Fot. 01. Szyb na łuski w narzucie kamienno-ziemnym schronu z 1937 roku.
Fot. 02. Wylot przewodu usuwającego gazy prochowych w stropie obiektu z 1937 roku, po prawej stronie kopuły pancernej.
Rozwiązane zrzutu łusek ze stanowiska ckm w kopule bojowej do ocembrowanego szybu, zastosowano w kilku schronach, wzniesionych w 1937 roku na międzypolu punktu oporu „Szyb Artura” i punktu oporu „Radoszowy”. Ocembrowany szyb, do którego następował zrzut łusek, umieszczono w narzucie kamienno-ziemnym od strony przedpola (Fot. 01). Powstające gazy prochowe, podczas prowadzenia ognia, usuwane były z przestrzeni bojowej na zewnątrz schronu za pomocą wentylatora z ręcznym napędem. W przypadku schronu bojowego na broni maszynową (w Rudzie Śląskiej przy ulicy ul. Pomorska) z centralnie położoną kopułą bojową, wylot przewodu usuwającego gazy prochowe znajduje się w stropie w pobliżu kopuły (Fot. 02). Schron godny jest naszej uwagi, gdyż dokonano w nim udanej próby rekonstrukcji stanowiska bojowego w niegazoszczelnej kopule pancernej. W podszybiu został umieszczony wentylator na podstawie (Fot. 03), którego zadaniem było usuwanie gazów prochowych z przestrzeni bojowej. Przy wentylatorze została zamocowana do ściany schronu skrzydełkowa pompa wodna układu chłodzenia ckm (więcej >>) tak, aby jeden żołnierz mógł obsługiwać jednocześnie oba urządzenia.
Fot. 03. Widok wentylatora odsysającego gazy prochowe. Za wentylatorem po lewej stronie skrzydełkowa pompa układu chłodzenia ckm.
Rozwiązanie konstrukcyjne wkładki gazoszczelnej przeznaczone było dla pancerzy skrzynkowych. Stosowano je w schronach budowanych do końca 1937 roku. Pancerze skrzynkowe ze względu na swoją konstrukcję, posiadały niską odporność na przebicie pociskiem przeciwpancernym. Wykorzystywano je głównie do ochrony stanowisk karabinów maszynowych do ognia bocznego lub obrony zapola.
Koncepcja wkładki gazoszczelnej, została ponownie zastosowana w kopule bojowej Zakładów Ostrowieckich. Już w kolejnym roku wykorzystano rozwiązanie konstrukcyjne wkładki gazoszczelnej z obrotowym zamknięciem przeziernika w nowym typie kopuły Z.O z 1938 roku. Doświadczenia wojenne w 1939 roku wykazały, że była najbardziej newralgicznym podzespołem pancerza.
Głównym elementem pancerza skrzynkowego była staliwna wkładka. Jednostkowy charakter produkcji wymuszał indywidualne pasowanie wkładki do gniazda pancerza. Nie występowała zamienność podzespołów. Osadzona wkładka mocowana była w pancerzu za pomocą dwóch klinów. Od zewnętrznej strony posiadała profilowane uskoki przeciwrykoszetowe.
Opis konstrukcji wkładki gazoszczelnej.
Rys. 01. Wkładka gazoszczelna pancerza skrzynkowego z 1936 roku. 1. staliwna wkładka z profilem przeciwrykoszetowym, 2. przednia część korpusu przeziernika, 3. tylna część korpusu przeziernika, 4. obrotowe zamknięcie ze szczeliną obserwacyjną, 5. płyta z klejonego szkła (wprowadzona w 1937 r.), 6. dźwignia zamknięcia, 7. uszczelka filcowa, 8. jarzmo kuliste z otworem na lufę, 9. nakrętka dociskająca jarzmo kuliste, 10. uszczelka filcowa,
Fot. 02. Wkładka gazoszczelna osadzona w pancerzu skrzynkowym z 1937 roku. Zdjęcie wykonano w schronie w Dobieszycach-Wesołej.
Górna część wkładki, zamykana obrotowym zamknięciem ze szczeliną obserwacyjną, służyła celowniczemu ciężkiego karabinu maszynowego przede wszystkim do prowadzenia obserwacji a w uzasadnionych tylko przypadkach do celowania. Otwór zabezpieczono od wewnątrz dwuczęściowym stalowym korpusem z obrotowym zamknięciem. Korpus przykręcano do pancerza za pomocą czterech śrub z ołowianymi podkładkami. Ich zadaniem było zabezpieczenie śrub przed zerwaniem w przypadku powstania plastycznych odkształceń ostrzelanego pancerza. Stosowane były powszechnie w konstrukcjach pancerzy fortecznych niezależnie od kraju pochodzenia.
Czworokątny zabierak po prawej stronie zamknięcia przeziernika, umożliwiał jego obrót. Otwór przeziernika chroniła klejona, dwuwarstwowa płytka szklana (w późniejszym rozwiązaniu). Część przezierników posiada odpowiednio ścianki w celu ułatwienia spływu skraplającej się pary wodnej na zimnych elementach pancerza. Obrót walca z przeziernikiem o 90 stopni powodował zamknięcie szczeliny obserwacyjnej.
Dolna część wkładki służyła do prowadzenia ognia. Zakończona była specjalnie uformowanym gniazdem na jarzmo kuliste dociskane za pomocą profilowanej nakrętki. W otwór jarzma wprowadzano lufę ciężkiego karabinu maszynowego. Zadanie to ułatwiała zbieżność otworu.
Jarzmo kuliste pozwalało na zmianę ustawień ciężkiego karabinu maszynowego w zakresie sektora ostrzału a filcowa uszczelka nasiąknięta olejem, zapewniała smarowanie i utrzymanie warunku gazoszczelności.
Fot. 01. Płyta pancerna z 1936 roku ze strzelnicą ckm.
Fot. 02. Płyta pancerna z 1936 roku ze strzelnicą ckm osadzona na przednim licu ściany schronu punktu oporu „Łagiewniki”.
Wytyczne dla pancerzy ściennych
Wytyczne dla konstrukcji pancerzy opracowało Kierownictwo Fortyfikacji w 1932 roku. Wyniki prac zebrano w Instrukcji Fort. 10/1932. Brano od uwagę trzy położenia pancerza: na przednim licu ściany, wewnątrz grubości ściany i na wewnętrznym licu ściany. Zakładano ostrzał artyleryjski pociskami o kalibrze do 155 mm.
Miejsce osadzenia pancerza oraz określenie jego wymiarów rozpatrywano dla ognia bocznego i czołowego. Położenie pancerza na przednim licu ściany ułatwiało mocowanie płyty. Zakładano mocowanie płyty pancernej za pomocą minimum czterech kotw. Takie osadzenie płyty umożliwiało wykorzystanie grubości ściany na stanowisko bojowe i nie powodowało konieczności zwiększenia powierzchni izby. Zasadniczą wadą tego rozwiązania były duże wymiary płyty, niezbędnej do ochrony stanowiska bojowego. Optymalizację wymiarów płyty przeprowadzono poprzez zastosowanie pancerza wewnętrznego, chroniącego załogę przed odpryskami betonu w przypadku uderzenia pocisku. Określono standardową wysokość osi strzelnicy na 130 cm, mierzoną od poziomu posadzki izby. Strzelnica powinna umożliwić prowadzenia ognia w zakresie od +100 do – 150 w płaszczyźnie pionowej a w płaszczyźnie poziomej od +300 do – 300 względem osi strzelnicy.
Uznano, że położenie płyty pancernej ze strzelnicą do prowadzenia ognia bocznego w środku grubości ściany jest optymalne. Dla tego położenia szerokość płyty osiąga wartość minimalną. Przed bezpośrednim ostrzałem artyleryjskim nieprzyjaciela pod katem 450 do osi strzelnicy, płyta pancerna chroniona była przez maskę (odpowiednio ukształtowaną bryłą schronu). Założono, że od ognia bocznego nieprzyjaciela lub od strony zapola, strzelnica narażona jest wyłącznie na uderzenia pocisków dział piechoty o kalibrach 37 – 47 mm lub pocisków z broni maszynowej i to tylko w przypadku, gdy pojedynczym oddziałom udało się obejść linię obrony. Przyjęto, że grubość rzędu 30 mm jest wystarczająca dla pancerza ze strzelnicą do prowadzenia ognia bocznego, osadzonego połowie grubości ściany.
Do podstawowego uzbrojenia francuskich schronów fortyfikacji stałej należał 7,5 mm karabin maszynowy MAC 31 F (Jumelage de Mitrailleuses modèle 1931F). Posiadał niewymienną lufę chłodzoną powietrzem. Ze względu na ten mankament opracowano podstawę forteczną, na której mocowano równolegle dwa egzemplarze. Prowadzono z nich naprzemienny ogień krótkimi seriami, co miało eliminować szybkie przegrzewanie się luf. Trwałość lufy określana była na 15 000 strzałów.
7,5 mm karabin maszynowy MAC 31 miał szybkostrzelność teoretyczną 750 pocisków na minutę i zasięg skuteczny określany na 1200-1600 metrów. Zasilane broni odbywało się z cylindrycznych magazynków potocznie nazywanych “camembert”, które mocowano z boku (Fot. 01), od zewnętrznej strony każdego karabinu maszynowego. Każdy z nich
Fot. 01. Dwa 7,5 mm karabiny maszynowe na podstawie fortecznej. Zaznaczono po prawej stronie stanowiska rurę usuwającą parę wodną. W tym miejscu powinien znajdować się cylindryczny zbiornik z wodą do schładzania ckm, widoczny po lewej stronie zdjęcia.
zawierał 150 sztuk nabojów. Karabin maszynowy 1931F nie miał szybko wymiennej lufy. Dlatego też opracowano system chłodzenia luf karabinów maszynowych, który został zastosowany w pierwszej kolejności w wieżach obrotowych ckm (fr. Tourelle de mitrailleuses). Polegał on na wtrysku wody od strony komory zamkowej w przegrzany przewód lufy.
Dla stanowisk bojowych za strzelnicami ściennymi opracowano znacznie prostszą aczkolwiek skuteczną metodę. Wysoki cylindryczny zbiornik z wodą umieszczono po prawej stronie stanowiska bojowego. Na Fot. 01 cylindryczny zbiornik z wodą został niewłaściwie ustawiony. Boczna ścianka zbiornika powinna znajdować się między ścianą a zgiętym w dół zakończeniem rury (zaznaczono na zdjęciu czerwonym okręgiem). Wlot rury powinien być oddalony o 15-20 cm od poziomu wody w zbiorniku. Rura służyła do odprowadzania pary wodnej powstającej przy zanurzaniu rozgrzanego karabinu maszynowego. Fot. 01 prezentuje stanowisko bojowe dla dwóch karabinów maszynowych (zamiennie z 45 mm armatą przeciwpancerną) w bloku wejściowym grupy warownej „Schoenenbourg”. Na zdjęciu zaznaczono położenie wylotu rury odprowadzającej parę wodną na zewnątrz schronu. Panujące w izbie nadciśnienie ułatwiało usuwanie pary wodnej.
W jednostrzelnicowych kopułach wz. 1930 na dwa karabiny maszynowe (fr. Cloche Jumelage de Mitrailleuses modèle 1930) zbiornik z wodą do schładzania lufy broni umieszczono w platformie po prawej stronie stanowiska bojowego. Zbiornik na stałe zamocowano do platformy (Fot. 02). W dnie umieszczono zawór spustowy. Kopuła bojowa na dwa ciężkie karabiny maszynowe model 1930 (Cloche JM modele 1930) opisana została w artykule „Kopuła bojowa model 1930 na dwa karabiny maszynowe – Cloche JM modèle 1930„
Fot. 02. Szyb jednostrzelnicowej kopuły bojowej z opuszczoną platformą. Po prawej stronie zbiornik na wodę do schładzania karabinów maszynowych.
Fot. 03. Widok platformy ze zbiornikiem do schładzania karabinów maszynowych.
Fot. o1. Widok zrekonstruowanego układu chłodzenia ckm w schronie nr 39 II linii obrony w Świętochłowicach.
Układ chłodzenia karabinu maszynowego stosowany w polskich schronach, został opisany przez funkcjonariuszy „Wydziału rozpoznania obcych fortyfikacji” (niem. Abteilung auswertung fremder Landesbefestigungen) Sztabu Głównego podczas inwentaryzacji wybranych dzieł fortyfikacyjnych po zakończeniu działań wojennych we wrześniu 1939 roku. Układ zastosowany w polskich schronach budził zainteresowanie, gdyż podstawowym uzbrojeniem niemieckich schronów dla broni maszynowej z początku lat trzydziestych zeszłego stulecia był ciężki karabin maszynowy Maxim MG 08 (niem. Maschinengewehr MG 08). Podobnie jak nasz ckm wz. 30 posiadał lufę chłodzoną wodą. Opis polskiego układu chłodzenia ckm (Rys. 01) został umieszczony w opracowaniu „Denkschrift über die polnische Landesbefestigungen” z 1941 roku.
Układ chłodzenia ciężkiego karabinu maszynowego został zrekonstruowany w schronie nr 39. Obiekt jest pod opieką terenowego koła „Świętochłowice” Stowarzyszenia na Rzecz Zabytków Fortyfikacji „Pro Fortalicium”.
Układ chłodzenia ckm pracował w zamkniętym obiegu przy wymuszonym lub grawitacyjnym przepływie chłodziwa. Podstawowym elementem układu był zbiornik (Rys. 01, a) o pojemności 50 litów (wymiary: 0,60 x 0,40 x 0,25 m) z bocznym wskaźnikiem poziomu wody. Zbiornik umieszczony był pod stropem schronu na dwóch wspornikach (Fot. 01).
Do napełniania zbiornika oraz uzyskania wymuszonego przepływu chłodziwa służyła ręczna pompa skrzydełkowa (Rys. 01, b.). Przy napełnianiu układu zawór „1” oraz „2” powinien znajdować się w położeniu „otwarte” a zawór „7” w pozycji zamknięte”. Rura ssąca, zamocowana do zaworu „1” umieszczona w pomocniczym zbiorniku „c” z chłodziwem.
Przy wymuszonej cyrkulacji chłodziwa, woda zasysana jest przez pompę przewodem doprowadzającym „h” ze zbiornika. Przewód ten powinien posiadać wlot w bocznej ściance zbiornika, przy jego dnie. Zimna woda tłoczona jest dolnym przewodem „d”. Doprowadzenie wody bezpośrednio do chłodnicy i odbiór podgrzanej realizowany był przez dwa gumowe przewody o oznaczeniu „e” i „f”. Giętkie gumowe przewody nie ograniczały możliwości manewrowania broni osadzonej na podstawie fortecznej.
Rys. 01. Schemat układu chłodzenia dla dwóch ckm. (skorygowany rysunek z publikacji „Denkschrift über die polnische Landesbefestigungen”). -a. zbiornik z chłodziwem, -b. ręczna pompa wodna, -c. pomocniczy zbiornik z wodą, -d. sztywny przewód doprowadzający zimną wodę, -e. giętki przewód doprowadzający zimną wodę do chłodnicy, -f.przewód odprowadzający podgrzaną wodę z chłodnicy, -g. przewód odprowadzający podgrzaną wodę, -h. przewód doprowadzający.
Podgrzana woda dostawała się do zbiornika przewodem „g”. Wylot przewodu znajdował się bocznej ściance zbiornika poniżej jego górnej krawędzi. W opisanym cyklu pracy układu zawory „7”, „3” i „4” pozostają w położeniu „otwarte” a „1”, „2”, „5” i „6” w położeniu „zamknięte”.
W przypadku uszkodzenia zbiornika, układ chłodzenia o wymuszonej cyrkulacji mógł nadal pracować w trybie awaryjnym. Należało zanurzyć przewód ssący podłączony do zaworu „1” w pomocniczym zbiorniku „c” z chłodziwem. Giętki gumowy przewód należy zamocować w otworze wlewowym chłodnicy. Znajduje się w tylnej górnej części chłodnicy. Podgrzana woda będzie usuwana z chłodnicy w postaci pary wodnej przez urządzenie parowe. W opisanym cyklu pracy układu zawór „1” pozostaje w położeniu „otwarte” a „7”, „2”, „5” i „6” w położeniu „zamknięte”.
Przedstawiony na rysunku 01 układ miał możliwość pracy w wyniku grawitacyjnego przepływu wody. Układ pracował poprawnie przy różnicy poziomów dochodzących do 2 metrów pomiędzy chłodnicą ckm a zbiornikiem. Skuteczność działania grawitacyjnego schładzania ckm ograniczały opory przepływu wody. Uzależnione były w głównej mierze od wielkości przekroju poprzecznego zastosowanych przewodów, ich przewężeń oraz obecności „syfonów”. Były zdecydowanie większe przy mniejszych przekrojach przewodów. W układzie chłodzenia zastosowano półcalowe ocynkowane rurki hydrauliczne. W opisanym cyklu pracy układu zawory „5”, „3” i „4” pozostają w położeniu „otwarte” a „7”, „1”, „2” i „6” w położeniu „zamknięte”.
W okresie zimowym układ chłodzenia napełniano środkiem o niższej temperaturze zamarzania. W przypadku mrozów należało stosować roztwór wody ze spirytusem lub wody z gliceryną. Do spuszczania chłodziwa z układu chłodzenia niezbędny był zawór „6”. Po wykonanej tej czynności zawory „7”, „1” i „2” powinny być otwarte w celu spuszczenia chłodziw z objętości rur.
Autor opracowania: Paweł Pochocki – Skansen Fortyfikacyjny Czerwieńsk
Fot. 01. Widok urządzenia filtrowentylacyjnego HES 1.2
Historia i uzbrojenie to tematy często występujące w publikacjach poświęconych fortyfikacjom stałym. Stosunkowo mało uwagi poświęca się wyposażeniu, które były montowane wewnątrz obiektów. Tematyka wyposażenia obiektów jest wciąż niedoceniana. Brakuje szczegółowych opisów rozwiązań konstrukcyjnych i zasady ich działania. Tematem niniejszego opracowania będzie filtr przeciwpyłowy (niem. VW Filter 1,2 – Viscosewattefilter 1,2 – dalej filtr przeciwpyłowy VW), jaki był montowany w układach wentylacji w niemieckich obiektach fortecznych od połowy lat trzydziestych zeszłego wieku.
W niemieckich obiektach bojowych przykładano szczególną uwagę do układu wentylacji, który miał zabezpieczyć odpowiednią ilość powietrza dla załogi. Zastosowano wymuszony obieg powietrza. Powietrze zasysały czerpnie powietrza umieszczone na elewacji obiektu. Przewodami zasilającymi doprowadzane było do urządzeń wentylacyjnych. Standardowym urządzeniem napowietrzającym był wentylator HES (niem. Heeres-Einheits-Schutzlüfter) wraz z zestawem filtrów. Stosowano filtry przeciwgazowe i filtry przeciwpyłowe VW. Zdjęcie Fot. 01 prezentuje wentylator HES z zestawem filtrów. Wentylator tłoczył powietrze do pomieszczenia. Zużyte powietrze lub jego nadmiar odprowadzane było na zewnątrz schronu oddzielnymi przewodami. Przewody te były wyposażone w zawór jednokierunkowy nadciśnieniowy Drägewerk (więcej >). Jego zdaniem było utrzymać w schronie stałe nadciśnienie.
Fot. 02. Filtr VW podłączony do przewodu zasilającego – dostarczającego powietrze z czerpni powietrza.
Fot. 03. Filtr powietrza VW – widok od czoła.
Filtr przeciwpyłowy VW miał za zadanie oczyścić powietrze z zanieczyszczeń, które mogły być zassane przez czerpnie. Były to wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia lotne takie jak kurz czy piasek, tworzące się w dużych ilościach podczas działań bojowych wokół obiektu. Do tego celu przeznaczono dwa filtry, pracujące w układzie szeregowym. Filtr wstępny prezentuje Fot. 05. Przewidziano również konieczność usuwania wody tworzącej się ze skraplającej się pary wodnej zawartej w zasysanym powietrzu. Odwodnienie układu widoczne jest na Fot. 04 poniżej pokrętła zaworu odcinającego.
Fot. 04. Filtr powietrza VW – ze zdjętą pokrywą. Wewnątrz wsunięty wymienny wkład filtracyjny. Poniżej pokrętło zaworu odcinającego przewód zasilający.
Fot. 05. Wstępny filtr powietrza.
Filtr przeciwpyłowy VW mocowany był zazwyczaj pod sufitem bezpośrednio do przewodu zasilającego. W niektórych przypadkach trzeba było zastosować łącznik – krótki odcinek rury z dwoma kołnierzami, który mocowano 4 śrubami do rury osadzonej w ścianie.
Obudowa filtra VW została wykonana jako odlew aluminiowy [01]. Składa się z dwóch części. Przestrzeń z wymiennym wkładem filtra VW zamykana była pokrywą. Pokrywa była dociskana do uszczelki (Fot. 05.), która znajdowała się na wymiennym wkładzie VW. Wymianę filtra ułatwiały dwie nakrętki motylkowe na śrubach mocujących pokrywę. Pokrywa posiadała wyprowadzenie, na którym osadzone były elementy o kształcie „kolanka”.
Fot. 07. Przykłady stosowanych „kolanek ” o kącie 120 i 90 stopni.
Fot. 08. Położenie filtra wstępnego. Zdjęta pokrywa i wyjęty wymienny wkład filtra VW.
Fot. 10. Wymienne wkłady filtracyjne VW z resztkami wiskozy.
Stosowano dwa typy „kolanek”. Posiadały one wygięte pod kątem 120 i 90 stopni odprowadzenia (Fot. 07.). Nasuwano na nie rurę gumową, która dalej dostarczała powietrze bezpośrednio do wentylatora HES a w przypadku zagrożenia atakiem gazowym, dodatkowo poprzez filtry przeciwdymne i przeciwchemiczne.
Poniżej pokrywy wymiennego wkładu filtra VW znajduje się pokrętło zaworu odcinającego (Fot. 11.). Pomiędzy zaworem odcinającym a przestrzenią na wymienny filtr VW umieszczono okrągły filtr wstępny (Fot. 08). Był wykonany z wielowarstwowych drucianych siatek do wstępnego oczyszczania powietrza (Fot. 05). Zawór odcinający pozwalał na zamknięcie przewodu zasilającego (Fot. 09). Sposób zamykania i otwierania przewodu zasilającego opisano na metalowej tabliczce, umieszczonej za pokrętłem zaworu (Fot.11). Szczelne zamknięcie przewodu zasilającego umożliwiało bezpieczną wymianę zapchanych wkładów przeciwpyłowych VW. Pozwalało również na montaż filtra przeciwchemicznego w przypadku ataku gazowego.
Fot. 10. przedstawia konstrukcję nośną wymiennego wkładu filtra VW. Elementem filtracyjnym była wykładzina wykonana z włókien wiskozowych.
Filtr przeciwpyłowy VW dla wentylatora HES 1,2 produkowany był przez takie firmy jak: Delbag , Auer, Drägerwerk. Sposób fabrycznego cechowania firmy Auer przedstawia Fot. 12.
Fot. 11. Pokrętło mechanizmu zaworu odcinającego przewód zasilający. Poniżej widoczna jest śruba zamykająca otwór odwaniający.
Fot. 12. Sposób cechowani firmy Auer, jednego z producentów filtra przeciwpyłowego VW. Podano rok produkcji oraz numer filtra. Po prawej stronie stempel odbioru technicznego Waffenamt.
[01] Obudowa filtra przeciwpyłowego VW była malowana na kolor żółty, jako że tym kolorem oznaczano w niemieckiej fortyfikacji podzespoły układu napowietrzania przez które płynęło nieprzefiltrowane powietrze. Wyjątkiem jest wentylator HES z Fot. 01, który był po zakończeniu wojny nadal eksploatowany przez armię norweską i przemalowany na kolor żółty.
Fot. 01. Widok zaworu nadciśnieniowego 4ML01 firmy Drägerwerk z Lubeki.
Fot. 02. Widok dźwigni z ciężarkiem do zmiany progu zadziałania zaworu. Nad ciężarkiem, dźwignia z mechanizmem mimośrodowym do blokowania zaworu.
Utrzymywanie w obiekcie fortecznym stałego nadciśnienia pozwalało zapewnić warunek gazoszczelności. Przenikanie zanieczyszczonego lub skażonego powietrza do wnętrza schronu było utrudnione. Nadciśnienie w schronie zapewniał układ nawiewu powietrza. Do pomiaru nadciśnienia używano dwuramiennego manometru cieczowego w kształcie litery „U”. Do utrzymania żądanego nadciśnienia stosowano jednokierunkowy zawór nadciśnieniowy (niem. Überdruckventil), ustawiony w pozycji „roboczej”. Pozwalał na utrzymanie nadciśnienia w zakresie od 5 do 15 mm słupka wody. Oznacza to, że zawór umożliwiał przepływ powietrza w jednym kierunku, jeżeli różnica ciśnień jest większa od ciśnienia hydrostatycznego wytworzonego przez 5 mm słupek wody. Próg zadziałania mógł być dowolnie ustawiany w podanym zakresie przez zmianę położenia cylindrycznego ciężarka, zamocowanego w kanałku dźwigni zaworu. W pozycji „zamknięte”, uchylna część zaworu była zablokowana i dociśnięta do korpusu. Do blokowania zaworu służyła dźwignia z krzywką mimośrodową znajdująca się nad ciężarkiem do regulacji nadciśnienia.
Pomysłodawcą i producentem zaworu 4ML01 była niemiecka firma Drägerwerk z Lubeki. Konstrukcja zawór została znormalizowana i dostosowana do rur o średnicy 100, 150 i 200 mm. Określono trzy sposoby zabudowy zaworu (Rys. 01).
Rys. 01. Trzy sposoby zabudowy zaworu nadciśnieniowego 4ML.01 firmy Drägerwerk z Lubeki.
Fot. 01. Widok ściany działowej w lewej izbie na ckm. -a. wsporniki dla górnego zbiornika układu chłodzenia ckm, -b. trzy kotwy dla pompy wodnej, -c. wsporniki pod podstawę z wentylatorem i silnikiem elektrycznym, -d. otwór technologiczny na przewód doprowadzający gazy prochowe do wentylatora.
Fot. 02. Widok ściany działowej między izbami z otworem technologicznym na przewód doprowadzające gazy prochowe do wentylatora.
Konstrukcja dwukondygnacyjnego schronu OPDOT na dwa ckm-y (zestaw NPS-3) i armatę przeciwpancerną (zestaw DOT-4) w prawej izbie została opracowana na zlecenie Głównego Zarządu Inżynieryjnego Armii Czerwonej w 1940 roku.
W lewej izbie bojowej zamontowano na dwóch wspornikach (Fot.01. -c) wentylator promieniowy KP-4 do usuwania gazów prochowych z 3 izb bojowych. Ze względu na ograniczoną powierzchnię i konieczność zapewnienia dostatecznego miejsca dla żołnierza obsługującego napęd ręczny (awaryjny), zdecydowano się na poprowadzenie przewodu doprowadzającego gazy prochowe do wentylatora przez technologiczny otwór w ścianie (Fot. 01. -d i Fot. 02.). Po osadzeniu rury zamurowywano otwór technologiczny. Takie rozwiązanie umożliwiło umieszczenie wentylatora przy powierzchni ściany. W innych typach schronów (np. OPPK) wykonywano w ścianie pionowy kanał na przewód doprowadzający gazy prochowe do wentylatora. Na zastosowanie wspomnianego rozwiązania w omawianym schronie nie pozwalała grubość ściany działowej pomiędzy izbami, która wynosiła około 30 cm. Fot. 02 prezentuje centralną izbę bojową na ckm. Na zdjęciu widoczne są uchwyty dla rur odprowadzających gazy prochowe. Jeden, dla poziomego odcinka przewodu, przebiegającego przy ścianie nad pancerzem stanowiska bojowego, znajduje się pod stropem (po prawej stronie zdjęcia). W prawym narożu izby, w połowie wysokości pomiędzy stropem a prostokątnym otworem technologicznym w ścianie, umieszczono uchwyt dla pionowej rury, doprowadzającej gazy prochowe do wentylatora.
Rys. 01. Widok izby bojowej dla ckm. Układ odsysania gazów prochowych bez naniesionego układu chłodzenia ckm. -1. izby bojowe na ckm, -3. izba dowodzenia. – a. rura doprowadzająca gazy prochowe do wentylatora, – b. wentylator, – c rura odprowadzająca gazy na zewnątrz schronu.
Fot. 03. Strop lewej izby bojowej na ckm w widoku od strony naroża z wentylatorem. Uchwyty do mocowania rur układu odprowadzania gazów prochowych. W głębi po prawej stronie rura osadzona w ścianie do odprowadzania gazów prochowych na zewnątrz schronu. Po lewej stronie wejście do izby.
Rys. 01 prezentuje lewą izbę bojową na ckm (zestaw NPS-3). Na rysunku nie uwzględniono układu chłodzenia ckm. Usunięto górny zbiornik układu chłodzenia ckm, który był umieszczony nad stanowiskiem wentylatora. Więcej informacji dotyczących usuwania gazów prochowych ze stanowisk bojowych w sowieckich schronach znajduje się w opracowaniu pt. Układ usuwania gazów prochowych w schronach „Linii Mołotowa”.
Rys. 02. OPDOT – dwukondygnacyjny schron na dwa ckmy, 45 mm armatę w prawej izbie i rkm.
Fot. 01. Widok miejsca osadzenia kopuły. 1. Ściana szybu technologicznego na kopułę o zarysie wielokąta w przekroju poprzecznym, 2. szyb, 3. wylewka poziomująca, 4. odcisk blaszanego podestu kopuły, 5. odcisk kołnierza podstawy kopuły.
Polskie fortyfikacje stałe, na założonych kierunkach ataku wojsk Niemieckich, uzyskały w 1939 roku priorytet budowy. Schrony w Nowogrodzie zostały wyposażone w kopuły bojowe dostarczone ze składów fortecznych ze wschodnich terenów Polski. Najstarsza z zachowanych kopuł bojowych na ckm, wyprodukowana przez Zakłady Ostrowieckie (więcej>>>) w 1937 roku (minimum 1,5 roku przeleżała na składach), została osadzona w stropie schronu “L” przy moście (mapa). Posiada typowy rozkład strzelnic. Trzy strzelnice, z których dwie boczne rozstawione symetrycznie pod kątem 60 stopni względem środkowej, przeznaczone były do obrony przedpola. Czwarta strzelnica służyła do zapola. Znajduje się na przeciwko środkowej. Grubość pancerza wynosi 18 cm. Cechą charakterystyczną kopuły jest otwór wejściowy, wykonany w cylindrycznej części jej korpusu.
Kopuła przeznaczona była dla schronów, w których ze względu na niskie położenie kopuły względem poziomu fundamentu, przewidziano boczne wejście do pomieszczenia bojowego. Pierwsze kopuły, posiadające tego typu rozwiązanie ale o nieznacznym wycięciu, osadzono w schronie bojowym punktu oporu wzg. 304,7 „Dąbrówka Wielka” na Górnym Śląsku (Fot. 05). Podobnie jak w Nowogrodzie nie wykorzystano ją zgodnie z przeznaczeniem. Wybrano standardowe rozwiązanie stosowane w schronach budowanych w 1939 roku z pionowym szybem wejściowym. Boczne wejście do kopuły w schronie „L” przy moście w Nowogrodzie zostało przysłonięte dwiema blachami. Ustawione po obu stronach ściany pancerza, zostały ściągnięte za pomocą dwóch pionowych rzędów śrub.
Przeprowadzone badania terenowe wykazały, że również schron „E” (mapa) mógł otrzymać kopułę bojową na ckm tego samego typu. Podobnie jak w schronie „L”, boczne wejście zostało przysłonięte stalowymi płytami połączonymi dwoma rzędami śrub. Schron został wysadzony przez Wehrmacht w lecie 1944 roku. W pierwotnym położeniu zachowała się zachodnia ściana schronu, obejmująca izbę bojową ckm oraz częściowo szyb kopuły. Prawie na swoim miejscu pozostała tylna ściana wschodniej izby bojowej na ckm i strzelnicą obrony wejścia. Ściana przednia i wschodnia, wzmocniona narzutem kamienno-ziemnym została przez materiały zdetonowane wewnątrz schronu, przesunięta i odchylona od pionu. Najbardziej ucierpiała tylna ściana obejmująca maszynownię i wschodnią izbę bojową na ckm. Uległa fragmentacji na kilka części. Znajdują się one w odległości od kilku do kilkunastu metrów od pierwotnego położenia. Zostały wyłamane wraz z częścią fundamentu. Schron położony był na piaszczystej nadrzecznej wydmie.
Fot. 02. Widok oderwanego stropu schronu z zaznaczonym odciskiem cylindrycznej części kopuły.
Strop schronu, uniesiony eksplozją, wylądował kilka metrów dalej obrócony o 180 stopni (Fot. 02). Kopuła bojowa nie zachowała się. Została ze złomowana. W stropie zachował się jej odcisk (Fot. 03). Na cylindrycznej gładkiej powierzchni odcisku widoczne są dwa rzędy śrub mocujących stalowe płyty przesłaniające boczne wejście do kopuły. Widoczny jest uskok pomiędzy zarysem pancerza i zewnętrznej płyty przysłaniającej boczne wejście do kopuły.
Fot. 03. Widok odcisku powierzchni cylindrycznej kopuły z przysłoniętym bocznym wejściem za pomocą dwóch blach mocowanych za pomocą śrub.
Fot. 04. Widok bocznego wejścia w kopule bojowej Z.O. na ckm, wykonanej przez Zakłady ostrowieckie w 1936 roku. Kopuła posiada trzy strzelnice skierowane na przedpole. Została ustawiona w otworze technologicznym w stropie radzieckiego schronu broni maszynowej do ognia bocznego PPK. Schron wybudowano w pobliżu miejscowości Medyka.
Fot. 05. Podcięcie kopuły bojowej na ckm z punktu oporu wzg. 304,7 „Dąbrówka Wielka” na Górnym Śląsku.
W celu osadzenia kopuły w stropie schronu, podczas jego betonowania pozastawiano w stropie otwór technologiczny w miejscu położenia kopuły. Dopiero po osiągnięciu wymaganej wytrzymałości bryły schronu, czyli minimum 14 dniach od zakończenia betonowania, można było przystąpić do osadzania kopuły. W stropie schronu „E” wykonano otwór technologiczny o zarysie wielokąta. Powierzchnia, na której miała spocząć kopuła została wypoziomowana przy pomocy cienkiej wylewki. Jej pozostałości zachowały się do dzisiaj (Fot. 01. – 3.). Na tak przygotowanej powierzchni ustawiono stalowy podest z otworem wejściowym. Po sprawdzeniu wypoziomowania podestu ustawiano na nim korpus kopuły. Położenie osi strzelnic musiało być zgodne z azymutami planu ogni. Przestrzeń pomiędzy zarysem otworu technologicznego i zewnętrzną powierzchnią kopuły wypełniano zbrojonym betonem. Proces przeprowadzano w kilku etapach. Ściany boczne musiały być zwilżone wodą. Przestrzeń zalewano betonem w warstwach o wysokości 20 cm. Każdą z warstw ubijano ręcznie do momentu pojawienia się na jej całej powierzchni białego mleczka cementowego. Ubita prawidłowo warstwa betonu posiadała wysokość około 15 cm. Proces prowadzono bez przerw. Maksymalna przerwa pomiędzy wykonaniem kolejnych warstw wynosiła 2 godziny.
Podest, wykonany z blachy walcowanej na zimno o grubości 25 mm, posiadał większą średnicę niż kołnierz znajdujący się u podstawy kopuły (Fot. 01, -4, -5.). Pancerz nie był kotwiony do bryły schronu, mimo że posiadał przewidziane do tego otwory w kołnierzu.
Fot. 01. Archiwalne zdjęcie stanowiska balistycznego w forcie VI Czeczotki Twierdzy Modlin. [01]
Porównawcze strzelania z ciężkich z ciężkich moździerzy 220 mm wz. 32 i 310 mm projektu I.T.U. wykonano w Modlinie na forcie VI Czeczotki 6 lipca 1939 roku. Celem przeprowadzonych badań balistycznych było określenie skuteczności działania pocisków wystrzelonych z ciężkich moździerzy obu typów na stropy żelbetowe i kopuły stalowe. Skutek działania uzależniono od:
cech balistycznych moździerzy,
zastosowanej amunicji,
danych wytrzymałościowych stropów i kopuł.
Strzelanie przeprowadzono w jednakowych warunkach z obu moździerzy umieszczonych na specjalnych podstawach stałych. Odległość do celu określono na 114 metrów. Dla obu moździerzy zastosowano zmniejszony ładunek miotający, taki aby pociski uderzały w cel z prędkością i kątem odpowiadającym 2/3 pola ostrzału w głąb. Prędkość pocisków były mierzone po każdym strzale ślepym. Kąt upadku miał wynosić około 70 stopni. Prędkość uderzenia pocisku w cel powinna wynosić około 333 m/sek dla pocisków kalibru 220 mm i 347 m/sek dla kalibru 310 mm. Zastosowano pociski – granaty pancerne ślepe i ostre z jednakowymi zapalnikami dennymi P.V.Z.68 ze zwłoką około 0,15 sek. W przypadku kalibru 220 mm ciężar pocisku ostrego wynosił 128 kg przy ciężarze ładunku trotylu 9 kg. Pocisk ostry kalibru 310 mm posiadał wagę 400 kg a ładunek trotylu 32 kg.
Celowanie do celu z moździerzy ustawionych na stałych podstawach przeprowadzono przez przewód lufy tak, aby punkty trafień leżały w środku obiektu. Graniczne przebicia stropów usiłowano uzyskać najpierw dla moździerza o kalibrze 220 mm a następnie dla 310 mm.
Rys. 01. Oddziaływanie granatów przeciwpancernych na stropy żelbetowe. -a. wnikanie w przeszkodę ślepego pocisku, -b. przebiciu na wylot przeszkody przez ślepy pocisk, -c. zniszczeniu przeszkody przez ostry pocisk. Eu – energia uderzenia pocisku, Lo – praca oporu stropu żelbetowego, Lt – energia detonacji ładunku trotylu wykorzystana do zniszczenia stropu żelbetowego, g1, g2 i g3 – grubości stropów.Rys. 02. Strzał nr 1 ślepym pociskiem przeciwpancernym kalibru 220 mm do stropu o grubości 70 cm. Nastąpiło przebicie przeszkody.Rys. 03. Strzał nr 3 ślepym pociskiem kalibru 220 mm do stropu o grubości 120 cm. Pocisk wniknął na głębokość 55 cm.Rys. 04. Strzał nr 4 ślepym pociskiem przeciwpancernym kalibru 310 mm do stropu o grubości 150 cm. Nie nastąpiło przebicie przeszkody.Rys. 05. Strzał ślepym pociskiem przeciwpancernym kalibru 310 mm do stropu o grubości 120 cm. Nastąpiło przebicie przeszkody.
Konstrukcja stropów
Strzelanie prowadzono do żelbetowych stropów pochylonych dla uzyskania przyjętego kąta uderzenia. Do testu wykonano 8 stropów, po dwa o grubościach 0,7 m, 0,9 m, 1,2 m i 1,5 m o jednakowej konstrukcji. Do zbrojenia wykorzystano pręty stalowe o średnicy 10 i 20 mm. Stropy wzmocniono teowymi profilami normalnymi nr 8. Pomiędzy stalowymi profilami zostały ułożone arkusze blachy stalowej tworząc zabezpieczenie przeciw odpryskowe.
Zgodnie z wymaganiami określonymi w Instrukcji Fort. „Instrukcja robót betonowych i żelazobetonowych przy budowie obiektów fortyfikowanych” należało wykonać betonowe próbki o wymiarach 20 x 20 x 20 cm do badań wytrzymałościowych. Przygotowano 6 sztuk próbek, które poddawano obciążeniu równoległym i prostopadłym do kierunku ubijania betonu. Średnia wytrzymałość na ściskanie Ko wynosiła odpowiednio 483 kg/cm2 i 471 kg/cm2.
Przebieg badań balistycznych
Oddziaływanie granatów przeciwpancernych na stropy żelbetowe polegało na (Rys. 01):
a. wnikaniu w przeszkodę ślepego pocisku, którego energia uderzenia została całkowicie pochłonięta przez opór środowiska,
b. przebiciu na wylot przeszkody przez ślepy pocisk, posiadający energię uderzenia większą niż opór środowiska,
c. zniszczeniu przeszkody przez ostry pocisk o energii uderzenia pochłoniętej przez przeszkodę.
Graniczne przebicia stropów usiłowano uzyskać przy prowadzeniu ognia z moździerza o kalibrze 220 mm a następnie dla 310 mm. Pierwsze trzy strzały pociskami przeciwpancernymi oddano kolejno do stropów o grubości 70 cm, 90 cm i 120 cm. W dwóch pierwszych strzałach ślepe pociski przeciwpancerne uderzyły z prędkością 339,7 m/sek i 332 m/sek. W obu przypadkach nastąpiło przebicie stropów na wylot (Rys. 02). Profile teowe zostały przecięte lub rozchylone na boki w zależności od miejsca uderzenia pocisku. Blacha lub sąsiadujące blachy zostały wyrwane.
Trzeci wystrzelony pocisk uderzył w strop o grubości 120 cm i odbił się. W przeszkodzie powstał stożkowaty lej o głębokości 55 cm. Posiadał średnicę 160 cm, mierzoną na powierzchni czołowej i 45 cm na głębokości wniknięcia równej 55 cm (Rys. 03).
Zgodnie z przyjętymi założeniami określenia granicznego przebicia przeszkody, strzał nr 4 granatem ślepym oddano już z moździerza kalibru 310 mm projektu I.T.U. do stropu o grubości 150 cm. Pocisk osiągnął prędkość 330 m/sek. W przeszkodzie powstał stożkowaty lej o głębokości 80 cm. Posiadał średnicę 250 cm, mierzoną na powierzchni czołowej i 38 cm na głębokości wniknięcia 55 cm. Przed pociskiem beton został skruszony (Rys. 04). Blacha przeciw odłamkowa wyobliła się na wysokość 18 cm wysuwając się jednocześnie z pomiędzy stalowych profili nr 8.
Moździerz został przesunięty na nowe stanowisko. Strzał nr 5 oddano do stropu o grubości 120 cm. Ślepy pocisk o wadze 400 kg uderzył w przeszkodę z prędkością 353 m/sek. Przeszkoda została przebita. Na powierzchni zewnętrznej stropu lej posiadał średnicę 310 cm. Zwężał się zgodnie z kierunkiem lotu granatu. Na głębokości 70 cm posiadał minimalną średnicę 70 cm. Dwa kształtowniki zostały wyrwane. Dwie blachy wraz ze skruszonym betonem przemieściły się na 49 cm (Rys. 05).
Podjęto decyzję na przesunięciu moździerza na przeciwko przeszkody o grubości 150 cm. Dystans do celu wynosił 114 metrów. Do próby nr 6 został przygotowany ostry pocisk przeciwpancerny. Uderzył w przeszkodę z prędkością 348 m/sek. Zapalnik denny P.V.Z.68 ze zwłoką około 0,15 sek detonował ładunek trotylu o wadze 38 kg. Nie uzyskano przebicia stropu. Powstał lej o średnicy zewnętrznej 250 cm i 48 cm na głębokości 90-100 cm. Przed miejscem uderzenia pocisku beton został skruszony. Blachy przeciw odłamkowe odkształciły się plastycznie i wysunęły się z oparcia na teownikach o 30 cm.
[01] Zdjęcie bez opisu pochodzi ze strony internetowej: http://fotopolska.eu/ Link do zdjęcia: http://fotopolska.eu//foto/735/735597.jpg