Przyczynek do dyskusji o telefonicznej łączności pozycji umocnionej w pasie działania Armii „Polesie”

Posted on Posted in Fortyfikacje polskie

Opracował: Franz Aufmann

Fot. 01. Schron o kryptonimie „Obuch”. Schron nr 5 dowódcy rejonu „Kamienne” ( pododcinek „Czudel”, sektor „Tynne”). W schronie umieszczono następujące urządzenia do łączności : – radiostację w oddzielnym pomieszczeniu, – centralę telefoniczną piechoty i centralę telefoniczną artylerii w oddzielnych pomieszczeniach (ubikacjach). Przewidziano aparat telefoniczny przy centrali telefonicznej, aparat telefoniczny w izbie dowódcy, 1 aparat telefoniczny w głównym stanowisku obserwacyjnym – w kopule obserwacyjnej oraz drugi w niszy lub na półce, dwa kolejne aparaty telefoniczne przy zapasowym punkcie obserwacyjnym w kopule ckm (Fot. Tomasz Zamysłowski).

Niniejsze opracowanie poświęcone jest wybranym aspektom łączności telefonicznej odcinka „Sarny” – części pozycji obronnej wznoszonej w pasie działania armii „Polesie”. Wszystkim zainteresowanym konstrukcją planowanych, wybudowanych obiektów fortyfikacji stałej lub działaniami wojennymi w tym byłym regionie Polski polecam kultową już książkę pana Zbigniewa Pruskiego pt. „Bastion Polesie. Polskie fortyfikacje na Polesiu w latach 1920 – 1939”  lub równie interesujące opracowanie pana Jerzego Sadowskiego zatytułowane Odcinek  umocniony „Sarny” wydane w ramach „Wielkiego Leksykonu Uzbrojenia”.
Franz Aufmann

 

Wstęp

Państwa europejskie, doświadczone zmaganiami Wielkiej Wojny, podejmowały działania w celu zabezpieczenia swoich granic. W latach trzydziestych dwudziestego wieku dominowało przeświadczenie, że najlepszym zapewnieniem niezmienności granic państw europejskich, była ich ochrona przy pomocy pozycji ufortyfikowanych. Ich rozbudowę zaczynano od zabezpieczenia strategicznych szlaków komunikacyjnych lub ważnych pod względem gospodarczym regionów kraju. Fortyfikacje wznoszono we Francji, w Niemczech po złagodzeniu restrykcji wynikających z traktatu wersalskiego oraz w Czechosłowacji w wzdłuż granic państwowych przy wykorzystaniu niewspółmiernie większych nakładów finansowych niż w Polsce. Oczekiwano, że skuteczną obronę pozycji, poprzez szybką wymianę informacji, sprawne dowodzenie oddziałami w czasie i kierowanie ogniem, umożliwi właściwie działająca forteczna sieć telefoniczna. Budowane fortyfikacje miały spowodować opóźnienie lub zatrzymanie marszu wojsk nieprzyjaciela w głąb terytorium. Sprawna obrona pozycji pozwalała na wykonania koncentracji własnych wojsk i wykonania przeciwuderzenia, zgodnie z opracowanym planem operacyjnym obrony.

Fot. 02. Jeden z dwóch unikalnych napisów eksploatacyjnych w schronie nr 5 w rejonie „Kamienne” ( pododcinek „Czudel”, sektor „Tynne”) pomagający w identyfikacji pomieszczenia dla centrali telefonicznej i prawdopodobnie na całym odcinku „Sarny” (Fot. Tomasz Zamysłowski).

Założenia do opracowania planu operacyjnego w przypadku agresji przez Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich na Polskę zostały określone przez marszałka Józefa Piłsudskiego na podstawie studiów operacyjnych i terenowych, prowadzonych na wschodnich terenach Polski od 1928 roku. Przyjęto, że obrona naszej wschodniej granicy o długości 1412 km będzie prowadzona na sześciu odcinkach. Każdy z nich odpowiadał pasowi działania jednej z sześciu przyszłych armii. Począwszy od najbardziej wysuniętego na północ odcinka w pasie działania armii „Wilno”, kolejne w kierunku południowym, obejmowały armie „Baranowicze”, „Polesie”, „Wołyń” i „Podole”. Przewidziano również powołanie rezerwowej armii „Lida” do obrony niekorzystnie ukształtowanej granicy pomiędzy odcinkami „Wilno” i „Baranowicze”. Szczególna rola przypadła odcinkowi „Polesie”. Postanowiono wykorzystać trudne warunki terenowe do skutecznej obrony na pozycji umocnionej. Pozycja umocniona miała w założeniu absorbować duże siły wroga w walce oraz zmusić atakującego przeciwnika do rozdzielenia swoich głównych sił na dwa uderzenia. Przyjecie takiej strategii obrony umożliwiało właściwy podział sił własnych. Uzyskano możliwość przygotowania przeciwuderzeń maksymalnymi siłami przy zachowaniu znacznie mniejszych, pod względem ilościowym, do działań opóźniających na głównych kierunkach ataku nieprzyjaciela i utrzymania odpowiedniej obsady pozycji umocnionych.

Przewidziano budowę ciągłej pozycji umocnionej przebiegającej przez obszar działania każdej z wymienionych armii. Zgodnie z przyjętymi zasadami inspektorzy armii mieli obowiązek przygotować plany taktyczno – fortyfikacyjne pozycji obronnej w pasie działania dowodzonej armii na podstawie wytycznych generalnego inspektora sił zbrojnych, gen. dyw. Edwarda Rydza – Śmigłego. Zatwierdzony plan taktyczno – fortyfikacyjny przez generalnego inspektora Sił zbrojnych przekazywano do inspektora saperów Sztabu Głównego gen. dyw. Mieczysława Dąbkowskiego w celu jego realizacji. Budowę fortyfikacji prowadziły ustanowione przez inspektora saperów Kierownictwa Robót.

Wznoszenie pozycji umocnionej w pasie działania armii „Polesie” była możliwa po zatwierdzeniu w październiku 1935 roku przez Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych programu budowy fortyfikacji stałych i przyznania kredytu na rok budżetowy 1935/1936. W pasie działania armii „Polesie” wydzielono trzy części pozycji umocnionej o zróżnicowanych długościach od 120 do 170 km. Były to odcinki: północny „Hancewicze”, centralny „Łubieniec” i „Sarny”. Na odcinku „Sarny”, o długości 170 km, planowano wybudować około 360 żelbetonowych schronów fortyfikacji stałej. Dlatego też w celu możliwości sprawnego dowodzenia wprowadzono podział odcinka na pododcinki, a te zaś na sektory, rejony i obiekty lub zgrupowania schronów, ale te ostatnie w zależności od przyjętej struktury dowodzenia w danym rejonie.

Prace związane z budową obiektów fortyfikacji stałych miało prowadzić Kierownictwo robót nr 9 pod dowództwem sumiennego, o dużym stażu oficera korpusu saperów, ppłk. Leona Aleksandra Schmidta. Zostało powołane przez inspektora saperów w listopadzie 1935 roku. Plany taktyczno-fortyfikacyjne były sukcesywnie opracowywane dla kolejnych pododcinków pod nadzorem inspektora armii gen dyw. Kazimierza Sosnkowskiego.


Rozbudowa łączności telefonicznej

Wznoszenie pozycji umocnionej rozpoczęto w 1936 roku od obiektów pododcinka Czudel. Kolejnymi, dla których przygotowano plany taktyczno-fortyfikacyjne, miały być pododcinek „Bereźne” i „Horyń”. Sukcesywnie wraz z rozbudową sektorów w kierunku południowym planowanej pozycji prowadzono prace związane z budową sieci telefonicznej.

Pierwsze spiętrzenie trudności związanych z realizacją projektu łączności pojawiło się na początku 1938 roku przed przystąpieniem do prac w graniczących ze sobą sektorach: „Tynne” pododcinka „Czudel” i „Tyszyca” pododcinka „Bereźne”. Kierownictwo robót nr 13, pod dowództwem kontrowersyjnego ppłk. Jana Wańkowicza, wystąpiło o rozszerzenie sieci łączności telefonicznej ze szczególnym uwzględnieniem sieci łączności artylerii a prace wykonawcze rozbudowy sieci zostały okresowo wstrzymane. W zaistniałej sytuacji wszystkie wcześniej opracowane projekty sieci łączności dla pozostałych sektorów pododcinka „Bereźne”, sektora „Postojno” pododcinka „Horyń”, oparte na tych samych założeniach a ich sieci łączności uzupełnione o dodatkowe połączenia wynikające z uwarunkowań danego sektora, również wymagały korekty. Prawdopodobnie w celu uniknięcia dodatkowych wyjaśnień informacja o powtarzalności podstawowych założeń projektowych pojawiała się w kolejnych opracowaniach składanych przez gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego. Analizę łączności telefonicznej na pozycji umocnionej umożliwiają zarchiwizowane dokumenty w Wojskowym Biurze Historycznym w Rembertowie. Szczególnie istotny jest pierwotny, jeszcze bez późniejszych zmian plan taktyczno-fortyfikacyjny sektora „Postojno”, a w zasadzie jego czwarta część zatytułowana „Plan organizacji i rozbudowy łączności” [01].


Uwarunkowania sektora „Postojno”

Mapa 01. Lokalizacja obiektów fortyfikacji stałej pododcinka „Horyń”, sektora „Postojno”. Zaznaczono teoretyczny zasięg ognia skutecznego dla broni maszynowej (wykonano na podstawie archiwalnego dokumentu).

Rozbudowa sektora „Postojno” planowana była w okresie budżetowym 1938/39. Plan taktyczno-fortyfikacyjny, opracowany w 1937 roku, przewidywał podział sektora na cztery rejony. Począwszy od północnego rejonu „Żalin”, graniczącego z sektorem „Płoteczno” pododcinka „Bereźne”, były to kolejno: „Wydumka”, „Złaźno” i najbardziej wysunięty na południe „Zwiżdże”. Ze względów taktycznych celowe było poprowadzenie pozycji obronnej na zachodnim brzegu rzeki Horyń. Wąskie, o szerokości 20-23 metrów koryto rzeki, poszerzone przez spiętrzenie wody i tereny zalewowe przez projektowane trzy kolejne jazy, stanowiło naturalną przeszkodę przeciwpancerną. Zachodni brzeg rzeki dominował nad przeciwległym, umożliwiając dobrą obserwację w głąb przewidywanej pozycji nieprzyjaciela.

Strome brzegi doliny rzeki Horyń utrudniały powiązanie obrony na samej rzece z obroną w głębi pozycji. Współpraca obiektów drugiego rzutu ze schronami pierwszego rzutu ograniczała się do ogni nakładanych, prowadzonych z kopuł broni maszynowej. W projekcie planu taktyczno-fortyfikacyjnego przewidywano zastosowanie 26 kopuł ckm. Pozycję obronną miało tworzyć 29 żelbetonowych schronów bojowych fortyfikacji stałej w tym 6 schronów artyleryjskich na dwudziestokilometrowym odcinku frontu. Podjęto decyzję o rozplanowaniu obrony w jednym rzucie z wyjątkiem newralgicznych punktów w rejonach miejscowości Żalin i Złaźno, dogodnych do forsowania rzeki. Szeroka dolina dawała możliwość optymalnego wykorzystania ognia czołowego, nakładanego do uzupełnienia bocznych zapór płaskich.

Rozmieszczenie obiektów artylerii stałej i artylerii wzmocnienia z wcześniej przygotowanych pozycji polowych pozwalało na skoncentrowanie ognia na przedpole atakowanego przez nieprzyjaciela odcinka frontu. Obiekty artylerii wspierały obronę również w sąsiednich rejonach. Przewidziano budowę schronu artylerii z dwoma wieżami w rejonie „Żalin” oraz jednostronnych tradytorów w rejonie „Wydumka” i „Złaźno”.

Nadzorujący projekt gen. dyw. Kazimierz Sosnkowski był zdania, że planowana pozycja umożliwiała prowadzenie skutecznej obrony nawet w przypadku wdarcia się nieprzyjaciela w ugrupowanie obronne oraz wykonanie uderzenia zaczepnego w kierunku ważnego węzła komunikacyjnego Równe lub szybkiego manewru wojsk wzdłuż brzegu rzeki Horyń w kierunku na Wołyń.


Projekt sieci łączności telefonicznej w sektorze „Postojno” pododcinka „Horyń”

Rys. 01. Projekt sieci łączności telefonicznej dla sektora „Postojno”, pododcinka „Horyń”, wykonany w 1937 roku. Sieć bojowa bazowała wyłącznie na opancerzonych, podziemnych kablach. Przewidziano dwie rokady, linie sieci telefonicznej poprowadzone wzdłuż pozycji obronnej. Pierwsza z nich, położona bliżej pola walki, została zaplanowana jako podziemna linia kablowa a druga jako linia napowietrzna.

Ogólny projekt łączności telefonicznej dla sektora „Postojno” pododcinka „Horyń”, opracowany w drugiej połowie 1937 roku, przewidywał wykonanie rozdzielnej sieci dla łączności piechoty i artylerii. Sieć łączności telefonicznej w sektorze była zarządzana przez centrale telefoniczne. Centrale telefonicznej sieci piechoty mieściły się odpowiednio do szczebla dowodzenia: w schronie dowódcy sektora, w schronach dowódców rejonu i w schronach dowódców zgrupowań. Dla oddzielnej telefonicznej sieci artylerii przewidziano dwie centrale telefoniczne umieszczone w schronach bojowych w wewnątrz pozycji umocnionej.

W centralach telefonicznych stosowano łącznice 6 i 12 parowe w zależności od potrzeb sieci. Kubatura izb na centrale [02] telefoniczne uzależniona była od przewidzianej ilości łącznic w izbie. Celowe było umieszczenie ich w izbach gazoszczelnych, położonych w tyłowych częściach obiektów, bardziej izolowanych pod względem akustycznym. W przypadku odcinka „Sarny” centrale telefoniczne umieszczono w oddzielnych lub wspólnych ubikacjach.

Zdecydowano, że w strefie zagrożonej ostrzałem artyleryjskim nieprzyjaciela zostanie wykonana podziemna sieć kablowa dla telefonicznej łączności bojowej. Zaplanowana sieć opierała się na prostopadłych do frontu doprowadzeniach linii kablowych. Gwarantowały łączność pomiędzy obiektami przy pomocy jednego bezpośredniego połączenia a tylko na kierunkach uznanych za ważne przewidziano dwa połączenia, poprowadzone różnymi drogami. Niezawodność działania sieci w warunkach bojowych starano się kompensować głębokim posadowieniem kabla. W strefie narażonej na intensywny ostrzał artyleryjski, w promieniu około 300 metrów od obiektu, głębokość prowadzenia kabla zwiększano z 2 do 3 metrów [03] poniżej poziomu gruntu. Do obiektu wprowadzany był poprzez stalową rurę 3” – 4”, osadzoną w fundamencie W przypadku schronów z centralą lub w którym zbiegały się kable z różnych kierunków, ze względów bezpieczeństwa zwiększano ilość rur do dwóch. Uwarunkowania terenowe sektora „Postojno” nie utrudniały aż tak prowadzenia prac ziemnych jak bagna torfowe rejonu „Wielkie Hało” w sektorze „Polany” pododcinka „Bereźne”.

 

Fot. 03. Schron nr 22 o kryptonimie „Modry” mieścił centralę telefoniczną piechoty (pododcinek „Bereźne”, sektor „Jarynówka”, rejon „Mokwin”) (Fot. Tomasz Zamysłowski).

Skuteczną łączność telefoniczną pomiędzy rejonami miały zapewnić dwie rokady. Rokada to linia sieci telefonicznej poprowadzona wzdłuż pozycji obronnej. Oddalenie rokad od przedniego skraju obrony w sektorze „Postojno” wynikało z dobrych warunków obserwacji nieprzyjaciela i ukształtowania terenu. Pierwszą rokadę zdecydowano się wykonać jako linię kablową. W wyznaczonych miejscach planowano wykonać studzienki kablowe w celu podłączenia telefonu dla wcześniej przygotowanych stanowisk polowych artylerii wzmocnienia. W tym celu przewidziano dodatkowe pary przewodów telefonicznych. Lokalizacja studzienek miała być wyznaczona po przeprowadzeniu trasowania linii.

Drugą rokadę, w znacznie mniejszym stopniu narażoną na ostrzał artyleryjski, planowano wykonać ze względów oszczędnościowych jako linię naziemną. W celu utrudnienia zlokalizowania jej przez nieprzyjaciela, miała być poprowadzona pod osłoną lasu. Charakterystyczne porcelanowe izolatory do mocowania przewodów telefonicznych, widoczne z dużej odległości, miały być wykonane w kolorach ochronnych.

W przypadku sektora „Postojno” pierwszą rokadę planowano poprowadzić w odległości 1,0-1,5 km od skraju linii obrony a drugą w odległości 4-6 km pod osłoną lasu. W zależności od ukształtowania terenu i jego szaty roślinnej oraz możliwości obserwacji terenu pozycji umocnionej przez nieprzyjaciela, wyprowadzenia kabla telefonicznego na słupy sieci napowietrznej znajdowały się zazwyczaj w odległości 250-500 m od tylnej linii schronów.


Sieć piechoty

Rys. 02. Schemat sieci telefonicznej – pododcinek „Horyń”, sektor „Postojno” z zaznaczeniem lokalizacji central telefonicznych piechoty i central dowodzenia artylerii. Numeracja w kolorze czarnym dotyczy obiektów piechoty a w czerwonym obiektów artylerii (wykonano na podstawie archiwalnego dokumentu).

Sprawną komunikację pomiędzy obiektami na pozycji umocnionej miała zapewnić telefoniczna sieć piechoty, którą zarządzały centrale piechoty. Zachował się schemat sieci łączności telefonicznej sektora „Postojno”. Umożliwia określenie występujących połączeń bezpośrednich i pośrednich w sektorze. Na poziomie łączności taktycznej dowódca sektora posiadał:

– dwa połączenia prowadzone różnymi drogami z przełożonym, czyli dowódcą pododcinka,
– dwa bezpośrednie połączenia z każdym z podległych mu dowódców regionów.

Do ważnych bezpośrednich połączeń dowódcy sektora, wynikających ze specyfiki  tej części pozycji umocnionej, należy zaliczyć:

– jedno połączenie do jazu Zbuż, najważniejszego pod względem taktycznym z trzech planowanych w sektorze „Postojno”. Jaz spiętrzał wody rzeki Horyń w celu uzyskania stałego zalewu, który uczyniłby z rzeki Horyń przeszkodę całkowitą, czyli do przekroczenia przez wszystkie rodzaje broni, ale po dłuższych przygotowaniach technicznych. Przy jazie planowano wybudować elektrownię wodną. Miała zasilić pompy wodne do uwożenia zalewów Chwoszczowiec-Wiekie Hało,
– jedno połączenie ze stanowiskiem obserwatora dowódcy sektora w schronie nr 6 dowódcy rejonu „Wydumka”.
– stałą łączność telefoniczną z koszarami. Zlokalizowano je na zapleczu pozycji umocnionej. Przepływ informacji miał być realizowany za pomocą dwóch połączeń rozmównych sieci kablowej a następnie linii napowietrznej.

Rys. 03. Schemat sieci telefonicznej sektora „Postojno”. Łączność wewnątrz sektora oparta na dwóch bezpośrednich połączeniach od dowódcy sektora do dowódcy grupy. Literami oznaczono: A – centrala tel. artylerii, P – centrala tel. piechoty.

Koordynację działań obronnych w ramach pododcinka umożliwiały dwa połączenia z dowódcami sąsiednich sektorów (sektor „Płoteczno” – pododcinek „Bereźne”, sektor „Diuksyn” – pododcinek „Horyń”). Jedno z nich miało być bezpośrednie a drugie pośrednie poprowadzone niezależnymi drogami. Połączenia dowódcy sektora zaznaczono pogrubionymi liniami na schemacie sieci telefonicznej – patrz schemat sieci. Ilość dublowanych połączeń bezpośrednich miała być ograniczana ze względu na koszty. Było to szczególnie istotne w przypadku sieci kablowej. W kalkulacji kosztów z końca 1936 roku przyjęto [04], że koszt wykonania jednego kilometra linii kablowej przy zastosowaniu najczęściej stosowanego dwu parowego kabla wynosi 5920 zł a dla sieci napowietrznej 425 zł przy założeniu wykonania prac przez oddziały KOP.

Dowódcy rejonów, oprócz wcześniej wspomnianych połączeń z przełożonym, posiadali po jednym bezpośrednim połączeniu do prawo i lewoskrzydłowego sąsiada – dowódcy rejonu (pogrubione linie – patrz schemat sieci). Połączenie pośrednie, poprzez centralę dowódcy sektora, zabezpieczało łączność pomiędzy wszystkimi dowódcami regionów. Od podanej zasady odbiegają połączenia rozmówne pomiędzy dowódcą rejonu „Złaźno” a dowódcą rejonu „Wydumka”. Centrale piechoty w obu schronach posiadają dwa bezpośrednie połączenia między sobą poprowadzone różnymi drogami. Zwiększenie ilości bezpośrednich połączeń może wynikać z przebiegu podziemnych kabli przez strefę największego ostrzału przez artylerię przeciwnika. Znawcy przedmiotu nazywają ten odcinek połączeń kablowych trzecią rokadą.

Ocenę sytuacji na polu walki oraz sprawne prowadzenie obrony w pierwszej linii miały ułatwić dwa bezpośrednie połączenia dowódców rejonów z podległymi im dowódcami zgrupowań, poprowadzone niezależnymi drogami (pogrubione linie – patrz schemat sieci). Po jednym bezpośrednim połączeniu zaplanowano pomiędzy schronami bojowymi piechoty a centralą piechoty w schronie dowódcy grupy lub z centralą dowódcy regionu w zależności od struktury dowodzenia w danym rejonie. Od podanych zasad zaistniał wyjątek. Schron nr 2 dowódcy zgrupowania w rejonie „Złaźno” nie otrzymał centrali piechoty. Połączenia w ramach grupy realizowała centrala dowódcy rejonu w schronie nr 6.

Bezpośrednimi połączeniami, o których nie wspominano w planie organizacji i rozbudowy łączności w sektorze „Postojno”, były obwody rozmówne dowódców rejonu z najbliższym schronem artylerii w sąsiednim rejonie. Takie połączenia uzyskał dowódca rejonu „Zwieżdże”. Zaplanowano połączenie z tradytorem w sąsiednim rejonie sektora „Diuksyn”. Kolejnym przykładem może być bezpośrednie połączenie dowódcy rejonu „Żalin” w schronie nr 4 z tradytorem artyleryjskim nr 1 w rejonie „Wydumka”. Połączenia te umożliwiały wykonanie szybkiego manewru ogniem na przedpole pozycji dowódcy rejonu w każdej fazie obrony.


Sieć łączności artylerii.

Artyleria forteczna i wzmocnienia, rozmieszczona w sektorze i odpowiednio od jej przewidzianej lokalizacji podporządkowana organizacyjnie dowódcom rejonów, wspierała również obronę w sąsiednich rejonach. Natychmiastowe wywołanie ognia, przygotowanie właściwego manewru ogniowego oraz zapewnienie przepływu meldunków z punktów obserwacyjnych powinna umożliwić właściwa organizacja telefonicznej sieci artylerii. Sieć ta działała niezależnie od sieci piechoty w tym samym sektorze.

Łączność artylerii w sektorze „Postojno” pododcinka „Horyń” miała być realizowana w głównej mierze przez podziemną sieć kablową. Planowana sieć łączności bazowała na dwóch centralach telefonicznych, które były jednocześnie centralami ogniowymi i dowodzenia. Centrale umieszczono w drugorzutowych schronach: nr 7 rejonu „Żalin” i w nr 10 rejonu „Złaźno”.

Współpracę pomiędzy centralami w sektorze oraz najbliższą centralą w sąsiednim sektorze umożliwiały dwa połączenia bezpośrednie. Z centralą dowodzenia w schronie nr 7 rejonu „Żalin” miała współpracować sąsiednia centrala w schronie nr 16 rejonu „Lubasza” w sektorze „Płoteczno” pododcinka „Bereźne” (pogrubione linie – patrz schemat sieci). Dublowanie ważnego ze względów taktycznych połączenia bezpośredniego kolejnym, określanym jako zabezpieczające w przypadku zniszczenia pierwszego, było wymagane przez nadzorującego projekt gen. Kazimierza Sosnkowskiego mimo, że dążono do maksymalnej redukcji kosztów projektów. Takie zapewnienia pojawiały się w każdym przypadku składania planu taktyczno-fortyfikacyjnego do akceptacji generalnemu inspektorowi sił zbrojnych. W dalszych rozważaniach poruszone będą problemy związane z ilością połączeń bezpośrednich, gdyż one były nośnikiem kosztów budowy sieci kablowej.

Właściwe kierowanie ogniem artylerii umożliwiały stanowiska obserwacyjne główne lub zastępcze. Główne stanowiska obserwacyjne znajdowały się w kopułach obserwacyjnych, chroniących przed bezpośrednim ostrzałem. Obserwacyjne punkty zapasowe mogły znajdować się w kopułach bojowych dla ciężkiego karabinu maszynowego lub w kopułach z ręcznym karabinem maszynowym. Stanowiska te wyposażano w dwa telefony. Każdy z nich posiadał jedno bezpośrednie połączenie z centralą dowodzenia, poprowadzone oddzielną drogą niż kolejne z drugiego telefonu. Przykładem takiego rozwiązania jest główne stanowisko obserwacyjne w schronie nr 3 dowódcy grupy w rejonie „Żalin”. Dwa bezpośrednie połączenia, poprowadzone oddzielnymi, podziemnymi kablami, zapewniały łączność z centralą w schronie nr 7 rejonu „Żalin” (pogrubione linie – patrz schemat sieci).

 

Fot. 04. Tradytor artyleryjski nr 2 o kryptonimie „Mat”. (pododcinek „Bereźne”, sektor „Jarynówka”, rejon „Mokwin”) (Fot. Tomasz Zamysłowski).

Niezawodną łączność telefoniczną, niezbędną do kierowania ogniem artylerii fortecznej w sektorze „Postojno”, miały zabezpieczyć dwa niezależne, bezpośrednie połączenia kablowe każdego schronu artylerii z jedną z dwóch central dowodzenia. Standardowym przykładem takiego rozwiązania jest schron artylerii nr 4 rejonu „Żalin”. Połączenia zrealizowano poprzez sieć kablową do centrali dowodzenia w schronie piechoty nr 7 rejonu „Żalin” (pogrubione linie – patrz schemat sieci). Również dwa niezależne połączenia z centralą dowodzenia w schronie nr 7 rejonu „Żalin” otrzymał tradytor artyleryjski (do ognia jednobocznego) nr 5 rejonu „Wydumka”. Jedno z nich zrealizowano przy pomocy połączenia kablowego a kolejne poprzez drugą rokadę (pogrubione linie – patrz schemat sieci) sieci napowietrznej.

Artyleria wzmocnienia miała prowadzić ogień z wcześniej przygotowanych pozycji polowych. Dla zapewnienia łączności telefonicznej przywidziano dodatkowe pary kabla, poprowadzonego z centrali dowodzenia artylerii do każdego z czterech wyprowadzeń kabla ziemnego na słupy sieci napowietrznej. Podpięcie telefonu dla stanowiska polowego artylerii lub moździerzy do kabla podziemnego łączności telefonicznej mogło być wykonane w najbliższej studzience kontrolnej z zaciskami. Lekko pofałdowany teren po stronie przeciwnika sprzyjał zastosowaniu broni stromotorowej – moździerzy do ostrzału pól martwych dla broni maszynowej.


Projekty modyfikujące sieć łączności telefonicznej wymuszone wnioskiem Kierownictwa robót nr 13

W wyniku wystąpienia ppłk. Jana Wańkowicza na początku 1938 roku o rozszerzenie sieci łączności telefonicznej w graniczących ze sobą sektorach „Tynne” pododcinka „Czudel” i „Tyszyca” pododcinka „Bereźne” ponownie przystąpiono do prac projektowych. Uznano, że oszczędny pod względem planowanych nakładów finansowych pierwotny projekt z 1936 roku wymaga korekty o dodatkowe, wtórne połączenia pomiędzy większością obiektów i centralami telefonicznymi. Zdaniem wnioskodawcy ppłk. Jana Wańkowicza zwiększona liczba połączeń była niezbędna do zapewnienia niezawodności działania łączności w trudnych warunkach bojowych. W przypadku uszkodzenia jednej z linii łączność mogła być zachowana poprzez kolejne niezależne połączenie, poprowadzone oddzielną drogą. Inspektor Saperów Sztabu Głównego po zaakceptowaniu nowego projektu sieci telefonicznej w sektorach: „Tynne” pododcinka „Czudel” i „Tyszyca” pododcinka „Bereźne”przejął na siebie pokrycie nadwyżki kosztów związanych z realizacją nowego projektu sieci łączności dla obu sektorów. W zaistniałej sytuacji wszystkie wcześniej opracowane projekty sieci łączności dla pozostałych sektorów pododcinka „Bereźne” i sektora „Postojno” pododcinka „Horyń”, oparte na tych samych założeniach, również wymagały korekty. Informacja o powtarzalności podstawowych założeń projektowych pojawiała się w kolejnych opracowaniach składanych przez gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego.

Nowo opracowany projekt modyfikujący sieć telefoniczną dla pozostałych sektorów pododcinka „Bereźne”, określany w korespondencji jako „Wariant II”, został przesłany przez inspektora armii „Polesie” gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego do inspektora saperów Sztabu Głównego gen. dyw. Mieczysława Dąbkowskiego w kwietniu 1938 roku. Zgodnie z obowiązującymi wówczas procedurami wspomniany projekt otrzymał do oceny inspektor łączności Sztabu Głównego. Mimo monitów gen. dyw. Sosnkowskiego projekt pododcinka „Bereźne” w zakresie sektora „Jarynówka” do końca sierpnia 1938 roku nie uzyskał akceptacji. Zamówienie kabli do wykonania sieci w sektorze „Jarynówka” wstrzymane przez inspektora saperów Sztabu Głównego.

Gen. dyw. Mieczysław Dąbkowski, podobnie jak inspektor armii „Polesie” gorący zwolennik rozbudowy fortyfikacji, zwrócił się o opracowanie kolejnego wariantu planu łączności pododcinka „Bereźne”, określanego w korespondencji jako „Wariant III”, który w pełni, zadowoliłby inspektorat armii „Polesie”. Opracowano również „Wariant IV” [05] sieci łączności, który ze względu na koszty budowy mógłby być pozytywnie zaopiniowany w pierwszej kolejności przez inspektora łączności Sztabu Głównego. Z racji zajmowanego stanowiska zorientowany był w podstawowych założeniach do planowania sieci telefonicznych pozycji umocnionych w Niemczech i we Francji a proponowane rozwiązania dla odcinka „Sarny” były wyjątkowo rozbudowane w porównaniu do niemieckich standardów [06].


Rozbudowa sieci telefonicznej dla sektorów „Polany”, „Jarynówka” i „Płoteczno” pododcinka „Bereźne”

Podczas prowadzonej kwerendy dokumentów w Wojskowym Biurze Historycznym w Rembertowie nie udało się dotrzeć do dokumentów wykonawczych „Wariantu IV” sieci telefonicznej dla sektorów „Polany”, „Jarynówka” i „Płoteczno” pododcinka „Bereźne”, podstawowych do przeprowadzenia analizy sieci łączności. Zagadnienie to wymaga kolejnych prac badawczych. Istnieje wprawdzie dokument z lutego 1939 roku ale referuje  plany łączności pododcinka „Bereźne” w sposób bardzo ogólny.

Rys. 04. Schemat sieci telefonicznej wewnątrz sektora zgodny z wariantem IV. Dwa bezpośrednie połączenia zapewniają łączność od dowódcy sektora do dowódcy schronu.

Czwarty wariant projektu sieci telefonicznej, opracowywany pod koniec 1938 roku, był zachowawczym pod względem zmian systemowych w łączności piechoty. Przewidywał, że dowódca sektora będzie posiadał po dwa połączenia prowadzone różnymi drogami:

– z dowódcą pododcinka,
– z sąsiednimi dowódcami sektorów – jedno bezpośrednie, drugie pośrednie,
– z dowódcami rejonów.

Dowódcy rejonów, prócz wymaganych połączeń z dowódcą sektora, posiadają jedno połączenie:

– z sąsiednimi rejonami (drugie połączenie drogą pośrednią),
– po dwa połączenia, prowadzone różny mi drogami z podległymi dowódcami zgrupowań.

Istotną zmianą było zwiększenie z jednego do dwóch bezpośrednich połączeń pomiędzy obiektami bojowymi a najbliższą centralą telefoniczną w schronie dowódcy zgrupowania lub dowódcy rejonu w zależności od przyjętej struktury dowodzenia. Połączenia prowadzone były różnymi drogami, ale drugie połączenie przechodzi przez sąsiedni obiekt w grupie. Założono również jedno dodatkowe, bezpośrednie połączenie pomiędzy dowódcami zgrupowań.

Ważne zmiany ze względu na organizację łączności  wprowadzono w sieci telefonicznej artylerii w stosunku do pierwotnego planu. Przyjęto, że artyleria forteczna i wzmocnienia bazować będzie na niezależnej sieci telefonicznej z jedną centralą „dowodzenia” i dwiema „ogniowymi”. Centrale telefonicznej łączności artylerii do wzajemnej komunikacji w ramach jednego sektora otrzymały po trzy bezpośrednie połączenia telefoniczne dwoma niezależnymi drogami a po dwa połączenia z odpowiadającymi im centralami w sąsiednich sektorach. Lokalizację centrali telefonicznej dowodzenia łączności artylerii (dalej centrala dowodzenia) przewidziano w schronie bojowym dowódcy sektora na pozycji tyłowej mniej narażonym na bezpośredni ostrzał niż obiekty pierwszego rzutu.  Centrale ogniowe telefonicznej łączności artylerii (dalej centrale ogniowe) umieszczono w obiektach bojowych wewnątrz pozycji umocnionej. Przepływ informacji zapewniały dwa połączenia prowadzone niezależnymi liniami z każdym obiektem artyleryjskim i piechoty w przypadku, kiedy przewidziano w nim stanowisko obserwatora artylerii. Zdecydowano się na wykonanie dodatkowego, trzeciego połączenia dla stanowiska obserwatora artylerii w schronie piechoty z centralą dowodzenia artylerii.

Współdziałanie centrali dowodzenia i central ogniowych z artylerią wzmocnienia w rejonie umożliwiały dodatkowe wyprowadzenia.

Rys. 05. Schemat sieci telefonicznej artylerii zgodny z wariantem IV. Literami oznaczono: A – centrala tel. artylerii, O – schron ze stanowiskiem obserwatora artylerii, P – centrala tel. piechoty, T – schron artylerii.

Zdaniem twórców projektu, tak opracowana telefoniczna sieć artylerii umożliwiała skuteczne kierowanie ogniem artyleryjskim prowadzonym ze stanowisk w tradytorach lub ogniem artylerii wzmocnienia nawet w przypadku zniszczenia jednej z dwóch central ogniowych w danym sektorze. Obowiązki utraconej centrali ogniowej przejmowała centrala dowodzenia. Posiadała bezpośrednie połączenia telefoniczne ze wszystkimi stanowiskami obserwatorów artylerii oraz z obiektami artylerii w sektorze. W ten sposób została wyeliminowana jedna z podstawowych niedogodności pierwszego wariantu telefonicznej sieci artylerii z 1935 roku, który bazował na dwóch centralach wypełniających zadania zarówno central dowodzenia jaki i ogniowych. Ze względu na specyfikę kierowania ogniem zakładano umieszczenie tych central telefonicznych artylerii w obiektach bojowych w wewnątrz pozycji umocnionej. Obiekty te były bardziej narażone na bezpośredni ostrzał lub atak nieprzyjaciela niż schron dowodzenia na pozycji tyłowej.

W celu uzyskania właściwej współpracy z artylerią wzmocnienia przyjęto, że każda centrala ogniowa oraz centrala dowodzenia, będzie posiadać połączenia wyprowadzające. Przewidziano możliwość podłączenia stanowisk artylerii wzmocnienia do rokady poprzez studzienki kablowe, wykonane podczas budowy sieci łączności.


Obsługa sprzętu łączności

Do obsługi sprzętu łączności telefonicznej przewidziano obsługę w niezbędnej ilości ze względu na ograniczoną ilość pomieszczeń w obiektach bojowych. Centrale telefoniczne umieszczono w pomieszczeniach wykorzystywanych również jako ubikacje. Miejsca na telefony przewidziano na przeznaczonych dla nich półkach a tylko w wyjątkowych przypadkach w niszach ściennych.

W kalkulacji niezbędnej obsługi pod względem ilościowym przyjęto:

– centrala telefoniczna i aparat stacyjny                                                           1 podoficer i 3 telefonistów
– mała centrala telefoniczna i aparat stacyjny                                                 3 telefonistów
– aparat telefoniczny piechoty –                                                                         1 telefonista [07]
– aparat telefoniczny artylerii (obserwator art. lub w obiekcie art.)             2 telefelefonistów

Należy zwrócić uwagę na fakt, że aparaty stacyjne przewidziano jedynie w schronach dowódców rejonów i w schronach z centralami artylerii. Obserwatorzy lub operatorzy sprzętu telefonicznego, mogli wykonywać wszelkie czynności na swoich stanowiskach dzięki użyciu słuchawek nausznych i mikrofonów napierśnych. Identyczne rozwiązanie zastosowane było  w aparacie odzewowym łącznicy. Centrale wyposażano w łącznice 6 i 12 parowe w zależności od potrzeb sieci.

Do obiektów z zakwaterowaną obsługą 81 mm moździerzy piechoty wz. 31 (Stokesa) przydzielono jednego telefonistę z aparatem i zapasem kabla polowego do zapewnienia łączności  podczas prowadzenia ognia z pozycji polowej.

Do nadzoru sieci telefonicznej i napraw eksploatacyjnych linii telefonicznych w gestii dowódcy sektora był oficer łączności oraz trzy patrole telefoniczne. W skład patrolu wchodził podoficer i trzech telefonistów. Do dyspozycji dowódcy regionu przydzielono jednego podoficera – mechaniku telef. z kwalifikacjami montera kablowego do utrzymania sprzętu telefonicznego w obiektach.


Koszty wykonania sieci telefonicznej

Kosztorys wykonania sieci łączności dla 3 sektorów pododcinka „Bereźne”, a mianowicie: „Polany”, „Jarynówka” i „Płoteczno”, zgodnie z pierwotnym planem taktyczno-fortyfikacyjnym z 1936 roku wynosił 588 707 zł. W wyniku proponowanych zmian w ilości połączeń dublowanych w zakresie sieci artylerii, przewidziane koszty wykonania sieci telefonicznej według wariantu IV wzrosły do 1 020 000 zł.

Głównym nośnikiem kosztów wykonania łączności telefonicznej była sieć kablowa. Do jej budowy wykorzystywano kable o dużej odporności na uszkodzenia mechaniczne, co było jednym z podstawowych kryteriów ich oceny w trudnych warunkach pola walki. Podstawowym zabezpieczeniem jakie stosowano był pancerz wykonany poprzez ciasny oplot z ocynkowanych drutów stalowych.

Wykonanie 1 km linii naziemnej linii przez odziały KOP dla dwóch przewodów na słupach o wysokości 5-7 metrów określano w 1936 roku na około 425 zł (rok później było to 450,00 zł), przy uwzględnionym koszcie podwieszenia przewodów w kwocie 125 zł. Natomiast koszt wykonania oprac ziemnych, betoniarskich i montażowych określono na 2820 zł. W sieci łączności przewidywano użycie kabli o 2, 4, 6, 10, 15 i 20 parach przewodów.

Największe zapotrzebowanie było na dwu i czertoparowe. Cena 1 km tych kabli, zakupionych w przetargu publicznym, wynosiła odpowiednio 3100 zł i 3700 zł. Czyli łączny koszt 1 km podziemnej sieci kablowej wynosił odpowiednio 5920 zł i 6520 zł. W przypadku zastosowania kabla dwudziestoparowego koszty 1 km sieci wzrastały do wartość 9220 zł.

Kable dla podziemnej sieci telefonicznej były wytwarzane przez polskich producentów. W przypadku budowy sieci telefonicznej dla Okręgu Warownego „Śląsk” [08] wybrano w drodze przetargów, zgodnie z zasadami wydatkowania środków pochodzących z budżetu państwa od 1933 roku, trzy największe firmy w zakresie produkcji kabli. Były to firmy:

– Towarzystwo Akcyjne „Kabel Polski SA” w Bydgoszczy,
– Polskie Fabryki Kabli i Walcownia Miedzi SA w Ożarowie,
– Fabryka Kabli SA w Krakowie.


Przypisy:

[01] – Plan taktyczno-fortyfikacyjny sektora „Postojno”. CAW I.302.4.2118.
[02] – Powierzchnia izby dla średniej wielkości centrali na 12 par przewodów nie powinna być mniejsza od 4 m2 o ile nie przewidywano w niej prycz do spania. CAW I.302.4.2118.
[03] – W miejscach, gdzie ze względu na warunki terenowe nie można było spełnić wymóg głębokości położenia kabla, należało kabel zabezpieczyć przez przykrycie go odpowiedniej grubości płytami betonowymi lub kamieniami. Jedakowie zabezpieczenie  przed oddziaływaniem pocisków daje 1 metr ziemi, 20 cm żelbetonu lub kamienia, 1 warstwa szyn kolejowych albo belek dwuteowych o wysokości 18 cm.
[04] – Załącznik nr 9 j i 9 k do Planu taktyczno-fortyfikacyjnego pododcinka „Bereźne” oraz południowej części pododcinka „Czudel” (sektor „Tynne”), Część IV, Plan organizacji i rozbudowy łączności. CAW I. 302.4.2098.
[05] – Referat w sprawie planów łączności pododcinka „Bereźne”. CAW I.302.4.2124.
[06] –  Niemiecka, forteczna łączność telefoniczna. Część 1 i Niemiecka, forteczna łączność telefoniczna. Część 2,  Sieć telefoniczna dla obsługi niemieckiej fortyfikacji stałej, Część I oraz  Sieć telefoniczna dla obsługi niemieckiej fortyfikacji stałej. Część 2,  Mariusz Kisiel, strona internetowa „Hauba – przenikliwy chłód stali i betonu„.
[07] – zmiana dyżurów z załogi piechoty.
[08] – Dostawcy kabli telefonicznych dla potrzeb Obszaru Warownego „Śląsk” – Mariusz Kisiel, Śląski rocznik forteczny, Stowarzyszenie na Rzecz Zabytków Fortyfikacji „Pro Fortalicium” Bytom 2020.

Układ usuwania gazów prochowych dla stanowiska ckm w polskiej fortyfikacji stałej

Posted on Posted in Fortyfikacje polskie

Opracował:
Franz Aufmann

Fot. 01. Próba rekonstrukcji stanowiska bojowego ciężkiego karabinu maszynowego w schronie nr 52 w Dobieszowicach – Wesołej [01] (Fot. Tomasz Zamysłowski).

Fot. 02. Próba rekonstrukcji stanowiska do odsysania gazów prochowych [01] w schronie nr 52 w Dobieszowicach – Wesołej. Pojemnik na łuski poniżej stanowiska karabinu maszynowego (Fot. Tomasz Zamysłowski).
Rys. 01. Gazoszczelny zbiornik na łuski ustawiany poniżej stanowiska bojowego ciężkiego karabinu maszynowego za strzelnicą ścienną [02].
 

Rys. 02 Wentylator promieniowy do odsysania gazów prochowych. Wentylator z przekładnią mechaniczną o napędzie ręcznym [02].
Fot. 03. Wylot przewodu wentylacyjnego, umieszczony na zewnętrznej ścianie zwyczajowo otrzymał przeciwpodmuchową osłonę.

Rys. 02 Wentylator promieniowy do odsysania gazów prochowych. Wentylator z przekładnią mechaniczną o napędzie ręcznym [02].

Podczas prowadzenia ognia z karabinu maszynowego wydzielały się w dużej ilości gazów prochowych, w tym wyjątkowo toksyczny tlenek węgla. Brak skutecznego ich usuwania na zewnątrz schronu prowadził do skażenia powietrza w pomieszczeniach bojowych o małej kubaturze i koniecznością prowadzenia dalszej walki przez obsadę karabinu maszynowego w maskach przeciwgazowych lub aparatach tlenowych [03]. Prawdopodobnie stosowanie od 1936 roku rozwiązanie zrzutu łusek ze stanowisk w kopułach na ciężki karabin maszynowy do specjalnie wykonanych szybów w najbliższym otoczeniu schronu uznano za nieoptymalne [04], gdyż prace nadal kontynuowano. W celu ograniczenia możliwości skażenia gazami prochowymi powietrza opracowano nowe, uniwersalne i wyjątkowo proste pod względem konstrukcyjnym urządzenie. Umożliwiało ono bezpośrednie zbieranie łusek z wystrzelonych nabojów, jak również skuteczne zasysanie gazów prochowych wydobywających się z komory zamkowej karabinu maszynowego. Koncepcja stanowiska przewidywała zastosowanie gazoszczelnego pojemnika na łuski oraz z współpracującego z nim poprzez układ rur wentylatora odśrodkowego. Przykład takiego stanowiska zaprezentowano w projekcie Instrukcji Fort. 1-1938.


Zasada działania

Stosowane w polskiej fortyfikacji w największej ilości ciężkie karabiny maszynowe wz.30 i Maxim wz. 08 umożliwiały zbieranie łusek w ten sam sposób, przez kolektor z elastycznym przewodem, podwieszany poniżej komory zamkowej. Elastyczny przewód nie utrudniał manewrowanie bronią zamocowaną do podstawy fortecznej. Zadaniem elastycznego przewodu był zrzut łusek do gazoszczelnego pojemnika, znajdującego się poniżej stanowiska bojowego. Do zbiornika podłączony był przewód zasysający wentylatora promieniowego. Zadaniem wentylatora było usuwanie gazów prochowych ze zbiornika na zewnątrz schronu poprzez układ rur. Jednocześnie wytworzone podciśnienie w pojemniku na łuski powodowało zasysanie powietrza wraz wydobywającymi się gazami prochowymi przez kolektor.

W dostępnych dokumentach archiwalnych można znaleźć informacje o stanowisku do odsysania gazów prochowych w dwóch konfiguracjach. Jedno z nich dotyczy stanowiska z gazoszczelnym zbiornikiem i bezpośrednio zamontowanym na nim wentylatorze. Umieszczane je zazwyczaj w podszybiu kopuły bojowej karabinu maszynowego na podstawie fortecznej [04]. Drugi wariant, stosowany w izbach bojowych ze strzelnicami ściennymi, przewidywał umieszczenie zbiornika na łuski poniżej wnęki strzelnicy ckm i wentylatora na specjalnej podstawie przy tylnej ścianie izby. Wentylator promieniowy o odpowiednim wydatku i spiętrzeniu całkowitym mógł obsługiwać jednocześnie do 2-3 zbiorników na łuski przy stanowiskach bojowych. Rozwiązanie stosowano w polskiej fortyfikacji stałej ze względu na możliwość ograniczenia liczebności załogi schronu.

 

W dokumentach archiwalnych wspomina się o zbiornikach zróżnicowanych konstrukcyjnie, o różnej pojemności i odmiennych sposobach ich opróżniania. Instrukcja fort. 1-1938, a w zasadzie jej projekt, zaleca stosowanie zbiornika o wymiarach (dług. x szer. x wys.) 50 x 25 x 110 cm (137,5 litra) w podszybiu kopuły ckm, natomiast wymiary gazoszczelnego zbiornika odpowiednio wynoszą (dług. x szer. x wys.) 50 x 20,5 x 300 cm (307,5 litra) dla stanowiska karabinu maszynowego za strzelnica ścienną [02].

Bardziej jednolite informacje dotyczą wentylatora promieniowego do usuwania gazów prochowych. W obu przypadkach wskazano wentylator promieniowy o ręcznym napędzie.  Wentylator wprowadzano w ruch poprzez układ przekładni zębatych z napędem ręcznym. Jako górną granicę podano wydajność rzędu 2,5 m 3/min. osiąganą przy 40 obrotach korby na minutę i spiętrzeniu całkowitym równym 65 mm słupka wody. Nadciśnienie w obiekcie mierzone było przy pomocy manometrów wypełnionych wodą a nie toksyczną rtęcią. Wartość nadciśnienia podawana była w milimetrach wysokości słupka wody. Za minimalny wydatek wentylatora do usuwania gazów prochowych przyjęto wartość 0,6 m3/min. [05].

Układ usuwania gazów prochowych wyposażono w odpowiednie zabezpieczenia. Zbiornik posiadał gazoszczelne zamknięcie. Wykonane z blachy ocynkowanej przewody o średnicy 8 cm, zasysający i odprowadzający gazy prochowe na zewnątrz, powinny posiadać odpowiednie zabezpieczenia. Przewód zasysający wyposażany był w zasuwę odcinającą, niezbędną również do regulacji wydatku przepływu lub całkowitego odcięcia przepływu. Przewód odprowadzający posiadał zasuwę odcinającą umożliwiającą zachowanie gazoszczelności podczas przerw pracy wentylatora. Wylot przewodu wentylacyjnego, umieszczony na zewnętrznej ścianie zwyczajowo otrzymywał przeciwpodmuchową osłonę.


Przypisy:

[01] – Blaszana rura odprowadzająca gazy prochowe z gazoszczelnego zbiornika, ustawionego poniżej stanowiska bojowego ciężkiego karabinu maszynowego, nie była bezpośrednio połączona ze zbiornikiem (jak na tytułowym zdjęciu), ale przy pomocy elastycznego przewodu. Elastyczny przewód mocowany był na jej cylindrycznym zakończeniu o średnicy 5,5 cm. Nominalna średnica blaszanej rury wynosiła 8 cm. Przewężenie do średnicy 5,5 cm zostało wykonane na długości około 14-15 cm. Średnica zakończenia oraz średnica rury podana została w opracowaniu Inżynieryjno-wojskowej Akademii AC im. W.W. Kujbyszewa pod redakcją S.A. Połowniewa (Moskwa 1941), a  zatytułowanym „Polskie fortyfikacje żelbetonowe”. Zachowana część rury odprowadzającej gazy prochowe w schronie Odcinka Nowogród potwierdza podaną wcześniej informację.
[02] – Wg. opracowania Inżynieryjno-wojskowej Akademii AC im. W.W. Kujbyszewa pod redakcją S.A. Połowniewa (Moskwa 1941), a  zatytułowanym „Polskie fortyfikacje żelbetonowe”
[03] – Maska przeciwgazowa chroniła przed działaniem bojowych środków trujących, broni bakteriologicznej oraz przed substancjami promieniotwórczymi. Natomiast nie zapewnia ona ochrony przed tlenkiem węgla i amoniakiem.
[04] – więcej w opracowaniu „Usuwanie łusek ze stanowiska ckm w kopule – 1937 r.”
[05] – Górne wartości wydatku odpowiadają wydajności francuskiemu wentylatorowi do odsysania gazów prochowych z kopuły obserwacyjno bojowej model 1929 Typ A (fr. cloche guetteur et fusil-mitrailleur Modele 1929 type A ). W niemieckiej fortyfikacji stałej stosowano urządzenia napowietrzające (niem. HES) o wydajności o,6 i 1,2 m 3/min. od 1937 roku a w 1939 roku wprowadzono na uzbrojenie urządzenie o wydajności 2,4 m 3/min.

 

Podziękowania dla pana Andrzeja Drozdowskiego
za wnikliwą analizę stanowiska odsysania gazów
prochowych w schronie nr 52 w Dobieszowicach-Wesołej.

Stalowy podest w gazoszczelnych kopułach dla ciężkiego karabinu maszynowego, wyprodukowanych przez Spółkę Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich

Posted on Posted in Fortyfikacje polskie

 

Opracował: Franz Aufmann

Fot. 01. Widok stalowego podestu kopuły na ciężki karabin maszynowy od strony podszybia (Schron dowodzenia Odcinka Nowogród wzniesiony w 1939 roku).

Przedmiotem niniejszego opracowania będzie stalowy podest w gazoszczelnych kopułach Spółki Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich dla ciężkiego karabinu maszynowego. Gazoszczelne kopuły wyposażono w 3 strzelnice do ognia czołowego rozstawione na obwodzie pancerza co 60 stopni oraz jedną strzelnicę w osi głównej do obrony zapola schronu.

Podest, wykonywany z walcowanej blachy stalowej ze stali konstrukcyjnej o grubości 30 mm, standardowo wyposażono w gazoszczelny właz. Klapa włazu otwierała się w kierunku przestrzeni kopuły. Otwór włazu posiada zukosowane krawędzie. Zastosowane rozwiązanie umożliwiało pokrywanie się płaszczyzn podestu i kalpy. Ułatwiało zachowanie gazoszczelności zamknięcia po unieruchomieniu klapy w otworze włazu za pomocą czterech, symetrycznie położonych elementów  dociskowych.

Fot. 02. Zukosowane powierzchnie otworu włazu kopuły gazoszczelnej Spółki Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich. Wejście do przestrzeni umożliwiała stalowa drabina (Odcinek Osowiec).
Rys. 01. Podest gazoszczelnej kopuły produkcji Spółki wielkich pieców i Zakładów Ostrowieckich. Położenie otworów w podeście dla układu napowietrzania, układu odprowadzania powietrza oraz układu odsysania gazów prochowych z przestrzeni gazoszczelnej kopuły dla ciężkiego karabinu maszynowego względem kierunku prowadzonego ognia. Układ zgodny z projektem Ogólnej Tymczasowej Instrukcji Projektowania Obiektów Fortecznych Fort. 1 – 1938. 1. otwór napowietrzający, 2. otwór odprowadzający powietrze, 3. otwór na przewód zrzutu łusek, 4. otwór włazu do przestrzeni kopuły. 5. kierunek ognia z głównej – środkowej strzelnicy, 6. wejście do szybu kopuły.

W podeście, w osi otworu włazu wykonano czworokątny otwór o wymiarach 10 x 30 cm. Był to otwór nawiewowy. Podczas prowadzenia ognia z karabinu maszynowego wydzielały się w dużej ilości gazów, w tym wyjątkowo toksyczny tlenek węgla. Dlatego też zalecano napowietrzanie przestrzeni kopuły z wydatkiem rzędu 500 m3/h dla obiektów z mechanicznym układem wentylacji. W przypadku zastosowania układu wentylacji z ręcznym napędem dopuszczano wartość wydatku zmniejszoną o 50%, czyli 250 m3/h.  Powietrze dostarczano przewodem poprowadzonym poniżej podestu. Przyjęto, że optymalne położenie otworu napowietrzającego znajduję się w osi prostopadłej do kierunku prowadzenia ognia z głównej, środkowej strzelnicy kopuły.

  Cylindryczny otwór o średnicy 15,5 cm służył do odprowadzania powietrza z przestrzeni kopuły przy pomocy układu rur na zewnątrz schronu. Zabezpieczano go na poziomie podestu przy pomocy nakładanego dekla. Wypływ powietrza z przestrzeni kopuły wynikał z nadciśnienia panującego w schronie, wytworzonego przez układ napowietrzania. Do pomiaru nadciśnienia służyły manometry a wartość nadciśnienia wyrażano w mm słupka wody.

 Do podestu mocowano przy pomocy śrub obrotowy wspornik podstawy fortecznej dla ciężkiego karabinu maszynowego. Umożliwiał prowadzenie ognia z jednej z czterech strzelnic kopuły. W osi wspornika wykonano otwór na gazoszczelny przewód zrzutu łusek. Gazy prochowe oraz łuski, zbierane przez kolektor zamocowany poniżej komory zamkowej ckm, trafiały do rury i kierowane były do gazoszczelnego pojemnika w podszybiu. Gazy prochowe odsysano z pojemnika za pomocą ręcznego wentylatora odśrodkowego o wydajności 0,6-2,5 m3/min (odpowiada 36 – 150 m3/h) i usuwano na zewnątrz schronu. Ze względu na ograniczenia liczebności załogi jeden wentylator mógł obsługiwać np. 2 stanowiska gazoszczelnych zbiorników na łuski. Do usuwania gazów prochowych stosowano stalowe przewody średnicy do 8 cm. Przewody o średnicy poniżej 6 cm nie wymagały zabezpieczenia od wewnętrznej strony w postaci gazoszczelnego zamknięcia a od zewnątrz klapy przeciwpodmuchowej.

 

Rys. 02. Położenie otworów w podeście dla układu napowietrzania, układu odprowadzania powietrza oraz układu odsysania gazów prochowych z przestrzeni bojowe kopuły , produkcji Spółki Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich względem kierunku prowadzonego ognia. Od lewej: Układ ze schronu dowodzenia z drugiej linii obrony w Nowogrodzie nad Narwią oraz układ ze schronu u podnóża wzgórza 133 w Nowogrodzie nad Narwią.

Podczas inwentaryzacji obiektów w Nowogrodzie dokonano pomiarów zachowanych podestów. Rysunek 02 prezentuje podesty dwóch ogólnodostępnych schronów „Odcinka Nowogród”, schronu dowodzenia z drugiej linii obrony [01] oraz układ ze schronu u podnóża wzgórza 133 [02]. Na podstawie badań terenowych można byłoby przyjąć, że położenie otworu napowietrzającego i odprowadzającego w podeście kopuły bojowej jest dowolne i niezależne od kierunku osi głównej strzelnicy.


[01] – na mapce w opracowaniu Odcinek Nowogród oznaczony jako B.

[02] – na mapce w opracowaniu Odcinek Nowogród oznaczony jako C.

Polskie kopuły pancerne – zastosowanie peryskopu w polskich obiektach fortyfikacji stałej

Posted on Posted in Fortyfikacje polskie

Opracował:

Franz Aufmann

Fot. 01. Kopuła obserwacyjna (zgodna z Instrukcją Fort. 15-1936) Spółki Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich z zaślepionym otworem w osi czaszy. Schron na broń maszynową. wzniesiony na wiosnę 1936 roku na zapolu grupy fortowej “Carski Dar”.

Miałem ostatnio okazję zapoznać się z nowo wydanym, już 255 tomem Wielkiego Leksykonu Uzbrojenia zatytułowanym „Fortyfikacje Nowogródczyzny cz.1”. To jedna z ciekawszych publikacji tematycznych o rozwoju polskiej fortyfikacji w ostatnim okresie. Duża dawka informacji, o działaniach podjętych przez Inspektora Armii gen. dyw. Tadeusza Piskora w pasie działania armii „Baranowicze” w celu zabezpieczenia odpowiedniej obrony wschodniego regionu Polski, została przekazana przez autora publikacji pana Szymona Kucharskiego w wyjątkowo przystępny sposób. Tekst całkowicie pozbawiony jest przypisów odsyłających do materiałów źródłowych. Jednak czytelnik, który miał już okazję prowadzić kwerendę w zasobach archiwalnych CAW z tego regionu przedwojennej Polski, z łatwością odnajduje w swoim domowym archiwum korespondencję, właściwą do podanych informacji.

W centrum mojego zainteresowania znalazły się kopuły pancerne, które planowano lub osadzono w nowo budowanych obiektach fortyfikacji stałej na Nowogródczyźnie. Był ich wyjątkowo szeroki asortyment. Umiejętnie wykorzystano zachowane, pruskie kopuły obserwacyjne, które przetrwały okres wojny. Podjęto działania w celu zapewnienia dostawy kopuł pancernych wytwarzanych przez polski przemysł, a których odporność na ostrzał byłaby porównywalna do konstrukcji zaprojektowanych obiektów. Zdecydowano się również na unikalną w polskiej fortyfikacji tego okresu metodę prowadzenia obserwacji przedpola.

Schron dowódcy batalionu na pododcinku „Brama Horodyszcze” miał być wyposażony w stanowisko obserwatora artylerii z peryskopem wysuwanym przez szyb w stropie, mimo że posiadał osadzoną w stropie standardową kopułę obserwacyjną [01] z 1936 roku, produkcji  Spółki Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich. Polska kopuła jednak zdecyduje ustępuje odpornością na ostrzał i przewidzianym wyposażeniem znacznie starszej, opracowanej w 1929 roku francuskiej kopule obserwacyjno-bojowej typ A (fr. cloche guetteur et fusil-mitrailleur Modele 1929 type A [02]), a powszechnie stosowanej na Linii Maginot. Ustępuje również wyposażeniem i komfortem pracy w małej kopule obserwacyjnej 9P7, wprowadzonej na uzbrojenie w 1934 roku (niem. Kleinstglocke für Infanterie Beobachtung)[03].

 

Fot. 02. Kopuła obserwacyjno-bojowa model 1929 typ A (fr. cloche guetteur et fusil-mitrailleur Modele 1929 type A), osadzona w stropie bloku grupy warownej Hackenberg.

Aspekty zastosowania stanowisk obserwacyjnych artylerii wyposażonych w peryskop i stanowisk obserwacyjnych w kopule obserwacyjnej były szczegółowo rozważane w 1936 roku. W piśmie z dnia 30.04 1936 do Szefa Sztabu Głównego w sprawie planu fortyfikacyjnego odcinka Darewo i Łabuzy, gen. Piskor jednoznacznie przekazał wypracowane wcześniej stanowisko:

Uważam, że stosownie kopułek panc. dla obserwatorów artylerii nie jest pożądane, ponieważ nie dają one dobrych możliwości obserwacji. Sądzę, że zastąpienie ich peryskopami da nie tylko lepsze warunki obserwacji i przekazywania jej wyników, ale również obniży ich koszta.

Koszt peryskopu optycznego dla stanowiska obserwatora szacowany był na 3000 zł przy cenie kopuły obserwacyjnej ze stali chromoniklowej o grubości ścinki 60 mm rzędu 4000 zł przy długoterminowym zamówieniu na 80 sztuk. Należy jednak wyjaśnić, że do wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku nie przewidziano standardowego zastosowania peryskopu [04] dla obserwatora artylerii w żadnym z opracowanych typów kopuł obserwacyjnych. Rozważano taką możliwość, ale podczas kwerendy autora niniejszego opracowania w zasobie archiwalnym CAW nie odnaleziono informacji jednoznacznie potwierdzających, że podjęto prace, wykonano projekt a następnie prototyp peryskopu optycznego do zastosowania w kopule. Wymagane są dalsze badania zasobów archiwalnych. Jedyną poszlaką w tej sprawie, że takie starania poczyniono,  może być cylindryczny otwór w czaszy kopuły obserwacyjnej wg Instrukcji Fort. 15-1936. Taką kopułę osadzono między innymi w stropie schronu, wzniesionego na zapolu grupy fortowej „Carski Dar” w Modlinie. Otwór o tej średnicy nie umożliwia osadzenia w niej peryskopu, ale mógł być z powodzeniem wykorzystany jako otwór technologiczny. Podobne prace adaptacyjne na osadzonych kopułach przeprowadzano na Linii Maginot do 1940 roku przy modernizacji kopuły bojowej na ckm model 1930 (Cloche JM modèle 1930).

Fot. 03. Zaślepiony otwór w osi czaszy kopuły obserwacyjnej.
Fot. 04. Peryskop optyczny do prowadzenia obserwacji okrężnej stanowiska obserwacyjnego we francuskiej kopule obserwacyjno – bojowej model 1929 typ A.

Z niezrozumiałych zupełnie powodów panował ogólnie przyjęty pogląd o osłabieniu konstrukcji kopuły w przypadku wykonania w jej stropie otworu na peryskop. Taki stan rzeczy potwierdza pismo ppłk Rugera z 26.06.1936 do gen. Kazimierza Sosnkowskiego w tej sprawie, a zasługuje na szczególną uwagę, gdyż pojawia się określenie kopuły z odwołaniem do konkretnej Instrukcji Fort w zamian powszechnie używanego w korespondencji terminu „kopułki panc”. Należy zwrócić uwagę na fakt, że polscy oficerowie mieli okazję zapoznać się z obiektami Linii Maginot podczas wyjazdów służbowych, a wspomniana kopuła obserwacyjno-bojowa model 1929 była podstawowym typem pancerza chroniącego stanowisko bojowe. Szacuje się, że wykonano łącznie około 1000 kopuł  tego modelu.

 

Fot. 04. Peryskop optyczny do prowadzenia obserwacji okrężnej stanowiska obserwacyjnego we francuskiej kopule obserwacyjno – bojowej model 1929 typ A (Fot. Laure-Sylvie Lambert).

Generał Tadeusz Piskor nie był jedynym oponentem w sprawie kopuł obserwacyjnych Zakładów Ostrowieckich. Opracowany w 1936 roku nowy typ kopuły obserwacyjnej zdaniem gen. bryg. do prac artyleryjskich przy GISZ Stanisława Millera nie spełniał podstawowych wymogów dla stanowiska obserwatora artylerii. Zastrzeżenia dotyczące kopuły obserwacyjnej wg. Instrukcji Fort. 15-1936 przedstawił w piśmie „Obiekty artyleryjskie w fortyfikacjach stałych” z dnia 16 listopada 1938 roku do Inspektora Saperów gen. bryg Mieczysława Dąbkowskiego [05].


[01] – Kopuła pancerna obserwacyjna. Typ normalny wg. Instrukcji For. 15/1936), więcej Kopuła obserwacyjna Z.O. z 1936 roku
[02] – więcej w opracowaniu Kopuła obserwacyjno-bojowa GFM model 1929 typ A.
[03] – więcej w opracowaniu Kleinstglocke 9P7 – Mała kopuła obserwatora piechoty.
[04] – We francuskich kopułach obserwacyjno-bojowych, w zależności od typu stanowiska, czyli stanowiska obserwatora piechoty lub stanowiska obserwatora artylerii, stosowano dwa różne peryskopy.
[05] – więcej w opracowaniu Polskie kopuły.

Próba określenia wytrzymałości staliwnego pancerza na ostrzał – badania doświadczalne w Modlinie w 1935 roku

Posted on Posted in Fortyfikacje polskie

Opracował:
Franz Aufmann

Fot. 01. Kopuła bojowa wg. Instrukcji Fort 22-1934, osadzona w stropie schronu na zapolu grupy fortowej Carski Dar.

 

Fot. 02. Kopuła bojowa wg. Instrukcji Fort 22-1934, osadzona pionowo przed próbami balistycznymi.
Fot. 03. Kopuła bojowa wg. Instrukcji Fort 22-1934 po próbach balistycznych w 1935 roku w Modlinie.

W procesie produkcyjnym kopuły dla ckm, wykonywano standardowe badania wytrzymałościowe w celu określenia własności mechanicznych pancerza. Do prac laboratoryjnych pobierano próbki z odlewu korpusu. Podstawowymi parametrami pancerza, jakie standardowo określano, była jego wytrzymałość na rozerwanie, udarność oraz procentowe wydłużenie. Natomiast zachowanie się elementów pancernych i żelbetonowych ścian schronów w warunkach walki oraz ich odporność na przebicie można było określić tylko na podstawie doświadczalnego ostrzału. Takim badaniom poddano jeden z wyprodukowanych egzemplarzy jednostrzelnicowej kopuły według instrukcji Fort. 22-1934 [01]. Przeprowadzono je w 1935 roku na terenie Twierdzy Modlin [02]. Zgodnie z opracowaną doktryną zakładano, że fortyfikacje będą zwalczane przy pomocy armat dużego kalibru. Do wykonania próbnego ostrzału przeznaczono 155 mm haubicę polową wz. 1917. Przyjęto, że sprawdzenie wytrzymałości pancerza na uderzenia pocisków, powinno być przeprowadzone w warunkach jak najbardziej zbliżonych do bojowych. Odpowiadały one ostrzałowi z dystansu 3500 metrów. Wystrzelony pocisk uderzał prostopadle w górną powierzchnię kopuły z prędkością 330 m/sek.

W próbach użyto pocisków produkowanych w Polsce [03]:
– granatu wz. 15-b o wadze 43,2 kg, ale bez materiału wybuchowego,
– granatu wz. 15-b o wadze 43,2 kg z materiałem wybuchowym 7,2 kg.

W celu przeprowadzenia badań i zapewnienia prostopadłego uderzenia pocisku w pancerz, kopułę osadzono pionowo w betonowym bloku. Dla łatwiejszego celowania przez otwór lufy, na górnej powierzchni pancerza wymalowano trzy czarne punkty, tworzące wierzchołki trójkąta równobocznego. Każdy czarny punkt wpisano w białe koło. Punkty rozmieszczono w równych od siebie odległościach.

Stanowisko 155 mm haubicy polowej wz. 1917 znajdowało się w odległości 100 metrów od osadzonego w betonowym bloku pancerza. Do wystrzelenia pocisków zastosowano naważki prochowe o zmniejszonej wadze. Odpowiednio dobrany ładunek miotający o mniejszej wadze miał gwarantować uderzenie pocisku w cel z prędkością 330 m/sek, czyli z prędkością końcową odpowiadającą standardowemu strzałowi z dystansu 3500 metrów.


Wyniki badań

Stwierdzono, że pancerze o grubości 100 mm, wykonane ze staliwa węglowego, odporne są na oddziaływanie pocisków o kalibrze 155 mm. Uderzenie granatu wz. 15-b bez materiału wybuchowego pozostawiło tylko nieznaczny powierzchniowy ślad na zewnętrznej powierzchni pancerza. Uderzenie granatu wz. 15-b z zapalnikiem bez zwłoki pozostawiło „również powierzchniowy ślad, nieco większy od poprzedniego”. W obu przypadkach nie stwierdzono odkształceń wewnętrznej powierzchni pancerza.

Zwrócono uwagę, że pancerz w wyniku uderzeń pocisków ma tendencję do wyrywania się z betonowego cokołu, w którym został osadzony.


[01] – więcej w opracowaniu Kopuła bojowa na ckm z 1934 roku – HAUBA nowatorski pancerz

[02] – Szymon Kucharski. Zarys historii polskich fortyfikacji w latach 1929-1935. Do Broni nr 4-6/2009.

[03] – Departament Uzbrojenia nie przewidział produkcji 155 mm granatów przeciwpancernych w Polsce. Zgodnie z przyjętą doktryną do zwalczania fortyfikacji stosowało się pociski odłamkowo-burzące, wywołujące efekt fali uderzeniowej.

Wybór optymalnej stali do produkcji kopuł

Posted on Posted in Fortyfikacje polskie

Opracował: Franz Aufmann

Fot. 01. Kopuła przewoźna, zgodna z Instrukcją Fort. 47-1935, na poligonie w Rembertowie w 1934 roku.
Fot. 02. Strona czynna blachy ze stali chromoniklowej. Nastąpiło całkowite przebicie blachy przy prędkości 340 m/sek. Pocisk utkwił w płycie. Liczba przy śladzie uderzenia pocisku odpowiada prędkości pocisku w metach/sekundę.

 

Fot. 03. Strona bierna blachy ze stali chromoniklowej.
Fot. 04. Strona czynna blachy ze stali węglowej, poddanej obróbce cieplnej. Nastąpiło całkowite przebicie oraz pęknięcie blachy przy prędkości 280 m/sek.
Fot. 05. Strona bierna blachy ze stali węglowej, poddanej obróbce cieplnej.

Wypracowywana na początku lat trzydziestych koncepcja wojny manewrowej wymagała zdaniem Inspektora Armii gen. dywizji Edwarda Rydza Śmigłego nowych rozwiązań stanowisk ogniowych. Karabiny maszynowe miały znajdować się w schronach łatwych  w transporcie, szybkich w montażu i demontażu, nawet przy dopuszczeniu ich ograniczonej wytrzymałości. Projekt kopuły, jako przewoźnego stanowiska ogniowego dla broni maszynowej, został opracowany przez Wydział Fortyfikacyjny Departamentu Budownictwa Ministerstwa Spraw Wojskowych, zarządzany przez ppłk Józefa Siłakowskiego. W celu wyłonienia optymalnej konstrukcji,  kopuła wraz z schronami przewoźnymi według projektu ppłk Stefana Ruegera, miała zostać poddana próbnemu ostrzałowi. Taką decyzję podjął Szef Sztabu Głównego gen. bryg. Janusz Gąsiorowski. Badania balistyczne przeprowadzono na poligonie w Rembertowie w 1934 roku.

Kopuła przewoźna, według Instrukcji Fort. 47-1935 [01], została wykonana z blach ze stali węglowej [02] A-65 zgodną z polską normą PN H-210. Nie została zniszczona podczas prób balistycznych w Rembertowie. Zdaniem prowadzących badania brak przebicia przez uderzające pod ostrym kątem pociski lub ich odłamki w głównej mierze wynikało z kształtu kopuły, a nie z właściwości mechanicznych zastosowanej 25 mm blachy. Dlatego też już w 1935 roku postanowiono przeprowadzić badania, umożliwiające optymalny wybór gatunku stali na blachy. Miały one gwarantować zwiększenie odporności na przebicie bez znacznego podwyższenia kosztów produkcji przewoźnej kopuły, jak i utraty jej podstawowej zalety jaką była jej mobilność.


Przygotowania

Wydział Fortyfikacyjny Departamentu Budownictwa Ministerstwa Spraw Wojskowych przygotował 6 stalowych płyt. Każda z nich posiadała grubość 25 mm. O odporności na przebicie płyt decydował ich skład chemiczny stali, dlatego do prób przeznaczono po dwie płyty o tym samym składzie chemicznym, ale o odmiennej obróbce termicznej. Obróbka cieplna umożliwiała celową zmianę podstawowych parametrów stali takich jak wytrzymałości na rozerwanie i udarność. Podczas doświadczalnych badań balistyczny w Modlinie w 1935 roku postanowiono ostrzelać:

– dwie płyty ze stali węglowej A-65, po jednej z i bez obróbki cieplnej,
– dwie płyty ze stali chromokrzemowej, obie procesowi obróbki cieplnej o zbliżonych parametrach,
– dwie płyty ze stali chromoniklowej, obie poddane procesowi obróbki cieplnej o identycznych parametrach.


Badania balistyczne

Płyty ostrzelano z 47 mm armatki przeciwpancernej Beardmore.  Ostrzał prowadzono z odległości 100 metrów. Do każdej z płyt strzelano pociskami przeciwpancernymi. Zastosowano zasadę, że każdy kolejny pocisk, wystrzelony do tej samej płyty, posiadał skokowo zwiększoną prędkość wylotową. Zmianę prędkości uzyskiwano przez zwiększenie naważki prochowej w łusce naboju.

W wyniku badań ustalono, że najlepszą odporność na przebicie posiada kolejno blacha ze stali chromoniklowej poddanej obróbce termicznej oraz balach ze stali chromokrzemowa, również po obróbce cieplnej. Właściwą obróbką termiczną jest taka, która umożliwia uzyskanie stalowych blach o wysokiej udarności.


Podsumowanie

Badania balistyczne przeprowadzone w 1935 roku w Modlinie wykazały, że celowe byłoby wykonywanie kopuł przewoźnych wykonanych z płyt ze stali chromoniklowej poddanej odpowiedniej obróbce termicznej.  Przy zastosowaniu tych blach następuje nieznaczny wzrost kosztów produkcji kopuły przewoźnej ze względu cenę stali chromoniklowej równej 1,95 zł/kg, przy cenie stali węglowej równej 1,40 zł/kg.

W okresie wojny i braku dostępu do importowanych składników, chromu i niklu, dopuszczalne jest wykonanie kopuły przewoźnej wg Instrukcji Fort. 47-1935 z ulepszonych cieplnie blach ze stali węglowej A 65 wg. polskiej normy hutniczej PN H-210.


[01] – kopuła wykonana z blach stalowych, więcej w opracowaniu Kopuła przewoźna – mobilny pancerz dla stanowiska ckm.

[02] – w materiałach archiwalnych z okresu międzywojennego funkcjonuje nazwa „stal węglista”, obecnie już nie używana.  Poprawna nazwa to stal węglowa.

Uwarunkowania terenowe a sektor ostrzału dla 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej, Część III

Posted on Posted in Fortyfikacje polskie

Opracował: Franz Aufmann

 

Fot. 01. Strzelnica 37 mm armaty fortecznej wz. 38 w schronie o kryptonimie „Szyling”.

 

Fot. 02. Wnęka na podstawę forteczną dla 37 mm armaty fortecznej wz. 38 w schronie w pobliżu miejscowości Niezdara na Górnym Śląsku.

 

 

Schron bojowy o kryptonimie „Szyling”, wzniesiono jako jeden [01] z pięciu obiektów fortyfikacji stałej przewidzianych do obrony ważnego szlaku komunikacyjnego, prowadzącego od granicy państwowej ze Słowacją w kierunku Żywca. Schron wybudowano na wschodnim zboczu doliny potoku górskiego Krzyżówka, powyżej zabudowań południowej części miejscowości Krzyżowa.
Na uwagę zasługuje wyjątkowo silne uzbrojenie, jaki przewidziano dla omawianego obiektu. Schron miał posiadać jedno stanowisko 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej, trzy stanowiska broni maszynowej za strzelnicami ściennymi i prawdopodobnie jedno w kopule bojowej do ognia czołowego. Dwie strzelnice do ognia bocznego, o równoległych do siebie osiach strzelnic, ale o nietypowej konfiguracji, skierowano w kierunku doliny. Pierwszą od strony przedpola, chronioną bryłą schronu, przeznaczono dla  ciężkiego karabinu maszynowego a drugą dla 37 mm armaty fortecznej wz. 38.


Stanowisko bojowe karabinu maszynowego

Stanowisko bojowe karabinu maszynowego w kopule pancernej lub za strzelnicą ścienną miało możliwość prowadzenia ognia z kątami podniesienia broni od – 150 do + 100. Sześćdziesięciostopniowy sektor ostrzału obejmował teren zbocza oraz dolinę wraz z drogą z dwoma mostami nad ciekami wodnymi. Właściwie zaprojektowane izby dla ciężkiego karabinu maszynowego na podstawie fortecznej umożliwiały zastosowanie do obrony zarówno 7,92 mm karabinu maszynowego wz. 08,  jak i karabinu maszynowego wz. 30. Jedyne wątpliwości może budzić wysokość położenia strzelnicy do prowadzenia ognia w kierunku doliny Krzyżówki. Broń ustawiona na podstawie fortecznej posiadała punkt obrotu do zmiany kierunku ostrzału w osi strzelnicy, tuż przy płaszczyźnie stalowej płyty, osłaniającej stanowisko przed bezpośrednim ostrzałem. Przy prowadzenia ognia z ujemnymi katami podniesienia broni, tylna część karabinu maszynowego wraz celownikiem unosiła się do góry do 26 cm od położenia poziomego. Celowniczy zmuszony był do używania podestu.


Stanowisko bojowe 37 mm armaty fortecznej

Dla stanowiska armaty przeciwpancernej przewidziano duże pomieszczenie o podstawie czworokąta 2,20 x 2,40 m. W ścianie izby wykonano niesymetryczną wnękę na ustawienie podstawy fortecznej. Armata przeciwpancerna prowadziła ogień w kierunku doliny, którą przebiegał ważny szlak komunikacyjny, droga od granicy państwowej ze Słowacją do Żywca. Wybrano bezpieczną, ale zdaniem niektórych znawców przedmiotu nie optymalną lokalizację dla stanowiska ogniowego. Armata ogniem bocznym miała zwalczać ruchome cele na dystansie do 1000 m i nieruchome w odległości do 1500 m. Doświadczona obsada armaty mogła prowadzić ogień w pierwszym przypadku z szybkostrzelnością do 12 strzałów na minutę a do celów stacjonarnych 15 strzałów na minutę. Termin „strzelanie na dużych odległościach” stosowany był już w przypadku, gdy dystans do celu wynosił ponad 500 m.

 

Fot. 03. Widok płyty stalowej, chroniącej stanowisko 37 mm armaty fortecznej wz. 38. Centralnie została umieszczona strzelnica z gniazdem na jarzmo kuliste zapewniające mocowanie i obrót lufy armaty.
Fot. 04. Widok stanowiska 37 mm armaty fortecznej (źródło: Denkschrift über die polnische Landesbefestigung).

 

Wymuszony położeniem stanowiska i ukształtowaniem terenu sposób prowadzenia ognia wymagał od celowniczego precyzyjnego określenia odległości, prędkości i kierunku poruszania się celu. Dowódca stanowiska – działonowy wyznaczał cel. Celowniczy obserwował cel, utrzymując go na pionowej linii celownika optycznego. Następnie wprowadzał wielkość niezbędnej poprawki na wyprzedzenie i oczekiwał aż cel osiągnie przewidywaną pozycję, optymalną do oddania skutecznego strzału. Zalecane były takie wartości wyprzedzenia, przy których pocisk uderzał w środek celu. Pojazd opancerzony lub czołg, obserwowany ze stanowiska bojowego stanowił dobrze widoczny cel o dużej powierzchni, posiadający zazwyczaj słabsze boczne opancerzenie.
Należy zwrócić uwagę, że stanowisko ogniowe, prowadzące ogień boczny było znacznie trudniejsze do zlokalizowania przez obsługę wozów pancernych niż stanowisko prowadzące ogień czołowy.


Przeprowadzone analizy i badania

Na podstawie analizy zachowanej dokumentacji konstrukcyjnej 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej przyjęto sektor ostrzału w płaszczyźnie poziomej równy 500, mimo że we starszych publikacjach, dotyczących polskich fortyfikacji, szacowano jego  wartość na 300. Standardowe stanowisko fortecznej armaty przeciwpancernej, za jakie uznano zastosowane w obiektach Górnego Śląska, pozwalało na prowadzenie ognia przy kątach podniesienia broni od – 50 do +150 [02].

Podczas inwentaryzacji schronu zostało określone przewidywane położenie osi głównej strzelnicy dla stanowiska 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej. Następnie wyznaczono przewidywany sektor ostrzału wynoszący 500 w płaszczyźnie poziomej, rozłożony symetrycznie po 250 względem osi głównej. Przy pomocy narzędzi, udostępnionych użytkownikom Geoportalu, wykonano profil terenu w trzech przekrojach, w płaszczyźnie pionowej osi strzelnicy oraz w płaszczyznach pionowych obu linii wyznaczających sektor ostrzału. Wykres profilu terenu umożliwia określenie odległości oraz różnicy wysokości pomiędzy stanowiskiem ogniowym a wskazanymi punktami w terenie. Te zaś wielkości pozwalają na obliczenie kąta celowania dla wskazanych punktów. W celu określenia wielkości kątów podniesienia lufy dla wskazanych w terenie punktów oraz z powodu braku dostępu do tabel strzelniczych dla 37 mm armaty przeciwpancernej wz. 36 autor niniejszego opracowania przyjął, że na dystansie do 500 metrów tor pocisku przeciwpancernego, wystrzelonego z 37 mm armaty przeciwpancernej wz. 36 pokrywa się z linią celowania. Uproszczenie to nie wprowadza dużego błędu, gdyż przeprowadzone badania balistyczne wykazały, że na dystansie 700 metrów przewyższenie toru lotu pocisku względem poziomej linii celowania wynosi zaledwie 0,70 metra i zwiększa się do 1,30 metra na dystansie równym 1000 metrów. W praktyce oznaczało to, że płaski tor pocisku przeciwpancernego, wystrzelonego z 37 mm armaty przeciwpancernej wz. 36 umożliwiał przy niezmiennym ustawieniu celownika „700” zwalczać cele w przedziale odległości  400 – 800 m.

 

Fot. 05. Numeryczny wzorzec ukształtowania terenu. A. Położenie schronu bojowego „Szyling” ze stanowiskiem 37 mm armaty fortecznej wz. 38. Na drodze z przejścia granicznego ze Słowacją w kierunku żywca określono punkty położenia celu dla armaty przeciwpancernej. B. Cel wjeżdża w przewidywany sektor ostrzału armaty przeciwpancernej, C. Cel znajduje się w osi strzelnicy dla 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej, D. Cel dojeżdża do mostu nad ciekiem wodny w prawej części sektora ostrzału armaty przeciwpancernej. Po prawej stronie znajduje się wykres profilu terenu wykonany wzdłuż pionowej płaszczyzny poprowadzonej przez oś główną strzelnicy. Oś pozioma wykresu określa odległość w metrach od stanowiska ogniowego. Oś pionowa wykresu określa wysokość położenia punktów. Najniższe punkty wykresu profilu terenu określają położenie koryta potoku „Krzyżówka” (numeryczny wzorzec terenu na podstawie https://mapy.geoportal.gov.pl).

 

Przy pomocy standardowych narzędzi, dostępnych na geoportal.gow.pl  oszacowano możliwość obrony ważnego traktu komunikacyjnego z granicy ze Słowacją do Żywca przez stanowisko 37 mm armaty ppanc w schronie na wschodnim stoku wzniesienia w miejscowości Krzyżowa:

– Cel poruszający się drogą z granicy państwowej od granicy państwowej ze Słowacją w kierunku  Żywca wjeżdża w przewidywany sektor ostrzału armaty fortecznej w punkcie B (Fot. 05), oddalony był od stanowiska ogniowego A o 347 metrów. Różnica wysokości pomiędzy położeniem celu w punkcie B a stanowiskiem ogniowym A wynosi 57 m. Obliczony kąt pomiędzy linią celowania dla armaty przeciwpancernej a poziomem wynosi – 90 21’.

– Cel poruszający się po drodze od granicy państwowej w kierunku Żywca, a znajdujący się w osi strzelnicy armaty fortecznej (Fot. 05) w punkcie  C, oddalony był od stanowiska ogniowego A o 350 metrów. Różnica wysokości pomiędzy położeniem celu w punkcie C a stanowiskiem ogniowym A wynosi 61 m. Obliczony kąt pomiędzy linią celowania a poziomem wynosi – 90 52’.

– Cel dojeżdżający drogą od strony przejścia granicznego do mostu nad ciekiem wodnym (Fot. 05, punkt C), oddalony był od stanowiska ogniowego o 501 metrów. Różnica wysokości pomiędzy położeniem celu w punkcie C a stanowiskiem ogniowym A wynosi 65 m. Obliczony kąt pomiędzy linią celowania a poziomem wynosi – 70 23’.

Analiza zachowanej dokumentacji konstrukcyjnej 37 mm armaty fortecznej wz. 38 wykazała możliwość prowadzenia ognia z kątami podniesienia broni od – 50 do +150. Natomiast wyznaczone cele w terenie można zniszczyć przy obliczonych kątach podniesienia broni o wartościach zawartych w przedziale od – 90 52’ do – 70 23’.

Zastosowane narzędzia pozwalają jedynie na oszacowanie wielkości kątów poniesienia lufy armaty przeciwpancernej. Można jednak przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, że droga prowadząca z przejścia granicznego w kierunku Żywca nie znajdowała się lub przebiegała na wyjątkowo krótkim odcinku sektora ognia standardowej 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej schronu na zboczu wzgórza Krzyżowa.

Płyta pancerna, przeznaczona do ochrony stanowiska a jednocześnie mocująca jarzmo kuliste armaty przeciwpancernej, wymagała zmian konstrukcyjnych w celu dostosowania stanowiska do warunków terenowych.

 


[01] – Z planowanych 5 schronów bojowych do wybuchu wojny wybudowano 3 obiekty. Zostały częściowo wyposażone. Kryptonim schronu „Szyling” to współcześnie nadana nazwa schronu.

[02] – Do zgrubnego ustawiania fortecznej armaty przeciwpancernej służyła skala podniesień i skala kierunku.
Skala podniesień posiadała określone przedziały od 100 do 0 i od 0 do 300. Jedna podziałka odpowiadała 5 tysięcznym artyleryjskim (1280 podziałek na obwodzie koła). Czerwonym lakierem zaznaczono na skali rysy i cyfrę „0” oraz dwie graniczne „90” i „270”. Pozostałe rysy i cyfry naniesiono lakierem o żółtym kolorze. Zatem skraje wartości podniesienia lufy wynoszą od – 50 3,7’ do + 150 11’. Po przeprowadzeniu analizy konstrukcyjnej armaty określono możliwy maksymalny zakres prowadzenia ognia w zakresie od – 50 3,7’ do 170 30’ o ile pozwalało na to rozglifienie strzelnicy. Przyjęto łączny sektor ostrzału – 50 do 150  w płaszczyźnie pionowej.

Na skali kierunków w zakresie od 450 do 0 oraz od 0 do 450. Jedna podziałka odpowiadała 5 tysięcznym artyleryjskim (1280 podziałek na obwodzie koła). Na czerwono zaznaczono skraje rysy oraz cyfry „450” oraz „0”. Pozostałe rysy i cyfry lakierem żółtym. Zatem skraje wartości kierunkowego ustawienia lufy wynoszą od 250 18’ do 0 i od 0 do 250 18’. Przyjęto łączny sektor ostrzału w płaszczyźnie poziomej 500.

Pancerz wewnętrzny w kopule bojowej Zakładów Ostrowieckich

Posted on Posted in Fortyfikacje polskie

Opracował: Franz Aufmann

Fot. 01. Kopuła bojowa na ckm Zakładów Ostrowieckich z 1938 r. osadzona w stropie schronu w Wymysłowie.
Fot. 01. Gazoszczelna kopuła na ckm z 1938 roku produkcji Spółki Akcyjnej Wielkich Pieców i Zakładów Ostrowieckich. Po lewej stronie strzelnica ckm z wkładką gazoszczelną. Po prawej stronie otwór do obserwacji lub obrony bezpośredniej stropu obiektu.

Zjawisko rażenia odłamkami pancerza lub żelbetonu (w literaturze fachowej określane jako efekt Hopkinsona), nawet w przypadku braku przebicia przez konwencjonalny przeciwpancerny pocisk, znane było już z doświadczeń I Wojny Światowej. W celu wyeliminowania skutków efektu Hopkinsona stosowano wewnętrzne pancerze. Niektóre typu kopuł, produkowane w okresie międzywojennym przez Zakłady Ostrowieckie uzyskały pancerz wewnętrzny umieszczony pod sklepieniem kopuły. Po między pancerzem podstawowym zewnętrznym a wewnętrznym pozostawała szczelina o zmiennej szerokości, dochodząca do 30-40 mm.

Pierwszym staliwnym pancerzem, wykonanym w Zakładach Ostrowieckich z zamontowaną osłoną przeciw odłamkową (pancerzem wewnętrznym) był jednostrzelnicowy pancerz z 1934 roku na ciężki karabin maszynowy, popularnie nazywany „haubą”  (więcej >).  Pancerz wewnętrzny wykonano z tłoczonej blachy o grubości 15 mm. Został przyspawany elektrycznie do staliwnego korpusu a następnie pokryty wygłuszającą wykładziną korkową.

 

Fot. 02. Kopuła bojowa na ckm Zakładów Ostrowieckich z 1938 r. Ślad na zewnętrznej części pancerza po odpalonym ładunku kumulacyjnym.
Fot. 03. Widok uszkodzonego korpusu kopuły i wewnętrznego pancerza – przeciwodłamkowego.
Fot. 04. Kopuła bojowa na ckm Zakładów Ostrowieckich z 1938 r. osadzona w stropie schronu w Wymysłowie. Widok czaszy z uszkodzonym pancerzem wewnętrznym. – a. pierścień mocujący, – b. pancerz wewnętrzny, – c. wewnętrzna powierzchnia pancerza, – d. wewnętrzna powierzchnia pancerza uszkodzona po odpaleniu ładunku (strzałkami zaznaczono uskok).
Fot. 04. Kopuła bojowa na ckm Zakładów Ostrowieckich z 1938 r. Widok czaszy z uszkodzonym pancerzem wewnętrznym. – a. pierścień mocujący, – b. pancerz wewnętrzny, – c. wewnętrzna powierzchnia pancerza, – d. uszkodzona wewnętrzna powierzchnia pancerza po odpaleniu ładunku.

Drugim pancerzem, którego konstrukcję możemy poznać, jest kopuła bojowa na ckm Z.O. z 1938 roku. Pancerz wewnętrzny (Fot. 04, b.) podtrzymywany był od spodu przez pierścień (Fot. 04, a.). Zewnętrzna średnica pierścienia odpowiadała wewnętrznej średnicy kopuły w miejscu mocowania. Przed montażem pierścień został podzielony na kilka segmentów, które kolejno wsuwano pod umieszczony w kopule  pancerz wewnętrzny. Następnie segmenty połączono ze sobą i z pancerzem wewnętrznym krótkimi elektrycznie wykonanymi spoinami. W przypadku kopuł bojowych W.I. z 1938 na ckm roku wprowadzono w pancerzu wewnętrznym dodatkowo cztery gwintowane otwory  technologiczne.  Przez wkręcenie wkrętów wprowadzano wstępny docisk łączonych elementów, który ułatwiał przeprowadzenie zabiegu spawania.

Opisaną konstrukcję prezentuje nam kopuła osadzona w stropie schronu w Wymysłowie. Stan zachowania kopuły jest wynikiem przeprowadzonych 5 grudnia 1939 roku testów z ładunkami kumulacyjnymi. Saperzy niemieccy zastosowali ładunki o różnej mocy w ramach prac sprawdzających nowo opracowany typ broni przed planowanym atakiem na belgijski Fort Eben Emael. Na zewnętrznej powierzchni pancerza pozostały charakterystyczne wgłębienia z otworem w osi (Fot. 02).

Mniejszy ładunek o wadze 12,5 kg dokonał plastycznego odkształcenia zewnętrznej ściany pancerza o średnicy 30 cm. W osi pozostał krater. Pancerz nie została przebity, ale na wewnętrznej stronie pancerza pojawiły się ubytki materiału. Większy ładunek o wadze 50 kg dokonał przebicia stalowej ściany o grubości 16 cm i rozerwania wewnętrznego pancerza. Został również uszkodzony betonowy podest. Na zewnętrznej powierzchni pancerza pozostało plastyczne odkształcenie o średnicy 50 cm oraz przelotowy krater o nie regularnej powierzchni. Na wewnętrznej ścianie pancerza  (Fot. 04, c.) pojawiły się ubytki materiału a strefa ich powstania może być opisana okręgiem (Fot. o3 i Fot. 04, d.) o średnicy 70 cm.
Podobne próby z wykorzystaniem ładunków kumulacyjnych przeprowadzono w tym samym okresie również na czechosłowackich kopułach. Charakterystyczne ślady po odpalonych ładunkach kumulacyjnych posiada kopuła schronu R-S 86 „U paseku” w Górach Orlickich.

 

Fot. 05. Kopuła bojowa na ckm Zakładów Ostrowieckich z 1938 r. Widok pierścienia mocującego pancerz wewnętrzny.
Kopuła bojowa na ckm Zakładów Ostrowieckich z 1938 r. Widok pierścienia mocującego pancerz wewnętrzny.

Kopuły „zastępcze”

Posted on Posted in Fortyfikacje polskie
Opracował: Franz Aufmann
Fot. 01. Przykład opisu rysunku schronu z 1935 roku: Tradytor na dwa działa 75 mm i r.k.m pod kloszem dla obrony własnej (źródło CAW).

 

W okresie międzywojennym nie stosowano jednolitego nazewnictwa dla polskich kopuł, co pokutuje do dnia dzisiejszego. W korespondencji lub dokumentacji rysunkowej, pojawiały się określenia „klosz” (Fot. 01), „dzwon pancerny”, „kopułka”, czy „wieżyczka”. Stosowanie w dokumentach oficjalnych określeń typu „kopuła obserwacyjna wg. Instrukcji Fort. 15-1936” było wyjątkowo rzadkie. Do ciekawych dokumentów należy pismo L.1256/I.S./Srud. 38/tjn. Inspektora Saperów gen. bryg. Dąbkowskiego do gen. Kutrzeby z dnia 27.06.1938 roku [01].

 

          SZTAB GŁÓWNY
      INSPEKTOR SAPERÓW

    L.1256/I.S./Stud. 38/tjn.
    Warszawa 27 CZER 1938
     Kopułki panc. dla c.k.m.
           – zastępcze –

                                                PAN GENERAŁ DO PRAC PRZY G.I.S.Z.
                                                                GEN. BRYG. KUTRZBA
                                                                         w miejscu

W odpowiedzi na pismo Pana Generała L.dz. 388/tjn. 38 prze-
syłam w załączeniu wyciągi z prób ostrzeliwania kopułek pan-
cernych dla c.k.m. zastępczych, przeprowadzonych komisyjnie
w dniach 24, 25.1X.i 9.X.1934 r. oraz w dniu 22.03.1938.

Jak z tych prób wynika kopułka opisana w Instr. Fort. 47-1935
odpowiada swemu zadaniu – jest lekka, łatwa w transporcie i
w montażu, wytrzymuje trafienie pocisków c.k.m., odłamki gra-
natów a nawet pojedyncze pociski 75 mm.

Do kopułki tej może być wmontowany c.k.m. wz. 30 i r.k.m.
wz. 28.

Cena takiej kopułki z blachy stalowej A 45, tłoczonej
grubości 30 mm, z podstawą do c.k.m. wynosi wg ostatnich ofert
z lipca 1937 r. ok. 2.500 zł. przy zamówieniu 100 szt.

Obecnie jest w opracowaniu kopułka, której górna część
/narażona/ jest ze stali lanej, o grubości 60 mm. Koszt takiej
kopułki będzie jednak wyższy, a ponadto kopułka ta będzie zna-
cznie cięższa, ponieważ górna część tylko tej kopułki ważyć
będzie ok. 1000 kg, t.j. tyle ile waży cała kopułka wg. Instr. Fort.
47-1935

Inspektor Saperów

Dąbkowski
 Gen. bryg

 

W piśmie zatytułowanym „Kopułki ppac. dla ckm. – zastępcze, gen Dąbkowski z 27 czerwca 1938 roku przedstawia informację  o dwóch kopułach dla ciężkiego karabinu maszynowego, które poddano próbnemu ostrzałowi.Pierwsza z nich została wykonana z tłoczonej blachy A 45 o grubości 30 mm. Odpowiada wymaganiom instrukcji Fort 47-1935. Z wyjątkowo lakonicznego pisma dowiadujemy się o pracach nad kolejną kopułą o korpusie odlewanym o grubości ścinki 60 mm.

Dodatkowe informacje na temat wspomnianych kopuł pojawiły się w sprawozdaniach z próbnych strzelań, o których wspomina gen. Dąbkowski. W dniach 24,25.IX.i 9.X.1934 roku na poligonie w Rembertowie przeprowadzono strzelania do tak zwanych „schronów przewoźnych” [01]. Wśród trzech konstrukcji zaistniał tylko jeden prototyp kopuły – schronu przewoźnego według opracowania Wydziału Fortyfikacyjnego Departamentu Budownictwa Ministerstwa Spraw Wojskowych pod dowództwem ppłk Józefa Siłakowskiego. Prototyp pancerza został wykonany z blachy o grubości o 25 mm ze stali węglowej A-45. Składał się z trzech części o konstrukcji spawanej do montażu za pomocą śrub. Grubość zastosowanej blachy dla kolejnych egzemplarzy miała wynosić 30 mm.

Kolejne próbne strzelania, o których wspomina gen. Dąbkowski, prowadzone są 22 marca 1938 roku w Forcie XVIb w Modlinie. Zgodnie z określeniami zawartymi w sprawozdaniu ostrzałowi zostały poddane kopuły zastępcze i blachy pancerne.  Pierwsza z kopuł zastępczych została wykonana z tłoczonej blachy ze stali węglowej A-45 o grubości 30 mm. Druga kopuła, odlana w Hucie Zygmunt ze staliwa chromoniklowego, posiadała grubość pancerza równą 60 mm [02]. Obie kopuły osadzono obok siebie na tej samej wysokości w żelbetonowej ścianie. Trzecim celem była  płyta pancerna o grubości 40 mm [03].

Badaczom historii polskich fortyfikacji stałych znana jest koncepcja z 1937 roku o lekkich kopułach dla ckm. Kopuły te, wykonane z tłoczonej blachy węglowej, miały być osadzone w stropach schronów, wznoszonych w pasie działania Armii Baranowicze. Zaistniała wtedy propozycja gen. Piskora, aby cześć górną kopuły ze stali tłoczonej A 45, narażoną na bezpośredni ostrzał, wykonywać ze stali stopowej o powiększonej zawartości chromu [04].


 Podsumowanie

Gen. Dąbkowski określa kopułę, którą cechą charakterystyczną była konstrukcja ze stali węglowej o grubości 30 mm, jako „zastępczą”. Odpowiada ona wymaganiom prototypu kopuły określanej jako „kopuły – schronu przewoźnego” lub „schronu przenośnego na c.k.m” z 1934 roku. Ma jednocześnie spełniać ogólne wytyczne, określone w Instrukcji Fort. 47-1935. W roku 1937 przewiduje się zastosowanie kopuł „zastępczych”, w nowo wznoszonych schronach w pasie działania Armii Baranowicze.

Druga z kopuł, o której wspomina gen Dąbkowski, posiada pancerz grubości 60 mm. Odlewana była ze staliwa chromoniklowego.  Parametrami odpowiada kopule obserwacyjno-bojowej, produkowanej przez Huty Zygmunt [05].


[01] – przebieg próbnego strzelania opisano w opracowaniu Kopuła przewoźna – mobilny pancerz dla stanowiska ckm

[02] – Ćwiczenia doświadczalne – ostrzał obiektów i elementów pancernych. Część I.

[03] – W procesie produkcji płyta została poddana procesowi nawęglania i hartowania (cementowanie – nazwa historyczna). Dzięki zastosowanemu procesowi obróbki cieplno-chemicznej uzyskiwano twardszą powierzchnię zewnętrzną płyty, która zwiększała odporność na przebicie rdzeniowym pociskiem przeciwpancernym. Twardość płyty malała w funkcji odległości od nawęglonej zewnętrznej powierzchni. Zachowano tylną – plastyczną część płyty, która  miała przeciwdziałać powstawaniu odprysków pancerza podczas uderzeń pocisków.

[04] – CAW 302.4.4215 – pismo gen. dyw. Piskora do Inspektora Saperów z 25.07.1937 r.

[05] – więcej w opracowaniu Obserwacyjno-bojowa kopuła Huty „Zygmunt” – test stanowiska bojowego (1938)

[nowelizacja 16.11.2023]

Ini­cja­ty­wa gen. Ta­de­usza Pi­sko­ra w spra­wie kopuł z Huty „Zyg­munt”

Posted on Posted in Fortyfikacje polskie
Dokument (źródło CAW).

 

Ciąg dalszy rozważań na temat kopuł obserwacyjno-bojowych HZ.

Kie­row­nic­two Robót nr 18 pod do­wódz­twem mjr. Jana Pro­chas­skie­go pro­wa­dzi w la­tach 1937 -38 roz­bu­do­wę po­zy­cji obron­nej na linii Szczary Gór­nej w pasie dzia­ła­nia Armii Ba­ra­no­wi­cze. Wzno­szo­ne są no­wo­cze­sne schro­ny bo­jo­we typu śred­nie­go o cha­rak­te­ry­stycz­nych roz­wią­za­niach kon­struk­cyj­nych, ty­po­wych dla tego ze­spo­łu for­ty­fi­ka­to­rów. Sta­no­wi­ska bo­jo­we cięż­kich ka­ra­bi­nów ma­szy­no­wych umiesz­czo­no za strzel­ni­ca­mi ścien­ny­mi i w ko­pu­łach. Zgod­nie z pro­jek­tem miano osa­dzić w stro­pach obiek­tów bo­jo­wo–ob­ser­wa­cyj­ne ko­pu­ły wy­ko­na­ne ze tło­czo­nej bla­chy wę­glo­wej o gru­bo­ści 30 mm. Ge­ne­rał Ta­de­usz Pi­skor był zwo­len­ni­kiem za­sto­so­wa­nia bar­dziej od­por­nych na ostrzał kopuł, które w tym wy­pad­ku nie de­pre­cjo­no­wa­ły war­to­ści bo­jo­wej nowo wzno­szo­nych schro­nów. Za­bie­gał o zakup ob­ser­wa­cyj­no-bo­jo­wych kopuł wy­ko­na­nych ze sta­li­wa chro­mo­ni­klo­we­go o gru­bo­ści ścia­ny rów­nej 60 mm. Ich pro­du­cen­tem była Huta „Zyg­munt” w Ła­giew­ni­kach.

Z ini­cja­ty­wy gen. Ta­de­usza Pi­sko­ra prze­pro­wa­dzo­no ćwi­cze­nia do­świad­czal­ne. Ćwi­cze­nia miały na celu ocenę ko­pu­ły ze sta­li­wa chro­mo­ni­klo­we­go oraz za­sto­so­wa­nych pod­staw spe­cjal­nych dla 7,9 mm cięż­kie­go ka­ra­bi­nu ma­szy­no­we­go wz. 30 i 7,9 mm ręcz­ne­go ka­ra­bi­nu ma­szy­no­we­go wz. 28.

W jakim stopniu ziściły się starania gen. Tadeusza Piskora. Inspektor Saperów Sztabu Głównego generał Dąbkowski poprosił o decyzję w tej sprawie swojego przełożonego. Odpowiedź marszałka Edwarda Rydza- Śmigłego:

Pozycja na Górnej Szczarze ma tylko przejściowe znaczenie.
Wystarczyć muszą kopuły tańsze, wobec tego zgadzam się na założenie
w przyszłym roku tych słabszych kopuł – bez dodatkowego kredytu. ……

Warszawa, dnia 4 luty 1938 rok.

Niewłaściwym postępowaniem byłoby brak chęci poznania konstrukcji obiektów, które zasługiwałby na osadzenie w nich kopuł obserwacyjno-bojowych produkcji Huty Zygmunt. Do dwóch zachowanych kopuł można nadal dotrzeć [02].

Autor niniejszej notatki pt. „Ini­cja­ty­wa gen. Ta­de­usza Pi­sko­ra w spra­wie kopuł z Huty „Zyg­munt” poszukuje dokumentu lub jego sygnatury, który w sposób bezpośredni lub pośredni potwierdzałby zmianę decyzji marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza.


[01] – CAW 302.4.1283.
[02] – Pierwsza z zachowanych kopuł, ale uszkodzona, została osadzona w jednym ze schronów drugiej linii obrony pod Nowogrodem nad Narwią, a druga w schronie w pobliżu miejscowości Gliniski pod Augustowem. Wspomniane schrony zostały opisane w opracowaniach na stronie internetowej hauba.pl.