
Fot. 04. Czterostrzelnicowa kopuła bojowa z 1938 roku p.o. Mosty Małe. (Fot. P. Sokalski).

Założenia projektowe rosyjskich inżynierów fortyfikacyjnych zakładały wykorzystanie kopuł pancernych, zarówno własnej produkcji i tych przejętych na okupowanych terenach. Miały pełnić przede wszystkim rolę stanowisk obserwacyjnych bez wykorzystywania przyrządów optycznych, ewentualnie obrony bliskiej schronu bojowego z broni ręcznej. Na całej linii Mołotowa nie odnotowano, montażu sowieckich kopuł, nieliczne odnaleźć możemy jedynie na pozostałościach starszych fortyfikacji – Linii Stalina. Obiekty, na których planowano wykorzystać tego typu pancerze, to modyfikacje typowych konstrukcji ze zmienioną bryłą zewnętrzną schronu i dobudowanym wewnątrz szybem wejściowym. Zaprojektowano i zrealizowano również schrony bojowe, które występowały tylko w wersji wyposażonej w kopuły. Zarówno uzbrojenie schronu i kierunek prowadzenia ognia nie miały znaczenia przy doborze schronów, raczej zwracano uwagę na wzajemne usytuowanie w stosunku do innych obiektów punktu oporu. Najczęściej wyposażano w kopuły schrony wysunięte w pierwszej linii obrony. Nie planowano instalacji pancerzy w punktach oporu pozycji tyłowych. Kopuły instalowano na schronach broni maszynowej, przeciwpancernej i artyleryjskiej. Na obiektach do ognia czołowego, jak i ognia flankującego – schronach do ognia jednobocznego i dwubocznego. Jednak zdecydowana większość obiektów, na których planowano zamontować kopuły, to schrony do ognia flankującego. Ciekawostką jest również planowanie wyposażania jednoizbowych schronów obserwacyjnych w kopuły pancerne, ale sowieckiej produkcji.

 

Rys. 03. Przykład modyfikacji schronu bojowego. A- Ściana oryginalna schron OPPK, B- modyfikacja ściany czołowej schronu umożliwiająca instalację kopuły pancernej. Linią przerywaną zaznaczono zarys wnęki przeznaczonej do zalania betonem. rys. Franz Aufmann.

W obu zachowanych kopułach bojowych na punkcie oporu Mosty Małe, nie zainstalowano blach podestów, umożliwiających montaż kolumny ciężkiego karabinu maszynowego. Co potwierdzałoby tezę o wykorzystaniu pancerzy, głównie jako obiektów do prowadzenia obserwacji lub ewentualnych planach dostosowania ich do innego systemu uzbrojenia. Polskie kopuły w centralnej Polsce uzbrajano w modyfikacje Browninga z 1917 roku, ciężkie karabiny maszynowe wzór 30. Na wschodniej ścianie kopuły wyposażone miały być w system ciężkich karabinów maszynowych Maxim, który był też wykorzystywany przez Armię Czerwoną, więc modyfikacja uzbrojenia przez nich była raczej mało prawdopodobna. Przy montażu kopuł przez Armię Czerwoną, we wnękach technologicznych, zrezygnowano z zakotwiczania korpusu do bryły obiektu, tak jak to widzimy przy schronie na stoku Wielkiego Działu. Efekty zaniechania możemy obserwować na zdjęciach archiwalnych wysadzonych przez Niemców obiektów, kiedy to wewnętrzna eksplozja wyrywa ze stropu samą kopułę lub wraz z betonowym pierścieniem. Wykonanie otworu technologicznego pod kopułę osłabiało w tym miejscu również całą konstrukcję schronu. Analizując dzisiaj uszkodzenia obiektów w wyniku eksplozji wewnątrz budowli, widzimy, że bardzo często schron pękał właśnie w tym miejscu, gdzie było lub miało być zainstalowane opancerzenie.

Na Roztoczu, w zrealizowanych schronach bojowych, montaż kopuł pancernych przewidziano tylko w obiektach do ognia jednobocznego. Dzisiaj na tym odcinku fortyfikacji posiadamy 5 zachowanych korpusów, niestety w żadnym z obiektów nie zachowały się elementy wyposażenia. Archiwalne zdjęcia potwierdzają wyposażenie obiektów w 3 kolejne kopuły, najprawdopodobniej trafiły one do przetopienia jeszcze w okresie wojny. Tak naprawdę zastanawiająca jest ilość schronów bojowych, w których planowano montaż takich pancerzy. Na sześciu zrealizowanych głównych punktach oporu p.o. Mosty Małe, Dęby, Goraje, Wielki Dział, Brusno Stare i Brusno Nowe przewidziano montaż aż 15 takich opancerzeń, a jest to odcinek zaledwie 30 kilometrów umocnień. Wydaje się wręcz niemożliwym, by Armia Czerwona przejęła aż tyle kopuł pancernych, by mogła w nią wyposażyć całą swoją nowo budowaną linię fortyfikacji. Może jednak miały być tu też zainstalowane ich rodzime pancerze, które nigdy nie zostały wyprodukowane lub nie dotarły do miejsc przeznaczenia.


Pierwotny tekst opracowania został opublikowany w kwartalniku „Przestrzeni Pogranicza” nr 3/2022.

Spis schronów, w których zamontowano bądź planowano montaż kopuł pancernych oraz ich uzbrojenie.

NPS-3 – ciężki karabin maszynowy 7,62 mm Maxim 1910/30 w wersji fortecznej
DOT-4 – zestaw forteczny, armata przeciwpancerna 45 mm wzór 20K i zsynchronizowany z nią ciężki karabin maszynowy Diegtiariow DS 7,62 mm
Ł-17 – czołgowa armata 76,2 mm Ł-11 na lawecie fortecznej

Punkt oporu Mosty Małe
01-PPK GPS: N: 50°19’35.88″ E: 23°33’52.07″, dwukondygnacyjny schron na dwa ciężkie karabiny maszynowe do ognia bocznego, uzbrojenie 2 x NPS-3, rkm obrony bliskiej. Schron wyposażony w sześciostrzelnicową polską kopułę obserwacyjną, wykonaną w Zakładach Ostrowieckich w roku 1937. Sygnatura Z.O. 1937 N 1017 87. Schron w dobrym stanie zachowania, posiada zachowane opancerzenia NPS-3.

02-OPPK GPS: N: 50°19’38.90″ E: 23°34’18.38″, dwukondygnacyjny  schron do ognia bocznego na armatę przeciwpancerną i ckm  ze stanowiskiem ckm w orylonie, uzbrojenie 1 x DOT-4, 2 x NPS-3, rkm obrony bliskiej. Obiekt wyposażony w polską kopułę bojową z 1937 roku, wykonaną w Zakładach Ostrowieckich w 1938 roku. Sygnatura Z.O. 1938 N 1059 129. Schron częściowo uszkodzony, ale w dobrym stanie, opancerzenia uzbrojenia zostały odstrzelone.

03-PPK GPS: N: 50°19’14.55″ E: 23°35’14.85″, jednokondygnacyjny schron do ognia bocznego na trzy stanowiska ckm w tym jedno w orylonie, uzbrojenie 3 x NPS-3. Schron wyposażony w polską kopułę pancerną z 1937 roku wyprodukowaną w Zakładach Ostrowieckich w 1938 roku. Sygnatura Z. O. 1938 N 1039 111. Obiekt w dobrym stanie zachowania, posiada zainstalowane opancerzenia broni maszynowej.

Punkt oporu Dęby
04-OPPK GPS: N: 50°19’56.01″ E: 23°30’02.66″, jednokondygnacyjny schron do ognia bocznego na armatę przeciwpancerną i ckm ze stanowiskiem ckm w orylonie, uzbrojenie 1 x DOT-4, 2 x NPS-3. Obiekt wyposażony w polską kopułę obserwacyjną, wyprodukowaną w Zakładach Ostrowieckich. Sygnatura Z.O. 1937 N 1029 92. Jest to jeden z dwóch zachowanych egzemplarzy tej czterostrzelnicowej kopuły w Polsce. Schron w dostatecznym stanie zachowania, pozbawiony opancerzeń oraz posiadający uszkodzenia części stropów wewnętrznych.

05-OPPK GPS: N: 50°19’51.70″ E: 23°30’24.09″, dwukondygnacyjny schron do ognia bocznego na armatę przeciwpancerną i ckm ze stanowiskiem ckm w orylonie, uzbrojenie 1 x DOT-4, 2 x NPS-3, rkm obrony bliskiej.

06-OPPK GPS: N: 50°19’40.55″ E: 23°30’54.04″, dwukondygnacyjny schron do ognia bocznego na armatę przeciwpancerną i ckm ze stanowiskiem ckm w orylonie, uzbrojenie 1 x DOT-4, 2 x NPS-3. Obiekt wyposażony był najprawdopodobniej w polską kopułę bojową o czterech strzelnicach pochodzącą z Zakładów Ostrowieckich (ocena na podstawie archiwalnego zdjęcia), nie zachowała się do naszych czasów. Schron mocno uszkodzony, posiada zerwane stropy i ścianki działowe, pozbawiony jest wszystkich opancerzeń.

07-APK GPS: N: 50°19’17.11″ E: 23°31’22.25″, dwukondygnacyjny artyleryjski schron do ognia bocznego na dwie 76  mm armaty i ckm w orylonie, uzbrojenie 2 x Ł-17, 1 x NPS-3. Schron nie został ukończony, nie zainstalowano w nim opancerzeń artyleryjskich, opancerzenie karabinu zostało odstrzelone. Obiekt wyposażony został w polską czterootworową kopułę obserwacyjną wykonaną w Zakładach Ostrowieckich, prawdopodobnie jeszcze w okresie wojny została przetopiona. Zachowały się jedynie zdjęcia archiwalne, pokazujące schron bezpośrednio po jego wysadzeniu. Obiekt mocno zniszczony.

Punkt oporu Goraje
08-PPK GPS: N: 50°18’32.09″ E: 23°27’09.97″, dwukondygnacyjny schron na dwa ciężkie karabiny maszynowe do ognia bocznego, uzbrojenie 3 x NPS-3.

09-PPK GPS: N: 50°18’05.23″ E: 23°27’01.16″, dwukondygnacyjny schron na dwa ciężkie karabiny maszynowe do ognia bocznego, uzbrojenie 2 x NPS-3.

Punkt Oporu Wielki Dział
10-OPPK GPS: N: 50°17’24.07″ E: 23°23’36.45″, dwukondygnacyjny schron do ognia bocznego na 45 mm armatę  i ckm, ze stanowiskiem ckm w orylonie, uzbrojenie 1 x DOT-4, 2 x NPS-3. Schron posiada wszystkie opancerzenia podstawowych strzelnic. Wyposażony został w polską sześciootworową kopułę obserwacyjną. Sygnatura Z.O. 1936 N 64 10. Schron zachowany w bardzo dobrym stanie.

Punkt oporu Brusno Stare
11-APK GPS: N: 50°14’36.33″ E: 23°20’56.12″, dwukondygnacyjny artyleryjski schron do ognia bocznego na dwie 76  mm armaty i ckm w orylonie, uzbrojony 2 x Ł-17, 1 x NPS-3. Schron został wyposażony w polską kopułę pancerną, nie zachowaną do naszych czasów. Najprawdopodobniej była to kopuła obserwacyjna wyprodukowana w Zakładów Ostrowieckich. Informacja oparta na analizie zachowanego zdjęcia, na którym kopuła leży na stropie wysadzonego schronu.

Punkt oporu Brusno Nowe (Podemszczyzna)
Na punkcie oporu zaplanowano wyposażyć 4 schrony w kopuły pancerne, wszystkie były identycznie uzbrojone 1 x DOT-4, 2 x NPS-3.
12-OPPK GPS: N: 50°14’29.16″ E: 23°16’52.12”,
13-OPPK GPS: N: 50°14’09.79″ E: 23°18’54.93″,
14-OPPK GPS: N: 50°14’21.23″ E: 23°18’18.97″,
15-OPPK GPS: N: 50°13’42.18″ E: 23°17’19.28”.

Sieć telefoniczna dla obsługi niemieckiej fortyfikacji stałej, Część I

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie
Opracował: Mariusz Kisiel
Oznacznik kablowy umieszczony nad głowica kablową słupkowej komorze kablowej nr 4 zlokalizowanej w miejscowości Piękna Góra. Fot. Karol Dadas.

1. Początki telefonu

Już w XVII w. zwrócono uwagę na możliwość przesyłania głosu za pośrednictwem metalowego przewodu. Używano do tego dwóch metalowych naczyń połączonych drutem. Pierwsze znane próby rozmowy na odległość podejmowano już w dawnych Chinach stosując metalowe kubki połączone naprężonym sznurkiem. Nazywano to telefonem nitkowym. Z takim urządzeniem w XVII wieku eksperymentował angielski uczony Robert Hooke, któremu udało się w ten sposób skomunikować na odległość 800 m.

Za wynalazcę telefonu uważa się jednak Aleksandra Grahama Bella, który pierwszy opatentował ten wynalazek w 1876 roku zgłaszając go do urzędu patentowego kilka godzin przed Elishem Grayem. Nad telefonem pracował też Włoch Antonio Meucci. W pracy nad wynalazkiem przełomowy był rok 1857. Włoch posiadał działający prototyp urządzenia zapewniający połączenie między dwoma pomieszczeniami znajdującymi się na różnych kondygnacjach. W kolejnych latach włoski pionier telekomunikacji udoskonalił swoje urządzenie, które nazwał „teletrofono”. Ze względów finansowych nie zgłosił jednak swojego patentu co wyeliminowało go prawnie z grona wynalazców. Podobnych prac nad tym wynalazkiem podejmował się też Niemiec Philipp Reis. Sukces telefonu Bella wyniknął bezpośrednio z prac nad udoskonaleniem telegrafu.

Kolejnym etapem rozwoju telefonu było wynalezienie przez Thomasa Edisona mikrofonu węglowego, który opatentował w 1877 roku. Poprawiło to znacznie komfort i jakość prowadzonych rozmów. W pierwszej fazie rozwoju systemów telefonii przewodowej było połączenie dwóch użytkowników, które realizowano ręcznie. Operator systemu łączył ze sobą dwie linie za pomocą wtyczki i gniazda. Przełomowy moment w rozwoju telefonii nastąpił wraz z wynalazkiem automatycznej centrali telefonicznej dokonanym w 1889 roku przez Almona Browna Strowgera. Od tego czasu nastąpił znaczący rozwój publicznych sieci telefonicznych. W roku 1896 Graham Bell udoskonalił swój wynalazek i wyposażył pierwsze telefony w okrągłą tarczą do wybierania numeru.


2. Telefonizacja armii niemieckiej

Wynalezienie telefonu pozwoliło na szybkie porozumiewanie się na dalekie odległości i w nieograniczony sposób przesyłać wiadomości głosowe. Europejskie armie szybko zauważyły zalety tego wynalazku i pod koniec XIX wieku zaczęły masowo wdrażać go do swoich struktur. Połączenia telefoniczne stosowano do organizacji łączności pomiędzy ośrodkami dowodzenia, garnizonami, zespołami koszarowymi i wewnątrz twierdz fortowych łącząc ich poszczególne elementy.

Armia niemiecka bardzo szybko dostrzegła szerokie możliwości jakie dawała łączność telefoniczna na szczeblu operacyjnym. Organizowano łączność polową, niezbędną do prowadzenia działań bojowych opartych o fortyfikacje polowe i dzieła półstałe. Jednocześnie rozwijano łączność telefoniczną przeznaczoną do obsługi nowego rodzaju fortyfikacji stałych, czyli fortyfikacji rozproszonej. Wymagało to układania wielokilometrowych, podziemnych linii telefonicznych dostosowanych do wymogów teatru działań wojennych. Wymagało to Wymuszało jednocześnie opracowanie nowych typów podziemnych kabli telefonicznych odpowiednio zabezpieczonych przed działaniami wojennymi jak również odpornych na układanie w bardzo specyficznych warunkach i miejscach. Mam tu na myśli tereny zabagnione, podmokłe, rzeki i jeziora. Dodatkowo należało dostosować do potrzeb armii wiele elementów osprzętu towarzyszącego takiego jak zakończenia kablowe, telefony i centrale telefoniczne.

Armia planując wznoszenie fortyfikacji rozproszonej wyznaczyła dla łączności fortecznej bardzo istotne i ściśle określone zadania. Podstawowym jej przeznaczeniem było bezpieczne i pewne skomunikowanie wszystkich punktów oporu, stanowisk obserwacyjnych, polowych stanowisk piechoty i artylerii ze stanowiskami dowodzenia na szczeblu lokalnym jak i dowództwem całego odcinka obrony. Szybki przekaz informacji miał ułatwić dowodzenie, całą pozycją obronną niezależnie od jej długości, poprzez reakcję w czasie rzeczywistym na zaistniałe zdarzenia w poszczególnych miejscach obrony. Pozwalał dowódcom błyskawicznie skierować ogień artylerii na atakowane odcinki i przerzucić rezerwy do miejsc zapalnych mając ciągły i nieprzerwany kontakt z głównym dowództwem. Dla zrealizowania założeń należało zaprojektować i wykonać sieć połączeń kablowych łączącą wszystkie te miejsca z poszczególnymi ośrodkami dowodzenia jak i jego punktem centralnym w Twierdzy Boyen zlokalizowanej w Giżycku.


3. Pierwsze forteczne sieci telefoniczne

Jednym z ważniejszych poligonów doświadczalnych, który przyczynił się do praktycznego rozwoju fortecznych sieci telefonicznych przeznaczonych do obsługi fortyfikacji stałej była budowa Giżyckiej Pozycji Polowej (niem. Lötzener Feldstellung) w Prusach Wschodnich. Po zakończeniu walk zimowych, wiosną 1915 roku większość istniejących polowych punktów oporu Pozycji Jezior Mazurskich wzmocniono fortyfikacjami stałymi. Szeroko zakrojone prace budowlane objęły 50 punktów oporu, 38 na froncie wschodnim i 12 na froncie zachodnim. W jej obrębie wzniesiono 255 obiektów stałych. Pojedyncze punkty oporu zwane Stützpunkt posiadały typowy układ schronów jaki przyjęto w niemieckiej fortyfikacji początku XX wieku. Najczęściej tworzyło go pięć schronów ulokowanych na stoku naturalnego wzgórza lub wału ziemnego, obiekty były całkowicie zagłębione w ziemi co znacząco utrudniało ich wykrycie. Punkt oporu zazwyczaj przybierał narys nieregularnego czworoboku, stałym jego elementem były dwa schrony piechoty oddalone od siebie o 20 – 30 metrów, schron pogotowia lokowany zwykle w punkcie centralnym oraz dwa schrony wartownicze lub jeden schron wartowniczy i jeden schron obserwatora artylerii. Kluczowymi dla układu schronów w każdym z punków oporu były lokalne warunki terenowe względem, których lokowano poszczególne budowle. Pozycja swoim zasięgiem obejmowała bardzo rozległy i zróżnicowany terenowo obszar pokryty niezliczoną ilością jezior i cieków wodnych. W związku z tak zróżnicowanym obszarem zaprojektowanie i budowa telefonicznej sieci fortecznej nastręczała szereg problemów technicznych.

Zgodnie z podstawowymi wytycznymi forteczna sieć telefoniczna miała realizować połączenia na znacznych odległościach w różnorodnych warunkach terenowych, powinna być mało skomplikowana w obsłudze i dobrze zabezpieczona przed skutkami działań wojennych. Kable telefoniczne miały być układane zarówno pod ziemią jak i po terenach podmokłych oraz pod wodą co w tamtym okresie było pewnego rodzaju wyzwaniem technologicznym dla przemysłu kablowego. Pomysł projektowania tras kablowych po dnie jezior wynikał zarówno z braku siły roboczej jak i ze względów ekonomicznych. W ten sposób w dużej mierze ograniczano konieczność zaangażowania znacznych zasobów ludzkich do wykonania wielokilometrowych prac ziemnych, wypłaty odszkodowań za zajęcie prywatnych gruntów, oraz czasu jaki generowało uzyskanie niezbędnych dokumentów budowlanych i formalno prawnych. Najważniejszym i podstawowym problemem jaki stanął na drodze do realizacji zakładanych celów okazały się znaczne odległości pomiędzy lokalizacją dowództwa Giżyckiej Pozycji Polowej w Twierdzy Boyen [01] a skrajnymi punktami oporu. Do tej pory w łączności wojskowej nie występowały potrzeby zestawiania połączeń głosowych na dystansie kilkudziesięciu kilometrów i w tak specyficznych warunkach. Część prac projektowo koncepcyjnych wykonano przy współpracy personelu cywilnego niemieckiej poczty, mającym odpowiednie kompetencje i doświadczenie przy projektowaniu długodystansowych połączeń telefonicznych. Połączenia tego typu wykraczały poza zakres operowania telefonicznych sieci miejscowych realizowanych do kilkunastu kilometrów. Sieci połączeń telefonicznych realizowanych na długościach kilkudziesięciu kilometrów określano mianem łączności dalekosiężnej, która działała już na nieco innych, bardziej skomplikowanych zasadach.


4. Forteczna sieć telefoniczna Giżyckiej Pozycji Polowej

Główny punkt dowodzenia Giżyckiej Pozycji Polowej utworzono w Twierdzy Boyen, tam znajdowało się naczelne dowództwo całej pozycji jak i centralny węzeł telefonicznej łączności fortecznej oraz radiostacja nadawczo odbiorcza. To stąd w systemie gwiazdowym rozchodziła się magistralna telefoniczna sieć forteczna do poszczególnych schronów łączności [02], punktów oporu [03], komór kablowych i punktów łączności realizujących połączenia telefoniczne dla polowych stanowisk dowodzenia, punktów obserwacyjnych oraz szeroko pojętej fortyfikacji polowej. W tym okresie kształtowały się podwaliny pod zasady projektowania i budowy fortecznych sieci telefonicznych przeznaczonych dla obsługi fortyfikacji stałych o charakterze rozproszonym.

Dość dużo informacji o strukturze fortecznej sieci telefonicznej GPP dostarcza raport międzyalianckiej komisji kontrolnej z dnia 8 sierpnia 1927, sporządzony przez majora B. E. M. Pulinx, eksperta wojskowego przy poselstwie belgijskim w Berlinie. Należy jednak mieć na uwadze, że dane do tego raportu udostępniła armia niemiecka w związku z czym informacje mogły być niekompletne i przekazane w sposób wybiórczy pomijając mniej lub bardziej istotne dane o przebiegu i zasięgu tej sieci telefonicznej. Dokument ten należy traktować poglądowo tym bardziej, że badania terenowe wykazały istnienie elementów sieci telefonicznej, o których ów dokument nic nie wspomina.

Z map zawartych w opracowaniu dowiadujemy się, że z głównego węzła łączności zlokalizowanego w Twierdzy Boyen wyprowadzono przynajmniej siedem magistralnych telefonicznych linii kablowych. Każda z tych linii składała się dwóch identycznych kabli układanych współbieżnie do siebie. Pierwszy z nich był kablem podstawowym realizującym bieżące połączenia telefoniczne drugi zaś stanowił łącze rezerwowe na wypadek awarii lub zniszczenia pierwszego z nich. Stanowiły one szkielet fortecznej sieci telefonicznej funkcjonujący w gwiazdowym układzie dwukablowym. Odpowiadał za realizację głównych kierunków połączeń telefonicznych pomiędzy ośrodkiem dowodzenia w Twierdzy Boyen a najważniejszymi węzłami dystrybucyjnymi zlokalizowanymi w dużych schronach łączności.

 

Rys. 01. Fragment mapy z dokumentacji między alianckiej komisji weryfikacyjnej pokazujący rozprowadzenie głównej telefonicznej sieci fortecznej z centralnego węzła łączności w Twierdzy Boyen.

Dalej poprzez kolejne, mniejsze, pośrednie schrony łączności realizowano połączenia w układzie szeregowym do poszczególnych punktów oporu. Poza główną siecią magistralną przygotowywano lokalne połączenia telefoniczne. Ich zadaniem była dystrybucja łączności w zasięgu wszystkich elementów pozycji polowych wspomagających fortyfikację
stałą. W tym przypadku dla osłony węzłów łączności stosowano komory kablowe nazywane przez Niemców szafami klapowymi. Wykonywano je w postaci prefabrykowanych betonowych słupków posiadających wnęki przystosowane do montażu głowic kablowych zabezpieczonych metalowymi drzwiczkami o grubości około 3 mm zamykanych na kłódkę. Kable do wnętrza słupka wprowadzano kanałem technologicznym biegnącym od jego podstawy do wnęki kablowej. Dolna część słupka wraz ze stopą stabilizującą, zagłębiona w gruncie około 1,10 m stanowiła jego fundament. W górnej części słupka, tuż nad wnęką kablową umieszczano cyfrę arabską wytłoczoną w betonie. Był to numer rozpoznawczy komory kablowej identyfikujący ją w ciągu fortecznej linii telefonicznej obsługującej określony odcinek fortyfikacji polowych. Był on bardzo pomocny w bieżącej pracy żołnierzy łączności odpowiedzialnych za poszczególne odcinki fortecznej sieci telefonicznej. Pozwalał im lepiej orientować się w terenie i szybciej odnajdywać konkretne komory kablowe. W późniejszych latach słupkowe komory kablowe zaczęto stosować pospolicie w fortecznych sieciach telefonicznych obsługujących zarówno niewielkie punkty oporu jak i wielokilometrowe linie fortyfikacji stałej. Innym podobnym elementem fortecznej sieci telefonicznej był słupek kablowy ochraniający zakończenie kablowe punktu łączności. Punkt łączności był miejscem gdzie za pomocą telefonu polowego podłączonego do głowicy kablowej przekazywano meldunki do dowódcy odcinka obrony z poszczególnych jej rejonów, punktów obserwacyjnych, stanowisk artylerii itp. Lokalizowano go w pobliżu fortyfikacji polowych, na ich płytkim zapolu. Wyglądały bardzo podobnie do słupkowych komór kablowych jednak były nieco mniejsze. Wykonano je również w postaci prefabrykowanych słupków kablowych wkopywanych w ziemię na głębokość 1,10 m. Od jego stopy fundamentowej do wnęki kablowej przebiegał okrągły otwór o średnicy około 10 cm przeznaczony do wprowadzenia fortecznego kabla telefonicznego. We wnęce przygotowano miejsce dla głowicy kablowej wraz z kotwami mocującymi. Wnękę zabezpieczano podobnie jak w przypadku szaf klapowych metalowymi drzwiczkami o grubości 3 mm zabezpieczanymi kłódką.

Rys. 02. Przykładowy rozpływ fortecznej sieci telefonicznej Giżyckiej Pozycji Polowej. Rys. Mariusz Kisiel.

 

Fot. 01. Schron łączności Giżyckiej Pozycji Polowej w okolicy miejscowości Sapina. Fot. Karol Dadas.

W celu wyprowadzenia na zewnątrz telefonicznego kabla polowego przygotowano dedykowany w tym celu otwór technologiczny, który został umieszczony w lewej górnej części słupka w okolicach górnego zawiasu drzwiczek. W celu identyfikacji poszczególnych punktów łączności w górnej części każdego z nich wytłaczano w betonowej konstrukcji arabską cyfrę. Ułatwiało to identyfikację poszczególnych punktów łączności w terenie i poprawiało komfort pracy oddziałów łączności.

 

Fot. 02. Szafa klapowa nr 14 Giżyckiej Pozycji Polowej zlokalizowana na północny wschód od miejscowości Zastrużne, innymi słowy komora kablowa chroniąca mały węzeł łączności przeznaczony do obsługi fortyfikacji polowych. Fot. Karol Dadas.

 

Fot. 04. Nietypowa, podwójna słupkowa komora kablowa Giżyckiej Pozycji Polowej o numerze 4. Zlokalizowana przy drodze nr 592 w Pięknej Górze. Fot. Karol Dadas.
Rys. 03. Zwymiarowana typowa słupkowa komora kablowa Giżyckiej Pozycji Polowej. Rys. Karol Dadas.
Fot. 05. Punkt łączności nr 4 Giżyckiej Pozycji Polowej w pobliżu miejscowości Wyłudy. Betonowy prefabrykowany słupek kablowy ochraniał zakończenie kablowe punktu łączności, numer identyfikacyjny umieszczano zawsze w górnej jego części. Fot. Karol Dadas.
Rys. 04. Zwymiarowana podwójna słupkowa komora kablowa Giżyckiej Pozycji Polowej. Rys. Karol Dadas.
Rys. 05. Zwymiarowany słupek punktu łączności Giżyckiej Pozycji Polowej. Rys. Karol Dadas.

 

Rys. 06. Rzuty i przekroje trzech typów schronów łączności stosowanych w Giżyckiej Pozycji Polowej. Rysunek pochodzi z raportu międzyalianckiej komisji kontrolnej z 1927 roku przygotowanego przez majora B.E.M. Pulinx.

4.2  Kable fortecznej sieci telefonicznej Giżyckiej Pozycji Polowej

Nowe zastosowania jakie przewidziano dla łączności telefonicznej wymusiło wiele zmian technologicznych oraz konieczność nowego spojrzenia na tą dziedzinę techniki. Niemiecki przemysł kablowy otrzymał zadanie wyprodukowania kabli na potrzeby armii, przeznaczonych do budowy rozległych, wielokilometrowych fortecznych sieci telefonicznych. W specyfikacji określono w jakich warunkach będą przebiegać linie kablowe oraz jakie wymagania konstrukcyjne muszą spełnić. Wymagania określone przez niemiecką armię znacznie różniły się od tych stawianych przed kablami używanymi w sieciach cywilnych. Ze względu na znaczne rozciągnięcie Giżyckiej Pozycji Polowej w terenie, długości poszczególnych obwodów rozmównych [04] mogła przekraczać nawet 60 km. Tego typu odległości eliminowały zastosowanie klasycznych kabli stosowanych w sieciach miejscowych gdzie długość linii abonenckich [05] nie przekraczały zwykle kilkunastu kilometrów. W przypadku długich tras kablowych powyżej kilkudziesięciu kilometrów niezbędne było stosowanie rozwiązań typowych dla telefonii dalekosiężnej. Ze względu na znaczne długości odcinków fortecznej sieci telefonicznej jak i sposób ich układania postanowiono zastosować kable o charakterze dalekosiężnym wykonanych w technologii Kralupa. W omawianym okresie były dostępne dwie technologie stosowane w budowie telefonicznych sieci dalekosiężnych. Obie z nich poprawiały parametry obwodów rozmównych i umożliwiały realizowanie połączeń telefonicznych przy średnicy żył 2 mm nawet do 250 km bez konieczności zastosowania stacji wzmacniakowych. Pierwsza, najbardziej popularna polegała na tzw. pupinizacji [06] torów kablowych, czyli punktowej poprawy indukcyjności poprzez montaż zespołu cewek [07] w równych odstępach co kilkaset metrów. Była to technologia wymagająca okresowego dostępu do zainstalowanych cewek w związku z czym nie nadawała się do zastosowania w przypadku kabli podwodnych, prowadzonych po dnie jezior i po terenach zabagnionych. Drugie z dostępnych rozwiązań to tzw. krarupinizacja linii [08], w tym przypadku poprawa parametrów linii telefonicznej polegała na zwiększeniu indukcyjności poprzez spiralne owinięcie każdej z żył kablowych materiałem ferromagnetycznym [09] na całej ich długości. Cena wytworzenia kabli w tej technologii była znacznie wyższa ze względu na skomplikowany i zawiły proces produkcyjny. Tego typu rozwiązania stosowano głównie w kablach podmorskich, układanych pod szerokimi korytami rzek, w terenach zabagnionych, miejscach rozległych bocznic i rozjazdów kolejowych. Czyli wszędzie tam gdzie nie było możliwości zastosowania znacznie tańszej pupinizacji.

Kable magistralne przeznaczone do układania pod wodą wyprodukowano jako dalekosiężne z zastosowaniem technologii Krarupa, o żyłach w izolacji gutaperkowej [10]. Żyły wykonano z miedzi miękkiej, jako wielodrutowe gdzie każda z nich składała się z 7 drutów o średnicy 0,6 mm. Pęczek drutów skręcono spiralnie uzyskując łączną średnicę około 2 mm i owinięto jednokrotnie żelaznym drutem ferromagnetycznym. Tak przygotowaną żyłę kablową zabezpieczono grubą warstwą izolacji z tworzywa na bazie gutaperka. Żyły nie zostały splecione w pary ani czwórki, występowały pojedynczo, jako wypełnienie pomiędzy nimi dla uzyskania odpowiedniej sztywności konstrukcji użyto włókninę zwiniętą w walce o średnicy około 4,5 mm. Kolorystyka izolacji żył była jednolita bez żadnych wyróżników. Producent kabla nie przewidział konieczności rozróżnienia poszczególnych żył w celu nadania im kolejności liczenia. Po zakończeniu montażu kabla i wykonaniu złączy przelotowych przedzwaniano wszystkie żyły celem umieszczenia ich w odpowiedniej kolejności na zestykach początkowej i końcowej głowicy kablowej. Ośrodek kabla owinięto grubą warstwą gęsto splecionej i nasączonej olejem włókniny tworzącej warstwę amortyzującą i usztywniającą pomiędzy izolacją żył a zewnętrznym pancerzem ochronnym. Poza izolacją samych żył ośrodek kabla nie posiadał płaszcza ołowianego ani też żadnej innej podobnej izolacji anty wilgociowej. Zewnętrzny pancerz ochronny składał się z jednej warstwy drutów stalowych o średnicy 3 mm, koncentrycznie owiniętych wokół ośrodka kabla. Druty zabezpieczono warstwą farby antykorozyjnej, która w sporej ilości zachowała się do czasów współczesnych. Całkowita średnica zewnętrzna kabla wynosiła około 35 mm. Dzięki izolacji żył kablowych za pomocą gutaperka kable określano potocznie jako „gutaperkowe”.

Fot. 06. Kabel magistralny fortecznej sieci telefonicznej w technologii Kralupa o izolacji gutaperkowej, przystosowany do układania pod wodą. Łączył Twierdzę Boyen z jednym z głównych schronów łączności Giżyckiej Pozycji Polowej, został wykonany w technologii Kralupa Fot. Mariusz Kisiel.

 

Kable w tym okresie rozwojowym miały bardzo prostą formę konstrukcyjną, poza izolacją żył ośrodek kabla nie został dodatkowo odizolowany od wpływu czynników zewnętrznych. Żyły nie uzyskały splotu parowego ani czwórkowego, nie posiadały żadnych wyróżników ani też innych oznaczeń, które pozwoliły by na ich odróżnienie. Wszystkie te cechy wskazują na wstępną i bardzo początkową formę rozwoju dalekosiężnych kabli fortecznej sieci telefonicznej. Na uznanie zasługuje wykonanie żył wielodrutowych o dużej średnicy łącznej co miało istotny wpływ na pozytywne parametry kabla, dobre właściwości transmisyjne oraz ogólną wytrzymałość mechaniczną. Wybór technologii Krarupa do poprawy indukcyjność a tym samym zmniejszenia tłumienności łączy w tym przypadku był jedynym wyborem z możliwych rozwiązań. Na przestrzeni zaledwie jednej dekady nastąpił na świecie znaczący postęp w rozwoju kabli dalekosiężnych, konstrukcje zostały zmodernizowane i osiągnęły wysoki stopień rozwoju technologicznego. Niemiecki przemysł kablowy dysponował dużym potencjałem zarówno produkcyjnym jak i rozwojowym, podążając za światowymi trendami szybko stał się europejskim liderem. Prym technologiczny na niemieckim rynku kablowym wiodła firma Siemens & Halske AG.

Kable magistralne i rozdzielcze układane jako doziemne (podziemne), konstrukcyjnie nie odróżniały się znacząco od kabli telefonicznych stosowanych w cywilnych sieciach miejscowych. Posiadały żyły jednodrutowe wykonane z miedzi miękkiej o średnicy 0,8 mm w izolacji papierowej. Ośrodek kabla przed wilgocią chronił płaszcz ołowiany, natomiast ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi zapewniał pancerz z płaskowników stalowych o grubości 2 mm. Całość kabla owijano koncentrycznie jutą asfaltową, która zabezpieczała anty wilgociowo całość konstrukcji.

Fot. 07. Wielodrutowa żyła kabla magistralnego fortecznej sieci telefonicznej w technologii Kralupa o izolacji gutaperkowej. Dobrze widoczny drut ferromagnetyczny koncentrycznie nawinięty na żyłę wielodrutową.
Fot. Mariusz Kisiel.
Fot. 08. Przekrój kabla magistralnego fortecznej sieci telefonicznej w technologii Kralupa o izolacji gutaperkowej, przystosowany do układania pod wodą. Dobrze widoczne żyły wielodrutowe owinięte materiałem ferromagnetycznym w izolacji gutaperkowej. Zewnętrzna warstwa ochronna wykonana z drutów stalowych koncentrycznie owiniętych wokół ośrodka kabla. Fot. Mariusz Kisiel.

Kable zgodnie z instrukcją w miejscach szczególnie narażonych na ostrzał zakopywano na głębokości 3,5 m, poza obszarem pierwszej linii i dalej układano je na 2,0 m. Schrony łączności rozmieszczano co 500, 750 lub 1000 m w celu uniknięcia zbyt długich odcinków kabli. W każdym ze schronów łączności doprowadzone do ich wnętrza kable zakańczano głowicami kablowymi co umożliwiało wykonanie dowolnych połączeń pomiędzy nimi za pomocą przewodów krosowych a tym samym zestawianie na sztywno żądanych obwodów rozmównych. Stosując w największych z nich ręczne centrale telefoniczne połączenia mogły elastyczne zestawiane pomiędzy użytkownikami fortecznej sieci telefonicznej.

 

Fot. 09. Oznacznikowy słupek kablowy „MF”. Za jego pomocą oznaczano lokalizację mufy na kablu fortecznej sieci telefonicznej. Fot. Karol Dadas.

Miejsca wykonania złączy kablowych znakowano za pomocą betonowych oznacznikowych słupków kablowych opatrzonych sygnaturą „MT”, był to skrót od mufy telefonicznej. Słupki oznacznikowe wprowadzono do stosowania w celu szybszego odnajdywania złączy kablowych w razie awarii, co znacznie ułatwiało i przyspieszało pracę ekip łączności.

Rys. 7. Profil kabla magistralnego ośmiożyłowego o izolacji gutaperkowej stosowanego do układania pod wodą. Rys. Mariusz Kisiel.

 

Rys. 8. Profil kabla rozdzielczego o pojemności 30 par izolacji papierowej i ośrodkiem osłoniętym płaszczem ołowianym w pancerzu z płaskowników stalowych. Rys. Mariusz Kisiel.

 

Rys. 9. Tabela maksymalnych długości obwodów rozmównych dla przewodów napowietrznych i torów pupinizowanych. Tory kralupinizowane miały podobne zasięgi do pupinizowanych. Przegląd Techniczny, marzec 1928 rok, zeszyt nr 1.

 


Przypisy:

[01] – Twierdza Boyen – twierdza w kształcie gwiazdy, będąca ważnym obiektem militarnym o znaczeniu strategicznym w XIX i
początkach XX w. Położona w zachodniej części Giżycka, na wąskim przesmyku między dwoma dużymi jeziorami Kisajno i Niegocin. Zbudowana w latach 1844–1856 z rozkazu króla Fryderyka Wilhelma IV.

[02] – Schron łączności – niemieckie oznaczenie F.R. – Fernsprecher Raum co dosłownie oznacza pomieszczenie telefoniczne.

[03] – Punkt oporu – niemieckie oznaczenie S.t.p – Stützpunkt.

[04] – Obwód rozmówny – linia telefoniczna łącząca dwa telefony pomiędzy sobą na określonej długości.

[05] – Linia abonencka – para żył kablowych lub napowietrznych między centralą a aparatem telefonicznym.

[06] – Pupinizacja linii telefonicznych – metoda zmniejszenia tłumienności obwodu rozmównego poprzez poprawę indukcyjności za
pomocą punktowego montażu zespołu cewek rozmieszczonego w równych odległościach. Opracowana i opatentowana w 1899 roku przez amerykańskiego fizyka serbskiego pochodzenia Mihajlo Pupina. Pierwsza linia dalekosiężna w tej technologii powstała w 1913 roku w USA.

[07] – Zespół cewek umieszczano w tzw. mufie Pupina. Zespół cewek umieszczano w tzw. mufie Pupina. Był to element w postaci żeliwnej skrzyni zamykanej hermetycznie, której zadaniem była ochrona zespołu cewek przed uszkodzeniami mechanicznymi i zawilgoceniem. Ciężar takiej mufy osiągał od kilkunastu do kilkudziesięciu kilogramów.

[08] – Krarupinizacja linii telefonicznych – opracowana przez duńskiego inżyniera Carla Emila Krarupa w 1902 roku, polegała na zwiększaniu indukcyjności poprzez spiralne owinięcie każdej żyły kablowej jedną lub dwiema warstwami drutu żelaznego o średnicy 0,2 do 0,3 mm.

[09] – Ferromagnetyk – ciało wytwarzające wokół siebie pole magnetyczne, do ferromagnetyków należą m.in. żelazo, kobalt, nikiel i niektóre ich stopy oraz inne metale przejściowe, np. metale ziem rzadkich.

[10] – Gutaperka – substancja pochodzenia naturalnego, pozyskiwana i wykorzystywana w podobny sposób jak kauczuk naturalny, z tą różnicą, że gutaperka jest mniej elastyczna.


Literatura:
1. Wikipedia Wolna Encyklopedia. https://pl.wikipedia.org/wiki/Telefon.
2. Fortyfikacje Pozycji Jezior Mazurskich i Giżyckiej Pozycji Polowej w krajobrazie powiatu giżyckiego. Robert Kempa.
3. Raport międzyalianckiej komisji kontrolnej. Major B.E.M. Pulinx. Berlin 1927 rok.
4. Mihajlo Pupin. Wikipedia Wolna Encyklopedia
5. Agner Krarup Erlang. Wikipedia Wolna Encyklopedia
6. Przegląd Techniczny. Marzec 1928 rok, zeszyt 1.
7. Przegląd Techniczny. Czerwiec 1938 rok, zeszyt 6.
8. Wiadomości Techniczne. Kwiecień 1936 zeszyt 4.
9. Życie Techniczne nr 9 1937 rok. Str. 308 – 311
10. Bundesarchiv. Meldunek dla Komendantury Twierdzy Boyen z 31-05-2016 roku.
11. Bundesarchiv. Dokumenty dowództwa generalnego XX Korpusu Armijnego dotyczące rozbudowy twierdz i stanowisk polowych w Twierdzach Boyen, Allenstein i Lötzen.
12. Bundesarchiv. Akt 280 z dowództwa generalnego XX Korpusu Armii, korespondencja w sprawie rozbudowy Twierdzy Lötzen.
13. Niemiecka, forteczna łączność telefoniczna. Część 1. Mariusz Kisiel 2023-01-19 Hauba.pl
14. Niemiecka, forteczna łączność telefoniczna. Część 2. Mariusz Kisiel 2023-03-01 Hauba.pl
15. Forteczna sieć telefoniczna linii Nysy. Mariusz Kisiel Hauba.pl
16. Grupa bojowa schronów – Otmuchów nad Nysą. Tomasz Zamysłowski, Franz Aufmann, Mariusz Kisiel
17. Grupa bojowa schronów – Będów nad Odrą. Franz Aufmann, Mariusz Kisiel. Hauba.pl
18. Grupa bojowa schronów – Krosno nad Odrą. Franz Aufmann, Mariusz Kisiel. Hauba.pl
29. Grupa bojowa schronów w fortyfikacji niemieckiej. Franz Aufmann. Hauba.pl

Obiekty poligonowe – schrony do szkolenia oddziałów niemieckiej piechoty

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie

Opracował:

Florian Wein
Franz Aufmann

Fot. 01. Jedna z dwóch bocznych atrap „kopuł pancernych” szkoleniowego obiektu na terenie poligonu w Stetten am Kalten Markt. Zdjęcie wykonano w 2021 roku (Fot. Florian Wein).
Fot. 02. Żelbetonowa atrapa kopuły wysadzonego obiektu szkoleniowego na poligonie Döberitzer Heide (Brandenburgia), położonym na zachód od Berlina. (Fot. Digital Cosmonaut, Flickr, Album: Döberitzer Heide).

W latach trzydziestych dwudziestego wieku dominowało przeświadczenie, że najlepszym zabezpieczeniem niezmienności granic państw europejskich, była ich ochrona przy pomocy pozycji ufortyfikowanych. Do najbardziej rozbudowanych umocnień w okresie międzywojennym zalicza się fortyfikacje wzniesione przez Francję, Niemcy, Czechosłowację i ZSRR. Jednocześnie starano się wypracować metody pozwalające na niszczenie obiektów obronnych. Początkowo zakładano ich zwalczanie poprzez ostrzał artyleryjski z broni stromotorowej dużych kalibrów. Takie próby przeprowadzono również w Polsce [02]. W Niemczech rozpatrywano możliwość pokonania pozycji umocnionych w wyniku eliminowania kolejnych schronów bojowych przez wyszkolone oddziały piechoty, gdyż niemieckie siły lądowe nie dysponowały w połowie lat trzydziestych zeszłego wieku wymaganą ilością artylerii o dużych kalibrach. Dlatego też prowadzono ciągłe rozpoznanie fortyfikacji sąsiadujących krajów oraz zastosowanych w nich charakterystycznych rozwiązań konstrukcyjnych. W 1938 roku uwagę skoncentrowano na przygranicznych terenach Czechosłowacji.

 

Fot. 03. Jeden z obiektów szkoleniowych imitujący schron bojowy o silnym uzbrojeniu. Widok od przedpola. (Czasopismo Wehrmacht, nr 18, Berlin, OKH 30.08.1939 [04]).

Pod koniec czerwca 1938 roku zostaje zaprezentowany zbiór opracowań HDv. G.124 dotyczący rozpoznania czechosłowackich umocnień. O znaczeniu wykonanego rozpoznania i możliwości jego wykorzystania świadczy fakt, że opracowanie pojawia się na miesiąc przed konferencją w Monachium, na której zapadła decyzja o przyłączeniu części przygranicznych terytoriów do III Rzeszy.  Natomiast niemieckie dzieło o czechosłowackich fortyfikacjach, zatytułowane „Denschrift über die tschecho-slowakische Landesbefestigung” a opracowywane przez Wydział rozpoznania obcych fortyfikacji przy Sztabie Generalnym (niem. Abteilung Auswertung fremder Ladesbefestigungen), zostanie wydane dopiero 1.11.1941 roku.


Obiekty

Na niemieckich poligonach można jeszcze zobaczyć zachowane w dobrym stanie lekkie i ciężkie obiekty fortyfikacyjne. Wykorzystywano je do szkolenia oddziałów Wehrmachtu. Część z nich posiada charakterystyczne cechy rozwiązań stosowanych w Czechosłowacji i we Francji. Projektanci czechosłowackich umocnień, którzy podobnie jak polscy mieli możliwość kontynuowania studiów na Wyższej Szkole Wojennej (franz. École Supérieure de Guerre) w Paryżu, mogli w swoich projektach wykorzystywać poznane francuskie rozwiązania.

 

Rys. 01. Konfiguracja izb w schronie bojowym o silnym uzbrojeniu (Źródło: NARA, HDv. G.124). Linią przerywaną zaznaczono okap chroniący strzelnice do ognia bocznego przed ostrzałem z broni stromotorowej. Ze względu na symetryczność konstrukcji ograniczono ilość odnośników. 1.-2. kopuły pancerne dla broni maszynowej, 3. Strzelnica stanowiska ręcznego karabinu maszynowego do obrony zapola (podejścia do strzelnic tradytorowych i rowu diamentowego), 4.-5. Strzelnice tradytorowe broni maszynowej, 6. rów diamentowy, 7. Strzelnica dla stanowiska ręcznego karabinu maszynowego do obrony wejścia i zapola schronu.

Fot. 04. Widok poligonowego obiektu szkoleniowego na zdjęciu lotniczym z lat sześćdziesiątych zeszłego wieku. Przedpole obiektu znajduje się po lewej stronie zdjęcia. Wyraźnie widoczny jest zarys równi ogniowych dla stanowisk do ognia bocznego. Białe plamy to pozostałości śniegu. (Źródło: LEO-BW [01] ).
Rys. 02. Szkic schronu szkoleniowego, jednego z trzech wybudowanych na poligonie Neuhammer. Szkic wykonano podczas inwentaryzacji w czerwcu 1945 roku. (Źródło: Portal: Память Народа, https://pamyat-naroda.ru/ [03]).

Do ciekawszych konstrukcji należą żelbetonowe obiekty o dużej kubaturze z trzema charakterystycznymi kopułami. Obiekty te wznoszono na poszczególnych poligonach praktycznie do połowy 1940 roku. Są to żelbetonowe makiety ciężkiego schronu bojowego o silnym uzbrojeniu. Posiadają konstrukcję wzorowaną na planie z rys. 01, który pochodzi z wcześniej wspomnianego opracowania HDv. G.124.  Stanowiska obserwacyjne i broni maszynowej w kopułach zapewniały dobry nadzór i skuteczną obronę przedpola. Ogień dwuboczny realizowały stanowiska bojowe za strzelnicami ściennymi, które wykonano w bocznych ścianach obiektu. Zastosowano typowe rozwiązanie występujące również we francuskiej i czechosłowackiej fortyfikacji. Ogień boczny mógł być jednocześnie prowadzony z dwóch strzelnic w tym samym kierunku. Przed strzelnicami wykonano rów diamentowy. Do obrony podejścia do strzelnic oraz zapola przewidziano stanowisko ręcznego karabinu maszynowego w kolejnej, trzeciej strzelnicy. W celu zabezpieczenia strzelnic przed ostrzałem z broni stromotorowej wszystkie obiekty otrzymały masywny okap.

Konstrukcja strzelnic w obiektach szkoleniowych, wznoszonych na niemieckich poligonach, została uproszczona. Wszystkie trzy strzelnice w obiektach szkoleniowych, wyposażone w profile przeciwrykoszetowe, posiadają zbliżone wymiary, natomiast we fortyfikacji czechosłowackiej wielkość i kształt strzelnic dopasowano do przewidzianego w nich uzbrojenia.  W czechosłowackiej szkole fortyfikacyjnej w obiektach tej klasy stosowano 47 mm forteczną armatę przeciwpancerną sprzężoną z karabinem maszynowym w pierwszej strzelnicy od strony przedpola a w kolejnej, dwa sprzężone, chłodzone powietrzem karabiny maszynowe. Natomiast w francuskiej fortyfikacji mogło zaistnieć stanowisko 47 mm fortecznej armaty przeciwpancernej stosowane zamiennie z dwoma sprzężonymi karabinami maszynowymi. W następnej strzelnicy znajdowało się już tylko stanowisko dla dwóch, sprzężonych karabinów maszynowych.

W celu zminimalizowania kosztów budowy kopuły bojowe, a w zasadzie ich atrapy, wykonano z żelbetonu i pokryto cienką blachą. Jako obiekty szkoleniowe, które nie miały być poddane ostrzałowi z broni stromotorowej większych kalibrów, nie posiadają żelbetonowych ścian o wymaganej grubości, typowej dla obiektów bojowych. W schronach szkoleniowych, wzniesionych na niemieckich poligonach, nie wydzielono izb w tylnej części schronu przy pomocy ścian działowych. Również masywny okap, będący charakterystycznym elementem żelbetonowej konstrukcji schronu, zastąpiono atrapą. Konstrukcja atrapy wspierała się na belkach dwuteowych, osadzonych w ścianie zewnętrznej obiektu.

 

Fot. 05. Dwie strzelnice małej grupy warownej Bois du Four (Linia Maginot) o równoległych osiach sektorów ostrzału. Trzecia strzelnica dla ręcznego karabinu maszynowego (po lewej stronie zdjęcia) broniła rowu diamentowego i podejścia do strzelnic (Fot. Franz Aufmann).
Fot. 06. Boczna ściana czechosłowackiego schronu bojowego z dwoma strzelnicami do ognia bocznego, pierwsza od lewej – strzelnica broni maszynowej, druga od lewej – strzelnica dla armaty przeciwpancernej. Po prawej stronie zdjęcia znajduje się strzelnica stanowiska ręcznego karabinu maszynowego do obrony zapola i strzelnic. Nad strzelnicami masywny okap, który chronił przed ostrzałem broni stromotorowej (Fot. Franz Aufmann).
Fot. 07. Ściana schronu ze strzelnicami do ognia bocznego. Zdjęcie wykonano w kierunku strzelnicy obrony podejścia do rowu diamentowego oraz zapola (Fot. Franz Aufmann).

Była elementem o małej wytrzymałości i nie przetrwała w żadnym z zachowanych schronów szkoleniowych.

Poligony i znajdujące się na nich obiekty zostały po kapitulacji III Rzeszy zinwentaryzowane przez aliantów. Ogólnodostępne są dokumenty umieszczone na portalu Память Народа. Wykonano je w czerwcu 1945 roku na poligonie Neuhammer. Zawierają uproszczone rysunki części obiektów przeznaczonych do obsługi tarczociągów i tarcz [03] oraz schronów obserwacyjnych. Nie wykonano lub nie udostępniono dokumentacji schronów  szkoleniowych z wyjątkiem szkicu największego obiektu z trzema „kopułami”.

Obecnie poligonowe obiekty szkoleniowe, z wejściami zabezpieczonymi przed zwiedzającymi, można zobaczyć na częściowo udostępnionym cywilom poligonie Döberitzer Heide (Brandenburgia). Poligon jest zlokalizowany na zachód od Berlina. Trzy schrony szkoleniowe znajdują się w północnej części poligonu i są dostępne po 20 minutowym marszu. Kolejny obiekt zachował się również w dobrym stanie na byłym poligonie w Jüterborg (Brandenburgia), położonym na południe od Berlina. Jest wyjątkowo trudny do odszukania, gdyż na przestrzeni lat teren został samoczynnie zalesiony. Z trzech wybudowanych na nadal funkcjonującym poligonie w Stetten am Kalten Markt (Badenia-Wirtenbergia), zachowały się w dobrym stanie dwa obiekty. Można je odszukać na mapach Google. Wejście na teren nadal czynnego poligonu Bundweswehry jest zabronione. Mniej widoczne są z powietrza trzy schrony szkoleniowe na nadal czynnym poligonie Neuhammer (Sędziszów) lub Grafenwöhr w Bawarii.

 

Fot. 08. Boczna ściana obiektu szkoleniowego z dwiema strzelnicami do ognia bocznego oraz po lewej stronie strzelnicy dla stanowiska obrony podejścia do strzelnic i zapola schronu. Zachowała się tylko górna część konstrukcji okapu, chroniącego strzelnice przed ostrzałem z broni stromotorowej. Rów diamentowy przy bocznej ścianie został zasypany. Zdjęcie wykonano na terenie poligonu w Stetten am Kalten Markt w 2021 roku (Fot. Florian Wein).

 

Fot. 09. Boczna ściana obiektu szkoleniowego z dwiema strzelnicami do ognia bocznego oraz po lewej stronie strzelnicy dla stanowiska obrony podejścia do strzelnic i zapola schronu. Atrapa okapu nad strzelnicami została zdemontowana. Zdjęcie wykonano na terenie poligonu w Stetten am Kalten Markt w 2021 roku (Fot. Florian Wein).

Metoda eliminowania obiektów pozycji obronnej

Wybudowane na poligonach obiekty umożliwiły opracowanie optymalnej metody eliminowania obiektów pozycji obronnej oraz  sprawdzenie jej w zbliżonych warunkach terenowych. Do ataku na obiekty pozycji umocnionej szkolone były oddziały uderzeniowe saperów [04]. Zakładano, że optymalnym rozwiązaniem będzie atak oddziału, składającego się z dwóch grup uderzeniowych. Liczebność i struktura obu grup była taka sama. Obie grupy wykonują jednocześnie manewr obustronnego oskrzydlania obiektu. W każdej z grup wydzielono podgrupy zadaniowe, które w odpowiednim momencie wkraczają do akcji.

Pierwszą fazę ataku na obiekt rozpoczynała podgrupa odpowiedzialna za właściwe zadymienie otoczenia schronu w celu uniemożliwienia obrońcom prowadzenia obserwacji i skutecznej obrony przedpola.
Drugą fazę ataku rozpoczyna podgrupa, która pod osłoną zasłony dymnej, dokonuje przełomu w pasie przeszkód. Ma on umożliwić dotarcie do celu dwóm podgrupom likwidacyjnym odpowiedzialnym za zniszczenie środków ogniowych w schronie oraz podgrupie osłonowej.

 

Fot. 10. Zachowana w świetnym stanie unikalna atrapa centralnej „kopuły bojowej” obiektu szkoleniowego na terenie poligonu w Stetten am Kalten Markt. Zdjęcie wykonane w 2021 roku (Fot. Florian Wein).

Obie podgrupy likwidacyjne mają przy pomocy granatów i ładunków wybuchowych dokonać zniszczeń stanowisk bojowych lub ich strzelnic. Ładunki wybuchowe były umocowane do długich tyczek. Przy ich pomocy można było umieścić ładunek w strzelnicy lub jej najbliższym otoczeniu. Podejście do strzelnic utrudniał głęboki rów diamentowy.
Podgrupa osłonowa, wyposażona w ciężki karabin maszynowy, zajmowała w tym samym czasie pozycję na zapolu schronu w celu zatrzymania ewentualnego kontrataku.

Reportaż z jednego ze szkoleń został zaprezentowany w 18 numerze czasopisma Wehrmacht z dnia 30 sierpnia 1939 roku [05]. Pismo wydawane było przez Naczelne Dowództwo Sił Zbrojnych (niem. Oberkommando der Wehrmacht). Atak przeprowadzono przy wsparciu miotaczy ognia.


[01] – LEO-BW to regionalny system informacji Badenii-Wirtembergii, udostępniony 2012 roku z okazji sześćdziesiątej rocznicy założenia południowo-zachodniego kraju związkowego w  (https://www.leo-bw.de/web/guest/home).

[02] – Ćwiczebny ostrzał z moździerzy kalibru 220 mm wz. 1932

[03] – odtajnione dokumenty Zarządzeniem Ministra Obrony Federacji Rosyjskiej z dnia 8 maja 2007 r. N181 „W sprawie odtajnienia dokumentów archiwalnych Armii Czerwonej i Marynarki Wojennej z okresu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej 1941–1945”, dotyczące obiektów poligonu Neuhammer, znajdują się na portalu Память Народа.

[04] – Oberkomando des Heeres, Ausbildung im Angriff gegen Staendige Stellungen. 4. Abt.Nr. 1141/38 g.(V). Berlin 20. Mai 1938.

[05] – Czasopismo dostępne jest na KAZAMATA, Blog fortyfikacyjno-historyczny w opracowaniu pod linkiem: https://blogkazamata.wordpress.com/2018/02/19/pionierzy-szturmuja-wrogi-bunkier-1939/

Obiekty poligonowe – schron do obsługi tarczociągów o napędzie mechanicznym (Truppenübungsplatz Nord)

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie

Opracował:
Franz Aufmann

Fot. 01. Jeden z czterech artyleryjskich schronów obserwacyjnych z mechanicznym napędem tarczociągu na poligonie „Północ” (Truppenübungsplatz Nord), położonym na wschód od Mławy. Pod szczeliną obserwacyjną widoczne są dwa poziome rzędy rurek na cięgna do obsługi tarcz. Poniżej dwa czworokątne otwory na cięgna do holowania celów.

Infrastrukturę poligonu „Północ” (niem. Truppenübungsplatz Nord) zaczęto wznosić w 1940 roku. W tym celu przesiedlono mieszkańców kilku wsi położonych na wschód od miejscowości Mława. Do szkolenia jednostek Wehrmachtu w zakresie prowadzenia ognia do celu w warunkach terenowych wybudowano schrony z wciągarkami z napędem mechanicznym do obsługi tarczociągów oraz schrony z wciągarkami z napędem ręcznym do obsługi tarcz.

Rys. 01. Konfiguracja pomieszczeń artyleryjskiego schronu obserwacyjnego z mechanicznym napędem tarczociągu. A. Pomieszczenie maszynowni, B. Pomieszczenie dla wciągarek. 1. Wejście, 2. Dwa czworokątne otwory na cięgna wciągarek z napędem mechanicznym, 3. Szczelina obserwacyjna, 4. Komora tłumika silnika wysokoprężnego, 5. Kanał wentylacyjny, 6. Fundament dla silnika wysokoprężnego, 7. Kanał układu wydechowego silnika, 8. Fundament dla wariatorów napędu wciągarek, 9. Ceglana ściana działowa, 10. Fundament dla przekładni mechanicznej, 11. Cztery bloki wyciągarek w dwóch równoległych rzędach.

Artyleryjski schron obserwacyjny z mechanicznym napędem tarczociągu

Schron otrzymał zróżnicowaną grubość żelbetowych ścian zewnętrznych. Ściana czołowa i boczne posiadają grubość rzędu 142 cm a tylna 80 cm. Strop schronu nie został wzmocniony przy pomocy belek dwuteowych. Nie wykonano sztywnego zabezpieczenia przeciwodłamkowego, co było standardem w obiektach do obsługi tarcz na poligonie w pobliżu miejscowości Kruszyna (niem. Truppenübungsplatz Mitte). Łącznie wybudowano cztery schrony tego typu, z czego trzy mogły być w pełni wyposażone. Dwa obiekty nadal posiadają nasypy ziemne. W jednym ze schronów pozostawiono w ścianie zewnętrznej niezamurowany otwór technologiczny  do umieszczenia w obiekcie przewidzianego wyposażenia o większych gabarytach. Na rysunku 01 znajduje się przy niszy układu wentylacyjnego (Rys. 01. 5).

 

Fot. 02. Pomieszczenie maszynowni. Po prawej stronie fundament silnika wysokoprężnego, centralnie widoczny jest kanał obsługi silnika wysokoprężnego a w głębi fundament dla dwóch przekładni bezstopniowych – wariatorów do zmiany prędkości holowanych celów.

Maszynownia

W obiekcie wydzielono dwa pomieszczenia. W pierwszym umieszczono jednostkę napędową z dwoma niezależnie pracującymi,  bezstopniowymi przekładniami, tak zwanymi wariatorami. Napęd wariatorów przez przekładnię pasową zapewniał silnik wysokoprężny, ustawiony na fundamencie w maszynowni. Wariatory umożliwiały płynną zmianę prędkości holowania po przez zmianę prędkości obrotowych wałów napędowych wciągarek.

 

Fot. 03. Widok pomieszczenia wciągarek. W lewej, tylnej ścianie, poniżej szczeliny obserwacyjnej, osadzono dwa rzędy rurek na cięgna dla wciągarek z ręcznym napędem do obsługi celów a tuż nad posadzką dwa czworokątne, podłużne otwory na cięgna dla wciągarek z napędem mechanicznym do holowania celów. W stropie osadzono przy prawej ścianie rząd rurek dla wciągarek z ręcznym napędem do obsługi celów oraz kolejny rząd przy bocznej ścianie. Bliżej osi pomieszczenia widoczne są stropie czworokątne wloty otworów (zakończone rurkami) dla cięgien do holowania tarcz przez wciągarki z dwóch bloków drugiego rzędu.

 

Pomieszczenie wciągarek

Schron wyposażono w cztery bloki wciągarek z napędem mechanicznym do przemieszczania tarcz – celów, do których prowadzono ogień w ramach szkolenia oddziałów. Bloki zostały ustawione w dwóch rzędach. Każdy rząd bloków wciągarek napędzany był przez jeden z dwóch wariatorów. Zmianę kierunku obrotów wciągarek umożliwiały dwie proste przekładnie mechaniczne, po jednej w każdym rzędzie, przekazujące napęd z wariatorów na wał napędzający blok wciągarek. Bezawaryjną pracę bloku wciągarek zapewniały sprzęgła przeciążeniowe, zamontowane na wale napędowym każdego bloku. Zdjęcia pomieszczenia z wciągarkami do holowania tarcz znajdują się w opracowaniu: Obiekty poligonowe – schron do obsługi tarczociągów o napędzie mechanicznym (Truppenübungsplatz Mitte).

W bloku zgrupowane były cztery wciągarki, które mogły pracować niezależnie od pozostałych. Każda z wciągarek w bloku składała się ze sprzęgła, hamulca ciernego, bębna na cięgno, układu sterującego oraz prostego mechanizm do zapewniania poprawności nawijania się cięgna na bęben wciągarki. Wciągarka osadzona na wspólnym wale napędowym, była uruchomiona przez załączenie sprzęgła. Do szybkiego wyłączenia wciągarki, czyli zatrzymania holowanej tarczy, przewidziano hamulec ręczny. Sterowanie urządzeniem prowadzono przy pomocy jednej dźwigni.

 

Fot. 04. Widok w kierunku maszynowni. W ścianie bocznej, naprzeciwko fundamentu dla silnika wysokoprężnego wykonano niszę z kanałem wentylacyjnym. Na posadzce czworokątne ślady po fundamentach dla wciągarek.

 

W celach porządkowych przypiszmy obu rzędom wciągarek numerację dla potrzeb niniejszego opracowania. Rząd dwóch bloków wciągarek, położony bliżej tylnej ściany ze szczeliną obserwacyjną nazwiemy pierwszym rzędem a kolejny drugim rzędem. Przewidziano dwa warianty pracy wciągarek, w których:

– cięgna z dwóch rzędów bloków wyciągarek wyprowadzano na zewnątrz przez dwa czworokątne otwory, wykonane w tylnej ścianie obiektu tuż nad posadzką.

– cięgna pierwszego rzędu wciągarek wyprowadzono przez wspomniane dwa czworokątne otwory w ścianie tylnej a cięgna z drugiego rzędu wciągarek przez osiem rurek osadzonych pionowo w stropie, w części położonej bezpośrednio nad wciągarkami.

W pierwszym wariancie uzyskano  możliwość jednostronnego holowania tarcz w kierunku tylnej ściany schronu. Drugi wariant umożliwiał holowanie tarcz zarówno w kierunku tylnej ściany schronu jak i czołowej, zabezpieczonej nasypem ziemnym.

Do obsługi tarcz – celów, do których prowadzono ogień, przewidziano wciągarki ręczne. Za ich pomocą podnoszono lub opuszczano tarcze, do których w ramach ćwiczeń prowadzono ogień. Wciągarki ręczne umieszczono:

– poniżej szczeliny obserwacyjnej, zamocowane do tylnej ściany obiektu,

– zamocowane do czołowej i bocznej ściany, poniżej rurek osadzonych w stropie do prowadzenia cięgien.

 

Fot. 05. Tylna ściana schronu obiektu ze szczeliną obserwacyjną, dwoma rzędami rurek na cięgna wciągarek ręcznych do obsługi celów, ślady po wspornikach wciągarek oraz tuż nad posadzką dwa podłużne otwory na cięgna wciągarek z mechanicznym napędem do holowania celów.

Pozioma oś szczeliny obserwacyjnej znajduje się na wysokości 184 cm nad posadzką. Ponad dwoma otworami na wyprowadzenie cięgien na zewnątrz istniał podest, niezbędny do obsługi wciągarek o ręcznym napędzie oraz bloków wciągarek z napędem mechanicznym. Stalowe rurki na cięgna posiadają typowe wymiary dla rurek hydraulicznych. Średnica wewnętrzna wynosi 36,5 mm a zewnętrzna 42 mm. Część rurek osadzonych w schronach do obsługi tarcz posiadała stożkowo uformowane wloty od strony wciągarek.

 

Fot. 06. Widok stropu jednego z artyleryjskich schronów obserwacyjnych z mechanicznym napędem tarczociągu na terenie poligonu „Nord”, zgodny z kierunkiem dłuższej osi obiektu. Rząd rurek osadzonych w stropie na cięgna do obsługi tarcz (do podnoszenia i opuszczania tarcz) przy pomocy wciągarek ręcznych (pierwszy od lewej). Kolejny rząd, równoległy do osi obiektu, przeznaczony jest na cięgna do holowania tarcz. Poprzeczny rząd rurek do osi obiektu przeznaczono na cięgna do obsługi tarcz przy pomocy ręcznych wciągarek. Po prawej stronie znajduje się tylna ściana obiektu.
Fot. 07. Widok artyleryjskiego schronu obserwacyjnego z mechanicznym napędem tarczociągu na poligonie „Nord”. Obiekt znajduje się na wschód od miejscowości Dębsk (53°07’10.1″N 20°31’16.9″E).

Obiekty poligonowe – schron do obsługi tarczociągów o napędzie mechanicznym (Truppenübungsplatz Mitte)

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie

Opracował:
Franz Aufmann

Fot. 01. Artyleryjski schron obserwacyjny z mechanicznym napędem tarczociagu na poligonie „Mitte” (Truppenübungsplatz Mitte). Północna ściana obiektu ze szczeliną obserwacyjną oraz rurkami na cięgna wciągarek z napędem mechanicznym do holowania celów oraz na cięgna wciągarek ręcznych do obsługi celów. Fot. Franz Aufmann.

 

Mapa nr 1. Lokalizacja obiektów w trójkącie miejscowości Czarny Ług, Brody i Wolska Dąbrowa (w kierunku wschodnim od Kruszyny). B8 – Artyleryjski schron obserwacyjny z mechanicznym napędem tarczociagu. Obiekty B1- B7 oraz B10 i B11 przeznaczono do obsługi celów [01].

Budowę poligonu (Truppenübungsplatz Mitte) położonego na północ od Radomia rozpoczęto po 15 września 1940 roku. Zabudowania koszarowe z niezbędnym zapleczem zlokalizowano w pobliżu miejscowości Kruszyna przy linii kolejowej Radom – Warszawa. Dla celów logistycznych rozbudowano stację kolejową. Wykonano niezbędną infrastrukturę mającą zapewnić wymagany program szkolenia strzeleckiego dla oddziałów Wehrmachtu. Schron do obsługi tarczociągu znajduje się obecnie na terenie lasu, położonego pomiędzy miejscowościami Czarny Ług, Brody i Wolska Dąbrowa. Służył do przemieszczania celów i ich obsługi. Na mapie 01 został oznaczony jako B8. Przewidziany był do jednostronnego holowania i obsługi celów.


Artyleryjski schron obserwacyjny z mechanicznym napędem tarczociagu

Projekt schronu, podobnie jak zachowanych w wyjątkowo w dobrym stanie obiektów do obsługi tarczociągów w pobliżu miejscowości Mława (Truppenübungsplatz Mielau), oparto na standardowych rozwiązaniach, stosowanych w obiektach o tym samym przeznaczeniu. Konfigurację pomieszczeń obiektu prezentuje rysunek 01. Żelbetonowa konstrukcja schronu została wykonana o odporności odpowiadającej wymaganym II klasy. Obiekt posiada ściany zewnętrzne o tej samej grubości, równej 142 cm, co gwarantowało ochronę przed pojedynczym trafieniem pocisku wystrzelonego z armaty o kalibrze 10 cm lub z haubicy o kalibrze 15 cm. Strop obiektu otrzymał sztywne zabezpieczenie przeciwodłamkowe w postaci arkuszy blachy, które rozłożono pomiędzy stalowym, dwuteowymi belkami.  Podczas wznoszenia obiektu pozostawiono w ścianie otwór technologiczny o szerokości 1,2 m. Ślad po nim widoczny jest na zdjęciu 03. Służył do wciągnięcia do wnętrza obiektu niezbędnego wyposażenia.
Schron posiadał trzy pomieszczenia. Dwa z nich, maszynownia (Rys. 01. D) i izba dla wciągarek (Rys. 01. C) z napędem mechanicznym, zostały wyodrębnione przy pomocy ceglanej ściany.

 

Fot. 02. Szczelina obserwacyjna. Poniżej rząd rurek na cięgna do obsługi celów. Fot. Franz Aufmann.
Rys. 01. Konfiguracja pomieszczeń artyleryjskiego schronu obserwacyjnego z mechanicznym napędem tarczociagu. A. Przedsionek, B. Pomieszczenie ze szczeliną obserwacyjną. C. Pomieszczenie dla wciągarek, D. maszynownia. 1. Schodnia, 2. Szczelina obserwacyjna, 3. Kanał wentylacyjny, 4. Fundament dla silnika wysokoprężnego, 5. Kanał układu wydechowego silnika, 6. Komora tłumika silnika wysokoprężnego, 7. Fundament dla wariatorów napędu wciągarek, 8. Ściana ceglana 9. fundament dla przekładni mechanicznej napędu wciągarek, 10. Dwa rzędy po dwa zestawy wciągarek, 11. Dwa rzędy rurek dla stalowych cięgien, 12. Jeden rząd stalowych rurek poniżej szczeliny obserwacyjnej.

Za przedsionkiem (Rys. 01. A), wydzielonym parą drzwi znajdowało się pomieszczenie ze szczeliną obserwacyjną (Rys. 01. B.). Izbę zaprojektowano na podstawie czworokąta o wymiarach 3,00 x 3,00 metra. Szczelinę obserwacyjną umieszczono tuż pod stropem. Wykorzystywano ją do nadzoru obsługiwanych celów. Sektor obserwacji wynosił około 90 stopni. Poniżej szczeliny obserwacyjnej osadzono w ścianie rząd ośmiu rurek na stalowe cięgna wciągarek ręcznych, które zamocowano do tej samej ściany. Wciągarki ręczne służyły do obsługi celów. Polegała ona na podnoszeniu (cel widoczny) i opuszczaniu celów (cel ukryty).


Pomieszczenie dla wciągarek

 

Fot. 03. Widok w kierunku maszynowni schronu. Na pierwszym planie dwa czworokątne fundamenty (Rys. 01. 09) dla przekładni mechanicznych. W głębi fundament na dwa wariatory (Rys. 01. 7) i silnik wysokoprężny (Rys. 01. 4). W ścianie wykonano niszę kanału wentylacyjnego (Rys. 01. 3). Po prawej stronie wnęki widoczny jest ślad po otworze technologicznym, który umożliwiał umieszczenie w pomieszczeniu wyposażenia. Fot. Franz Aufmann.
Fot. 04. Widok w kierunku maszynowni schronu. Na pierwszym planie dwa czworokątne fundamenty (Rys. 01. 09) dla przekładni mechanicznych. W głębi fundament na dwa wariatory (Rys. 01. 7) i silnik wysokoprężny (Rys. 01. 4). W ścianie wykonano niszę kanału wentylacyjnego (Rys. 01. 3). Fot. Franz Aufmann.

Wciągarki z mechanicznym napędem do holowania tarcz umieszczono w największym pomieszczeniu schronu. Zostało zaplanowane na podstawie czworokąta o wymiarach 6,10 x 4,70 metra (Rys. C.). Wciągarki ustawiono w czterech blokach, szeregowo po dwa w dwóch rzędach (Rys. 01. 10).  W każdym bloku umieszczono po 4 wciągarki. Było to standardowe rozwiązanie powielane na niemieckich poligonach tworzonych na nowo zajętych terenach po 1939 roku. Wciągarki w bloku osadzono na jednym wspólnym wale napędowych. Każda z wciągarek składała się z bębna, sprzęgła, hamulca i prostego urządzenia układającego nawijane cięgno na bęben wciągarki. Średnice bębna nie zostały zróżnicowane. Każdą z czterech wciągarek bliku można było uruchomić niezależnie od innych przy pomocy sprzęgła. Zatrzymanie wciągarki, czyli unieruchomienie holowanego ceku, umożliwiał zamontowany hamulec cierny. Oba urządzenia sterowano przy pomocy dźwigni. Wały napędowe, bloków ustawionych w jednym rzędzie, połączono za pomocą sprzęgieł przeciążeniowych.

 

Fot. 05. Widok pomieszczenia z wciągarkami z napędem mechanicznym oraz zniszczonym wariatorem w schronie na byłym nienieckim poligonie (Truppenübungsplatz Oksbøl) w pobliżu miejscowości Esbjerg w Danii. Bloki wyciągarek umieszczono w dwóch rzędach. Fot. Tønnes Schrøder).

Dwa rzędy rurek na cięgna wciągarek umieszczono w ścianie zewnętrznej izby w dwóch rzędach. Górny rząd z ośmioma rurkami o średnicy otworu 3,65 cm przeznaczono na cięgna wciągarek z napędem mechanicznym. Służyły do przesuwania tarcz.  Dolny rząd obsługiwał cięgna ręcznych wciągarek. Służyły do obsługi celów, która polegała na podnoszeniu i opuszczaniu tarcz – celów.


Maszynownia

Układ napędowy bloku wciągarek składał się z wariatora oraz przekładni mechanicznej. Do napędu wariatorów zastosowano silnik wysokoprężny. Ustawiono go (Rys. 01. 4) na przeciwko niszy z kanałem wentylacyjnym w ścianie schronu. Prawdopodobnie na dwóch wspornikach pomiędzy fundamentem a ścianą umieszczono chłodnicę. Cechą charakterystyczną tego typu jednostek napędowych był stosunkowo mały zakres zmiany prędkości obrotowej. Dlatego też na fundamencie (Rys. 01. 7) ustawiono dwa wariatory do płynnego zwiększania prędkości obrotowej, po jednym dla napędu każdego rzędu bloku wciągarek. Umożliwiały bezstopniową zmianę prędkości holowania tarczy. W celu utrzymania tego samego kierunku pracy wciągarek każdego z obu rzędów, zastosowano po jednej przekładni mechanicznej. Ustawiono je w ciągu napędowym na dwóch niskich, czworokątnych fundamentach (Rys. 01. 9). Współpracę z wałem napędowym pierwszego bloku wciągarek w każdym rzędzie gwarantowało sprzęgło przeciążeniowe.

 

Fot. 06. Widok pomieszczenia z wciągarkami z napędem mechanicznym oraz zniszczonym wariatorem w schronie na byłym nienieckim poligonie (Truppenübungsplatz Oksbøl) w pobliżu miejscowości Esbjerg w Danii. W każdym z czterech bloków znajdowały się cztery, nie zależnie pracujące wciągarki. Fot. Tønnes Schrøder).
Fot. 07. Blok wciągarek mechanicznych w schronie na byłym nienieckim poligonie (Truppenübungsplatz Oksbøl) w pobliżu miejscowości Esbjerg w Danii. W bloku znajdowały się cztery nie zależnie pracujące wciągarki. Pomiędzy blokami wciągarek widoczne jest sprzęgło przeciążeniowe. Fot. Tønnes Schrøder).
Fot. 08. Widok w kierunku wejścia do pomieszczenia z wciągarkami z napędem mechanicznym. W głębi izba ze szczeliną obserwacyjną oraz przedsionek.
Fot. 09. Wydzielona komora w miejscu wylotu kanału technicznego z maszynowni. Pomiędzy narożnikiem schronu a komorą wylot kanału wentylacyjnego. Fot. Franz Aufmann.

 


Przypisy:
[01] – Obiekty poligonowe – schrony z wciągarkami z ręcznym napędem (Truppenübungsplatz Mitte)

 

Autor niniejszego opracowania
składa szczególne podziękowania
panu Tønnes Schrøder.