Prace inwentaryzacyjne w schronie bojowym o sygnaturze 624 (Trójkąt Lidzbarski)

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie, Pancerz, Wyposażenie schronu

Opracował: Stefan Fiedorowicz

Fot. 01. Śruba mocująca kątownik. Widok na łeb z widocznym cechowaniem „923” oraz wgłębienie na klucz trzpieniowy czworokątny.

Podczas prac inwentaryzacyjnych prowadzonych w schronie o sygnaturze 624 z szóstego odcinka dywizyjnego Pozycji Lidzbarskiej. W obiekcie wzniesionym w 1933 roku, została znaleziona w ziemi wypełniającej pomieszczenie bojowe, bezkształtna, skorodowana bryła metalu.

Po oczyszczeniu jej okazało się, że jest to jedna ze śrub, którą mocowano kątownik równoramienny 24 x 24 łączący płytę stropową i czołową tak zwanej kazamaty pancernej. Śruby takie stosowano  również do mocowania kątowników, bazujących położenie płyty stropowej względem obu bocznych i tylnej ściany pomieszczenia bojowego.

 

Fot. 02. Znaleziona śruba, widok z boku. Wymiary: długość 93,6 mm, średnica 40 mm, średnica łba 57,9 mm, Wymiary czworokątnego gniazda 24x24x15,2 mm.

Śruba pierwotnie zapewne miała długość 94 i średnicę gwintu 40 mm. Wyróżnia ją charakterystyczny stożkowy łeb, w którym uformowano czworokątne wgłębienie 24 x 24 x15,2 mm na klucz trzpieniowy. Na powierzchni łba śruby doskonale zachowało się cechowanie tego elementu. Widoczna jest duża cyfra „9″ i po prawej mniejsza „23″. Część firm, które produkowały elementy pancerne schronów bojowych w produkcji jednostkowej, przyjmowało zasadę cechowania części składowe kolejnymi numerami w celu ułatwienia montażu.

 

Fot. 03. Śruba, widoczne lekkie wygięcie oraz dobrze zachowany gwint.

 

Fot. 04. Pomieszczenie bojowe dla ciężkiego karabinu maszynowego. W górnej części płyty czołowej widoczne jest 6 łbów śrub mocujących kątownik. Boczne kątowniki, zamocowane do płyty stropowej, bazują położenie płyty stropowej względem obu żelbetonowych ścian bocznych pomieszczenia bojowego.

Pomieszczenie bojowe przykrywała stalowa płyta stropowa o wymiarach 320 x 305 cm i grubości 15 cm. Zastosowanie płyty stropowej o grubości 15 cm potwierdza odnaleziony w pomieszczeniu bojowym ok. 45 – 50 kg odłamek płyty. Celowe byłoby poddać wycinek znalezionej płyty badaniom na skład chemiczny stali, zastosowanej do jej produkcji. Przełom jest typowy dla stali o wysokiej udarności. Odległość pomiędzy równoległymi płaszczyznami odłamka wynosiła 15 cm. Płyta czołowa, chroniąca stanowisko ciężkiego karabinu maszynowego na podstawie fortecznej przed ostrzałem, posiadała wymiary 320 x 165 x 10 cm.

 

Fot. 05. Zasypana ziemią izba bojowa z odsłoniętą boczną powierzchnią oporową dla płyty stropowej. Szerokość bocznej powierzchni oporowej 60 cm. W głębi, na tylnej ścianie izby, wejście do pomieszczenia.
Fot. 06. Fragment pancernej płyty stropowej o grubości 15 cm.
Fot. 07. Fragment pancernej płyty stropowej. Po prawej, u dołu widoczna część otworu mocującego.

Zaczepy mocowane do belek stropowych w niemieckich schronach bojowych z 1933 roku

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie, Wyposażenie schronu

Opracował:

Arkadiusz Mitura
Franz Aufmann

Fot. 01. Zaczepy pod stropem dwusektorowego schronu broni maszynowej na szóstym docinku dywizyjnym umocnień Trójkąta Lidzbarskiego (obiekt w pobliżu miejscowości Retowy, powiat baroszycki).

Część schronów dla broni maszynowej, wzniesionych w 1933 roku na szóstym odcinku dywizyjnym umocnień Trójkąta Lidzbarskiego [01], posiada 150 cm ściany zewnętrzne oraz strop o grubości 130 cm [02]. Konstrukcja żelbetonowego stropu została wzmocniona stalowymi belkami dwuteowymi o stopie równej 125 mm. Pomiędzy belkami, oddalonymi od siebie o około 12,5 cm, rozłożono arkusze stalowej blachy, spełniające zadanie sztywnego zabezpieczenia przeciwodpryskowego [03]. Miało chronić załogę przed tak zwanym efektem Hopkinsona [04], czyli rażeniem przez odłamki betonu, powstające w wyniku uderzeń pocisków o dużym kalibrze. Zjawisko to zostało zdefiniowane po raz pierwszy podczas Wielkiej Wojny.

Belki rozłożono poprzecznie do dłuższego boku czworokąta, stanowiącego podstawę izby gotowości bojowej. W stropie nie odnaleziono charakterystycznych śladów po hakach do mocowania hamaków – miejsc do spania dla członków załogi. W późniejszym okresie, praktycznie od początku 1935 roku, montowano w obiektach fortyfikacji stałych składane prycze. W wytycznych z końca 1936 roku wprowadzono obowiązek stosowania prycz z jednym wyjątkiem. W schronie bez pomieszczenia gotowości bojowej dopuszczano stosowanie hamaków lub prycz.

Uwagę zwracają zaczepy, mocowane do co drugiej belki stropowej (Fot. 01). Wykonano je z blachy stalowej o grubości około 3 mm i szerokości 25 mm. Szczególnie duża ich liczba zachowała się w trójsektorowym schronie broni maszynowej w pobliżu miejscowości Poniki. Zaczepy rozmieszczono równolegle do dłuższej ściany izby w trzech rzędach. Odległość między rzędami wynosiła około 80 cm, a pierwszy rząd oddalony był od dłuższej ściany izby o około 50 cm. Ze względu na kształt izby w pierwszych dwóch rzędach było 10 uchwytów, a w trzecim już tylko 9 sztuk. Zdaniem autorów niniejszego opracowania żaden z zaczepów, prezentowanych na zdjęciu 01, nie zachował się w całości.

 

Fot. 02. Zachowany zaczep odnaleziony podczas badań na terenie frontu wschodniego Rejonu Umocnionego „Giżycko” (niem. Lötzener Seenstellung).

Podczas badań, przeprowadzonych w obiektach na terenie frontu wschodniego Rejonu Umocnionego Giżycko (niem. Lötzener Seenstellung) stwierdzono zastosowanie podobnego rozwiązania jak w trójsektorowym schronie z 6 odcinka dywizyjnego Pozycji Lidzbarskiej. Zaczep, prezentowany na zdjęciach (Fot. 02, Fot. 03), został zamocowany do jednej z belek stropowych w śluzie przeciwgazowej schronu z 1937 roku. Zachował się w stanie nieuszkodzonym.

 

Fot. 03. Widok zaczepu mocowanego w stropie śluzy przeciwgazowej schronu bojowego z 1937 roku.

 


[01] – W lesie w pobliżu miejscowości Retowy (powiat Bartoszycki, województwo warmińsko-mazurskie).

[02] – Grubość stropu, mierzona przy wejściu do obiektu, wynosiła około 130 cm.

[03] – Zabezpieczenia przeciwodpryskowe dzielone są na sztywne i elastyczne. Zabezpieczenia elastyczne wykonywano przy pomocy stalowych siatek. W polskiej fortyfikacji stosowano siatkę „hrabiego Ledóchowskiego”. Więcej: Jednolita siatka przeciwodłamkowa hrabiego Ledóchowskiego.

[04] – Ligne Maginot – Effet mécanique Hopkinson.

Badania terenowe – płyty stalowe obrony wejścia – FF OWB

Posted on Posted in Bez kategorii, Fortyfikacje niemieckie, Wyposażenie schronu
Fot. 01. Widok strzelnicy obrony wejścia w schronie Pz.W. 873 (MRU).

W ramach rozbudowy  umocnień Bramy Lubuskiej w latach 1937 – 1938 wzniesiono schrony o konstrukcji przejściowej do B1-26 [01]. W stropie schronu osadzono sześciostrzelnicową kopułę bojową 35 P8 na dwa karabiny maszynowe MG 34. Przewidziano również stanowisko karabinu maszynowego do obrony wejścia i zapola schronu. Mimo, że zdecydowana większość schronów została wybudowana w tym samym roku budowlanym, cechą znamienną wzniesionych schronów jest brak powtarzalności rozwiązań konstrukcyjnych. Stan zachowania części obiektów nie umożliwia rozpoznania zastosowanego wyposażenia a tym samym określenia jego powtarzalności w wzniesionych schronach.

 

Fot. 02. Izba ze stanowiskiem obrony wejścia i zapola w schronie Pz.W. 873 (MRU). Pomieszczenie to nie było kwalifikowane jako bojowe.

Obrona wejścia i zapola schronów, wprowadzona w 1937 roku jako rozwiązanie standardowe w niemieckiej fortyfikacji stałej,  leży w kręgu zainteresowań autora niniejszego opracowania. Stanowisko to w schronach o konstrukcji przejściowej B1-26 chronione było płytą stalową. W przypadku wspomnianych obiektów wykorzystano zarówno dużą prostokątną strzelnicą ckm oraz przeziernik dla dowódcy stanowiska.

Uwagę zwraca stanowisko obrony wejścia w schronie Pz.W. 873. Zostało wyposażone w płytę, mocowaną za pomocą dwóch rzędów, poziomo osadzonych kotw. W każdym rzędzie znajdowało się siedem kotw. Takie rozwiązanie mocowania posiadała płyta stalowa OB 3294, jeszcze wyjątkowo często stosowana w tym samym okresie w Prusach Wschodnich (pozycja obronna – Lötzener Seenstellung). W pozostałych obiektach o konstrukcji przejściowej do B1-26, które znalazły się w zaplanowanym programie badań terenowych na FF OWB, stwierdzono zastosowanie płyt mocowanych za pomocą 8 kotw, po 4 w każdym rzędzie. Takie rozwiązanie posiadały płyty stalowe 403 P9. Odcisk płyty z 8 kotwami poddano szczegółowym oględzinom. Nie stwierdzono odcisków otworów w betonie, w przypadku osadzenia płyty z  siedmioma otworami a mocowanych tylko przy pomocy 4 kotw w rzędzie (zamiast 7 kotw).

 

Fot. 03. Widok odcisku płyty strzelnicy obrony wejścia w schronie Pz.W. 873 (MRU).

 

Fot. 04. Odcisk płyty stalowej, chroniącej stanowisko obrony wejścia i zapola w Pz.W. 677.

 


[01] – więcej Schron bojowy B1-26 z kopułą bojową i pomieszczeniem dla drużyny piechoty.

Sta­no­wi­sko bo­jo­we 7,92 mm cięż­kie­go ka­ra­bi­nu ma­szy­no­we­go sMG 08

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie, Wyposażenie schronu

 

Opracował: Franz Aufmann

Fot. 01. Stanowisko 7,92 mm ciężkiego karabinu maszynowego MG 08 na podstawie fortecznej [01]. Po lewej stronie ckm widoczny jest wodnik. (Fot. Paweł Pochocki).

 

Fot. 02. Ciężki karabin maszynowy sMG 08 na podstawie fortecznej w pozycji bojowej.

 

Fot. 03. Stolik z ukosowanymi tylnymi narożami 375 S01 (Fot. Paweł Pochocki).

 

Sta­no­wi­sko bo­jo­we 7,92 mm cięż­kie­go ka­ra­bi­nu ma­szy­no­we­go sMG 08 w schronach o odporności na ostrzał w klasie B1 chronione było 7,5 tonową płytą stalową 7 P7 o grubości 10 cm. Wykonano również żelbetonowe przedpiersie, które za­bez­pie­cza­ło część płyty przed ostrza­łem, wni­ka­niem po­ci­sków pod fun­da­ment  oraz za­sy­py­wa­niem strzel­ni­cy przez prze­miesz­czo­ną zie­mię pod­czas ostrza­łu po­ci­ska­mi więk­szych ka­li­brów.

Ka­ra­bin ma­szy­no­wy MG 08, jako ciężki karabin maszynowy sMG 08, mo­co­wa­no do pod­sta­wy for­tecz­nej na sa­niach. Ca­łość usta­wio­na była na bla­sza­nej skrzy­ni sto­li­ka tuż przy stalowej pły­cie typu 7 P7. Początkowo blaszana skrzynka stolika miała prostokątną podstawę. Płyta 7 P7 chroniła stanowisko bojowe ckm przed ostrzałem. Po lewej stro­nie sto­li­ka zaj­mo­wał miej­sce do­wód­ca broni (niem. Waffenführer). Odpowiedzialny był za stan gotowości bojowej stanowiska ckm i jego obsługi. Poprzez wąski prze­zier­nik, umiesz­czo­ny w pły­cie 7 P7, obserwował sektor ostrzału. Utrzymywał kontakt z sąsiednimi stanowiskami ogniowymi. W szczególnych przypadkach wspierany był przez obserwatora w odkrytym stanowisku lub pod pancerzem.
Ka­ra­bin ma­szy­no­wy w po­zy­cji spo­czyn­ko­wej usta­wia­no sko­śnie do kie­run­ku pro­wa­dze­nia ognia. Pod­sta­wa for­tecz­na była wy­co­fa­na w skraj­ne tylne po­ło­że­nie. Duży otwór strzelnicy 22 x 30 cm za­my­ka­ła zasuwa, przesuwana po dwóch poziomych prowadnicach. Przy­go­to­wa­nie do pro­wa­dze­nia ognia prze­bie­ga­ło przy włą­czo­nym oświe­tle­niu. Lampy kar­bi­do­we lub naf­to­we umiesz­cza­no w ni­szach.

Po pra­wej stro­nie sto­li­ka zaj­mo­wał miej­sce ta­śmo­wy. Na roz­kaz do­wód­cy od­sła­niał lub za­my­kał strzel­ni­cę prze­su­wa­jąc ma­syw­ną za­su­wę, ry­glo­wa­ną w skraj­nych po­ło­że­niach. Po otwar­ciu otwo­ru strzel­ni­cy (tylko przy wy­łą­czo­nym we­wnętrz­nym oświe­tle­niu) ce­low­ni­czy prze­su­wał pod­sta­wę for­tecz­ną do oporu w kie­run­ku płyty tak, aby podstawa forteczna oparła się na prowadnicach zasuwy a lufa ciężkiego karabinu maszynowego sMG 08 wy­su­nę­ła się ze strzel­ni­cy na ze­wnątrz. Ka­ra­bin ma­szy­no­wy znaj­do­wał się w po­zy­cji bo­jo­wej. Po­ło­że­nie pod­sta­wy for­tecz­nej było ry­glo­wa­ne. Ce­low­ni­czy pro­wa­dził ogień do celów zgodnie z rozkazami dowódcy broni. Za każdym razem potwierdzał komendę dowódcy. Obserwował skuteczność ognia i wykonywał korektę ognia. Usuwał ewentualne zacięcia broni.

Zachowano standardowe rozwiązanie chłodzenia lufy ciężkiego karabinu maszynowego. Uzupełnianie wody w chłodnicy należało do obowiązków ładowniczego. Na obu zdjęciach widoczny jest wodnik, powszechnie stosowany na stanowiskach polowych. Służył do zbierania  wody ze skroplonej pary wodnej, odprowadzanej z chłodnicy przez urządzenie parowe. Urządzenie to zapobiegało wzrostowi ciśnienia w chłodnicy.

Łuski z wystrzelonych nabojów w MG 08 wy­rzu­ca­ne są w dół, otwo­rem po­ni­żej ko­mo­ry zam­ko­wej. Nie były zbierane wraz z gazami prochowymi bezpośrednio spod karabinu maszynowego i usuwane na zewnątrz schronu przy pomocy zrzutni łusek do rowu diamentowego. Takie rozwiązanie było stosowane we francuskiej fortyfikacji. Nie wyposażono izby bojowe również w gazoszczelne pojemniki na łuski, co było standardem w polskiej fortyfikacji. W niemieckich izbach bojowych ze stanowiskiem ciężkiego karabinu maszynowego MG 08 na podstawie fortecznej, jeszcze dymiące gazami prochowymi łuski  zalegały na po­sadz­ce. Powodowały szybkie skażenie powietrza i utrudniały poruszanie się po nieoświetlonej izbie. Walka musiała być prowadzona w maskach przeciwgazowych, co utrudniało wykonywanie powierzonych zadań. Malała skuteczność prowadzonego ognia. Grawitacyjny układ wentylacji, który sprawdzał się w pokojowych warunkach, nie zapewniał odpowiedniej wymiany powietrza podczas prowadzenia ognia.

 

Fot. 04. Konstrukcja nośna stolika 375 S01 (Fot. Paweł Pochocki) .

 

Sytuacja uległa poprawieniu w 1937 roku wraz z wprowadzeniem na wyposażenie obiektów fortecznych wentylatorów [02] z zestawem filtrów przeciwkurzowych i przeciwchemicznych. Jednocześnie z końcem 1936 roku zwiększono liczebność obsady ciężkiego karabinu maszynowego z czterech do pięciu żołnierzy. Obsługę wentylatora z zestawem filtrów powierzono dwóm po­zo­sta­łym człon­kom z pięcioosobowej za­ło­gi [03], którzy do tej pory byli odpowiedzialni za zabezpieczenie od­po­wied­niej ilo­ść za ta­śmo­wa­nej amuni­cji oraz wody do chło­dze­nia lufy ckm.


[01] – W 1937 roku, wraz z możliwością wykorzystania stolików w stosunkowo małych pomieszczeniach ze strzelnicą do obrony wejścia i zapola,  wprowadzono blaszaną skrzynkę 375 S01 z ukosowanymi tylnymi narożami.
W 1938 roku zastosowano tarczkę ochronną 429 P01, mocowaną do chłodnicy ckm. Działania podjęto w celu zwiększenia bezpieczeństwa obsady ckm.
W 1938 roku wprowadzono wkładkę 371 S01 ze szkłem klejonym, zabezpieczającym przeziernik obserwacyjny dowódcy broni.
[02] – Więcej w opracowaniach:
Układ wentylacji – niemiecki pomysł na wymuszony obieg powietrza w obiektach fortyfikacji stałej, Część I
Układ wentylacji – niemiecki pomysł na wymuszony obieg powietrza w obiektach fortyfikacji stałej, Część II

[03] – Załoga schronu na ckm bez pomieszczenia gotowości bojowej została zwiększona z końcem 1936 roku z 4 do 5 żołnierzy. Załoga schronu na ckm z pomieszczeniem dla drużyny liczyła łącznie 18 żołnierzy (5+13).

Układ wentylacji – niemiecki pomysł na wymuszony obieg powietrza w obiektach fortyfikacji stałej, Część II

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie, Wyposażenie schronu

Opracował:

Paweł Pochocki
Franz Aufmann

 

Fot. 01. Wentylator 1ML 01 o wydatku 0,6 m3/min. Zalecany od 1937 roku do napowietrzania pomieszczenia bojowego ciężkiego karabinu maszynowego lub izby gotowości bojowej, przeznaczonej do 11 osób (Fot. Paweł Pochocki).

 

Fot. 02. Widok wentylatora HES 1,2 z zestawem filtrów, przeciwkurzowym oraz przeciwchemicznym. Giętki przewód podłączony jest do wstępnego filtra przeciwkurzowego (niem. VW-Filter), stosowanego od 1938 roku (Fot. Paweł Pochocki).

1. Elementy układu wentylacyjnego

Do filtrowania powietrza przewidziano dwa filtry, przeciwkurzowy i przeciwchemiczny, mocowane w pionowej osi wentylatora. W późniejszym okresie stosowano już jeden filtr, który łączył obie funkcje (Rys. 01, 2). Rezerwowy filtr (Rys. 01, 3) znajdował się na wsporniku poniżej wentylatora. Od 1938 roku wprowadzono dodatkowy, wstępny filtr przeciwkurzowy (Rys. 01, 5) (niem. VW-Filter). We wstępnym filtrze przeciwkurzowym wkłady nakazywano wymieniać co 300 godzin. Filtry przeciwkurzowy i przeciwchemiczny podlegały regeneracji.

Powietrze do wentylatora było dostarczane poprzez układ rur, osadzonych w ścianach schronu. Zewnętrzne wloty przewodów chroniono przy pomocy  czerpni. Czerpnie powietrza standardowo osadzano na tylnej ścianie schronu, jako w najmniejszym stopniu narażonej na bezpośredni ostrzał.

Wyloty rur dostarczających powietrze w pomieszczeniach schronów zabezpieczono zaworami odcinającymi. Ich konstrukcja ulegała częstym modyfikacjom. Pierwsze zawory wentylacyjne, odcinające przepływ powietrza przy pomocy zasuwy [01], zostały zastąpione przez zawory obrotowe [02] typu 2ML01 w nowo wznoszonych obiektach.  W 1938 roku wprowadzono wstępne filtry przeciwkurzowe [03], których konstrukcję zaprojektowano również z funkcją odcinania przepływu powietrza.

 

Fot. 03. Wspornik dla wentylatora 1,2 , który pozwalał na zamocowanie filtrowentylatora do ściany w dwóch podstawowych wariantach z możliwością zmiany położenia osi napędu ręcznego w zakresie 45 stopni. Zdjęcie wykonane w B-Werk w Besseringen (Fot. Paweł Pochocki).

Wentylator z zestawem filtrów mocowano do ściany za pomocą wspornika, popularnie nazywanym „stolikiem”. Wspornik to konstrukcja spawana o blacie wykonanym z blachy, usztywnionym stalowymi kątownikami. Mocowano go do ściany za pomocą czterech kotw. W celu wyeliminowania ewentualnych odkształceń montażowych umieszczono na kotwach pomiędzy ścianą a wspornikiem nakrętki dystansowe. Rozstaw kotw pozwala badaczom fortyfikacji na określenie wydajności zamontowanego wentylatora.

W blacie wspornika wykonano otwory mocujące wentylator oraz otwory umożliwiające cykliczną konserwację urządzenia. Konstrukcja stolika pozwalała zamocowanie wentylatora do ściany w dwóch położeniach z możliwością dodatkowego obrotu w zakresie 45 stopni (w celu zmiany położenia osi napędu ręcznego).

 

Fot. 04. Ustawienia dźwigni w zależności od warunków pracy wentylatora. Lewe skrajne położenia – czas spoczynku, prawe skrajne położenie – cykl pracy z napędem ręcznym. W przypadku pracy z napędem elektrycznym dźwignia służyła do regulacji wydatku powietrza. Po lewej stronie otwór wylotowy wentylatora (Fot. Franz Aufmann).

Fot. 05. Pływak przepływościomierza w położeniu wskazującym na osiągnięcie nominalnego wydatku powierza [07] (Fot. Paweł Pochocki).
2. Obsługa wentylatora

Wymaganą prędkość obrotową wirnika wentylatora odśrodkowego miała zapewnić przekładnia mechaniczna z napędem ręcznym. Przewidziano również alternatywne rozwiązanie dla urządzeń w obiektach posiadających zasilane sieciowe lub własną maszynownię. Ruch obrotowy wirnika odśrodkowego wymuszał silnik elektryczny, zasilany prądem zmiennym 220/380 V. Silnik mocowano w osi wirnika, do dolnej części korpusu wentylatora.

Przed uruchomieniem wentylatora należało otworzyć zawór umieszczony na przewodzie doprowadzającym powietrze. W przypadku obsługi wentylatora z napędem ręcznym, dźwignię z radełkowaną nakrętką ustawiano w prawym skrajnym położeniu. Radełkowana nakrętka służyła do blokady położenia dźwigni. Przy rozruchu urządzenia przy pomocy napędu ręcznego należało częstotliwość obrotów korby zwiększać stopniowo, przy jak najmniejszym użyciu siły. Optymalne warunki pracy wentylatora występowały przy ruchu korby z częstotliwością 34-40 obr./min. Natomiast przy wykorzystaniu do napędu wentylatora silnika elektrycznego, zalecany wydatek regulowano za pomocą dźwigni z radełkowaną nakrętką. Wielkość wydatku powietrza określano poprzez położenie pływaka przepływościomierza.

W przypadku zakończenia cyklu pracy wentylatora, konstrukcja korby umożliwia jej samoczynne wy sprzęganie. Przy postojach wentylatora ponad godzinę należało przesunąć dźwignię z radełkowaną nakrętką w lewe skrajne położenie a następnie zamknąć przewód doprowadzający powietrze przy pomocy zaworu odcinającego. Korbę napędu ręcznego przechowywano na wsporniku pod wentylatorem.


3. Metody wentylacji

Na przestrzeni lat, wraz ze zmieniającym się wyposażeniem obiektów, określono sposoby usuwania drobnych usterek urządzeń wentylacyjnych, występujących podczas ich eksploatacji. Wypracowano kilka metod wentylacji z wymuszonym obiegiem powietrza w pomieszczeniach obiektów fortyfikacji stałej dla najczęściej występujących przypadków podczas walki lub zagrożenia atakiem gazowym. Wprowadzono:

– wentylację przy zastosowaniu filtrów w przypadku alarmu przeciwgazowego,
– wentylację przy pomocy czystego, niefiltrowanego powietrza.


Wentylacja zewnętrznym powietrzem w przypadku, gdy nie jest spodziewany alarm gazowy

 

Rys 01. Stanowisko dla wentylatora o wydajności 1,2 m3/min. (1943 rok). 1. Wentylator na wsporniku, 2. Filtr przeciwkurzowy-przeciwchemiczny, 3. Filtr rezerwowy na wsporniku, 4. Giętki przewód doprowadzający powietrze, 5. Wstępny filtr przeciwkurzowy, 6. Minimalna powierzchnia niezbędna do obsługi wentylatora.

 

Fot. o6. Wentylator przygotowany do napowietrzania pomieszczenia za pomocą atmosferycznego, nieprzefiltrowanego powietrza. Zdjęto filtr przeciwkurzowy -przeciwchemiczny i założono adapter. Zdjęcie wykonane w B-Werk w Besseringen (Fot. Paweł Pochocki).

 

Fot. 07. Adapter do bezpośredniego połączenia wentylatora z giętkim przewodem dostarczającym powietrze (Fot. Paweł Pochocki).

 

W przypadku, gdy nie był spodziewany alarm o ataku gazowym, a warunki walki i pogoda pozwalały na to, zalecano wentylację przy pomocy naturalnego przepływu powietrza. Otwarte drzwi oraz strzelnice umożliwiały swobodny przepływ powietrza. W celu niedopuszczenia do zawilgocenia obiektu należało unikać przewietrzania obiektu powietrzem o wyższej temperaturze niż panująca w obiekcie. Dlatego też schrony przewietrzano głównie w zimnych porach dnia (wcześnie rano) lub przy jednoczesnym ogrzewaniu pomieszczeń.

Kiedy sytuacja bojowa wymagała zamknięcia drzwi, należało uruchamiać wentylatory w regularnie powtarzających się cyklach pracy. Przerwy pomiędzy cyklami pracy i czas pracy wentylatora uzależniony był od kubatury i ilości członków załogi, przebywających w danej izbie.  Pomieszczenia napowietrzane były nieprzefiltrowanym, zewnętrznym powietrzem. W tym celu należało:

– zdjąć filtr (Rys. 01, 2) i zabezpieczyć go obustronnie przy pomocy zaślepek,
– założyć adapter  oraz podłączyć do niego giętki przewód doprowadzający powietrze (Fot. 06).

Podczas prowadzenia ognia, przestrzeń pomieszczenia bojowego (obszar wentylacyjny) powinna być odpowiednio zabezpieczona. W tym celu należało zamknąć drzwi gazoszczelne oznaczone symbolem czerwonego pierścienia [06]. Wentylator napowietrzający pomieszczenie czystym, ale nie przefiltrowanym powietrzem, uruchamiano w pracy ciągłej. Przy wentylacji powietrzem zewnętrznym, bez jego filtrowania, należało sprawdzać cyklicznie jego zawartość na obecność tlenku węgla w powietrzu.


Wentylacja podczas alarmu przeciwgazowego lub w przypadku spodziewanego alarmu przeciwgazowego

Należy zabezpieczyć pomieszczenia – obszary wentylacyjne poprzez zamknięcie gazoszczelnych drzwi. Drzwi te oznaczono czerwonym pierścieniem. Wszystkie strzelnice, z których nie jest prowadzony ogień, pozostają zamknięte. Przygotowanie wentylatora do pracy obejmuje założenie filtra (Rys. 01, 2) tak, aby biała strzałka na jego obwodzie była skierowana na dół. Połączenie między zaworem odcinającym lub filtrem VW (Rys. 01, 5) a filtrem musi być gazoszczelne. Należało sprawdzić, nakrętka mocująca giętki przewód została odpowiednio mocno dokręcona. dokręcona.

Pomieszczenia bojowe, z których prowadzony jest ogień oraz pomieszczenia ogrzewane piecem, napowietrzane są w sposób ciągły.

W przypadku:

– spodziewanego alarmu przeciwgazowego, należy prowadzić cykliczną wentylację po 10 minut z przerwami zgodnymi z tablicami wentylacyjnymi lub napisami eksploatacyjnymi.

– alarmu przeciwgazowego napowietrza się bez przerwy wszystkie pomieszczenia.

 


4. Postępowanie w przypadku usterek w urządzeniu wentylacyjnym.

Wentylacja zawodzi przy czystym powietrzu zewnętrznym.

W przypadku awarii wentylatora, wentylacja powinna być zabezpieczona poprzez otwarcie strzelnic i drzwi, o ile pozwalają na to warunki bojowe. Podczas prowadzenia ognia należy sprawdzać poziom tlenku węgla w powietrzu. W przypadku zauważenia niebezpiecznego stężenia tlenku węgla obowiązuje maska przeciwgazowa z filtrem tlenku węgla lub wykorzystanie wojskowego aparatu oddechowego. Wskazane jest prowadzenie ognia z mniejszą częstotliwością i szybkie usuwanie łusek z wystrzelonych nabojów. Dopuszczalne jest chwilowe opuszczenie skażonego tlenkiem węgla pomieszczenia i podjęcie dalszej walki na zewnątrz schronu.


W przypadku alarmu przeciwgazowego zawodzą filtry (brak wentylacji ochronnej), ale układ wentylacji nadal działa

Pomieszczenia – obszary wentylacyjne są nadal zabezpieczone przez zamknięte gazoszczelne drzwi, które oznaczone są czerwonym pierścieniem. Należy zaryglować pomalowane na kolor czerwony, jednokierunkowe zawory nadciśnieniowe [03]. Piec grzewczy ma być wygaszony a zawór odcinający na przewodzie kominowym zamknięty. Dotychczasowo używany filtr (Rys. 01, 2) należy wymienić na rezerwowy. Zgodnie z obowiązującymi wytycznymi znajdował się na wsporniku poniżej wentylatora (Rys. 01, 3).

 

Fot. 12. Drzwi wejściowe 14 P8 oznaczone czerwonym pierścieniem (Franz Aufmann).

 

Jeśli nie ma filtra rezerwowego lub jeśli on również zawodzi, należy:

– zamknąć drzwi, oznaczone czerwonymi pierścieniami,
– zaryglować pomalowane na kolor czerwony, jednokierunkowe zawory nadciśnieniowe,
– otworzyć wszystkie inne drzwi.

Można oszacować czas na jaki wystarcza zapas powietrza zgromadzony w gazoszczelnym obiekcie przy założeniu braku wymiany powietrza. Szacowany zapas powietrza wyrażony w godzinach, otrzymujemy po podzieleniu kubatury schronu określonej w metrach sześciennych przez ilość członków załogi. W razie potrzeby obliczony czas może być przedłużony o połowę. W przypadku przekroczenia tego czasu lub pojawienia się bólu głowy, należy założyć maski przeciwgazowe z normalnymi wkładami filtracyjnymi a następnie otworzyć wszystkie drzwi i strzelnice.

W pomieszczeniach bojowych podczas prowadzenia ognia, a przy wentylacji nieoczyszczonym zewnętrznym powietrzem, stosuje się maski przeciwgazowe z normalnym filtrem. Należy uruchomić wentylację bez filtra (Rys. 01, 2). Obowiązuje nadzór  stężenia  tlenku węgla. W przypadku niebezpiecznego stężenia tlenku węgla zalecało się użycie wojskowego aparatu oddechowego lub chwilowe opuszczenie  pomieszczenia. Należało również częściej usuwać łuski z pomieszczenia.

W ostateczności pozostawała możliwość kontynuowania walki na zewnątrz obiektu.

 

 


Link do części I opracowania: Układ wentylacji – niemiecki pomysł na wymuszony obieg powietrza w obiektach fortyfikacji stałej, Część I

[01] – Zamknięcie przewodu wentylacyjnego lub kominowego.

[02] – Konstrukcja zaworu obrotowego 2ML01 została opisana w opracowaniu Obrotowy zawór 2ML01 – Drehschieber 2ML01.

[03] – Niemiecki filtr przeciwpyłowy (VW Filter 1,2) w obiektach fortyfikacji stałej.

[04] – Czasy pracy i przerw wentylatora zestawiano w tabelach lub instrukcjach D1110. Część schronów Rejonu Umocnionego Giżycko (niem. Lötzener Seenstellung), Frontu Wschodniego posiadała napisy eksploatacyjne dotyczące pracy wentylatora z zestawem filtrów.

[05] – Czerwonym pierścieniem oznaczano z zasady drzwi do pomieszczeń, które miały niekontrolowany, bezpośredni dostęp do nieprzefiltrowanego powietrza zewnętrznego np. przez strzelnice.

[06] – Überdruckventil 4ML01- niemiecki zawór nadciśnieniowy 4ML01 firmy Drägerwerk.

[07] – HES 1.2 przejęty przez Norweski Siły Zbrojne (pomalowany na żółty kolor).

Opracowano na podstawie:

Anweisung für das Lüften der Stände mit Schutzlüfter HES 1,2 oder HES-2,4 ohne Umgehungsleitung.

Układ wentylacji – niemiecki pomysł na wymuszony obieg powietrza w obiektach fortyfikacji stałej, Część I

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie, Wyposażenie schronu

Opracował: Franz Aufmann

Fot. 01. Tabliczka znamionowa wentylatora o wydajności 1,2 m3/min (oznaczenie katalogowe1ML01) firmy Anton Piller Maschinenfabrik z Osterrode w Harzu.

 

 

Rys. 01. Stanowisko wentylatora o wydajności 1,2 m3/min firmy Anton Piller Maschinenfabrik z zestawem filtrów (w nawiasach wymiary dla wentylatora o wydajności 0,6 m3/min) (z zbiorów NARA).
Rys. 02. Możliwości montażu wentylatora z zestawem filtrów. Obszar zakreskowany obrazuje zapotrzebowanie na powierzchnię niezbędną do obsługi stanowiska. Wskazano również dwa wymiary określającego zapotrzebowanie na powierzchnię dla urządzenia bez zamontowanej korby napędu wentylatora (z zbiorów NARA).

Nowe zasady wentylacji pomieszczeń niemieckich obiektów fortyfikacyjnych zostały opracowane w 1937 roku. Obiekty o klasie odporności [01] na ostrzał B, B1 i C otrzymują układ wentylacji opierający się na wymuszonym mechanicznie obiegu powietrza. Nowe rozwiązanie ma  zastąpić dotychczasowo stosowaną w większości obiektów wentylację grawitacyjną, sprawdzającą się w okresie pokoju, ale zbyt mało efektywną w momencie prowadzenia intensywnego ognia ze stanowisk bojowych. Zgodnie z przyjętymi założeniami obieg powietrza zapewniają filtro-wentylatory, nazywane również  wentylatorami z zestawem filtrów [02]. Przewidziano ich montaż głównie w pomieszczeniach bojowych [03], obserwacyjnych i gotowości bojowej. Izby te uznano za bezpośrednio napowietrzane. Wytworzone nadciśnienie przez wentylator w izbie bezpośrednio napowietrzanej miało zapewnić ukierunkowany przepływ powietrza do kolejnych pomieszczeń, zgodnie z zasadą malejącego nadciśnienia. Powietrze z izb bojowych, jak wyjątkowo skażone gazami prochowymi, wypływało bezpośrednio na zewnątrz schronu przez otwartą strzelnicę. Panujące nadciśnienie w obiekcie miało uniemożliwić przenikanie do obiektu  gazów podczas ataku chemicznego. W celu zapewnienia gazoszczelności obiektu zastosowano gazoszczelne drzwi w poszczególnych pomieszczeniach, gazoszczelne zamknięcia strzelnic oraz zawory odcinające na przewodach wentylacyjnych. Opracowano instrukcje postępowania w przypadku spodziewanego ataku chemicznego.

Powietrze było zasysane przez wentylator poprzez układ rur, których wloty zabezpieczono za pomocą staliwnych lub  o konstrukcji spawanej czerpni powietrza. Przyjęto zasadę, że czerpnie osadzono w tylnej ścianie obiektu w mniejszym stopniu narażonej na bezpośredni ostrzał. Układ rur doprowadzających powietrze, podobnie jak w przypadku wentylacji grawitacyjnej, wyposażono w zawory, które pozwalały na odcięcie dopływu powietrza w przypadku ataku chemicznego. Taki zawór umieszczano pomiędzy wylotem rury doprowadzającej powietrze a giętkim przewodem mocowanym do filtra urządzenia lub w przypadku jego braku, bezpośrednio do adaptera przy wentylatorze.

W 1937 roku przewidywano, że dwa typy urządzeń wentylacyjnych z zestawem filtrów  zapewni optymalną wymianę powietrza w izbach obiektów fortyfikacyjnych. W każdym pomieszczeniu ze stanowiskiem bojowym broni maszynowej oraz w izbie dla załogi do 11 żołnierzy zalecano stosować urządzenie napowietrzające o wydajności 0,6 m3/min. W pomieszczeniach dla załogi od 12 do 24 przewidywano użycie wentylatora z zestawem filtrów o wydajności 1,2 m3/min. W celu zapewnienia wymaganej ilości powietrza dla obsady gazoszczelnego obiektu, wentylatory pracowały w cyklicznych odstępach. Długość cyklu pracy wentylatora uzależniony był od liczebności załogi i kubatury pomieszczenia. Obsługę wentylatora uznano za uciążliwą. W przypadku urządzenia tylko o napędzie ręcznym przewidziano do jego obsługi dwóch żołnierzy.

 

Fot. 01. Tabliczka znamionowa wentylatora o wydajności 1,2 m3/min firmy Anton Piller Maschinenfabrik z Osterrode w Harzu.

 

Fot. 02. Wentylator o wydajności 1,2 m3/min firmy Turbon Ventilatoren u. Apparatenbau GmbH z napędem ręcznym.

Wentylator z zestawem filtrów

Pomyślne testy eksploatacyjne przeszły urządzenia zaprojektowane przez firmę Anton Piller Maschinenfabrik oraz przez firmę Aerzner Maschinenfabrik. Jednak w celu ujednolicenia wyposażenia obiektów fortecznych zdecydowano się już na początku 1937 roku na zastosowanie tylko urządzeń napowietrzających zgodnych z projektem firmy Anton Piller. Zakupione wentylatory firmy Aerzner miały być zamontowane i eksploatowane do zużycia.

Urządzenie wentylacyjne systemu Piller (wg. projektu firmy Anton Piller Maschinenfabrik) wyposażono w zestaw filtrów przeciw-kurzowych i przeciwchemicznych, umieszczonych w pionowej osi urządzenia. Mocowane były do obudowy wentylatora odśrodkowego. Obudowa to mechanicznie obrobiony odlew żeliwny. Umieszczono w nim trójstopniową przekładnię mechaniczną z ręcznym napędem zapewniającą wymagane 2800 obr./min dla wirnika wentylatora odśrodkowego. Urządzenie uruchamiano za pomocą korby z prostym urządzeniem wyprzęgającym w przypadku przerwy w pracy. Wymaganą prędkość obrotową wirnika zapewniał ciągły ruch korby z częstotliwością 38 obr/min. Przewidziano również alternatywne rozwiązanie dla urządzeń w obiektach posiadających własną maszynownię. Ruch obrotowy wirnika odśrodkowego wymuszał bezpośrednio silnik elektryczny, zasilany prądem zmiennym 220/380 V. Silnik mocowany był w osi wirnika, do dolnej części korpusu wentylatora. Sterowanie wielkością wydatku umożliwiał regulator a jego wielkość można był kontrolować za pomocą przepływościomierza.  Nominalny wydatek przy założonym komplecie filtrów oraz 2800 obr./min wirnika wynosił 1,2 m3/min z nadciśnieniem równym 200 mm słupka wody. W przypadku zdjęcia wymaganych filtrów do obrony przeciwgazowej i podłączenia wentylatora bezpośrednio do rury podającej powietrze z czerpni wydatek wzrastał do 1,8 m3/min.

 

Fot. 04. Po lewej stronie dźwigania do regulacji wydatku tłoczonego powietrza a po prawej stronie przepływomierz do nadzoru wydatku powietrza

[01] – Dla obiektów o klasie odporności na ostrzał „D” nie przewidziano mechanicznie wymuszonego obiegu powietrza.
[02] – niemiecki określenie urządzenia Heeres-EinheitsSchutzlüfter, w skrócie HES. Oznaczenie katalogowe 1ML01 .
[03] – Izby ze stanowiskiem obrony wejścia i zapola ze względu na sporadyczna możliwość prowadzenia ognia nie uznano za pomieszczenia bojowe, czyli pomieszczenia bezpośrednio napowietrzane.

Podziękowania za możliwość wykonania
zdjęć w obiekcie Stowarzyszenia
Dąbrowiecka Góra -Skansen Forteczny.

 

 

Podsumowanie wstępnego rozpoznania systemu łączności telefonicznej Pozycji Olsztyneckiej, Część III – schrony bojowe

Posted on Posted in Fortyfikacje niemieckie, Wyposażenie schronu

Opracował: Arkadiusz Mitura

Fot. 01. Elewacja ściany tylnej stanowiska zaporowego nr. 5. Stare Jabłonki (fot. Arkadiusz Mitura).

Zewnętrzne przyłącze telefoniczne sieci polowej w schronach bojowych Pozycji Olsztyneckiej zostało umieszczone bezpośrednio pod okapem na tylnej elewacji schronu, pomiędzy drzwiami wejściowymi a strzelnicą obrony wejścia (zdjęcie 1 i 2). Zabezpieczone było metalowymi drzwiczkami z prostym zamkiem (zdjęcie 3).

 

Fot. 02. Położenie zewnętrznego przyłącza polowej sieci telefonicznej na ścianie tylnej stanowiska zaporowego nr 5 w Starych Jabłonkach (fot. Arkadiusz Mitura).

Ziemny kabel telefoniczny doprowadzono do wnętrza, tak samo jak w przypadku schronów biernych, stalową rurą o średnicy 3”. Obok znajdowała się 1 1/2” rura dla przewodu do zewnętrznego przyłącza sieci polowej.

Doprowadzenie umieszczono w pomieszczeniu załogi, w niszy znajdującej się na ścianie pomiędzy strzelnicą obrony wejścia a korytarzem/śluzą gazową, bezpośrednio nad podłogą. W celu sprawnej obsługi przez załogę, oznaczono je napisem Kabelrhor  (zdjęcie 4).

 

Fot. 03. Widok na zewnętrzne przyłącze polowej sieci telefonicznej na ścianie tylnej stanowiska zaporowego nr 5 w Starych Jabłonkach (fot. Arkadiusz Mitura).

Powyżej zainstalowano półkę/wspornik na telefon polowy Telefonbrett  (zdjęcie 4).

W celu sprawnego dowodzenia obiektem na podstawie informacji przychodzących z zewnątrz, powyżej systemu łączności kablowej, zainstalowano rurę głosową prowadzącą do pomieszczeń bojowych schronu Sprachrohe Kampfraum (zdjęcie 5).

Badania terenowe pokazują standaryzację kształtu przyłącza telefonicznego w schronach bojowych jak i biernych. W przypadku schronów bojowych, tak samo jak wcześniej opisanych biernych, nie odnaleziono żadnych dowodów bezpośredniego podłączenia do polowej sieci telefonicznej. Nie odnaleziono jakichkolwiek reliktów kabla telefonicznego w przyłączach oraz w otoczeniu schronów. Brak też śladów świadczących o fizycznej instalacji przyłączy telefonicznych w niszach telefonicznych, w postaci pozostałości kołków mocujących i śladów po wiązkach przewodów.

 

Fot. 04. Widok na przyłącze telefoniczne wewnątrz schronu, w izbie załogi. Stanowisko zaporowe nr 5 w Starych Jabłonkach (fot. Arkadiusz Mitura).

 

Fot. 05. Widok na rurę głosową powyżej półki na telefon (fot. Franz Aufmann).

 


Wcześniejsze opracowania:
Podsumowanie wstępnego rozpoznania systemu łączności telefonicznej Pozycji Olsztyneckiej, Część I,
Podsumowanie wstępnego rozpoznania systemu łączności telefonicznej Pozycji Olsztyneckiej, Część II – schrony bierne.

Dwukondygnacyjny schron bojowy dla ckm z garażem dla armaty przeciwpancernej (MG-Schartenstand und Tak-Unterstellraum) – garaż

Posted on Posted in Fortyfikacje, Fortyfikacje niemieckie, Wyposażenie schronu

Opracował: Franz Aufmann

Fot. 01. Wjazd do garażu dla 3,7 cm armaty przeciwpancernej (3,7 cm Tankabwehrkanone- 3,7 cm Tak) zamykany dwu-skrzydłowymi drzwiami. Po prawej stronie strzelnica obrony wejścia i zapola.


3,7 cm armata przeciwpancerna (3,7 cm Tak)

Garaż przeznaczony był dla 3,7 cm armaty przeciwpancernej. Konstrukcję opracowała firma Rheinmetall AG (od 1936 r. Rheinmetall-Borsig AG) zgodnie z wytycznymi Inspekcji broni i sprzętu Wojskowego Urzędu Uzbrojenia (niem. Inspektion für Waffen und Gerät zum Heereswaffenamt [01]. Po próbach balistycznych na poligonie Kummersdorf, prowadzonych od stycznia 1928 roku i po wykonaniu pierwszej prototypowej partii, od 1930 roku podjęto jej produkcję seryjną. Otrzymała oznaczenie: 3,7 cm Tankabwehr Kanone [02] (3,7 cm Tak), czyli była to w dosłownym tłumaczeniu 3,7 cm armata przeciwczołgowa. Należała do grona najlepiej opracowanych, najskuteczniejszych armat przeciwpancernych do końca lat trzydziestych zeszłego wieku. Zgodnie z ówczesnymi wymaganiami została zaprojektowana do trakcji konnej. Cechą charakterystyczną były wąskie drewniane koła, wzmocnione stalową obręczą. Ze względu na swoją szerokość, armata ta mogła być wtaczana do garażu omawianego schronu (MG-Schartenstand und Tak-Unterstellraum).

 

Fot. 02. Garaż dla 3,7 cm armaty przeciwpancernej (3,7 cm Tankabwehrkanone- 3,7 cm Tak). W tylnej ścianie garażu wykonano strzelnicę dla broni ręcznej. Przy tylnej ścianie dwie żelbetonowe podpory dla stalowych belkach o profilu „ceowym”, po których wtaczano armatę do garażu. Poniżej belek znajdowała się przestrzeni magazynowa.

W celu zwiększenia mobilności 3,7 cm armaty przeciwpancernej, opracowano w 1935 roku jej kolejną wersję, dostosowaną do trakcji kołowej. Otrzymała  szerokie, niskociśnieniowe opony na pełnych tarczach z tłoczonej blachy. W wyniku modyfikacji części jezdnej, szerokość armaty wzrosła do 165,0 cm. Ta armata, w standardowej wersji,  nie mogła być już wtaczana do garażu omawianego obiektu. Od czerwca 1936 roku armata wchodzi na uzbrojenie pod nową nazwą 3,7 cm Panzerabwehr Kanone [04] (3,7 cm Pak). Prawdopodobnie w tym samym okresie ulega zmianie nazwa schronu na MG-Schartenstand und Pak-Unterstellraum. Zgodnie z ostatnią numeracja obiektów Frontu Fortecznego łuku Odry i Warty uzyskuje numer kolejny 745.


Garaż dla 3,7 cm armaty przeciwpancernej (3,7 cm Tak)

Wjazd do garażu chroniony był dwuskrzydłowymi drzwiami. Konstrukcja zachowanych ościeżnic nie wskazuje na możliwość zastosowania jednego z skrzydeł w wersji dwudzielnej, jako wyjątkowo praktycznego rozwiązania. Drzwi garażowe, o szerokości wjazdu równej 160 cm, nie umieszczono w katalogu konstrukcji typowych Panzeratlas Nr. 1 z 1942 roku.

 

Fot. 03. Garaż dla 3,7 cm armaty przeciwpancernej (3,7 cm Tankabwehrkanone- 3,7 cm Tak). Po lewej stronie wjazdu, tuż pod stropem znajduje się komora minowa.
Fot. 04. Komora minowa.
Fot. 05. Strona tytułowa instrukcji obsługi 3,7 cm armaty przeciwpancernej (3,7 cm Panzerabwerkanone – 3,7 cm Pak) z 1940 roku [06].

Garaż wyposażono w rampę, wykonaną z dwóch stalowych belek o profilu „ceowym”. Na nią wtaczano armatę przeciwpancerną. Każdą z belek podparto w dwóch miejscach, przy wjeździe oraz żelbetonową podporą (Fot. 02) przy tylnej ścianie garażu. Uzyskana powierzchnia poniżej rampy służyła przede wszystkim do magazynowania amunicji a w mniejszym stopniu narzędzi i niezbędnych części zamiennych dla armaty.

Przestrzeń garażu nadzorował wartownik z izby bojowej dla ciężkiego karabinu maszynowego. W ścianie działowej pomiędzy pomieszczeniami wykonano strzelnicę broni ręcznej. Jak większość strzelnic z tego okresu nie posiadała profilu przeciw rykoszetowego. Strzelnicę zamykano przesuwną w poziomie zasuwą ryglowaną w skrajnych pozycjach [05]. Pancerz nie umieszczono w katalogu konstrukcji typowych Panzeratlas Nr. 1 z 1942 roku.

Do garażu można było dostać się poprzez wjazd chroniony omawianymi wcześniej dwuskrzydłowymi drzwi lub poprzez wejście z ciągu komunikacyjnego schronu.

Prawdopodobnie uznano rozwiązanie konstrukcyjne garażu dla armaty przeciwpancernej za optymalne. Wznoszone w 1936 roku obiekty Pz.W. 625, 669 i 776 otrzymały pomieszczenie garażowe dla armaty przeciwpancernej oparte na identycznych założeniach. Najlepiej zachowany garaż znajduje się w Pz.W. 625. W posadzce nadal pozostają czytelne odciski po standardowych profilach walcowanych typu „ceownik” do prowadzenia kół armaty przeciwpancernej.


Komory minowe

W bocznej, wewnętrznej ścianie garażu (Fot. 03), tuż przy wjeździe, wykonano jedną z dwóch nisz na materiały wybuchowe (niem. Sprengkammer lub Sprengnische) w jakie wyposażono omawiany obiekt. Nisze te były standardowym elementem obiektów fortyfikacji stałej Linii Niesłysz-Obra. Zdalne zdetonowanie materiałów wybuchowych (zmagazynowanych w niszy) miało na celu zniszczenie najbardziej istotnych fragmentów konstrukcji schronu ze względu na możliwość prowadzenia skutecznej obrony. W omawianym przypadku był to wjazdu do garażu armaty przeciwpancernej. Zniszczenie części konstrukcji, stanowiącej o jej wartości bojowej, nastąpić mogło tylko w przypadku opuszczeniu obiektu lub pozycji obronnej. Miało przede wszystkim na celu uniemożliwienie przeciwnikowi wykorzystanie przejętych obiektów do ewentualnej obrony.


[01] – znany później jako Waffen-Prüfung 4 (Wa-Prüf 4).
[02] – w literaturze popularnonaukowej ta armata przeciwczołgowa posiada oznaczenie 3,7 cm Tak 28 L/45. Nazwa narzucona już w okresie powojennym, prawdopodobnie w celu rozróżnienia kolejnych modyfikacji konstrukcyjnych. Licencję na wersję eksportową armaty przeciwpancernej 3,7 cm Tak zakupił ZSRS. Była produkowana pod nazwą: 37 mm armata przeciwpancerna wz. 1930 (1-K).
[03] – Robert Forczyk: Panzerjäger vs KV-1: Eastern Front 1941–43. Bloomsbury Publishing, 2012, ISBN 978-1-78200-302-1,
[04] – w literaturze popularnonaukowej ta armata przeciwpancerna posiada oznaczenie 3,7 cm Pak 35/36 L/45. Nazwa narzucona już w okresie powojennym.
[05] – więcej w opracowaniu Pancerz skrzynkowy strzelnicy obrony wejścia – Gewehrschartenverschluss.
[06] – więcej informacji – Waffen Arsenal 029 – 3,7 cm Panzerabwehrkanone.


Wcześniejsze wpisy dotyczące tego typu schronu:
Schron bojowy dla ckm z garażem dla armaty przeciwpancernej (MG-Schartenstand und Tak-Unterstellraum) – izba bojowa
Schron bojowy dla ckm z garażem dla armaty przeciwpancernej (MG-Schartenstand und Tak-Unterstellraum) – stanowisko armaty przeciwpancernej

 

Uwarunkowania terenowe a sektor ostrzału dla 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej, Część III

Posted on Posted in Fortyfikacje polskie, Wyposażenie schronu

Opracował: Franz Aufmann

 

Fot. 01. Strzelnica 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej w schronie o kryptonimie „Szyling”.

 

Fot. 02. Wnęka na podstawę forteczną dla armaty przeciwpancernej w schronie w pobliżu miejscowości Niezdara na Górnym Śląsku.

 

 

Schron bojowy o kryptonimie „Szyling”, wzniesiono jako jeden [01] z pięciu obiektów fortyfikacji stałej przewidzianych do obrony ważnego szlaku komunikacyjnego, prowadzącego od granicy państwowej ze Słowacją w kierunku Żywca. Schron wybudowano na wschodnim zboczu doliny potoku górskiego Krzyżówka, powyżej zabudowań południowej części miejscowości Krzyżowa.
Na uwagę zasługuje wyjątkowo silne uzbrojenie, jaki przewidziano dla omawianego obiektu. Schron miał posiadać jedno stanowisko 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej, trzy stanowiska broni maszynowej za strzelnicami ściennymi i prawdopodobnie jedno w kopule bojowej do ognia czołowego. Dwie strzelnice do ognia bocznego, o równoległych do siebie osiach strzelnic, ale o nietypowej konfiguracji, skierowano w kierunku doliny. Pierwszą od strony przedpola, chronioną bryłą schronu, przeznaczono dla  ciężkiego karabinu maszynowego a drugą dla 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej.


Stanowisko bojowe karabinu maszynowego

Stanowisko bojowe karabinu maszynowego w kopule pancernej lub za strzelnicą ścienną miało możliwość prowadzenia ognia z kątami podniesienia broni od – 150 do + 100. Sześćdziesięciostopniowy sektor ostrzału obejmował teren zbocza oraz dolinę wraz z drogą z dwoma mostami nad ciekami wodnymi. Właściwie zaprojektowane izby dla ciężkiego karabinu maszynowego na podstawie fortecznej umożliwiały zastosowanie do obrony zarówno 7,92 mm karabinu maszynowego wz. 08,  jak i karabinu maszynowego wz. 30. Jedyne wątpliwości może budzić wysokość położenia strzelnicy do prowadzenia ognia w kierunku doliny Krzyżówki. Broń ustawiona na podstawie fortecznej posiadała punkt obrotu do zmiany kierunku ostrzału w osi strzelnicy, tuż przy płaszczyźnie stalowej płyty, osłaniającej stanowisko przed bezpośrednim ostrzałem. Przy prowadzenia ognia z ujemnymi katami podniesienia broni, tylna część karabinu maszynowego wraz celownikiem unosiła się do góry do 26 cm od położenia poziomego. Celowniczy zmuszony był do używania podestu.


Stanowisko bojowe fortecznej armaty przeciwpancernej

Dla stanowiska fortecznej armaty przeciwpancernej przewidziano duże pomieszczenie o podstawie czworokąta 2,20 x 2,40 m. W ścianie izby wykonano niesymetryczną wnękę na ustawienie podstawy fortecznej. Armata przeciwpancerna prowadziła ogień w kierunku doliny, którą przebiegał ważny szlak komunikacyjny, droga od granicy państwowej ze Słowacją do Żywca. Wybrano bezpieczną, ale zdaniem niektórych znawców przedmiotu nie optymalną lokalizację dla stanowiska ogniowego. Armata ogniem bocznym miała zwalczać ruchome cele na dystansie do 1000 m i nieruchome w odległości do 1500 m. Doświadczona obsada armaty mogła prowadzić ogień w pierwszym przypadku z szybkostrzelnością do 12 strzałów na minutę a do celów stacjonarnych 15 strzałów na minutę. Termin „strzelanie na dużych odległościach” stosowany był już w przypadku, gdy dystans do celu wynosił ponad 500 m.

 

Fot. 03. Widok płyty stalowej, chroniącej stanowisko 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej. Centralnie została umieszczona strzelnica z gniazdem na jarzmo kuliste zapewniające mocowanie i obrót lufy armaty.
Fot. 04. Widok stanowiska 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej (źródło: Denkschrift über die polnische Landesbefestigung).

 

Wymuszony położeniem stanowiska i ukształtowaniem terenu sposób prowadzenia ognia wymagał od celowniczego precyzyjnego określenia odległości, prędkości i kierunku poruszania się celu. Dowódca stanowiska – działonowy wyznaczał cel. Celowniczy obserwował cel, utrzymując go na pionowej linii celownika optycznego. Następnie wprowadzał wielkość niezbędnej poprawki na wyprzedzenie i oczekiwał aż cel osiągnie przewidywaną pozycję, optymalną do oddania skutecznego strzału. Zalecane były takie wartości wyprzedzenia, przy których pocisk uderzał w środek celu. Pojazd opancerzony lub czołg, obserwowany ze stanowiska bojowego stanowił dobrze widoczny cel o dużej powierzchni, posiadający zazwyczaj słabsze boczne opancerzenie.
Należy zwrócić uwagę, że stanowisko ogniowe, prowadzące ogień boczny było znacznie trudniejsze do zlokalizowania przez obsługę wozów pancernych niż stanowisko prowadzące ogień czołowy.


Przeprowadzone analizy i badania

Na podstawie analizy zachowanej dokumentacji konstrukcyjnej 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej przyjęto sektor ostrzału w płaszczyźnie poziomej równy 500, mimo że we starszych publikacjach, dotyczących polskich fortyfikacji, szacowano jego  wartość na 300. Standardowe stanowisko fortecznej armaty przeciwpancernej, za jakie uznano zastosowane w obiektach Górnego Śląska, pozwalało na prowadzenie ognia przy kątach podniesienia broni od – 50 do +150 [02].

Podczas inwentaryzacji schronu zostało określone przewidywane położenie osi głównej strzelnicy dla stanowiska 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej. Następnie wyznaczono przewidywany sektor ostrzału wynoszący 500 w płaszczyźnie poziomej, rozłożony symetrycznie po 250 względem osi głównej. Przy pomocy narzędzi, udostępnionych użytkownikom Geoportalu, wykonano profil terenu w trzech przekrojach, w płaszczyźnie pionowej osi strzelnicy oraz w płaszczyznach pionowych obu linii wyznaczających sektor ostrzału. Wykres profilu terenu umożliwia określenie odległości oraz różnicy wysokości pomiędzy stanowiskiem ogniowym a wskazanymi punktami w terenie. Te zaś wielkości pozwalają na obliczenie kąta celowania dla wskazanych punktów. W celu określenia wielkości kątów podniesienia lufy dla wskazanych w terenie punktów oraz z powodu braku dostępu do tabel strzelniczych dla 37 mm armaty przeciwpancernej wz. 36 autor niniejszego opracowania przyjął, że na dystansie do 500 metrów tor pocisku przeciwpancernego, wystrzelonego z 37 mm armaty przeciwpancernej wz. 36 pokrywa się z linią celowania. Uproszczenie to nie wprowadza dużego błędu, gdyż przeprowadzone badania balistyczne wykazały, że na dystansie 700 metrów przewyższenie toru lotu pocisku względem poziomej linii celowania wynosi zaledwie 0,70 metra i zwiększa się do 1,30 metra na dystansie równym 1000 metrów. W praktyce oznaczało to, że płaski tor pocisku przeciwpancernego, wystrzelonego z 37 mm armaty przeciwpancernej wz. 36 umożliwiał przy niezmiennym ustawieniu celownika „700” zwalczać cele w przedziale odległości  400 – 800 m.

 

Fot. 05. Numeryczny wzorzec ukształtowania terenu. A. Położenie schronu bojowego „Szyling” ze stanowiskiem 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej. Na drodze z przejścia granicznego ze Słowacją w kierunku żywca określono punkty położenia celu dla armaty przeciwpancernej. B. Cel wjeżdża w przewidywany sektor ostrzału armaty przeciwpancernej, C. Cel znajduje się w osi strzelnicy dla 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej, D. Cel dojeżdża do mostu nad ciekiem wodny w prawej części sektora ostrzału armaty przeciwpancernej. Po prawej stronie znajduje się wykres profilu terenu wykonany wzdłuż pionowej płaszczyzny poprowadzonej przez oś główną strzelnicy. Oś pozioma wykresu określa odległość w metrach od stanowiska ogniowego. Oś pionowa wykresu określa wysokość położenia punktów. Najniższe punkty wykresu profilu terenu określają położenie koryta potoku „Krzyżówka” (numeryczny wzorzec terenu na podstawie https://mapy.geoportal.gov.pl).

 

Wyniki przeprowadzonych pomiarów i obliczeń:

– Cel poruszający się drogą z granicy państwowej od granicy państwowej ze Słowacją w kierunku  Żywca wjeżdża w przewidywany sektor ostrzału 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej  w punkcie B (Fot. 05), oddalony był od stanowiska ogniowego A o 347 metrów. Różnica wysokości pomiędzy położeniem celu w punkcie B a stanowiskiem ogniowym A wynosi 57 m. Obliczony kąt pomiędzy linią celowania dla armaty przeciwpancernej a poziomem wynosi – 90 21’.

– Cel poruszający się po drodze od granicy państwowej w kierunku Żywca, a znajdujący się w osi strzelnicy 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej (Fot. 05) w punkcie  C, oddalony był od stanowiska ogniowego A o 350 metrów. Różnica wysokości pomiędzy położeniem celu w punkcie C a stanowiskiem ogniowym A wynosi 61 m. Obliczony kąt pomiędzy linią celowania a poziomem wynosi – 90 52’.

– Cel dojeżdżający drogą od strony przejścia granicznego do mostu nad ciekiem wodnym (Fot. 05, punkt C), oddalony był od stanowiska ogniowego o 501 metrów. Różnica wysokości pomiędzy położeniem celu w punkcie C a stanowiskiem ogniowym A wynosi 65 m. Obliczony kąt pomiędzy linią celowania a poziomem wynosi – 70 23’.

Analiza zachowanej dokumentacji konstrukcyjnej 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej wykazała możliwość prowadzenia ognia z kątami podniesienia broni od – 50 do +150. Natomiast wyznaczone cele w terenie można zniszczyć przy obliczonych kątach podniesienia broni o wartościach zawartych w przedziale od – 90 52’ do – 70 23’.

Na podstawie przeprowadzonych badań, można przyjąć z dużym prawdopodobieństwem, że droga prowadząca z przejścia granicznego w kierunku Żywca nie mogła znajdować się w sektorze ognia 37 mm fortecznej armaty przeciwpancernej schronu o kryptonimie „Szyling”. Płyta pancerna, przeznaczona do ochrony stanowiska a jednocześnie mocująca jarzmo kuliste armaty przeciwpancernej, wymagała zmian konstrukcyjnych w celu dostosowania stanowiska do warunków terenowych.


[01] – Z planowanych 5 schronów bojowych do wybuchu wojny wybudowano 3 obiekty. Zostały częściowo wyposażone. Kryptonim schronu „Szyling” to współcześnie nadana nazwa schronu.

[02] – Do zgrubnego ustawiania fortecznej armaty przeciwpancernej służyła skala podniesień i skala kierunku.
Skala podniesień posiadała określone przedziały od 100 do 0 i od 0 do 300. Jedna podziałka odpowiadała 5 tysięcznym artyleryjskim (1280 podziałek na obwodzie koła). Czerwonym lakierem zaznaczono na skali rysy i cyfrę „0” oraz dwie graniczne „90” i „270”. Pozostałe rysy i cyfry naniesiono lakierem o żółtym kolorze. Zatem skraje wartości podniesienia lufy wynoszą od – 50 3,7’ do + 150 11’. Po przeprowadzeniu analizy konstrukcyjnej armaty określono możliwy maksymalny zakres prowadzenia ognia w zakresie od – 50 3,7’ do 170 30’ o ile pozwalało na to rozglifienie strzelnicy. Przyjęto łączny sektor ostrzału – 50 do 150  w płaszczyźnie pionowej.

Na skali kierunków w zakresie od 450 do 0 oraz od 0 do 450. Jedna podziałka odpowiadała 5 tysięcznym artyleryjskim (1280 podziałek na obwodzie koła). Na czerwono zaznaczono skraje rysy oraz cyfry „450” oraz „0”. Pozostałe rysy i cyfry lakierem żółtym. Zatem skraje wartości kierunkowego ustawienia lufy wynoszą od 250 18’ do 0 i od 0 do 250 18’. Przyjęto łączny sektor ostrzału w płaszczyźnie poziomej 500.

Stanowisko łączności w Pz.W. 677, Część II

Posted on Posted in Fortyfikacje, Fortyfikacje niemieckie, Wyposażenie schronu
Opracował: Franz Aufmann
Fot. 01. Widok tylnej ściany Pz.W. 677.

 

Fot 02. Telefon Liniowy (Linienfernsprecher 39) (źródło archiwum NARA).

Stanowisko łączności telefonicznej w Pz.W. 677, a w zasadzie ślady po mocowanym oprzyrządowaniu, zostały zarejestrowane i poddane analizie. Pz.W. 677 jest schronem o konstrukcji przejściowej do B1-26.  W latach 1937-38 wzniesiono około 12 schronów tego typu na terenie Frontu Fortecznego Łuku Odry-Warty. Na wstępnym etapie badań autor niniejszego opracowania przyjął, że wyposażenie stanowiska łączności mogło być w późniejszym okresie modernizowane i doposażone. Kierunek badań obejmował przede wszystkim aspekty łączności pomiędzy dowódcą broni w sześciostrzelnicowej kopule 35 P8 a dowódcą obiektu. W rozważaniach brano pod uwagę zastosowanie telefonu liniowego (niem. Linienfernsprecher), który wprowadzano na wyposażenie od końca 1939 roku. Dwa aparaty telefoniczne zapewniały bezpośrednią łączność pomiędzy stanowiskami, a co ciekawsze układ nie wymagał wrażliwego na wilgoć zasilania bateryjnego.

Słuchawka telefonu, jak i metalowy korpus, mieszczący układ elektryczny, została wykonana metodą odlewania, wyjątkowo ekonomiczną przy produkcji seryjnej. Oba elementy połączono giętkim kablem w gumowej osłonie. W słuchawce umieszczono dźwignię urządzenia przywoławczego, mikrofon oraz głośnik. Wywołanie abonenta uzyskiwano się przez energiczne wciśnięcie dźwigni urządzenia wywoławczego. Wygenerowany mechanicznie impuls prądu przemiennego o częstotliwości 100 Hz zmieniany był na sygnał dźwiękowy przez drugi współpracujący w sieci aparat. Praca układu bez zasilania bateryjnego była możliwa w wyniku zastosowania czułych elementów elektromagnetycznych przetwarzających fale głosowe na sygnał elektryczny.

Mimo starań, nie udało się podczas inwentaryzacji zlokalizować dwóch kotw lub odszukać śladów po kotwach o rozstawie 128 mm w pionie. W takiej odległości znajdowały się dwa otwory do mocowania korpusu telefonu o szerokości 118 mm i wysokości 80 mm.

Rys. 01. Korpus telefonu liniowego z wymiarami gabarytowymi.