Fot. 01. Stalowa płyta ze strzelnicą i szczeliną obserwacyjną. Posiada wymiary gabarytowe 1270 x 630 x 25 mm (długość x szerokość x grubość) odpowiadające płycie o o oznaczeniu 403P9 (fot. Tomasz Zamysłowski).
W jednym z niemieckich obiektów z zamurowaną strzelnicą, prawie całkowicie zasypana ziemią i żelbetonowym gruzem, znajduje się stalowa płyta z dużą, czworokątną strzelnicą i wąską szczeliną obserwacyjną. Płyta posiada wymiary 1270 x 630 x 25 mm (długość x szerokość x grubość). Wszystko wskazuje na to, że jest to unikalny egzemplarz stalowej płyty o symbolu 403 P9, mimo pewnych odstępstw od wielkości określonych w katalogu konstrukcji standardowych Panzer-Atlas Nr. 1.
Stale rosnące wymagania przy projektowaniu schronów bojowych fortyfikacji stałej wymuszały opracowywanie nowych lub modyfikację istniejących rozwiązań konstrukcyjnych wyposażenia. Prace te dotyczyły nie tylko poprawienia funkcjonalności, redukcji kosztów produkcji ale również podniesienia bezpieczeństwa obsad schronów bojowych. Dobrym tego przykładem była optymalizacja konstrukcji płyty stalowej, chroniącej stanowisko karabinu maszynowego. Uznano, że dotychczasowo stosowna płyta OB 3294 (Stahl-Schartenplatte 2 cm stark – 2 cm płyta stalowa ze strzelnicą) o wymiarach 1280 x 630mm (długość x szerokość), nie spełnia już stale rosnących wymagań. Powinna być zastąpiona nową płytą lub jej konstrukcję należałoby zoptymalizować, dopasować do nowych wymagań.
Fot. 02. Widok ściany obiektu z zamurowana strzelnicą (fot. Tomasz Zamysłowski).
Fot. 03. Widok obiektu od strony elewacji z wejściem (fot. Tomasz Zamysłowski).Fot. 03. Widok obiektu od strony elewacji z wejściem (fot. Tomasz Zamysłowski).
Nowa płyta o wymiarach 1270 x 630 mm (długość x szerokość) otrzymała oznaczenie 403 P9. W celu zwiększenia odporności na przebicie, przy zachowaniu porównywalnej wielkości szerokości i długości, zwiększono jej grubość z 20 do 25 mm. Jednocześnie w celu zachowania warunków prowadzenia ognia zostały utrzymane wyjątkowo duże wymiary czworokątnej strzelnicy 310 x 280 mm (szerokość x wysokość).
Zastosowano odmienny system ryglowania zasuwy strzelnicy niż w przypadku poprzedniczki O.B. 3294. Zrezygnowano z długiej dźwigni, utrudniającej manewrowanie zasuwą w przypadku płyt osadzonych w niszach (np. w połowie grubości ściany). Wykorzystano do tego celu sprawdzone już rozwiązanie w zamknięciach strzelnic do bezpośredniej obrony wejścia („Pancerz skrzynkowy” strzelnicy obrony wejścia – Gewehrschartenverschluss). Ryglowanie zasuwy w określonym miejscu następowało przez obrót uchwytu zasuwy. Rozwiązanie oceniono bardzo wysoko, gdyż zastosowano go również w kolejnej płycie o symbolu 422 P01 (Stahl- Schartenplatte 422P01 – Stalowa płyta ze strzelnicą 422P01). Zredukowany do minimum ciężar zasuwy umożliwił zastosowanie po jednym skrajnym ograniczniku ruch.
Zapewne poddano analizie mocowanie prowadnic zasuwy strzelnicy, gdyż zmniejszono ilość śrub mocujących. Prowadnice zasuw strzelnicy i przeziernika zostają poddane dużym obciążeniom jedynie w przypadku bezpośredniego ostrzału zasuw w pozycji zamkniętej. Na tym odcinku prowadnic zachowano ilość śrub mocujących a ich ilość obniżono w części tak zwanego spoczynku zasuwy (w położeniu przy odsłoniętej strzelnicy). Wprowadzona optymalizacja mocowania, zarówno dla prowadnic zasuwy szczeliny obserwacyjnej i strzelnicy, umożliwiła obniżkę kosztów produkcji.
Istotną zmianę, która w znacznym stopniu ułatwiła osadzanie płyty w ścianie schronu, uzyskano poprzez optymalizację ilości kotw mocujących. Uznano, że płyta 403 P9, o grubości zwiększonej do 25 mm, przy porównywalnej długości i szerokości, okaże się znacznie sztywniejsza. Nowa płyta posiada zredukowaną ilość otworów na kotwy mocujące. Zdecydowano się na zastosowanie 8 kotw mocujących, po 4 w górnym i dolnym rzędzie, zamiast dotychczasowych czternastu, położonych również w dwóch rzędach.
Rys. 01. Płyta stalowa 403P9. 1. strzelnica, 2. górny rząd czterech otworów na kotwy mocujące płytę do żelbetonowej ściany, 3. rząd otworów do mocowania górnej prowadnicy zasuwy strzelnicy, 4. ogranicznik ruchu zasuwy strzelnicy, 5. rząd otworów do mocowania dolnej prowadnicy zasuwy strzelnicy, 6. dolny rząd czterech otworów na kotwy mocujące płytę do żelbetonowej ściany, 7. rząd trzech otworów mocujących dolną prowadnicę zasuwy przeziernika, 8. ogranicznik ruchu zasuwy przeziernika, 9. przeziernik, 10. rząd trzech otworów mocujących górną prowadnicę zasuwy przeziernika.Rys. 02. Wyniki pomiaru płyty stalowej 403P9. Powierzchnie płyty są skorodowane i utrudniają pomiar.
Fot. 01. Płyta stalowa 7P7 [01] ze strzelnicą zabezpieczoną blendą w schronie 765 Pozycji Odry (Skansen Fortyfikacyjny Czerwińsk) (Fot. Paweł Pochocki).
Fot. 02. Blenda zabezpieczająca otwór strzelnicy dla 7,92 mm ciężkiego karabinu maszynowego Maxim 08 (Fot. Paweł Pochocki).
Otwory strzelnic obiektów fortyfikacji w okresie pokoju w latach trzydziestych zeszłego wieku zabezpieczano specjalnie zaprojektowanymi blendami. Blenda powinna być tak zaprojektowana aby uniemożliwić rozpoznania przez wywiadowców obcych państw odporności obiektu na ostrzał, kierunków ogni, konstrukcji strzelnicy oraz grubości pancerza lub żelbetonowej ściany.
Niemieccy fortyfikatorzy byli zdania, że konstrukcja blendy powinna umożliwić wszelkie czynności związane z utrzymaniem obiektów fortecznych w stanie gotowości bojowej w okresie pokoju. Do zadań regularnie powtarzanych należało przewietrzanie schronów w celu pozbycia się wszechobecnej wilgoci. Wykonanie tego zadania było stosunkowo łatwe, gdyż większość niemieckich obiektów wykonana w klasach odporności C i B1 na ostrzał nie posiadała więc niż 3 pomieszczenia. Zastosowane blendy wyposażano w otwory. Pozwalały swobodny przepływ powietrza, ale uniemożliwiały dostanie się do obiektu płazów, gadów lub gryzoni. Przepływ powietrza wynikał z grawitacyjnego obrotu powietrza w obiekcie. Wietrzenie obiektów wykonywano zgodnie z opracowanymi zasadami. W przeciwnym wypadku, przewietrzenie w określonych warunkach atmosferycznych mogło wywołać zwiększone zawilgocenia obiektu. Za nadzór nad obiektami fortyfikacji stałej odpowiedzialny wałmistrz (niem. Wallmeister).
Fot. 03. Blenda zabezpieczająca otwór strzelnicy dla 7,92 mm ciężkiego karabinu maszynowego Maxim 08 (Fot. Paweł Pochocki).Fot. 04. Przykład konstrukcyjnego rozwiązania blendy dla drzwi 14 P7 [02] w celu zabezpieczenia otworu luku. Widok od wewnętrznej strony (Fot. Paweł Pochocki).Fot. 05. Przykład konstrukcyjnego rozwiązania blendy dla drzwi 14 P7 w celu zabezpieczenia otworu luku. Widok od strony zewnętrznej (Fot. Paweł Pochocki).
Fot. 01. Ruina jednoizbowego schronu broni maszynowej w klasie odporności C na ostrzał na odcinku „Dyminek” (niem. Abschnitt Demmin). Obiekty te, ze względu na małe gabaryty, były łatwe do ukrycia przy umiejętnym wykorzystaniu warunków terenowych. Standardowo stosowany obsyp ziemny oraz odpowiednie ukształtowanie równi ogniowych osłaniały strzelnicę i wejście do schronu przed bezpośrednim ostrzałem.
Rys. 01. Schemat jednoizbowego schronu broni maszynowej do ognia czołowego (górny rys.) i bocznego (dolny rys.).
Szkielet niemieckich pozycji obronnych z lat trzydziestych zeszłego stulecia stanowiły schrony broni maszynowej. Wznoszone je w klasach odporności na ostrzał B1 i C. Tylko na kierunkach przewidywanych uderzeń nieprzyjaciela, uznanych za szczególnie ważne, budowano obiekty w klasie odporności B, posiadające możliwość obrony okrężnej. Niniejsze opracowanie będzie poświęcone w całości schronom o klasie odporności C. Łatwo rozróżnialnymi obiektami podczas przeprowadzanych badań terenowych były jednoizbowe schrony bojowe. Do pomieszczenia prowadziło wejście o wymiarach 80 x 110 cm (szer. x wys.) w świetle zabezpieczone stalowymi drzwiami z lukiem. Położenie wejścia uzależnione było od typu prowadzonego ognia, czołowego lub bocznego. Pomieszczenie o podstawie czworokąta w schronach wznoszonych 1934 roku, początkowo o wymiarach 2,5 x 3,0 (dł. x szer.) metra, spełniało jednocześnie zadania izby bojowej i wypoczynku dla obsady broni maszynowej. Należy przyznać, że funkcja socjalna była realizowana w bardzo ograniczonym zakresie.
Opis do rys. 01. Schron wykonano w klasie odporności C na ostrzał: 1. Żelbetonowa ława w kształcie litery „T” na blaszaną skrzynkę z saniami i podstawę forteczną dla karabinu maszynowego MG 08, 2. wejście do schronu, 3. wyjście ewakuacyjne, 4. nisza magazynowa w fundamencie schronu [01], 5. nisza oświetleniowa, 6. wnęka na składany blat stołu opcjonalnie ze składanymi ławami, 7. Przewód kominowy zakończony zasuwą, 8. wnęka z tylną ścianą wyłożoną deskami do montażu głowicy kablowej sieci telefonicznej, 9. przewód wentylacyjny zakończony zaworem od strony izby a czerpnią powietrza w płaszczyźnie elewacji.
Fot. 02. Stanowisko bojowe 7,92 mm ciężkiego karabinu maszynowego Maxim 08 chronione było przy pomocy stalowej płyty o grubości 4 cm umieszczonej w połowie grubości ściany. Od zewnątrz wzmocniono ją płaszczem żelbetonowym w którym wykonano strzelnicę z profilem antyrykoszetowym. Ze względu na wysokość płyty zachowano dolną część ściany. Uformowano ją w kształcie litery T i wykorzystano do ustawienia blaszanej skrzynki na sanie i podstawę forteczną dla karabinu maszynowego.Fot. 03. Zaplecze socjalne stanowił składany stół. Mieścił się ww wnęce ściany. Opcjonalnie wykonywano wnęki na dwa składane siedziska (występują na zdjęciu). Załoga schronu miała do dyspozycji dwa hamaki podwieszane pod stropem. Ogrzewanie pomieszczenia zapewniał piec okopowy. Wymianę powietrza w schronie zapewniała wentylacja grawitacyjna.Fot. 04. Jednoizbowe schrony broni maszynowej o klasie odporności C na ostrzał, wznoszone na Pozycji Pomorskiej w 1934 roku, różniły się zastosowanymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi. Nie na wszystkich odcinkach pozycji umocnionej zostały wyposażone w wyjście ewakuacyjne. Na odcinku D i De wyjście ewakuacyjne było standardem w schronach bojowych.
Rys. 02. Schemat schronu broni maszynowej z otwartym stanowiskiem obserwacyjnym (górny rys. 10) i schronu broni maszynowej ze stanowiskiem obserwacyjnym w małej kopule 9P7 dla obserwatora piechoty (dolny rys. 11) (wykonano na podstawie szkicu schronu nr 1972, wykonanego przez Wojsko Polskie).
Charakterystyczną cechą obiektów ze stanowiskiem bojowym ciężkiego karabinu maszynowego w izbie lub w tak zwanej kazamacie była możliwość nadzoru przedpola poprzez wąski przeziernik. Szczelina obserwacyjna w stalowej płycie, zazwyczaj o wymiarach 90 x 10 mm (dług. x szer.) znajdująca się po lewej stronie strzelnicy ckm-u, dawała możliwość dowódcy broni – schronu obserwacji jedynie w zakresie sektora ostrzału przynależnej broni maszynowej. Do rzadko stosowanych konstrukcji schronów bojowych należał jednoizbowy obiekt z odkrytym stanowiskiem obserwacyjnym. Czytelna ruina takiego schronu znajduje się na terenie Drawieńskiego Parku Narodowego [02]. Możliwość prowadzenia obserwacji praktycznie w zakresie 360 stopni przy pomocy lornetki pozwalała na właściwą ocenę sytuacji przez dowódcę grupy schronów. Odkryte stanowisko obserwatora umieszczono przy tylnej ścianie schronu. Osłonięte było przed ostrzałem z trzech stron bryłą schronu i żelbetonową ścianą. Wejście do stanowiska nie było zamykane stalowymi, jednoskrzydłowymi drzwiami, tak jak w przypadku stanowisk przy schronach wybudowanych w klasie odporności B1 na ostrzał [03].
Kolejnym schronem bojowym, zaprojektowanym przy wykorzystaniu podstawowych założeń konstrukcji jednoizbowego schronu bojowego o klasie odporności C na ostrzał, był bojowo-obserwacyjny z odcinka „Dyminek” (niem. Abschnitt De – Demmin). Stanowisko obserwatora zostało umieszczone w małej kopule 9P7 [04]. Prawdopodobnie ze względu na osadzenie kopuły w stropie zdecydowano się na korektę odporności żelbetonowej konstrukcji na ostrzał. To zadanie wykonano w nietypowy sposób dla niemieckiej fortyfikacji. Ścianę czołową, najbardziej narażoną na bezpośredni ostrzał, wzmocniono przez zwiększenie jej grubości z typowej 0,6 metra dla klasy C do 1,0 metra. Ściany boczne uzyskały grubość 0,7 metra a grubość tylnej pozostawiono bez zmian.
Szyb kopuły wraz z podestem umieszczono w oddzielnym pomieszczeniu. Otwór wejściowy z izby bojowej zabezpieczono standardowo dwudzielnymi drzwiami stalowymi.
W wykazie obiektów fortyfikacyjnych z określeniem stopnia ich zniszczenia i przydatności dla obrony z punktu widzenia taktyczno-technicznego, sporządzonym przez WP w kwietniu 1949 roku po przeprowadzeniu inwentaryzacji, oszacowano stopień zniszczenia obiektów. Wspomniany schron uzyskał numer ewidencyjny 1972 a stopień zniszczenia, podobnie jak sąsiednich, oszacowano na 10%. Jednocześnie podjęto decyzję o zniszczeniu schronu.
Fot. 05. Wnętrze schronu ze stanowiskiem obserwacyjnym w małej kopule 9P7. Widok w kierunku otworu wejściowego do izby bojowej a po lewej stronie do pomieszczenia ze stanowiskiem obserwacyjnym w małej kopule. Ruina schronu posiadała zapewne sygnaturę De.23 (najbliższy schron bojowy oddalony na południowy zachód o 130 metrów posiadał sygnaturę De.22).
Przypisy:
[01] – Podłogowe nisze magazynowe nie są wykonywane już w kolejnym sezonie budowlanym.
[02] – Krzysztof Michalak, Jakub Wajda, Fortyfikacje Pozycji Pomorskiej jako walor kulturowy Drawieńskiego Parku Narodowego, Nadwarciański Rocznik Historyczno-Archiwalny Nr 18/2011, str. 135.
[03] – więcej w opracowaniu Odkryte stanowisko obserwatora.
[04] – więcej w opracowaniu Kleinstglocke 9P7 – Mała kopuła obserwatora piechoty.
Fot. 01. Uszkodzona zapora przeciwpancerna A.1 z głazów w północnej części korony zapory wodnej Z.2.
W wyniku przeprowadzonych hydrotechnicznych i fortyfikacyjnych prac u podnóża Góry Wisielczej uzyskano zaporę przeciwpancerną ciągnącą się od jeziora Klein Kleppen-See do Jeziora Liptowskiego. W pierwszym etapie prac w latach 1930-31 wykonano przygotowania do wykonania zalewów przy pomocy dwóch budowanych zapór wodnych Z.1 i pomocniczej Z.2. Jednocześnie wzniesiono rów przeciwczołgowy B.1. Rów przeciwczołgowy B.1 mógł być wypełniony wodą. Tworzył przeszkodę trudniejszą do pokonania dla oddziałów nieprzyjaciela. Przejazd przez koronę tamy Z.2 został zabezpieczony przy pomocy głazów polnych. W początkowej fazie projektu rozpatrywano na wniosek dowództwa 2 Dywizji możliwość wyeliminowania zapory Z.2.
Mapa 01. Prace hydrotechniczne i fortyfikacyjne wykonane u podnóża Góry Wisielczej na przedpolu pozycji umocnionej. Z.0 – zalew uzyskany przez spiętrzenie cieku wodnego przez zaporę Z.1. Z.1 – zapora wodna spiętrzająca wody cieku, Z.2 – zapora wodna rowu przeciwpancernego, A.1 – zapora przeciwpancerna z głazów w północnej części korony zapory wodnej Z.2, B.1 – rów przeciwpancerny, C.1 – skarpa przeciwpancerna, A.2 – drogowa zapora przeciwpancerna gniazdami na belki stalowe o profilu „H” (niem. Steckträgersperre). C.2 – skarpa przeciwpancerna B.2 – kanał taktyczny zakończony groblą, wypełniony wodą z jeziora Liptowskiego (symulacja terenu zalewowego wykonana przez hege22).
Przeprowadzone badania terenowe wykazały, że przedłużeniem rowu pancernego B.1 była kolejna przeszkoda przeciwpancerna. Wykonane profile terenu przy pomocy aplikacji Geoportalu potwierdziły zastosowanie skarpy przeciwpancernej. Skarpę wykonano na dwóch odcinakach. Na mapie 01 oznaczono je jako C.1 i C.2. Pierwszy odcinek C.1 na zachodnim stoku Góry Wisielczej ciągnął się do drogi Strzaliny – Prusinowo. Skarpę przeciwpancerną wykonano przez wybranie ziemi na stoku góry. Utworzono poziomy taras zakończony skarpą o pochyleniu większym od wcześniejszego wzniosu terenu. Zakładano, że w zależności od nośności gruntu kąt wzniosu skarpy zawarty był pomiędzy 90 a 55 stopni. Drugi odcinek C.2 kończył się przy kanale taktycznym B.2, prowadzącym do Jeziora Liptowskiego. Wykonanie kanału taktycznego przewidywano już na przełomie lat 1930-31 ze względu na osuszanie się zabagnionych terenów na wschód od Jeziora Liptowskiego. Przewidywano, że proces ten może nastąpić wyniku obniżenia się poziomu wody w jeziorze. Zapora wodna Z.1, spiętrzająca wody cieku w celu utworzenia zalewu Z.0, ograniczyła w dużym stopniu zasilanie Jeziora Liptowskiego.
Fot. 02. Grobla kończąca kanał taktyczny prowadzący do Jeziora Liptowskiego.
Drogę ze Strzalin w kierunku południowym do Prusinowa zabezpieczono zaporą przeciwpancerną A.2. Na gruntowej drodze zachował się żelbetonowy blok zapory. Ustawiony w poprzek drogi dochodził po wschodniej stronie do stoku Góry Wisielczej o dużym kącie wzniosu. Po zachodniej stronie kończył się na stromo opadającym zboczu skarpy. W żelbetonowym bloku przygotowano dwa rzędy gniazd o przekroju czworokąta na stalowe belki o profilu „H”. Belki wsunięte w gniazda w żelbetonowej płycie tworzyły kąt około 65 stopni z powierzchnią płyty. Były blokowane w gniazdach przy pomocy drewnianych klinów. Gniazda tego typu zapór drogowych posiadały otwory odwadniające. W okresie pokoju zabezpieczane były przy pomocy żelbetonowych pokryw. Zazwyczaj w pobliżu zapory na poboczu drogi znajdowała się wybetonowana płyta, na której można było składować stalowe belki.
Fot. 03. Drogowa zapora przeciwpancerna A.2 z gniazdami na belki stalowe o profilu „H” (niem. Steckträgersperre). Widok w kierunku Strzalin. Po prawej stronie stok wzniesienia Góry Wisielczej a po lewej strome zboczy skarpy.Fot. 04. Zabezpieczone pokrywą gniazdo na stalową belkę o profilu „H”.
Większość obiektów związanych z niniejszym opracowaniem znajduje się na terenie rezerwatu przyrody „Strzaliny koło Tuczna”. Wszelkie prace są prawnie ograniczone i wymagają zezwolenia Nadleśnictwa w Tucznie.
Fot. 01. Właz o wymiarach 50 x 40 cm (szer. x wys.) w górnym skrzydle drzwi. Prostokątny otwór w wyłazie o standardowych wymiarach 8 cm x 12 cm (szer. x wys.) umożliwiał również prowadzenie obserwacji oraz obrony zapola obiektu przy pomocy broni ręcznej.
Rys. 01. Rysunek ciężkich drzwi stalowych (niem. Schwere Flußstalhtür) (źródło: Dariusz Pstuś, Schron dowodzenia na terenie dawnych koszar w Wałczu, 4HISTORIE Nr 1 2015(2)
Ciężkie drzwi stalowe (niem. Schwere Flußstalhtür) o wymiarach 855 x 1760 x 30 (szer. x wys. x grubość) mm zostały zaprojektowane w pierwszej połowie 1930 roku dla obiektów fortyfikacji stałej. Składały się z dwóch części, dolnej i górnej, przy czym skrzydło górne zachodziło na dolne.Projektant drzwi bazował na wcześniej sprawdzonych rozwiązaniach konstrukcyjnych, które zastosowano w obiektach budowanych przed rokiem 1930. Wcześniejszy typ drzwi osadzano na Pozycji Szczycieńskiej (Ortelsburger Waldstellung) w część obiektów biernych z 1928 roku oraz na Pozycji Odry (Oderstellung) w obiektach bojowych z 1929 roku. Waga drzwi z ościeżnicą wynosi około 650 kg. Drzwi wykonywane były z stali zlewnej o parametrach stali St.37 o zawartości węgla C = 0,25÷0,33%. W Niemczech stosowana była od 1911 roku i wówczas określano ją jako wysokowęglową – o wysokiej zawartości węgla. Wytrzymałości na rozciąganie wynosiła rzędu 500÷550 MPa. Obecnie odpowiada stali konstrukcyjnej ogólnego przeznaczenia. Stosowana jest do wyrobu mniej odpowiedzialnych elementów nie wymagających obróbki cieplnej.
Drzwi produkowano w trzech wersjach. W pierwszym okresie ich użytkowania przewidziane były do zabezpieczenia głównego wejścia w obiektach. Konstrukcję opracowano tak, że przy unieruchomieniu dolnego skrzydła, otwarcie górnego umożliwiało załodze opuszczenie obiektu. W przypadku całkowitego zasypania, bądź ich mechanicznego zablokowania można było posłużyć się wyłazem. Znajdował się w górnym skrzydle drzwi i otwierano go w przeciwną stronę co skrzydła drzwi. W późniejszym okresie w 1931 roku, po wprowadzeniu nowych wytycznych odnośnie wejścia głównego, zaczęto stosować ten typ wewnątrz obiektów. Wykorzystywano je do zamknięcia pomieszczenia ze stanowiskiem dla obserwatora artylerii pod poziomo osadzoną płytą stalową bądź w małej kopule typu 9 P7. Również stosowane były z powodzeniem w śluzach gazoszczelnych. Gazoszczelność zamknięcia miały zapewnić filcowe uszczelki, okresowo nasączane olejem.
Drzwi osadzano w obiektach fortyfikacji aż do wyczerpania zapasów magazynowych, przewidzianych dla danego odcinka budowanej pozycji. Przeprowadzone inwentaryzacje obiektów fortyfikacji stałej wykazały, że ten typ drzwi dostarczało co najmniej trzech producentów.
Fot. 02. Zrekonstruowane ciężkie drzwi stalowe (niem. Schwere Flußstalhtür) zostały osadzone w korytarzu w B-Werku w Szczecinku.
Fot. 03. Zawias skrzydła drzwi z łożyskiem wzdłużnym.
Przy rekonstrukcji drzwi dla B-Werku w Szczecinku, siedziby Muzeum Wału Pomorskiego i Militarnej Historii Pomorza, wykorzystano oryginalny wyłaz. Zgodnie z dokumentacja techniczną został zamontowany w górnym skrzydle drzwi. Właz posiada wymiary 50 x 40 cm (szer. x wys.). Prostokątny otwór w wyłazie o standardowych wymiarach 8 cm x 12 cm (szer. x wys.) umożliwiał również prowadzenie obserwacji oraz obrony zapola obiektu przy pomocy broni ręcznej. Drzwi osadzono w ościeżnicy na czterech zawiasach, po dwa na każde skrzydło. Cechą charakterystyczną są wsporniki konstrukcji nośnej, mocowane po zewnętrznej stronie drzwi na całej ich szerokości. Obrót ciężkich drzwi miało ułatwić zastosowanie wzdłużnych łożysk kulkowych. Łożysko umieszczano pod dolnym zawiasem każdego skrzydła.
Drzwi zaprojektowano jako konstrukcję skręcaną. Do połączenia wszystkich części użyto 184 śruby od M5 do M20. Drzwi miały być całkowicie gazoszczelne. Zastosowane uszczelki filcowe po nasączeniu olejem spełniały taki wymóg.
Szczególne podziękowania dla osób wspierających
mnie podczas prac rekonstrukcyjnych: Marcina Sawicza, Jaska Stępnia, Krzysztofa Kucharskiego, Rafała Dalidowicza, oraz dla pana Dariusza Pstusia za udostępnienie rysunków drzwi.
Rys. 01. Widok ruiny schronu S.5 od strony przedpola. Zachowały się boczne ściany schronu, w których osadzono płytę czołową ze strzelnicą ckm i płytę stropową według rysunku Wa.O.B. 3061.
Zagadnienia związane z łącznością telefoniczną wyjątkowo rzadko poruszane były w polskich publikacjach dotyczących pozycji umocnionych, wznoszonych w okresie międzywojennym. Przepływ informacji przy pomocy łączności telefonicznej wraz z możliwością ich doprecyzowania pozwalały dowódcy grupy schronów na prawidłową ocenę sytuacji na polu walki. Szybkie przesyłanie meldunków i rozkazów umożliwiało wykonanie właściwego manewru ogniem, zapewniającym skuteczną obronę pozycji. W przypadku schronów wznoszonych w początkowym okresie rozbudowy Pozycji Pomorskiej zaistniały tylko informacje, że schrony posiadały łączność telefoniczną [15].
Fot. 02. Boczna i tylna ściana izby gotowości bojowej schronu S.5. Po lewej dwa przepusty na kable dla łączności polowej i fortecznej. Po prawej zestaw kotw do mocowania urządzeń łączności telefonicznej.
Fot. 03. Kotwy na tylnej ścianie izby gotowości bojowej do mocowania urządzeń łączności telefonicznej.
Przeprowadzono inwentaryzację schronów bojowych Grupy Strzaliny (niem. Gruppe Strahlenberg), wzniesionych u podnóża Góry Wisielczej w latach 1931-1932, pod kątem zamontowanego wyposażenia do fortecznej łączności telefonicznej. Wykonane prace należy traktować jako przyczynek do dalszych badań sieci łączności telefonicznej w rejonie Strzalin. Temat jest o tyle ciekawy, że w późniejszym okresie na Górze Wisielczej trwała budowa grupy warownej. W schronach Grupy Strzaliny S.3 i S.5 zachowały się kotwy do mocowania podzespołów łączności telefonicznej. W obu obiektach kotwy umieszczono w identycznej konfiguracji, co wskazuje na zastosowanie tego samego typu podzespołów. Analiza ich położenia wykazała zastosowanie standardowego zestawu.
Opis do fot. 03. Kotwy na tylnej ścianie izby gotowości bojowej do mocowania urządzeń łączności telefonicznej. Od góry: cztery kotwy do mocowania telefonu fortecznego, cztery kotwy do mocowania skrzynki na baterię, cztery kotwy do mocowania małej głowicy kablowej z dwoma doprowadzeniami kablowymi.
Składał się z telefonu fortecznego, skrzynki na baterie i małej głowicy kablowej z dwoma doprowadzeniami kablowymi. Nie jest możliwe wytypowanie właściwego wzoru telefonu fortecznego, ze względu na identyczny rozstaw kotw dla wzoru 35 i 38. Typ głowicy kablowej określono na podstawie dokumentu z 1939 roku, gdyż autor niniejszego opracowania nie dysponuje katalogami tego elementów wyposażenia lub wcześniejszym, kompletnym zestawem instrukcji.
W ścianie, zgodnie z ówczesnymi wytycznymi, zostały wykonane dwa przepusty na kable. Jeden przeznaczony był dla telefonicznej łączności fortecznej a drugi dla łączności polowej. Zastosowane wyposażenie jest charakterystyczne dla drugiej połowy lat trzydziestych. Autor niniejszego opracowania jest zdania, że montaż wymienionych urządzeń nie mógł być wykonany wcześniej niż w 1937 roku.
Rys. 01. Konfiguracja pomieszczeń schronu S.5. 1. – położenie telefonu fortecznego, 2. położenie przepustów dla kabla łączności polowej i kabla łączności fortecznej.
Rys. 02. Telefon forteczny.
Rys. 03. Głowica kablowa.
Przypisy:
[15] – Sascha Sabien, Der Bau der Pommerstellung in den Jahren von 1930-1933, Fortifikation 29/2015, strona 122, Cytat: „Zur weiteren Ausrüstung gehören ein Feldofen sowie der Festungsfernsprecher, der auf der Wand befestigt wurde”.
Fot. 01. Widok schronu bojowego S.3 od strony przedpola. Stromy zarys równi ogniowej został zabezpieczony kamiennym murem. Wykonano również w tym samym stylu kamuflaż bryły schronu.
Obronę pozycji u podnóża Góry Wisielczej oparto na stanowiskach broni maszynowej w żelbetonowych schronach fortyfikacji stałej. Schrony bojowe wzniesiono w latach 1931-32. Tworzyły one podstawę pozycji. Zgodnie z doświadczeniami Wielkiej Wojny planowano obronę oprzeć na systemie ogni bocznych (niem. Breitenfeuer) z płaskimi zaporami ogniowymi, który był uważany na początku lat trzydziestych za najskuteczniejszy w obronie. W wytycznych zaznaczono, że schrony bojowe do ognia bocznego mają być tak posadawiane, aby ich strzelnice nie były widoczne przez nieprzyjaciela. Pomocnym rozwiązaniem były głębokie równie ogniowe oraz obsyp ziemny obiektów. W przeciwnym wypadku wszystkie te strzelnice uznawano za bezużyteczne.
Modyfikacje projektu pozycji obronnej
Projekt pozycji obronnej u podnóża Góry Wisielczej ulegał kolejnym modyfikacjom w czasie. Na początku marca 1931 [08] roku mówi się o 7 stanowiskach ogniowych. Zakłada się, że schrony bojowe 2 i 7 nie będą budowane w okresie pokoju a wytyczne dla schronu 6 zostaną podjęte po ustaleniu zasięgu planowanego zalewu – tak zwanego „stawu rybnego” [09] na przedpolu pozycji. Wspomina się również, że ma być wykonany wstępny projekt rowu przeciwpancernego na wschodnim krańcu Jeziora Liptowskiego.
Pod koniec kwietnia 1931 roku, w wyniku przeprowadzonej inspekcji przez inspektora saperów, opracowano dodatkowe zalecenia [10] dotyczące rozwiązań konstrukcyjnych schronów. Stanowisko ogniowe 4 u podnóża Góry Wisielczej początkowo było planowane jako dwusektorowe z kierunkami ognia na wschód i zachód. Zgodnie z nowymi wytycznymi mają być wzniesione dwa przylegające do siebie schrony bojowe o przeciwnych kierunkach ostrzału [11]. W przypadku stanowiska ogniowego 3, wkomponowanego w zbocze Góry Wisielczej, zdecydowano się wzmocnić standardowy strop i ściany narażone na ostrzał.
Rys. 01. Mapa pozycji z zaznaczonymi sektorami ognia na podstawie zachowanej rzeźby terenu. Zaznaczono lokalizacją schronów S1a, S.3, S.4, wzniesionych w 1931 roku. Schron o oznaczeniu S.5 wybudowano w 1932 roku. Oszacowano wielkości terenów zalewowych na podstawie przeprowadzonej symulacji elektronicznej przy pomocy oprogramowania QGIS przez hege22 przy narzuconej rzędnej poziomu spiętrzenia równej 114 metrów przez zaporę ziemną Z.1 (określenie odautorskie). Wykorzystano wycinek mapy rzeźby terenu wg. Geoportal.
Szczególnie dużo uwagi poświęcono stanowisku ogniowemu 5. Projekt schronu nie został jeszcze wykonany. Jednakże wypracowano ciekawą koncepcję stanowiska bojowego ciężkiego karabinu maszynowego z pomieszczeniem dla drużyny piechoty. Drużyna piechoty miałaby realizować zadania obronne z pozycji polowej. Były związane z ochroną pobliskiej zapory wodnej. W archiwalnej dokumentacji określano ją jako „C” a na rysunkach w opracowaniu jako „Z.1”. Decyzja w tej sprawie miała zostać podjęta po wyjaśnieniu wszelkich kwestii technicznych.
Dowództwo armii przedstawiło również decyzję w sprawie stanowiska bojowego 2, jednego z dwóch schronów, których budowę wstrzymano w czasie pokoju. Rozsądnym rozwiązaniem było opracowanie stosownego planu dla przypadku osuszenia się terenów bagiennych na wschód od Jeziora Liptowskiego w wyniku obniżenia się poziomu wody w jeziorze.
Realizacja projektu pozycji obronnej u podnóża Góry Wisielczej
W ramach założonego zakresu prac fortyfikacyjnych w 1931 roku wybudowano u podnóża Góry Wisielczej trzy obiekty S.1a, S.3 i S.4 jako dwa przylegające do siebie schrony o przeciwległych kierunkach ognia. W dokumentacji określane były jako „Grupa Strzaliny” (niem. die Gruppe Strahlengerg). W kolejnym 1932 roku pozycję obronną uzupełniono o schron S.5. Konstrukcja obiektu znacznie odbiegała od rozwiązań zastosowanych w trzech pozostałych.
Na przedpolu pozycji w latach 1931-1932 wykonano sztuczny zbiornik. W przypadku zniszczenia zapory Z.1. tworzącej zbiornik wodny i znacznego obniżenia się poziomu wódy uzyskane zabagnienie terenu było nadal dobrą przeszkodą dla piechoty i czołgów. W celu określenia wielkości terenu zalewowego hege22 przeprowadził symulację dla spiętrzenia wody do wysokości 114 metrów przy pomocy programu QGIS. Rzędna korony zapory wynosi 116 metrów. Przewidywany obszar zalewu prezentuje rys. 01. Teren zalewu znalazł się w sektorze ognia schronu S.5 i podwójnego S.4. Aktualne rzędne wysokości równi ogniowych w pobliżu obiektów zawierają się w granicach 118-119 metrów. Schrony nie powinny być zalewane przez spiętrzone wody zalewu lub przez wody gruntowe. Poziom posadzki izb znajdował się około 130 cm poniżej osi strzelnicy. Niskie położenie stanowisk ogniowych względem przewidywanego poziomu wody na terenach zalewowych umożliwiał prowadzenie ognia, szczególnie skutecznego na dystansie do 400 metrów. Zgodnie z ówczesnymi wytycznymi w planie ogni zakładano obronę przy maksymalnym zasięgu ognia broni maszynowej rzędu 1500 metrów.
Fot. 02. Wyciek rzeźby terenu południowej części zbocza Góry Wisielczej z zaznaczona lokalizacją stanowiska ogniowego S.5. Widoczny jest zarys równi ogniowej (wycinek rzeźby wg Geoportal).Fot. 03. Wycinek rzeźby terenu pozycji budowanej w 1934 roku z wyraźnie zachowanymi równiami ogniowymi, pozwalającymi na wykorzystanie pełnego sektora ostrzału dla czworokątnych strzelnic 21 x 30 cm płyt stalowych.
Uwagę zwracają stosunkowo wąskie sektory zastosowanego ognia bocznego. Schrony u podnóża Góry Wisielczej, wówczas niezalesionej, otrzymały obsyp ziemny i pięknie wyprofilowane równie ogniowe. Równie ogniowe, mimo upływu lat, zachowały czytelny zarys. Sektory ognia (Rys. 01.) zostały wyznaczone na podstawie zachowanej rzeźby terenu (wg. Geoportal). Obecnie dla schronów S.4 i S.5 wynoszą około 30 stopni w płaszczyźnie poziomej. Są praktycznie o połowę mniejsze niż przewidziane dla ówczesnych płyt chroniących stanowiska bojowe karabinów maszynowych. Strzelnice posiadały czworokątny zarys o wymiarach około 21 x 30 cm (szer. x wys.) w świetle. Sektor ostrzału w płaszczyźnie poziomej dla karabinu maszynowego Maxim 08 z celownikiem optycznym Z.L. 12 wynosił 65 stopni. Obiekty, osadzone w gruncie, zabezpieczono nasypem ziemnym. Ze względu na odkryte przedpole, pozbawione jakichkolwiek przeszkód utrudniających prowadzenie obserwacji przez nieprzyjaciela, wykonano stosunkowo głębokie równie ogniowe w celu ochrony strzelnic przed bezpośrednim ostrzałem. [12]
Schron S.3 wkomponowano w zbocze Góry Wisielczej. Równię ogniową wykonano przez zniwelowanie części zbocza. Stromy zarys lewej części równi ogniowej został zabezpieczony kamiennym murem. Zapobiegał usuwaniu się zbocza góry w wyniku ostrzału i zasypywania równi ogniowej. W tym samym celu wykonano żelbetonowy okap nad wejściem do schronu. Elewacja schronu uzyskała również kamienny kamuflaż, który utrudniał rozpoznanie grubości ścian i stropu – czyli odporności schronu na ostrzał. Podczas przeprowadzonych obecnie badań terenowych nie pozwalał na sprawdzenie wykonania wytycznych, czyli zwiększonej grubości stropu schronu i ścian narażonych na bezpośredni ostrzał. Schron otrzymał rozwiązanie izby bojowej o wymiarach 2,52 x 2,00 x 1,90 m dla stanowiska 7,92 mm ciężkiego karabinu maszynowego Maxim 08 za stalową płytą o grubości 8 cm [13]. Wejście do izby bojowej z przedsionka zabezpieczała para drzwi. Od strony przedsionka były to ciężkie, dwudzielne drzwi a od strony izby lekkie gazoszczelne. Mogły to być drzwi o drewnianej konstrukcji, wzmocnione obustronnie arkuszami blachy stalowej. Wejście do schronu zabezpieczały stalowe drzwi o wymiarach 80 x 110 w świetle.
Przewietrzanie izby bojowej, podobnie jak w przypadku pozostałych schronów wznoszonej pozycji obronnej, miał zapewnić grawitacyjny obieg powietrza. Oznaczało to prowadzenie walki w maskach przeciwgazowych. W późniejszym okresie schron wyposażono w filtrowentylator, zapewniający wymuszony obieg powietrza. Prawdopodobnie zamontowano filtrowentylator typu Piller o wydatku 0,6 m3/min.
Fot. 04. Widok schronu S.3 od strony równi ogniowej. Po prawej stronie wejście do przedsionka, biernej śluzy przeciwgazowej. Po lewej stronie izba bojowa o wymiarach 2,00 x 2,52 x 1,90 m już bez stalowej płyty chroniącej stanowisko ckm.
Planista obiektu musiał wysoko oceniać morale załóg schronów. W tym przypadku przyjął w swoich założeniach jedyny scenariusz, skuteczną obronę pozycji, zakończoną zatrzymaniem i odparciem nieprzyjaciela. Do schronu wchodziło się wprost z równi ogniowej. Wejście umieszczono w bocznej ścianie schronu. Znajdowało się przed płytą ze strzelnicą ckm, po jej lewej stronie. Znamiennym faktem jest to, że w 1932 roku wzniesiono schron bojowy w rejonie Tuczna o tej samej konfiguracji izb i wejścia względem równi ogniowej. Skuteczną obronę umożliwiało wysokie morale obsady, odpowiedni zapas amunicji i wody. Schron, jako nieliczny w tym okresie, otrzymał ujęcie wodne. Podstawowym uzbrojeniem opisywanych schronów był 7,92 mm ciężki karabin maszynowy typu Maxim 08. Woda niezbędna była do schładzania rozgrzanej lufy ckm w wyniku prowadzenia ognia. Pompa wodna została umieszczona w przedsionku schronu S.3 – biernej śluzie przeciwgazowej.
Schron S.3 prowadził ogień w kierunku przedpola obiektu S.1a, najbardziej wysuniętego na zachód schronu wznoszonej części pozycji umocnionej. Ogień schronu S.1a likwidował pola martwe sektora S.3, powstałe przez gwałtowne obniżenie poziomu gruntu na zachód od drogi do Strzalin. Skrajny, zachodni obiekt S.1a umieszczono tuż przy stromej skarpie. Rzeźba terenu nie pozwala obecnie na określenie wielkości sektora ostrzału. Stanowisko bojowe ckm na podstawie fortecznej 08, podobnie jak w S.3, chroniła 8 cm płyta stalowa. Ze względu na położenie obiektu również w niekonwencjonalny sposób rozwiązano wejście do obiektu. Do schronu, a w zasadzie przedsionka podzielonego na dwie części, można było się dostać jedynie schodnią poprzez otwór w stropie.
Fot. 05. Izba bojowa schronu S. 1a.
Fot. 06. Wejście do schronu S.1a schodnią poprzez otwór w stropie obiektu.
Fot. 07. Wydzielona część przedsionka ze schronią.
Na uwagę zasługuje rozwiązanie konstrukcyjne zastosowane w obiekcie S.5 (MG-Schartenstand mit Scharten- und Deckenplatte – schron na ckm z tzw. kazamatą pancerną (1932)). Do ochrony stanowiska bojowego zastosowano tak zwaną kazamatę pancerną. Składała się z dwóch płyt stalowych, czołowej i stropowej, osadzonych w bocznych, żelbetonowych ścianach pomieszczenia bojowego. Zastosowanie poziomo osadzonej płyty stalowej nad częścią bojową obiektu zamiast standardowego żelbetowego stropu o grubości 80 cm, pozwalało na zredukowanie do minimum wielkość powierzchni narażonej na bezpośredni ostrzał płyty ze strzelnicą. Uzyskano położenie osi strzelnicy ckm około 57 cm poniżej górnej powierzchni stropu. W standardowym rozwiązaniu, zgodnie z instrukcją „Budowa pozycji obronnej” (niem. Stellungsbau) z 4 sierpnia 1930 roku, (dla schronu o tej samej odporności na ostrzał) zarys strzelnicy znajdował się około 107 cm poniżej zarysu górnej powierzchni stropu [14].
Fot. 08. Widok zachodniej izby bojowej obiektu S.4.
Przypisy:
[08] – Chef der Heeresleitung, Nr. 179/31 .g.Wehr A Im 5 VI. Berlin, den 6.4.1931.
[10] – Należy zwrócić uwagę na szybkość podejmowanych decyzji. Inspekcję przeprowadzono od poniedziałku – 20 kwietnia do piątku 24 kwietnia 1931 roku. Decyzja o zmianach konstrukcyjnych schronów zapadała we wtorek 28 kwietnia 1931 roku. Chef der Heeresleitung, Nr 300/31 .g.Wehr A Im 5 VI. Berlin, den 28.4.1931.
[11] – Podobna sytuacja zaistniała również na Pozycji Odry. Planowany dwusektorowy obiekt w rejonie Krosna Odrzańskiego został zastąpiony dwoma schronami bojowymi o przeciwległych kierunkach ostrzału. Odległość pomiędzy schronami wynosiła zaledwie 20 – 30 metrów. (więcej w opracowaniu – Grupa bojowa schronów – Krosno nad Odrą.
[12] – Niemal identyczne warunki terenowe zaistniały na planowanej polskiej pozycji obronnej sektora „Postojno” pododcinka „Horyń” na Polesiu. Dowódca „Armii Polesie” generał Kazimierz Sosnkowski stwierdził: „Warunki terenowe (bliska obserwacja nieprzyjaciela) nie pozwalają na wykorzystanie strzelnic ckm w granicach przyjętej ich rozwartości – 60 stopni i w wielu wypadkach sektor ostrzeliwanego przed przeszkodami przedpola nie przekracza 30 stopni”. CAW, Sygnatura 302.4.2118, Plan taktyczno-Fortyfikacyjny, pododcinek „Horyń”, sektor „Postojno”.
Fot. 01. Pokryty tynkiem zestaw płyt 7p7 i 726P3 stanowiska obrony wejścia i zapola schronu R 105a, wybudowanego w pobliżu miejscowości Kozioł.
Na terenie Polski zachowały się w wyjątkowo dobrym stanie obiekty niemieckiej fortyfikacji stałej, które wznoszono w 1940 roku w pasie przygranicznym linii demarkacyjnej pomiędzy III Rzeszą a ZSRR. Budowano je w nowo obowiązującej klasie odporności B neu. Grubość żelbetonowych ścian zewnętrznych oraz stropu określono na 2 metry a ścian wewnętrznych na 0,8 metra. Płyty stalowe, które osłaniały stanowiska bojowe karabinów maszynowych, zgodnie z zalecaniami, powinny posiadać grubość 20 cm.
Fot. 02. Widok zestawu płyt 7p7 i 726P3 stanowiska obrony wejścia i zapola schronu R 105, wybudowanego w pobliżu miejscowości Zbójna.
Dla głównych stanowisk broni maszynowej przewidziano gazoszczelne płyty pancerne 78 P9 [01] z zamknięciem kulowym. Od 1938 roku powszechnie stosowana płyta stalowa 7P7 [02] o grubości 100 mm w niemieckiej fortyfikacji nie spełniała wymogów odporności na przebicie i nie mogła być osadzana w schronach nowych serii, określanych mianem „Rote” ze względu na czerwony kolor numeracji. W celu wykorzystania płyt 7P7 zalegających magazyny, opracowano kilka rozwiązań nowego pancerza pionowego składającego się z dwóch lub trzech płyt w pakiecie, z których jedną zawsze była 7P7. W przypadku schronów Pozycji Narew – Pisa nowo opracowany zestaw płyt wykorzystano do osłony stanowiska karabinu maszynowego do obrony zapola i podejścia do schronu. Zastosowano zestaw płyt składający się z 7p7 i 726P3 (niem. Stahlvorsatzplatte für 7P7). Osadzane były w ścianie schronu tak, aby 7p7 znajdowała się jako pierwsza od strony izby a 726P3 od zewnętrznej strony. Łączna grubość płyt, zgodnie z dokumentacją wynosiła 200 mm a na podstawie przeprowadzonych pomiarów 203 mm. Pomiary płyty od strony izby potwierdziły zastosowanie stalowej płyty 7P7.
Fot. 03. Widok zestawu płyt 7p7 i 726P3 stanowiska obrony wejścia i zapola schronu R 105, wybudowanego w pobliżu miejscowości Zbójna.
Wyjątkowo efektownie prezentuje się zestaw płyt chroniący stanowisko obrony wejścia i zapola w schronie typu R 105a, który wzniesiono w pobliżu miejscowości Kozioł. Wnęka strzelnicy razem z zestawem płyt została otynkowana. Nie stanowi to w żadnym przypadku dodatkowego wzmocnienia odporności płyt a jedynie świetny kamuflaż stanowiska bojowego. Należało wykonać dodatkowe zbrojenie przed zestawem płyt, gdyż zaprawa cementowa położona bezpośrednio na płaskie powierzchnie nie utrzymałaby się.
Fot. 04. Wejście do schronu R 105a, wybudowanego w pobliżu miejscowości Kozioł.
Rys. 01. Rysunek przedniej płyty 726P3 z katalogu standardowych konstrukcji Panzeratlas.
Fot. 01. Wyrwa w zaporze ziemnej wykonana przez spiętrzone wody cieku wodnego Rudnica w latach siedemdziesiątych zeszłego stulecia. Różnica wysokości pomiędzy koroną zapory, po której przebiegała droga, a dnem wyrwy wynosi w mierzonym miejscu około 10 metrów. Na zdjęciu po lewej i prawej stronie widoczny jest uszkodzony nasyp zapory. Na dnie pozostałości betonowych elementów zapory. Na rysunku 03 została oznaczona numerem 2.
Zazwyczaj większość z pasjonatów fortyfikacji, planując wyjazd w rejon Strzalin, stara się dotrzeć do obiektów grupy warownej na wzniesieniu o nazwie „Góra Wisielcza”. Kompleks schronów należy do jednych z największych wybudowanych na Pozycji Pomorskiej. Zainteresowanie mogą również wzbudzać pozostałości po pracach hydrotechnicznych (Fot. 01) przeprowadzonych na przedpolu wzniesionych umocnień. Niniejsze opracowanie zainspirowane artykułem pt. „Klepel-Seen-Projekt” projekt budowy spiętrzeń w okolicy Góry Wisielczej koło Tuczna panów Dariusza Pstusia i Saschy Sabień, będzie w całości poświęcone zagadnieniom z pierwszego etapu rozbudowy pozycji obronnej. Jego początek datuje się na grudzień 1930 roku, kiedy po trzech latach prac koncepcyjnych i terenowych, dowódca wojsk lądowych zatwierdził przebieg pozycji obronnej. Planowano obronę opartą na naturalnych przeszkodach terenowych, która zdaniem niemieckich strategów, należała do najskuteczniejszych i ekonomicznie uzasadnionych. Centralną cześć pozycji, najważniejszą pod względem taktycznym, między Tucznem i Wałczem zaplanowano w oparciu o pasmo jezior. We wschodniej części były to jeziora rynnowe Raduń, Nakielno i Strączno a na zachodnim skrzydle dwa duże jeziora, Tuczno i Jezioro Liptowskie. Równie dobrą naturalną przeszkodą był Las Rutwicki.
W marcu 1931 roku zapadła decyzja w sprawie wykonania projektów żelbetonowych schronów dla rejonów szczególnie istotnych w planach obrony. Za takie miejsca uznano tereny położone na północ od Prusinowa Wałeckiego oraz przesmyk na wschód od jeziora Liptowskiego a na południe od miejscowości Strzaliny. Wskazano również za konieczne oprzeć pozycję obroną w rejonie Strzalin na ciągnących się w kierunku wschodnich zabagnionych terenach w rejonie Góry Wisielczej a ich zdolności obronne podnieść przez wykonanie spiętrzeń wodnych. Termin przedłożenia projektów obiektów fortyfikacji stałej wyznaczono na połowę kwietnia 1931 roku.
Rys. 01. Wycinek mapy okolic Strzalin (niem. Strahlberg) z zaznaczony przepływem cieku wodnego drugiego stopnia – Rudnica pomiędzy jeziorami Klein Klepel-See a Jeziorem Liptowskim (Lüptowsee). Stan przed rozpoczęciem prac hydrotechnicznych w 1931 roku. Ciek wodny opływa Górę Wisielczą (Galgenberg) początkowo od strony wschodniej a później od północnej.
Zaledwie po trzech kolejnych miesiącach w czerwcu 1931 roku rozpoczęto rozmowy w Komisji Okręgowej [02] (niem. Kreisausschuß) w Wałczu. Rozmowy dotyczyły wykonania prac hydrotechnicznych na przedpolu planowanej pozycji obronnej u podnóża Góry Wisielczej. Prace miały na celu spiętrzenie wody cieku, który opływał Górę Wisielczą (Galgenberg) początkowo od strony wschodniej a następnie od północnej w kierunku miejscowości Strzaliny (Strahlberg). Przebieg cieku wodnego pomiędzy jeziorem Klein Klepel-See i Liptowskim (niem. Lüptow-See) przed rozpoczęciem prac hydrotechnicznych w 1931 roku prezentuje rys. 01. Obecnie ciek wodny [03] i oba jeziora są bezimienne [04].
Przedsięwzięcie spiętrzenia cieku wodnego u podnóża Góry Wisielczej
Władze wojskowe uznały, że w celu właściwego zabezpieczenia przedpola planowanej pozycji obronnej u podnóża Góry Wisielczej należałoby dokonać spiętrzenia wody o objętości znacznie przekraczającej 100 000 m³ co można byłoby uzyskać przy pomocy zapory o wysokości przewyższającej 5 m. Teren, który ma być zalany, znajdował się w posiadaniu władz wojskowych. W postępowaniu przygotowawczym istotne było ustalenie podstawy prawnej – przepisów prawa wodnego, które umożliwiłby szybkie rozpoczęcie budowy zbiornika przy spełnieniu wstępnych założeń określonych przez Komendanturę w Szczecinku.
Wykonanie planowanego przedsięwzięcia wymagało przeprowadzenia formalnego postępowania o udzielenie zamówienia. Władze wojskowe starały się jak najdłużej utrzymać w tajemnicy wojskowy charakter przedsięwzięcia. Dlatego też zbiornik nazwano stawem rybnym. Ustalono, że Pruski Urząd do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych z siedzibą w Wałczu złoży stosowny wniosek o udzielnie zamówienia. O przedsięwzięciu poinformowano również Ministerstwo Rolnictwa, Domen i Leśnictwa. Poproszono pana Hugo Gense, wiceprzewodniczącego prezydium Marchii Granicznej Poznańsko-Zachodniopruskiej z siedzibą w Pile, aby nadał sprawie budowy zbiornika właściwy bieg, czyli taki, który umożliwiłby jak najszybsze podjecie prac hydrotechnicznych. W tym celu zorganizowano w Pile w dniu 27 czerwca 1931 roku spotkanie w starannie dobranym gronie uczestników.
Rys. 02. Wycinek mapy okolic Strzalin (niem Strahlberg) po wykonaniu prac hydrotechnicznych w latach 1931-32. Widoczna jest zapora spiętrzająca wody cieku i powstałe tereny zalewowe. Teren zapory ziemnej oznaczono czerwonym kołem.
Założenia przedsięwzięcia budowy „stawu rybnego” zreferował podpułkownik Schneider ze sztabu 2 Dywizji. Koncepcja utworzenia zbiornika przewidywała wybudowanie dwóch zapór wodnych. Pierwsza z nich miała spiętrzyć wody cieku do odpowiedniego poziomu, niezbędnego do utworzenia zbiornika wodnego o założonej powierzchni. Druga zapora była znacznie mniejsza [05]. Uniemożliwiała przepływ spiętrzonej wody ze „stawu rybnego” do planowanego po jej zachodniej stronie kolejnego zbiornika, określanego mianem „przeciwpowodziowego”. Podłużny zbiornik wodny planowano poprowadzić w kierunku zachodnim wzdłuż południowego podnóża Góry Wisielczej. W założeniach projektowych Komendantury w Szczecinku przedsięwzięcie miało doprowadzić do wykonania skutecznej przeszkody przeciwpancernej na przedpolu planowanej pozycji. Natomiast projekt zbiornika „przeciwpowodziowego” był przedmiotem późniejszej krytyki pracowników Pruskiego Urzędu do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych, którzy nie byli wtajemniczeni w jego rzeczywiste przeznaczenie. Byli zdania, że utrzymanie zbiornika jest zbyt kosztowne. Sugerowali wykonanie krótkiego rurociągu do spustu wody. W ich ocenie było to znacznie prostsze i mniej kosztowne rozwiązanie w budowie i utrzymaniu.
Rys. 03. Wycinek mapy rzeźby terenu (wg. Geoportal) okolic zapory ziemnej Z.1 (oznaczenie odautorskie). 0. zbiornik wodny, 1. Korona ziemnej zapory wodnej po której poprowadzono drogę gruntową. Jar powstały w wyniku rozmycia zapory przez spiętrzone wody w latach dziewięćdziesiątych zeszłego stulecia, 3. żelbetonowa zastawka z regulowanym poziomem spiętrzenia, 4. Przepust z regulowanym poziomem zastawki, 5. Droga poprowadzona po grobli wzmocnionej ścianka Larsena z przepustem wykonanym w ramach programu małej retencji w latach 2006-2007. Korona zapory ziemnej (numer „1”) znajdowała się na wysokości 116,2 metra. Po koronie poprowadzono drogę z przebiegająca ze wschodu na zachód. Utrzymanie optymalnego poziomu wody umożliwiał przepust z zastawką oznaczony cyfrą „4”. Przed przelaniem się wielkiej wody przez koronę zapory i jej rozmyciem zabezpieczał przelew z regulowanym poziomem zastawki (numer „3”) i zbiornik przeciwpowodziowy za zachodnią zaporą (Z.2 – oznaczenie odautorskie).
Radca ministerialny Schröter, świetnie znający obowiązujące procedury prawne oraz ich realizację w czasie, zasugerował na spotkaniu 27 czerwca 1931 roku w Pile, że w tym przypadku chodzi o zaporę w rozumieniu § 106 ustawy Prawo Wodnego [06]. Procedura postępowanie jest uproszczona i łatwa w przeprowadzeniu, jeżeli tylko sprawdzenie szczegółów, obliczeń, które ma być przeprowadzone przez właściwy organ, czyli Pruskie Urząd do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych, nie doprowadzi do zastrzeżeń o charakterze merytorycznym. W takim wypadku można zrezygnować z przedłożenia projektu ministerstwu i rozpocząć prace budowlane. Przewodniczący Rady Marchii Granicznej Poznańsko-Zachodniopruskiej powinien wówczas złożyć jedynie sprawozdanie w tej sprawie.
Na podstawie wyjaśnień starszego radnego rządu Tönnesmanna ustalono, aby postępowanie o udzielenie zamówienia zostało przeprowadzone zgodnie z § 46 ustawy Prawo Wodne, ponieważ istnieje możliwość ograniczeń w korzystaniu z cieku wodnego, którym podlega właściciel zgodnie z §§ 41 – 44 ze względu na ewentualne szkody wyrządzone mieszkańcom w dolnym biegu rzeki. W odległości około 1,5 km od zapory ciek wodny przepływał poprzez miejscowość Strzaliny. Tam też po wschodniej stronie drogi, przed ceglanym mostkiem utworzony był mały zbiornik wodny, który w żadnym wypadku nie mógł spełniać roli zbiornika retencyjnego.
Fot. 02. Żelbetonowy przelew wykonany w koronie zapory ziemnej, po którym poprowadzono drogę. Na rys. 03 został oznaczony numerem 3. Umożliwiał zrzutu wody w bezpieczny dla budowli piętrzącej sposób.
Fot. 03. Istniała możliwość regulacji poziomu zrzutu wody w żelbetonowym przelewie. W obustronnie wykonanych kanałach umieszczano szandory do regulacji poziomu spływu wody.
Równie istotnym problemem była sprawa firmowania przedsięwzięcia. Inwestycje tego typu, bez wzbudzania jakichkolwiek podejrzeń, mogła prowadzić zarówno Izba Rolnicza jaki i Związek Rybacki. Z zachowanej korespondencji w tej sprawie wynika, że firmowania projektu budowy zbiornika jako stawu rybnego podjął się już pod koniec lipca 1931 roku dzierżawca stawów rybnych w okolicy miasta Tuczno pan Willi Rosengarten, zamieszkały w Głusko. W piśmie do Komendantury w Szczecinku jest stwierdzenie sugerujące przeniesienie prawa do nieodpłatnego połowu ryb w zbiorniku na przyszłego dzierżawcę Rozengartena oraz prośba o informację o wyniku przeprowadzonych negocjacji. Komendantura przystała na prośbę wnioskującego i udzieliła informacji, której znamienny fragment w odautorskim tłumaczeniu brzmiał:
„Przeniesienie praw połowowych na pana Rosengartena również uznaje się w tym przypadku za właściwe. Urząd komendanta, reprezentujący interesy Rzeszy, nie mógł zgodzić się na bezpłatne przeniesienie praw ze względów zasadniczych i finansowych, gdyż bez dobrowolnego, nieodpłatnego wsparcia miejscowej ludności nie można było prowadzić istotnych prac na rzecz ochrony kraju, a wszelkie dochody wynikające z realizacji tego zamierzenia należy ponownie wykorzystać”.
Gratyfikacja Komendantury widocznie nie była zbyt hojna, gdyż Urząd do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych żalił się na opóźnienia czasowe w sygnowaniu i dostarczaniu niezbędnej dokumentacji. Pełnomocnikiem pana Rozengartena został radny powiatowy Jung w Wałczu.
Fot. 04. Przepust z zastawką wykonany we wschodniej części zapory ziemnej. Rura przepustu posiada średnice 30 cm. Na rys. 03 został oznaczony numerem 4.
Z korespondencji pomiędzy Pruskim Urzędem do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych a radą okręgową w Pile wynika, że już 7 września trwała budowa zbiornika mimo, że projekt nie został jeszcze przekazany do rozpatrzenia. Dokumentacja przedsięwzięcia była przekazywana sukcesywnie aż do połowy grudnia 1931 roku. W przypadku niespełniania wymogów jakościowych urzędu była poprawiana. Dokumentacja, którą w całości wykonywano w Komendanturze w Szczecinku, musiała być sygnowana przed przekazaniem przez wnioskodawcę pana Willego Rosengartena. Autor niniejszego opracowania nie dotarł do technicznej dokumentacji przedsięwzięcia. O konstrukcji zapory dowiadujemy się z korespondencji pomiędzy urzędami. Była to standardowa zapora ziemna. Nasyp statyczny posiadał rdzeń z gliny. Warstwę wzmacniającą miano wykonać ze żwiru. Inspekcja Pruskiego Urzędu do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych z 16 grudnia 1931 roku ustaliła, że zapory zostały wykonane. W głównej zaporze zainstalowano dreny. Prace związane z rozprowadzeniem i ubiciem warstwy wzmacniającej ze żwiru należało przeprowadzić na wiosnę, po zimowej przerwie. Na wykonanie czekały również studzienki monitorujące wody gruntowe. Prace nad budową urządzeń hydrotechnicznych prawdopodobnie zakończono w połowie 1932 roku. W zachowanej korespondencji wspomina się o zaporze oznaczonej literą „B” i „C”. W dokumentacji technicznej zazwyczaj podaje się obiekty lub podzespoły w kolejności od najważniejszego (zdarzają się jednak wyjątki od reguły).
W czerwcu 1932 roku Pruski Urząd do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych przygotował projekt instrukcji obsługi urządzeń zapory dla opiekuna zapory. We wrześniu 1932 roku pojawił się wniosek o zatrudnienie opiekuna zapory.
Fot. 05. Przepust z zastawką wykonany we wschodniej części zapory ziemnej. Widok z góry. W obustronnie wykonanych kanałach umieszczano szandory do regulacji poziomu wody w zbiorniku.
Stan zachowania zapory u podnóża Góry Wisielczej
Zapora wodna przetrwała do drugiej połowy lat siedemdziesiątych zeszłego stulecia. Wysoki stan wód spowodował jej częściowe rozmycie i powstanie wyrwy. Spiętrzona woda spłynęła korytem cieku wodnego, przelewając się przez drogę przy mostku w Strzalinach. W nienaruszonym stanie zachowała się wschodnia część zapory ziemnej wraz z przepustem (Fot. 04). Przepust, oznaczony na rysunku 02 cyfrą „4”, umożliwiał przepływ wody poprzez rurę o średnicy 30 cm. Wlot rury znajduje się powyżej poziomu gruntu na wysokości około 110,0 metrów [07]. Poziom wpływu wody do przepustu regulowała zastawka przy pomocy rzędu poziomych belek wsuwanych w dwa pionowe kanały (Fot. 06). Po zachodniej stronie wyrwy znajduje się niezniszczony, żelbetonowy przelew. Przelew (Fot. 02), wykonany w górnej części zapory ziemnej umożliwiał utrzymywanie poziomu spiętrzenia wody w zbiorniku wodnym poprzez przepływ strugi wody o szerokości 2,0 metrów. Wysokość przepływu strugi wody w przelewie nie została zmierzona ze względu częściowe zasypanie jego otworu. Prześwit pomiędzy górną poziomą częścią przelewu o grubości 45 cm, po której prowadziła droga, do najniższego poziomu nieprzysypanej części przelewu wynosi 145 cm. Górna powierzania żelbetonowej części nad otworem przelewowym znajduje się na wysokości około 116,2 metra [07]. Wszelkie prace ziemne są ograniczone, gdyż zapora znajduje się na terenie rezerwatu przyrody. Poziom wody w przelewie mógł być regulowany przy pomocy szandor, poziomo wsuwanych belek w dwa, pionowe kanały wykonane w przeciwległych ścianach otworu przelewowego (Fot. 03).
Rys. 04. Szacowana wielkości terenów zalewowych na przedpolu pozycji umocnionej w zależności od poziomu spiętrzenia wody przez zaporę Z.1. Symulacja wykonana na podstawie przeprowadzonych prac i dostępnego oprogramowania przez hege22 przy narzuconej rzędnej poziomu spiętrzenia równej 114 metrów przez zaporę ziemną Z.1. Wykorzystano wycinek mapy rzeźby terenu wg. Geoportal. Zaznaczono również położenie obiektów fortyfikacji stałej, wybudowanych w latach 1931-32.
Pozyskane archiwalne informacje oraz dostęp do odpowiedniego oprogramowania pozwoliły na przeprowadzenie symulacji określenia oczekiwanej w 1931 roku wielkości terenów zalewowych na przedpolu pozycji umocnionej w zależności od poziomu spiętrzenia wody przez projektowane urządzenia hydrotechniczne. Podstawą do opracowania były pomiary GPS położenia urządzeń hydrotechnicznych wykonane przy pomocy lokalizatora firmy Garmin. Określono położenie zapór i ich elementów w trójwymiarowym układzie, które naniesiono na wycinek mapy rzeźby terenu pozyskany z serwisu Geoportal. Wyniki symulacji wykonanej przez hege22 prezentuje rysunek 04.
W latach 2006 – 2007 w ramach projekt małej retencji, uformowano groblę. Została wzmocniona ścianką Larsena. W celu możliwości regulacji przepływu wody w grobli umieszczono przepust z zastawką. W połowie odległości, pomiędzy groblą a Strzalinami wykonano dodatkowy zbiornik wodny na planie czworokąta. Popularnie nazywany jest „Kopanym”. Zaopatruje pobliską miejscowość w wodę pitną.
Do powyższego opracowania wykorzystano materiały zgromadzone w teczce Archiwum Państwowego w Poznaniu, Oddział w Pile zatytułowanej „Sonder-Akten Talsperre am Klepel-See bei Strahlenberg (Strzaliny), Kr. Dt. Krone” o sygnaturze 55/907/0/1.5.3/1849.
Fot. 06. Grobla wykonana w ramach projektu małej retencji w latach 2006-2007 przez Nadleśnictwo w Tucznie. Grobla została wzmocniona ścianką Larsena. Posiada przepust z zastawką. Rzędna położenia korony 113 metrów.
Przypisy:
[01] – Opracowanie pt. „Klepel-Seen-Projekt” projekt budowy spiętrzeń w okolicy Góry Wisielczej koło Tuczna w publikacji „Z przeszłości Tuczna i okolic”, Wałcz 2021, s. 98-105, Dariusz Pstuś, Sascha Sabień.
[02] – W niektórych niemieckich krajach związkowych komisja okręgowa jest zgodnie z przepisami gminnymi lub regulaminami powiatowymi kolegialnym organem samorządu lokalnego powiatu, posiadającym własne, prawnie określone kompetencje. Skład, zadania i wybór znacznie się różnią w niemieckich krajach związkowych. W niektórych przypadkach komisję okręgową wybiera lub powołuje rada powiatu spośród jej członków.
[03] – Nie posiadają swojej nazwy w publikacji „Hydronimy – Wykaz nazw wód stojących” z 2006 roku Głównego Urzędu Geodezji Urzędzie i Kartografii.
[04] – Ruhnow-Fließ – rzeka Rudnica, była w latach trzydziestych zeszłego wieku ciekiem wodnym drugiego rzędu od Klepel-See poprzez jeziora Liptowskie, Lubiatowo Zamkowe i Tuczno do jego zbiegu z rzeką Płociczna (niem. Plötzenfließ) lewym dopływem Drawy.
[05] – W korespondencji Pruskiego Urząd do Spraw Melioracji i Urządzeń Wodnych pojawia się informacja o zaporze wodnej określonej symbolem „B” i „C”.
[06] – Pruski Minister Rolnictwa, Domen i Lasów (niem. Minister für Landwirtschaft, Domänen und Forsten) w piśmie z dnia 14 listopada zatwierdził protokół z posiedzenia rady okręgowej w sprawie budowy tamy na jeziorze Klepel w pobliżu Strzalin, z 27 czerwca 1931 roku jednocześnie wprowadzając zmianę, że chodzi w tym wypadku o zaporę w rozumieniu § 107 Prawa Wodnego.
Fot. 01. Schron o kryptonimie „Obuch”. Schron nr 5 dowódcy rejonu „Kamienne” ( pododcinek „Czudel”, sektor „Tynne”). W schronie umieszczono następujące urządzenia do łączności : – radiostację w oddzielnym pomieszczeniu, – centralę telefoniczną piechoty i centralę telefoniczną artylerii w oddzielnych pomieszczeniach (ubikacjach). Przewidziano aparat telefoniczny przy centrali telefonicznej, aparat telefoniczny w izbie dowódcy, 1 aparat telefoniczny w głównym stanowisku obserwacyjnym – w kopule obserwacyjnej oraz drugi w niszy lub na półce, dwa kolejne aparaty telefoniczne przy zapasowym punkcie obserwacyjnym w kopule ckm (Fot. Tomasz Zamysłowski).
Niniejsze opracowanie poświęcone jest wybranym aspektom łączności telefonicznej odcinka „Sarny” – części pozycji obronnej wznoszonej w pasie działania armii „Polesie”. Wszystkim zainteresowanym konstrukcją planowanych, wybudowanych obiektów fortyfikacji stałej lub działaniami wojennymi w tym byłym regionie Polski polecam kultową już książkę pana Zbigniewa Pruskiego pt. „Bastion Polesie. Polskie fortyfikacje na Polesiu w latach 1920 – 1939” lub równie interesujące opracowanie pana Jerzego Sadowskiego zatytułowane Odcinek umocniony „Sarny” wydane w ramach „Wielkiego Leksykonu Uzbrojenia”.
Franz Aufmann
Wstęp
Państwa europejskie, doświadczone zmaganiami Wielkiej Wojny, podejmowały działania w celu zabezpieczenia swoich granic. W latach trzydziestych dwudziestego wieku dominowało przeświadczenie, że najlepszym zapewnieniem niezmienności granic państw europejskich, była ich ochrona przy pomocy pozycji ufortyfikowanych. Ich rozbudowę zaczynano od zabezpieczenia strategicznych szlaków komunikacyjnych lub ważnych pod względem gospodarczym regionów kraju. Fortyfikacje wznoszono we Francji, w Niemczech po złagodzeniu restrykcji wynikających z traktatu wersalskiego oraz w Czechosłowacji w wzdłuż granic państwowych przy wykorzystaniu niewspółmiernie większych nakładów finansowych niż w Polsce. Oczekiwano, że skuteczną obronę pozycji, poprzez szybką wymianę informacji, sprawne dowodzenie oddziałami w czasie i kierowanie ogniem, umożliwi właściwie działająca forteczna sieć telefoniczna. Budowane fortyfikacje miały spowodować opóźnienie lub zatrzymanie marszu wojsk nieprzyjaciela w głąb terytorium. Sprawna obrona pozycji pozwalała na wykonania koncentracji własnych wojsk i wykonania przeciwuderzenia, zgodnie z opracowanym planem operacyjnym obrony.
Fot. 02. Jeden z dwóch unikalnych napisów eksploatacyjnych w schronie nr 5 w rejonie „Kamienne” ( pododcinek „Czudel”, sektor „Tynne”) pomagający w identyfikacji pomieszczenia dla centrali telefonicznej i prawdopodobnie na całym odcinku „Sarny” (Fot. Tomasz Zamysłowski).
Założenia do opracowania planu operacyjnego w przypadku agresji przez Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich na Polskę zostały określone przez marszałka Józefa Piłsudskiego na podstawie studiów operacyjnych i terenowych, prowadzonych na wschodnich terenach Polski od 1928 roku. Przyjęto, że obrona naszej wschodniej granicy o długości 1412 km będzie prowadzona na sześciu odcinkach. Każdy z nich odpowiadał pasowi działania jednej z sześciu przyszłych armii. Począwszy od najbardziej wysuniętego na północ odcinka w pasie działania armii „Wilno”, kolejne w kierunku południowym, obejmowały armie „Baranowicze”, „Polesie”, „Wołyń” i „Podole”. Przewidziano również powołanie rezerwowej armii „Lida” do obrony niekorzystnie ukształtowanej granicy pomiędzy odcinkami „Wilno” i „Baranowicze”. Szczególna rola przypadła odcinkowi „Polesie”. Postanowiono wykorzystać trudne warunki terenowe do skutecznej obrony na pozycji umocnionej. Pozycja umocniona miała w założeniu absorbować duże siły wroga w walce oraz zmusić atakującego przeciwnika do rozdzielenia swoich głównych sił na dwa uderzenia. Przyjecie takiej strategii obrony umożliwiało właściwy podział sił własnych. Uzyskano możliwość przygotowania przeciwuderzeń maksymalnymi siłami przy zachowaniu znacznie mniejszych, pod względem ilościowym, do działań opóźniających na głównych kierunkach ataku nieprzyjaciela i utrzymania odpowiedniej obsady pozycji umocnionych.
Przewidziano budowę ciągłej pozycji umocnionej przebiegającej przez obszar działania każdej z wymienionych armii. Zgodnie z przyjętymi zasadami inspektorzy armii mieli obowiązek przygotować plany taktyczno – fortyfikacyjne pozycji obronnej w pasie działania dowodzonej armii na podstawie wytycznych generalnego inspektora sił zbrojnych, gen. dyw. Edwarda Rydza – Śmigłego. Zatwierdzony plan taktyczno – fortyfikacyjny przez generalnego inspektora Sił zbrojnych przekazywano do inspektora saperów Sztabu Głównego gen. dyw. Mieczysława Dąbkowskiego w celu jego realizacji. Budowę fortyfikacji prowadziły ustanowione przez inspektora saperów Kierownictwa Robót.
Wznoszenie pozycji umocnionej w pasie działania armii „Polesie” była możliwa po zatwierdzeniu w październiku 1935 roku przez Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych programu budowy fortyfikacji stałych i przyznania kredytu na rok budżetowy 1935/1936. W pasie działania armii „Polesie” wydzielono trzy części pozycji umocnionej o zróżnicowanych długościach od 120 do 170 km. Były to odcinki: północny „Hancewicze”, centralny „Łubieniec” i „Sarny”. Na odcinku „Sarny”, o długości 170 km, planowano wybudować około 360 żelbetonowych schronów fortyfikacji stałej. Dlatego też w celu możliwości sprawnego dowodzenia wprowadzono podział odcinka na pododcinki, a te zaś na sektory, rejony i obiekty lub zgrupowania schronów, ale te ostatnie w zależności od przyjętej struktury dowodzenia w danym rejonie.
Prace związane z budową obiektów fortyfikacji stałych miało prowadzić Kierownictwo robót nr 9 pod dowództwem sumiennego, o dużym stażu oficera korpusu saperów, ppłk. Leona Aleksandra Schmidta. Zostało powołane przez inspektora saperów w listopadzie 1935 roku. Plany taktyczno-fortyfikacyjne były sukcesywnie opracowywane dla kolejnych pododcinków pod nadzorem inspektora armii gen dyw. Kazimierza Sosnkowskiego.
Rozbudowa łączności telefonicznej
Wznoszenie pozycji umocnionej rozpoczęto w 1936 roku od obiektów pododcinka Czudel. Kolejnymi, dla których przygotowano plany taktyczno-fortyfikacyjne, miały być pododcinek „Bereźne” i „Horyń”. Sukcesywnie wraz z rozbudową sektorów w kierunku południowym planowanej pozycji prowadzono prace związane z budową sieci telefonicznej.
Pierwsze spiętrzenie trudności związanych z realizacją projektu łączności pojawiło się na początku 1938 roku przed przystąpieniem do prac w graniczących ze sobą sektorach: „Tynne” pododcinka „Czudel” i „Tyszyca” pododcinka „Bereźne”. Kierownictwo robót nr 13, pod dowództwem kontrowersyjnego ppłk. Jana Wańkowicza, wystąpiło o rozszerzenie sieci łączności telefonicznej ze szczególnym uwzględnieniem sieci łączności artylerii a prace wykonawcze rozbudowy sieci zostały okresowo wstrzymane. W zaistniałej sytuacji wszystkie wcześniej opracowane projekty sieci łączności dla pozostałych sektorów pododcinka „Bereźne”, sektora „Postojno” pododcinka „Horyń”, oparte na tych samych założeniach a ich sieci łączności uzupełnione o dodatkowe połączenia wynikające z uwarunkowań danego sektora, również wymagały korekty. Prawdopodobnie w celu uniknięcia dodatkowych wyjaśnień informacja o powtarzalności podstawowych założeń projektowych pojawiała się w kolejnych opracowaniach składanych przez gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego. Analizę łączności telefonicznej na pozycji umocnionej umożliwiają zarchiwizowane dokumenty w Wojskowym Biurze Historycznym w Rembertowie. Szczególnie istotny jest pierwotny, jeszcze bez późniejszych zmian plan taktyczno-fortyfikacyjny sektora „Postojno”, a w zasadzie jego czwarta część zatytułowana „Plan organizacji i rozbudowy łączności” [01].
Uwarunkowania sektora „Postojno”
Mapa 01. Lokalizacja obiektów fortyfikacji stałej pododcinka „Horyń”, sektora „Postojno”. Zaznaczono teoretyczny zasięg ognia skutecznego dla broni maszynowej (wykonano na podstawie archiwalnego dokumentu).
Rozbudowa sektora „Postojno” planowana była w okresie budżetowym 1938/39. Plan taktyczno-fortyfikacyjny, opracowany w 1937 roku, przewidywał podział sektora na cztery rejony. Począwszy od północnego rejonu „Żalin”, graniczącego z sektorem „Płoteczno” pododcinka „Bereźne”, były to kolejno: „Wydumka”, „Złaźno” i najbardziej wysunięty na południe „Zwiżdże”. Ze względów taktycznych celowe było poprowadzenie pozycji obronnej na zachodnim brzegu rzeki Horyń. Wąskie, o szerokości 20-23 metrów koryto rzeki, poszerzone przez spiętrzenie wody i tereny zalewowe przez projektowane trzy kolejne jazy, stanowiło naturalną przeszkodę przeciwpancerną. Zachodni brzeg rzeki dominował nad przeciwległym, umożliwiając dobrą obserwację w głąb przewidywanej pozycji nieprzyjaciela.
Strome brzegi doliny rzeki Horyń utrudniały powiązanie obrony na samej rzece z obroną w głębi pozycji. Współpraca obiektów drugiego rzutu ze schronami pierwszego rzutu ograniczała się do ogni nakładanych, prowadzonych z kopuł broni maszynowej. W projekcie planu taktyczno-fortyfikacyjnego przewidywano zastosowanie 26 kopuł ckm. Pozycję obronną miało tworzyć 29 żelbetonowych schronów bojowych fortyfikacji stałej w tym 6 schronów artyleryjskich na dwudziestokilometrowym odcinku frontu. Podjęto decyzję o rozplanowaniu obrony w jednym rzucie z wyjątkiem newralgicznych punktów w rejonach miejscowości Żalin i Złaźno, dogodnych do forsowania rzeki. Szeroka dolina dawała możliwość optymalnego wykorzystania ognia czołowego, nakładanego do uzupełnienia bocznych zapór płaskich.
Rozmieszczenie obiektów artylerii stałej i artylerii wzmocnienia z wcześniej przygotowanych pozycji polowych pozwalało na skoncentrowanie ognia na przedpole atakowanego przez nieprzyjaciela odcinka frontu. Obiekty artylerii wspierały obronę również w sąsiednich rejonach. Przewidziano budowę schronu artylerii z dwoma wieżami w rejonie „Żalin” oraz jednostronnych tradytorów w rejonie „Wydumka” i „Złaźno”.
Nadzorujący projekt gen. dyw. Kazimierz Sosnkowski był zdania, że planowana pozycja umożliwiała prowadzenie skutecznej obrony nawet w przypadku wdarcia się nieprzyjaciela w ugrupowanie obronne oraz wykonanie uderzenia zaczepnego w kierunku ważnego węzła komunikacyjnego Równe lub szybkiego manewru wojsk wzdłuż brzegu rzeki Horyń w kierunku na Wołyń.
Projekt sieci łączności telefonicznej w sektorze „Postojno” pododcinka „Horyń”
Rys. 01. Projekt sieci łączności telefonicznej dla sektora „Postojno”, pododcinka „Horyń”, wykonany w 1937 roku. Sieć bojowa bazowała wyłącznie na opancerzonych, podziemnych kablach. Przewidziano dwie rokady, linie sieci telefonicznej poprowadzone wzdłuż pozycji obronnej. Pierwsza z nich, położona bliżej pola walki, została zaplanowana jako podziemna linia kablowa a druga jako linia napowietrzna.
Ogólny projekt łączności telefonicznej dla sektora „Postojno” pododcinka „Horyń”, opracowany w drugiej połowie 1937 roku, przewidywał wykonanie rozdzielnej sieci dla łączności piechoty i artylerii. Sieć łączności telefonicznej w sektorze była zarządzana przez centrale telefoniczne. Centrale telefonicznej sieci piechoty mieściły się odpowiednio do szczebla dowodzenia: w schronie dowódcy sektora, w schronach dowódców rejonu i w schronach dowódców zgrupowań. Dla oddzielnej telefonicznej sieci artylerii przewidziano dwie centrale telefoniczne umieszczone w schronach bojowych w wewnątrz pozycji umocnionej.
W centralach telefonicznych stosowano łącznice 6 i 12 parowe w zależności od potrzeb sieci. Kubatura izb na centrale [02] telefoniczne uzależniona była od przewidzianej ilości łącznic w izbie. Celowe było umieszczenie ich w izbach gazoszczelnych, położonych w tyłowych częściach obiektów, bardziej izolowanych pod względem akustycznym. W przypadku odcinka „Sarny” centrale telefoniczne umieszczono w oddzielnych lub wspólnych ubikacjach.
Zdecydowano, że w strefie zagrożonej ostrzałem artyleryjskim nieprzyjaciela zostanie wykonana podziemna sieć kablowa dla telefonicznej łączności bojowej. Zaplanowana sieć opierała się na prostopadłych do frontu doprowadzeniach linii kablowych. Gwarantowały łączność pomiędzy obiektami przy pomocy jednego bezpośredniego połączenia a tylko na kierunkach uznanych za ważne przewidziano dwa połączenia, poprowadzone różnymi drogami. Niezawodność działania sieci w warunkach bojowych starano się kompensować głębokim posadowieniem kabla. W strefie narażonej na intensywny ostrzał artyleryjski, w promieniu około 300 metrów od obiektu, głębokość prowadzenia kabla zwiększano z 2 do 3 metrów [03] poniżej poziomu gruntu. Do obiektu wprowadzany był poprzez stalową rurę 3” – 4”, osadzoną w fundamencie W przypadku schronów z centralą lub w którym zbiegały się kable z różnych kierunków, ze względów bezpieczeństwa zwiększano ilość rur do dwóch. Uwarunkowania terenowe sektora „Postojno” nie utrudniały aż tak prowadzenia prac ziemnych jak bagna torfowe rejonu „Wielkie Hało” w sektorze „Polany” pododcinka „Bereźne”.
Fot. 03. Schron nr 22 o kryptonimie „Modry” mieścił centralę telefoniczną piechoty (pododcinek „Bereźne”, sektor „Jarynówka”, rejon „Mokwin”) (Fot. Tomasz Zamysłowski).
Skuteczną łączność telefoniczną pomiędzy rejonami miały zapewnić dwie rokady. Rokada to linia sieci telefonicznej poprowadzona wzdłuż pozycji obronnej. Oddalenie rokad od przedniego skraju obrony w sektorze „Postojno” wynikało z dobrych warunków obserwacji nieprzyjaciela i ukształtowania terenu. Pierwszą rokadę zdecydowano się wykonać jako linię kablową. W wyznaczonych miejscach planowano wykonać studzienki kablowe w celu podłączenia telefonu dla wcześniej przygotowanych stanowisk polowych artylerii wzmocnienia. W tym celu przewidziano dodatkowe pary przewodów telefonicznych. Lokalizacja studzienek miała być wyznaczona po przeprowadzeniu trasowania linii.
Drugą rokadę, w znacznie mniejszym stopniu narażoną na ostrzał artyleryjski, planowano wykonać ze względów oszczędnościowych jako linię naziemną. W celu utrudnienia zlokalizowania jej przez nieprzyjaciela, miała być poprowadzona pod osłoną lasu. Charakterystyczne porcelanowe izolatory do mocowania przewodów telefonicznych, widoczne z dużej odległości, miały być wykonane w kolorach ochronnych.
W przypadku sektora „Postojno” pierwszą rokadę planowano poprowadzić w odległości 1,0-1,5 km od skraju linii obrony a drugą w odległości 4-6 km pod osłoną lasu. W zależności od ukształtowania terenu i jego szaty roślinnej oraz możliwości obserwacji terenu pozycji umocnionej przez nieprzyjaciela, wyprowadzenia kabla telefonicznego na słupy sieci napowietrznej znajdowały się zazwyczaj w odległości 250-500 m od tylnej linii schronów.
Sieć piechoty
Rys. 02. Schemat sieci telefonicznej – pododcinek „Horyń”, sektor „Postojno” z zaznaczeniem lokalizacji central telefonicznych piechoty i central dowodzenia artylerii. Numeracja w kolorze czarnym dotyczy obiektów piechoty a w czerwonym obiektów artylerii (wykonano na podstawie archiwalnego dokumentu).
Sprawną komunikację pomiędzy obiektami na pozycji umocnionej miała zapewnić telefoniczna sieć piechoty, którą zarządzały centrale piechoty. Zachował się schemat sieci łączności telefonicznej sektora „Postojno”. Umożliwia określenie występujących połączeń bezpośrednich i pośrednich w sektorze. Na poziomie łączności taktycznej dowódca sektora posiadał:
– dwa połączenia prowadzone różnymi drogami z przełożonym, czyli dowódcą pododcinka,
– dwa bezpośrednie połączenia z każdym z podległych mu dowódców regionów.
Do ważnych bezpośrednich połączeń dowódcy sektora, wynikających ze specyfiki tej części pozycji umocnionej, należy zaliczyć:
– jedno połączenie do jazu Zbuż, najważniejszego pod względem taktycznym z trzech planowanych w sektorze „Postojno”. Jaz spiętrzał wody rzeki Horyń w celu uzyskania stałego zalewu, który uczyniłby z rzeki Horyń przeszkodę całkowitą, czyli do przekroczenia przez wszystkie rodzaje broni, ale po dłuższych przygotowaniach technicznych. Przy jazie planowano wybudować elektrownię wodną. Miała zasilić pompy wodne do uwożenia zalewów Chwoszczowiec-Wiekie Hało,
– jedno połączenie ze stanowiskiem obserwatora dowódcy sektora w schronie nr 6 dowódcy rejonu „Wydumka”.
– stałą łączność telefoniczną z koszarami. Zlokalizowano je na zapleczu pozycji umocnionej. Przepływ informacji miał być realizowany za pomocą dwóch połączeń rozmównych sieci kablowej a następnie linii napowietrznej.
Rys. 03. Schemat sieci telefonicznej sektora „Postojno”. Łączność wewnątrz sektora oparta na dwóch bezpośrednich połączeniach od dowódcy sektora do dowódcy grupy. Literami oznaczono: A – centrala tel. artylerii, P – centrala tel. piechoty.
Koordynację działań obronnych w ramach pododcinka umożliwiały dwa połączenia z dowódcami sąsiednich sektorów (sektor „Płoteczno” – pododcinek „Bereźne”, sektor „Diuksyn” – pododcinek „Horyń”). Jedno z nich miało być bezpośrednie a drugie pośrednie poprowadzone niezależnymi drogami. Połączenia dowódcy sektora zaznaczono pogrubionymi liniami na schemacie sieci telefonicznej – patrz schemat sieci 2a. Ilość dublowanych połączeń bezpośrednich miała być ograniczana ze względu na koszty. Było to szczególnie istotne w przypadku sieci kablowej. W kalkulacji kosztów z końca 1936 roku przyjęto [04], że koszt wykonania jednego kilometra linii kablowej przy zastosowaniu najczęściej stosowanego dwu parowego kabla wynosi 5920 zł a dla sieci napowietrznej 425 zł przy założeniu wykonania prac przez oddziały KOP.
Dowódcy rejonów, oprócz wcześniej wspomnianych połączeń z przełożonym, posiadali po jednym bezpośrednim połączeniu do prawo i lewoskrzydłowego sąsiada – dowódcy rejonu (pogrubione linie – patrz schemat sieci 2b). Połączenie pośrednie, poprzez centralę dowódcy sektora, zabezpieczało łączność pomiędzy wszystkimi dowódcami regionów. Od podanej zasady odbiegają połączenia rozmówne pomiędzy dowódcą rejonu „Złaźno” a dowódcą rejonu „Wydumka”. Centrale piechoty w obu schronach posiadają dwa bezpośrednie połączenia między sobą poprowadzone różnymi drogami. Zwiększenie ilości bezpośrednich połączeń może wynikać z przebiegu podziemnych kabli przez strefę największego ostrzału przez artylerię przeciwnika. Znawcy przedmiotu nazywają ten odcinek połączeń kablowych trzecią rokadą.
Ocenę sytuacji na polu walki oraz sprawne prowadzenie obrony w pierwszej linii miały ułatwić dwa bezpośrednie połączenia dowódców rejonów z podległymi im dowódcami zgrupowań, poprowadzone niezależnymi drogami (pogrubione linie – patrz schemat sieci 2c). Po jednym bezpośrednim połączeniu zaplanowano pomiędzy schronami bojowymi piechoty a centralą piechoty w schronie dowódcy grupy lub z centralą dowódcy regionu w zależności od struktury dowodzenia w danym rejonie. Od podanych zasad zaistniał wyjątek. Schron nr 2 dowódcy zgrupowania w rejonie „Złaźno” nie otrzymał centrali piechoty. Połączenia w ramach grupy realizowała centrala dowódcy rejonu w schronie nr 6.
Bezpośrednimi połączeniami, o których nie wspominano w planie organizacji i rozbudowy łączności w sektorze „Postojno”, były obwody rozmówne dowódców rejonu z najbliższym schronem artylerii w sąsiednim rejonie. Takie połączenia uzyskał dowódca rejonu „Zwieżdże”. Zaplanowano połączenie z tradytorem w sąsiednim rejonie sektora „Diuksyn”. Kolejnym przykładem może być bezpośrednie połączenie dowódcy rejonu „Żalin” w schronie nr 4 z tradytorem artyleryjskim nr 1 w rejonie „Wydumka”. Połączenia te umożliwiały wykonanie szybkiego manewru ogniem na przedpole pozycji dowódcy rejonu w każdej fazie obrony.
Sieć łączności artylerii.
Artyleria forteczna i wzmocnienia, rozmieszczona w sektorze i odpowiednio od jej przewidzianej lokalizacji podporządkowana organizacyjnie dowódcom rejonów, wspierała również obronę w sąsiednich rejonach. Natychmiastowe wywołanie ognia, przygotowanie właściwego manewru ogniowego oraz zapewnienie przepływu meldunków z punktów obserwacyjnych powinna umożliwić właściwa organizacja telefonicznej sieci artylerii. Sieć ta działała niezależnie od sieci piechoty w tym samym sektorze.
Łączność artylerii w sektorze „Postojno” pododcinka „Horyń” miała być realizowana w głównej mierze przez podziemną sieć kablową. Planowana sieć łączności bazowała na dwóch centralach telefonicznych, które były jednocześnie centralami ogniowymi i dowodzenia. Centrale umieszczono w drugorzutowych schronach: nr 7 rejonu „Żalin” i w nr 10 rejonu „Złaźno”.
Współpracę pomiędzy centralami w sektorze oraz najbliższą centralą w sąsiednim sektorze umożliwiały dwa połączenia bezpośrednie. Z centralą dowodzenia w schronie nr 7 rejonu „Żalin” miała współpracować sąsiednia centrala w schronie nr 16 rejonu „Lubasza” w sektorze „Płoteczno” pododcinka „Bereźne” (pogrubione linie – patrz schemat sieci 2d). Dublowanie ważnego ze względów taktycznych połączenia bezpośredniego kolejnym, określanym jako zabezpieczające w przypadku zniszczenia pierwszego, było wymagane przez nadzorującego projekt gen. Kazimierza Sosnkowskiego mimo, że dążono do maksymalnej redukcji kosztów projektów. Takie zapewnienia pojawiały się w każdym przypadku składania planu taktyczno-fortyfikacyjnego do akceptacji generalnemu inspektorowi sił zbrojnych. W dalszych rozważaniach poruszone będą problemy związane z ilością połączeń bezpośrednich, gdyż one były nośnikiem kosztów budowy sieci kablowej.
Właściwe kierowanie ogniem artylerii umożliwiały stanowiska obserwacyjne główne lub zastępcze. Główne stanowiska obserwacyjne znajdowały się w kopułach obserwacyjnych, chroniących przed bezpośrednim ostrzałem. Obserwacyjne punkty zapasowe mogły znajdować się w kopułach bojowych dla ciężkiego karabinu maszynowego lub w kopułach z ręcznym karabinem maszynowym. Stanowiska te wyposażano w dwa telefony. Każdy z nich posiadał jedno bezpośrednie połączenie z centralą dowodzenia, poprowadzone oddzielną drogą niż kolejne z drugiego telefonu. Przykładem takiego rozwiązania jest główne stanowisko obserwacyjne w schronie nr 3 dowódcy grupy w rejonie „Żalin”. Dwa bezpośrednie połączenia, poprowadzone oddzielnymi, podziemnymi kablami, zapewniały łączność z centralą w schronie nr 7 rejonu „Żalin” (pogrubione linie – patrz schemat sieci 2e).
Fot. 04. Tradytor artyleryjski nr 2 o kryptonimie „Mat”. (pododcinek „Bereźne”, sektor „Jarynówka”, rejon „Mokwin”) (Fot. Tomasz Zamysłowski).
Niezawodną łączność telefoniczną, niezbędną do kierowania ogniem artylerii fortecznej w sektorze „Postojno”, miały zabezpieczyć dwa niezależne, bezpośrednie połączenia kablowe każdego schronu artylerii z jedną z dwóch central dowodzenia. Standardowym przykładem takiego rozwiązania jest schron artylerii nr 4 rejonu „Żalin”. Połączenia zrealizowano poprzez sieć kablową do centrali dowodzenia w schronie piechoty nr 7 rejonu „Żalin” (pogrubione linie – patrz schemat sieci 2f). Również dwa niezależne połączenia z centralą dowodzenia w schronie nr 7 rejonu „Żalin” otrzymał tradytor artyleryjski (do ognia jednobocznego) nr 5 rejonu „Wydumka”. Jedno z nich zrealizowano przy pomocy połączenia kablowego a kolejne poprzez drugą rokadę (pogrubione linie – patrz schemat sieci 2g) sieci napowietrznej.
Artyleria wzmocnienia miała prowadzić ogień z wcześniej przygotowanych pozycji polowych. Dla zapewnienia łączności telefonicznej przywidziano dodatkowe pary kabla, poprowadzonego z centrali dowodzenia artylerii do każdego z czterech wyprowadzeń kabla ziemnego na słupy sieci napowietrznej. Podpięcie telefonu dla stanowiska polowego artylerii lub moździerzy do kabla podziemnego łączności telefonicznej mogło być wykonane w najbliższej studzience kontrolnej z zaciskami. Lekko pofałdowany teren po stronie przeciwnika sprzyjał zastosowaniu broni stromotorowej – moździerzy do ostrzału pól martwych dla broni maszynowej.
Projekty modyfikujące sieć łączności telefonicznej wymuszone wnioskiem Kierownictwa robót nr 13
W wyniku wystąpienia ppłk. Jana Wańkowicza na początku 1938 roku o rozszerzenie sieci łączności telefonicznej w graniczących ze sobą sektorach „Tynne” pododcinka „Czudel” i „Tyszyca” pododcinka „Bereźne” ponownie przystąpiono do prac projektowych. Uznano, że oszczędny pod względem planowanych nakładów finansowych pierwotny projekt z 1936 roku wymaga korekty o dodatkowe, wtórne połączenia pomiędzy większością obiektów i centralami telefonicznymi. Zdaniem wnioskodawcy ppłk. Jana Wańkowicza zwiększona liczba połączeń była niezbędna do zapewnienia niezawodności działania łączności w trudnych warunkach bojowych. W przypadku uszkodzenia jednej z linii łączność mogła być zachowana poprzez kolejne niezależne połączenie, poprowadzone oddzielną drogą. Inspektor Saperów Sztabu Głównego po zaakceptowaniu nowego projektu sieci telefonicznej w sektorach: „Tynne” pododcinka „Czudel” i „Tyszyca” pododcinka „Bereźne”przejął na siebie pokrycie nadwyżki kosztów związanych z realizacją nowego projektu sieci łączności dla obu sektorów. W zaistniałej sytuacji wszystkie wcześniej opracowane projekty sieci łączności dla pozostałych sektorów pododcinka „Bereźne” i sektora „Postojno” pododcinka „Horyń”, oparte na tych samych założeniach, również wymagały korekty. Informacja o powtarzalności podstawowych założeń projektowych pojawiała się w kolejnych opracowaniach składanych przez gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego.
Nowo opracowany projekt modyfikujący sieć telefoniczną dla pozostałych sektorów pododcinka „Bereźne”, określany w korespondencji jako „Wariant II”, został przesłany przez inspektora armii „Polesie” gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego do inspektora saperów Sztabu Głównego gen. dyw. Mieczysława Dąbkowskiego w kwietniu 1938 roku. Zgodnie z obowiązującymi wówczas procedurami wspomniany projekt otrzymał do oceny inspektor łączności Sztabu Głównego. Mimo monitów gen. dyw. Sosnkowskiego projekt pododcinka „Bereźne” w zakresie sektora „Jarynówka” do końca sierpnia 1938 roku nie uzyskał akceptacji. Zamówienie kabli do wykonania sieci w sektorze „Jarynówka” wstrzymane przez inspektora saperów Sztabu Głównego.
Gen. dyw. Mieczysław Dąbkowski, podobnie jak inspektor armii „Polesie” gorący zwolennik rozbudowy fortyfikacji, zwrócił się o opracowanie kolejnego wariantu planu łączności pododcinka „Bereźne”, określanego w korespondencji jako „Wariant III”, który w pełni, zadowoliłby inspektorat armii „Polesie”. Opracowano również „Wariant IV” [05] sieci łączności, który ze względu na koszty budowy mógłby być pozytywnie zaopiniowany w pierwszej kolejności przez inspektora łączności Sztabu Głównego. Z racji zajmowanego stanowiska zorientowany był w podstawowych założeniach do planowania sieci telefonicznych pozycji umocnionych w Niemczech i we Francji a proponowane rozwiązania dla odcinka „Sarny” były wyjątkowo rozbudowane w porównaniu do niemieckich standardów [06].
Rozbudowa sieci telefonicznej dla sektorów „Polany”, „Jarynówka” i „Płoteczno” pododcinka „Bereźne”
Podczas prowadzonej kwerendy dokumentów w Wojskowym Biurze Historycznym w Rembertowie nie udało się dotrzeć do dokumentów wykonawczych „Wariantu IV” sieci telefonicznej dla sektorów „Polany”, „Jarynówka” i „Płoteczno” pododcinka „Bereźne”, podstawowych do przeprowadzenia analizy sieci łączności. Zagadnienie to wymaga kolejnych prac badawczych. Istnieje wprawdzie dokument z lutego 1939 roku ale referuje plany łączności pododcinka „Bereźne” w sposób bardzo ogólny.
Rys. 04. Schemat sieci telefonicznej wewnątrz sektora zgodny z wariantem IV. Dwa bezpośrednie połączenia zapewniają łączność od dowódcy sektora do dowódcy schronu.
Czwarty wariant projektu sieci telefonicznej, opracowywany pod koniec 1938 roku, był zachowawczym pod względem zmian systemowych w łączności piechoty. Przewidywał, że dowódca sektora będzie posiadał po dwa połączenia prowadzone różnymi drogami:
– z dowódcą pododcinka,
– z sąsiednimi dowódcami sektorów – jedno bezpośrednie, drugie pośrednie,
– z dowódcami rejonów.
Dowódcy rejonów, prócz wymaganych połączeń z dowódcą sektora, posiadają jedno połączenie:
– z sąsiednimi rejonami (drugie połączenie drogą pośrednią),
– po dwa połączenia, prowadzone różny mi drogami z podległymi dowódcami zgrupowań.
Istotną zmianą było zwiększenie z jednego do dwóch bezpośrednich połączeń pomiędzy obiektami bojowymi a najbliższą centralą telefoniczną w schronie dowódcy zgrupowania lub dowódcy rejonu w zależności od przyjętej struktury dowodzenia. Połączenia prowadzone były różnymi drogami, ale drugie połączenie przechodzi przez sąsiedni obiekt w grupie. Założono również jedno dodatkowe, bezpośrednie połączenie pomiędzy dowódcami zgrupowań.
Ważne zmiany ze względu na organizację łączności wprowadzono w sieci telefonicznej artylerii w stosunku do pierwotnego planu. Przyjęto, że artyleria forteczna i wzmocnienia bazować będzie na niezależnej sieci telefonicznej z jedną centralą „dowodzenia” i dwiema „ogniowymi”. Centrale telefonicznej łączności artylerii do wzajemnej komunikacji w ramach jednego sektora otrzymały po trzy bezpośrednie połączenia telefoniczne dwoma niezależnymi drogami a po dwa połączenia z odpowiadającymi im centralami w sąsiednich sektorach. Lokalizację centrali telefonicznej dowodzenia łączności artylerii (dalej centrala dowodzenia) przewidziano w schronie bojowym dowódcy sektora na pozycji tyłowej mniej narażonym na bezpośredni ostrzał niż obiekty pierwszego rzutu. Centrale ogniowe telefonicznej łączności artylerii (dalej centrale ogniowe) umieszczono w obiektach bojowych wewnątrz pozycji umocnionej. Przepływ informacji zapewniały dwa połączenia prowadzone niezależnymi liniami z każdym obiektem artyleryjskim i piechoty w przypadku, kiedy przewidziano w nim stanowisko obserwatora artylerii. Zdecydowano się na wykonanie dodatkowego, trzeciego połączenia dla stanowiska obserwatora artylerii w schronie piechoty z centralą dowodzenia artylerii.
Współdziałanie centrali dowodzenia i central ogniowych z artylerią wzmocnienia w rejonie umożliwiały dodatkowe wyprowadzenia.
Rys. 05. Schemat sieci telefonicznej artylerii zgodny z wariantem IV. Literami oznaczono: A – centrala tel. artylerii, O – schron ze stanowiskiem obserwatora artylerii, P – centrala tel. piechoty, T – schron artylerii.
Zdaniem twórców projektu, tak opracowana telefoniczna sieć artylerii umożliwiała skuteczne kierowanie ogniem artyleryjskim prowadzonym ze stanowisk w tradytorach lub ogniem artylerii wzmocnienia nawet w przypadku zniszczenia jednej z dwóch central ogniowych w danym sektorze. Obowiązki utraconej centrali ogniowej przejmowała centrala dowodzenia. Posiadała bezpośrednie połączenia telefoniczne ze wszystkimi stanowiskami obserwatorów artylerii oraz z obiektami artylerii w sektorze. W ten sposób została wyeliminowana jedna z podstawowych niedogodności pierwszego wariantu telefonicznej sieci artylerii z 1935 roku, który bazował na dwóch centralach wypełniających zadania zarówno central dowodzenia jaki i ogniowych. Ze względu na specyfikę kierowania ogniem zakładano umieszczenie tych central telefonicznych artylerii w obiektach bojowych w wewnątrz pozycji umocnionej. Obiekty te były bardziej narażone na bezpośredni ostrzał lub atak nieprzyjaciela niż schron dowodzenia na pozycji tyłowej.
W celu uzyskania właściwej współpracy z artylerią wzmocnienia przyjęto, że każda centrala ogniowa oraz centrala dowodzenia, będzie posiadać połączenia wyprowadzające. Przewidziano możliwość podłączenia stanowisk artylerii wzmocnienia do rokady poprzez studzienki kablowe, wykonane podczas budowy sieci łączności.
Obsługa sprzętu łączności
Do obsługi sprzętu łączności telefonicznej przewidziano obsługę w niezbędnej ilości ze względu na ograniczoną ilość pomieszczeń w obiektach bojowych. Centrale telefoniczne umieszczono w pomieszczeniach wykorzystywanych również jako ubikacje. Miejsca na telefony przewidziano na przeznaczonych dla nich półkach a tylko w wyjątkowych przypadkach w niszach ściennych.
W kalkulacji niezbędnej obsługi pod względem ilościowym przyjęto:
– centrala telefoniczna i aparat stacyjny 1 podoficer i 3 telefonistów
– mała centrala telefoniczna i aparat stacyjny 3 telefonistów
– aparat telefoniczny piechoty – 1 telefonista [07]
– aparat telefoniczny artylerii (obserwator art. lub w obiekcie art.) 2 telefelefonistów
Należy zwrócić uwagę na fakt, że aparaty stacyjne przewidziano jedynie w schronach dowódców rejonów i w schronach z centralami artylerii. Obserwatorzy lub operatorzy sprzętu telefonicznego, mogli wykonywać wszelkie czynności na swoich stanowiskach dzięki użyciu słuchawek nausznych i mikrofonów napierśnych. Identyczne rozwiązanie zastosowane było w aparacie odzewowym łącznicy. Centrale wyposażano w łącznice 6 i 12 parowe w zależności od potrzeb sieci.
Do obiektów z zakwaterowaną obsługą 81 mm moździerzy piechoty wz. 31 (Stokesa) przydzielono jednego telefonistę z aparatem i zapasem kabla polowego do zapewnienia łączności podczas prowadzenia ognia z pozycji polowej.
Do nadzoru sieci telefonicznej i napraw eksploatacyjnych linii telefonicznych w gestii dowódcy sektora był oficer łączności oraz trzy patrole telefoniczne. W skład patrolu wchodził podoficer i trzech telefonistów. Do dyspozycji dowódcy regionu przydzielono jednego podoficera – mechaniku telef. z kwalifikacjami montera kablowego do utrzymania sprzętu telefonicznego w obiektach.
Koszty wykonania sieci telefonicznej
Kosztorys wykonania sieci łączności dla 3 sektorów pododcinka „Bereźne”, a mianowicie: „Polany”, „Jarynówka” i „Płoteczno”, zgodnie z pierwotnym planem taktyczno-fortyfikacyjnym z 1936 roku wynosił 588 707 zł. W wyniku proponowanych zmian w ilości połączeń dublowanych w zakresie sieci artylerii, przewidziane koszty wykonania sieci telefonicznej według wariantu IV wzrosły do 1 020 000 zł.
Głównym nośnikiem kosztów wykonania łączności telefonicznej była sieć kablowa. Do jej budowy wykorzystywano kable o dużej odporności na uszkodzenia mechaniczne, co było jednym z podstawowych kryteriów ich oceny w trudnych warunkach pola walki. Podstawowym zabezpieczeniem jakie stosowano był pancerz wykonany poprzez ciasny oplot z ocynkowanych drutów stalowych.
Wykonanie 1 km linii naziemnej linii przez odziały KOP dla dwóch przewodów na słupach o wysokości 5-7 metrów określano w 1936 roku na około 425 zł (rok później było to 450,00 zł), przy uwzględnionym koszcie podwieszenia przewodów w kwocie 125 zł. Natomiast koszt wykonania oprac ziemnych, betoniarskich i montażowych określono na 2820 zł. W sieci łączności przewidywano użycie kabli o 2, 4, 6, 10, 15 i 20 parach przewodów.
Największe zapotrzebowanie było na dwu i czertoparowe. Cena 1 km tych kabli, zakupionych w przetargu publicznym, wynosiła odpowiednio 3100 zł i 3700 zł. Czyli łączny koszt 1 km podziemnej sieci kablowej wynosił odpowiednio 5920 zł i 6520 zł. W przypadku zastosowania kabla dwudziestoparowego koszty 1 km sieci wzrastały do wartość 9220 zł.
Kable dla podziemnej sieci telefonicznej były wytwarzane przez polskich producentów. W przypadku budowy sieci telefonicznej dla Okręgu Warownego „Śląsk” [08] wybrano w drodze przetargów, zgodnie z zasadami wydatkowania środków pochodzących z budżetu państwa od 1933 roku, trzy największe firmy w zakresie produkcji kabli. Były to firmy:
– Towarzystwo Akcyjne „Kabel Polski SA” w Bydgoszczy,
– Polskie Fabryki Kabli i Walcownia Miedzi SA w Ożarowie,
– Fabryka Kabli SA w Krakowie.
Przypisy:
[01] – Plan taktyczno-fortyfikacyjny sektora „Postojno”. CAW I.302.4.2118.
[02] – Powierzchnia izby dla średniej wielkości centrali na 12 par przewodów nie powinna być mniejsza od 4 m2 o ile nie przewidywano w niej prycz do spania. CAW I.302.4.2118.
[03] – W miejscach, gdzie ze względu na warunki terenowe nie można było spełnić wymóg głębokości położenia kabla, należało kabel zabezpieczyć przez przykrycie go odpowiedniej grubości płytami betonowymi lub kamieniami. Jedakowie zabezpieczenie przed oddziaływaniem pocisków daje 1 metr ziemi, 20 cm żelbetonu lub kamienia, 1 warstwa szyn kolejowych albo belek dwuteowych o wysokości 18 cm.
[04] – Załącznik nr 9 j i 9 k do Planu taktyczno-fortyfikacyjnego pododcinka „Bereźne” oraz południowej części pododcinka „Czudel” (sektor „Tynne”), Część IV, Plan organizacji i rozbudowy łączności. CAW I. 302.4.2098.
[05] – Referat w sprawie planów łączności pododcinka „Bereźne”. CAW I.302.4.2124.
[06] – Niemiecka, forteczna łączność telefoniczna. Część 1 i Niemiecka, forteczna łączność telefoniczna. Część 2, Sieć telefoniczna dla obsługi niemieckiej fortyfikacji stałej, Część I oraz Sieć telefoniczna dla obsługi niemieckiej fortyfikacji stałej. Część 2, Mariusz Kisiel, strona internetowa „Hauba – przenikliwy chłód stali i betonu„.
[07] – zmiana dyżurów z załogi piechoty.
[08] – Dostawcy kabli telefonicznych dla potrzeb Obszaru Warownego „Śląsk” – Mariusz Kisiel, Śląski rocznik forteczny, Stowarzyszenie na Rzecz Zabytków Fortyfikacji „Pro Fortalicium” Bytom 2020.