Część II – Lekkie pancerze polowe armii Monarchii Austro-Węgierskiej (1917 r.)

Posted on Posted in Fortyfikacje, Pancerz

Lekki pancerz polowy dla stanowiska bojowego ckm M.7/12 (Schwarzlose)

Rys. 01. Przekrój wzdłużny poprzez lekki (odłamkoodporny) pancerz polowy (niem. Leichter Wirkungspanzer für MG) na 8,0 mm ciężki karabin maszynowy M.7/12 (Schwarzlose) [03] .
Rys. 02. Przekrój poprzeczny poprzez lekki pancerz polowy (niem. Leichter Wirkungspanzer für MG) na ciężki karabin maszynowy. Przekrój poprzeczny stanowiska bojowego do ognia czołowego. Na rysunku zaznaczono istnienie kotw, stabilizujących ustawienie pancerza [03].

Rys. 03. Przekrój poprzeczny poprzez lekki pancerz polowy (niem. Leichter Wirkungspanzer für MG) na ciężki karabin maszynowy. Przekrój poprzeczny stanowiska bojowego do ognia bocznego. Dodatkowy pancerz (niem. Vorsatzpanzer) ustawiono od strony przewidywanego ataku nieprzyjaciela [03].

Drugim pancerzem [01], ujętym w „Tymczasowej instrukcji o pancerzach polowych” (niem. Provisorische Instruktion über Feldpanzer) był lekki dwuczęściowy pancerz polowy (niem. Leichter Wirkungspanzer für MG), którego zadaniem było  zapewnienie ochrony stanowiska ciężkiego karabinu maszynowego przed oddziaływaniem granatów średniego kalibru i pojedynczych trafień z dział górskich i polowych o kalibrze do 10 cm. Podstawowym uzbrojeniem stanowiska bojowego był 8,0 mm ciężki karabin maszynowy M.7/12 (Schwarzlose), zasilany taśmami parcianymi po 100 i 250 naboi. Ckm umieszczono na podstawie fortecznej. Praktyczna szybkostrzelność wynosiła 400 strzałów/min.


Konstrukcja lekkiego pancerza dla stanowiska ckm

Konstrukcje obu lekkich pancerzy dla ckm i obserwatora zostały zunifikowane. Te same półfabrykaty ze stali niestopowej mogły być stosowane do produkcji obu pancerzy. Lekki pancerz dla ckm również składał się z dwóch podstawowych części, mocowanych do siebie za pomocą złącza kołnierzowego (Rys. 01). Podział pancerza na dwie podatkowe części ułatwiał jego transport. Górna część ważyła 2000 kg (bez dodatkowego zabezpieczenia przed ostrzałem) a dolna 1000 kg.
Cylindryczna część górnego pancerza, wykonana z walcowanej blachy o grubości 4,5 cm, została przykryta stropem z dwóch warstw tłoczonej blachy o grubości 3,5 cm każda. W osi czaszy wykonano otwór na peryskop do prowadzenia obserwacji okrężnej. Obrotowo osadzony w otworze peryskop pozwalał na obserwację w sektorze 400 w płaszczyźnie poziomej i w zakresie od + 15° do 15° w płaszczyźnie pionowej, dzięki zastosowaniu uchylnego lustra.
Jedna czworokątna strzelnica znajduje się na cylindrycznej części pancerza. Strzelnica o wymiarach 23,5 x 15,0 (szerokość x wysokość) cm w płaszczyźnie wewnętrznej powierzchni pancerza, zapewniała sektor ostrzału 800 przy umieszczonej w niej lufie ckm wraz z chłodnicą wodną (Rys. 01). Oś strzelnicy znajduje się na wysokości 147,5 cm przy całkowitej wysokości pancerza równej 207,5 cm.
Strzelnica nie posiadała zamknięcia. Średnica wewnętrzna, mierzona na wysokości strzelnicy, wynosi 100 cm.
Zgodnie z założeniami taktycznymi pola walki stanowisko bojowe ckm mogło prowadzić ogień boczny i czołowy. W celu zapewnienia optymalnej ochrony przewidziano zastosowanie dodatkowego pancerza (niem. Vorsatzpanzer) z blachy o grubości 3 cm. Pancerz ten zawsze nocowany był do górnej i dolnej części od strony przewidzianego ataku wroga (Rys. 02 i 03). Dodatkowy pancerz dla górnej części ważył 160 kg a dla dolnej 200 kg.
W dolnej części pancerza wykonano otwór wejściowy o wymiarach 60 x 80 (szerokość x wysokość) cm. Nie zabezpieczono go za pomocą uchylnych drzwi. Na przeciwko wejścia zamocowano małą półkę na zataśmowaną amunicję oraz niezbędne pomoce do zabezpieczenia funkcjonowania stanowiska bojowego. W przypadku 8,0 mm ciężkiego karabinu maszynowego M.7/12 (Schwarzlose) mógł być to dodatkowy pojemnik z olejem. Olej stosowano w automatycznej oliwiarce, integralnego podzespołu w ckm. Zwilżone olejem łuski nabojów nie miały tendencji do pękania i zakleszczania się w komorze nabojowej po oddanym strzale.

Tymczasowa instrukcja dla lekkich pancerzy polowych nie obejmuje sposobu wentylacji przestrzeni bojowej podczas prowadzenia ognia. Pod koniec lat trzydziestych przeprowadzono w Wojsku Polskim próby prowadzenia ognia z 7,92 mm ckm wz.30 z dwustrzelnicowej kopuły obserwacyjno-bojowej, której wartość średnicy wewnętrznej (mierzonej  na wysokości strzelnic) zbliżona była do austro-węgierskiego pancerza polowego.  Podczas prowadzenia ognia w kopule przebywało dwóch żołnierzy; karabinowy w pozycji półstojącej i taśmowy w pozycji kucznej. Do wentylacji stanowiska bojowego zastosowano dwa wentylatory. Pierwszy z nich służył do napowietrzania kopuły. Drugi miał za zadanie usuwać gazy prochowe na zewnątrz kopuły. Wentylator zasysał gazy prochowe ze zbiornika na łuski oraz gazy prochowe spod komory zamkowej ckm. Do tego celu wykorzystano giętki przewód, podwieszony pod komorą zamkową ckm. Przewód ten służył do zrzutu łusek do pojemnika. który znajdował się w podszybiu kopuły. Pozytywnie oceniono pracę układu wentylacyjnego. W przypadku wyłączenia wentylatora napowietrzającego:

„po oddaniu serii 25 strzałów strzelający skarżył się na lekki szum w głowie i niewielki otumanienie. Wentylator wyciągający CO ze skrzynki z łuskami działał widocznie bardzo dobrze” [02]

Informacja o zastosowaniu wspomnianego układu wentylacyjnego nie zawierała danych technicznych zastosowanych wentylatorów. Nie poruszono konieczności prowadzenia walki w maskach przeciwgazowych.


[01] – Pancerz dla stanowiska obserwatora opisano w opracowaniu: Lekki pancerz polowy dla stanowiska obserwatora
[02] – Sprawozdanie z doświadczeń z 60 mm wieżyczką ckm w dniu 30.12.1938 r.
[03] – Rysunek pochodzi z artykułu Provizorische Instruktion über Feldpanzer, Änder Bruns, Fortifikation 28/2014.

Wentylacja w schronie biernym  na przykładzie dwuizbowego obiektu z Pozycji Olsztyneckiej (1938 rok)

Posted on Posted in Fortyfikacje, Niemiecki schron bojowy

Autorzy opracowania:
Arkadiusz Mitura, Franz Aufmann

Fot. 01. Elewacja dwuizbowego schronu biernego, wzniesionego w 1938 roku w ramach rozbudowy Pozycji Olsztyneckiej (niem. Hohensteinstellung).

Dwuizbowe schrony bierne, wzniesione w 1938 roku w ramach rozbudowy Pozycji Olsztyneckiej (niem. Hohensteinstellung), zostały wyposażone w standardowy układ wentylacji, zapewniający wymuszony obieg powietrza. Czerpnia powietrza była umieszczona na elewacji obiektu. Przewód doprowadzający powietrze z czerpni do filtrowentylatora HES zabezpieczono obrotowym zaworem 2ML.01 (niem. Derehschieber 2ML.01) (Fot. 02). Zawór [01] umożliwiał odcięcie dopływu powietrza do schronu w przypadku ataku gazowego. Poniżej znajdował się filtrowentylator HES 1,2, ustawiony na stalowym wsporniku (mocowany do ściany tylnej czterema kotwami). Filtrowentylator HES 1,2 połączony został z zaworem odcinającym za pomocą giętkiego przewodu.

 

Fot. 02. Widok izby w kierunku wejścia do schronu. Po prawej stronie znajduje się obrotowy zawór odcinający 2ML.01. Poniżej widoczne są cztery kotwy mocujące wspornik filtrowentylatora HES 1,2 (fot. Arkadiusz Mitura).

Zadaniem filtrowentylatora było dostarczenie niezbędnej ilości zdatnego do użytku powietrza dla żołnierzy przebywających w schronie. Urządzenia pracowało w kilkuminutowym cyklu co godzinę. Wydajność wynosiła 1,2 m3/min. Wentylator tłoczył powietrze przewodem, podwieszonym pod stropem izby. Wylot przewodu znajdował się w pobliżu przeciwległej ściany izby (czołowej ściany schronu). Jeden filtrowentylator HES 1,2 napowietrzał oba pomieszczenia. Przepływ powietrza do drugiego pomieszczenia zapewniał łącznik o przekroju czworokąta o wymiarach 60 x 80  cm (szerokość x wysokość), położony przy tylnej ścianie izby. W celu zapewnienia optymalnego wykorzystania przepływu powietrza, umieszczono wlot przewodu odprowadzającego zużyte powietrze w drugiej izbie w pobliżu czołowej ściany schronu.

 

Fot. 03. Druga izba schronu biernego z przewodem odprowadzającym zużyte powietrze. Po prawej stronie łącznik o czworokątnym przekroju, łączący obie izby (fot. Arkadiusz Mitura).

Przewód odprowadzający zużyte powietrze poprowadzono pod sklepieniem (Fot. 03). Wlot przewodu zabezpieczono przy pomocy jednokierunkowego zaworu nadciśnieniowego 4ML.01 [02] firmy Drägerwerk z Lubeki. Zawór umożliwiał tylko wypływ powietrza z izby na zewnątrz schronu przy zachowaniu wymaganego nadciśnienia w obiekcie. Wielkość nadciśnienia mogła być regulowana w zakresie od 5 do 15 mm słupka wody.

 

Fot. 04. Przewód odprowadzający zużyte powietrze ze schronu. Na rurze mieszczono strzałkę określającą położenie jednokierunkowego zaworu nadciśnieniowego 4ML.01. (fot. Arkadiusz Mitura).

Przewody wentylacyjne mocowane były do stropu za pomocą uchwytów. Sposób mocowania prezentuje fotografia 05. Na przewodzie oprowadzającym zużyte powietrze umieszczono strzałkę określającą położenie jednokierunkowego zaworu nadciśnieniowego 4ML.01.

 

Fot. 05. Uchwyt mocujący przewód wentylacyjny do stropu schronu (fot. Arkadiusz Mitura).

 


[01] – więcej w opracowaniu Obrotowy zawór 2ML.01 – Drehschieber 2ML.01 
[02] – więcej w opracowaniu Überdruckventil – niemiecki zawór nadciśnieniowy firmy Drägerwerk

Ćwiczenia doświadczalne – ostrzał obiektów i elementów pancernych. Część I

Posted on Posted in Fortyfikacje, Pancerz

 

Fot. 01. Pozostałości po wyciętej staliwnej kopule bojowej na ckm, wykonanej w Hucie Zygmunt. Kopułę osadzono w żelbetowym bloku w fosie Fortu XVIa zewnętrznego pierścienia Twierdzy Modlin. Grubość ścianki pancerza wynosiła g = 60 mm.
Fot. 02. Widok wyciętej staliwnej kopuły bojowej na ckm wykonanej w Hucie Zygmunt. Kopułę osadzono w żelbetowym bloku w fosie Fortu XVIa zewnętrznego pierścienia Twierdzy Modlin.

 

Wytrzymałość elementów pancernych i żelbetonowych ścian schronów oraz ich zachowanie pod ostrzałem można było określić tylko na podstawie doświadczeń. Powtarzającym się problemem podczas ćwiczebnych strzelań był stosunkowo duży rozrzut na wyznaczonym dystansie dla wytypowanej do prób broni. Podczas badań na poligonie w Zielonce we wrześniu 1934 roku, mających określić odporność przewoźnych schronów na ostrzał, strzelanie z moździerza wz. 81 pociskami lekkimi ograniczono tylko do jednego obiektu. Do badań przeznaczono trzy schrony przewoźne zaprojektowane przez ppłk. Stefana Rueger na zlecenie Inspektora Armii gen. dywizji Edwarda Rydza Śmigłego. Czwartym obiektem była kopuła przewoźna [01], wykonana zgodnie z projektem Wydziału Fortyfikacyjnego Departamentu Budownictwa Ministerstwa Spraw Wojskowych. Ostrzelano lekkimi pociskami tylko najsłabszy konstrukcyjnie mały drewniany schron przewoźny. Decyzja wynikała z małej celności moździerza wz. 81 i wyczerpania amunicji przeznaczonej do prób. Wystrzelono łącznie 60 sztuk lekkich pocisków.

Szczególnie istotne próby ostrzału przeprowadzono pod koniec 1936 roku [02]. Do wykonania ostrzału wyznaczono moździerz 220 mm wz. 32. Zazwyczaj podczas ćwiczeń ogień prowadzono do wolnostojących ścian żelbetowych. W tym przypadku do ćwiczebnego ostrzału wytypowano nowoczesny dwukondygnacyjny schron bojowy w celu sprawdzenia zachowania się elementów pancernych podczas ostrzału i określenia rzeczywistej odporności konstrukcji żelbetonowej na ostrzał. Obiekt wzniesiono na wiosnę 1936 roku  na zapolu grupy fortowej “Carski Dar”. Próbny ostrzał schronu przy pomocy moździerzy 220 mm wz. 32 wykonano dwukrotnie. W drugim strzelaniu z dystansu 8700 metrów uzyskano na sto strzałów dwa trafienia. Należy pamiętać, że w Wojsku Polskim w drugiej połowie lat trzydziestych jednostka ognia (norma zużycia amunicji na dobę walki) dla 220 mm moździerza wz. 32 wynosiła 9 naboi. Trwałość lufy moździerza 220 mm określano na 1000 strzałów. Uznano, że moździerz kalibru 220 mm nie nadaje się do niszczenia obiektów fortyfikacji stałej ze względu na zbyt duży rozrzut.


Próby balistyczne z obniżoną naważką ładunku miotającego

 

Fot. 03. Archiwalne zdjęcie stanowiska z prób doświadczalnego ostrzału w marcu 1938 roku w Forcie XVIa w Modlinie. Od lewej: płyta pancerna o grubości ścianki g=40 mm; kopuła wykonana z tłoczonej blachy ze stali węglowej o grubości g= 30 mm, Kopuła wykonana z chromoniklowego staliwa o grubości ścianki g=60 mm.
Fot. 04. Kopuła ze staliwa chromoniklowego po ostrzale  7,92 pociskami typu P z ckm i 37 mm pociskiem przeciwpancernym z armaty przeciwpancernej.

Problem dużego rozrzutu podczas strzelań doświadczalnych został wyeliminowany poprzez zastosowanie specjalnie przygotowanej do prób amunicji. Amunicję dostarczało Centrum Badań Balistycznych w Zielonce pod Warszawą. Ostrzał wyznaczonego obiektu prowadzono z odległości, która gwarantowała każdorazowe trafienie. Za pomocą odpowiedniej naważki ładunku miotającego uzyskiwano prędkość końcową pocisku, która odpowiadała w normalnych warunkach prędkości uderzenia pocisku po pokonaniu odległości na żądanym dystansie dla wyznaczonej do prób broni mimo, że stanowisko bojowe znajdowało się w odległości około 150 m od celu. Jedną z takich prób przeprowadzono w marcu 1938 roku w Forcie XVIa w Modlinie.

Do ostrzału przeznaczono elementy pancerne o małych gabarytach (Fot. 03), dwie kopuły oraz stalową płytę o grubości 40 mm [03]. Pierwsza z kopuł została wykonana z tłoczonej blachy ze stali węglowej o grubości 30 mm. Druga kopuła, odlana w Hucie Zygmunt z chromoniklowego staliwa, posiadała grubość pancerza równą 60 mm (Fot.01). Obie kopuły osadzono obok siebie na tej samej wysokości w żelbetonowej ścianie.

Ostrzał wybranych do prób pancerzy prowadzono z odległego o 150 metrów stanowiska bojowego. Cele ostrzelano z 7,92 mm ciężkiego karabinu maszynowego, 37 mm armaty przeciwpancernej wz. 36, 75 mm armaty polowej wz. 02/26 i 155 mm haubicy wz. 17. W niniejszym opracowaniu omówiony zostanie próba ostrzału z ciężkiego karabinu maszynowego i 37 mm armaty przeciwpancernej. Zbyt niska wytrzymałość mocowania płyty spowodowała jej wyrwanie przy uderzeniu pocisku o kalibrze 155 mm. W drugiej części opracowania zostanie zaprezentowana metodyka badań balistycznych przeprowadzonych na poligonie w Niemczech w 1938 roku.

Podczas ostrzału z ciężkiego karabinu maszynowego zastosowano amunicję typu „P” [04] z pociskiem przeciwpancernym. Oczekiwanej prędkości uderzenia opowiadała prędkości końcowej pocisku dla dystansu 400 metrów w warunkach normalnych. W przypadku trafienia przez pocisk kopuły tłoczonej i staliwnej wystąpiło zagłębienie o głębokości 15-16 mm. Na powierzchni płyty pancernej zaobserwowano wgłębienia na głębokości około 2 mm.
Dla chromoniklowej staliwnej kopuły o grubości ściany g= 60 mm i blachy pancernej o grubości g= 40 mm prędkość pocisków o kalibrze 37 mm wystrzelonych z  armaty przeciwpancernej wz. 36 miała odpowiadać prędkości końcowej na dystansie 600 metrów w warunkach normalnych. Celowanie do celu prowadzono poprzez przewód lufy armatki. W ściance chromoniklowej kopuły uzyskano zagłębienie o średnicy 42 mm i głębokości 41-42 mm (Fot. 04). W płycie pancernej powstał krater o wymiarach 20 x 30 mm i głębokości 4 mm. W przypadku tłoczonej kopuły o grubości ścianki g= 30 mm, prędkość uderzenia w cel pocisków o kalibrze 37 mm miała odpowiadać prędkości końcowej na dystansie 1000 metrów. Uzyskano przebicie o średnicy 42 mm.

 

Wprowadzenie amunicji o zmniejszonej naważce ładunku miotającego poprawiło wyniki prób doświadczalnych ostrzału obiektów fortecznych. W niektórych wypadkach umożliwiło wykorzystanie do doświadczalnego ostrzału broni, której użycie zgodnie z przeznaczeniem nie gwarantowało trafienia w wyznaczony cel. Badania te były niezbędne do oceny odporności zastosowanego wyposażenia, wpływu zastosowanych komponentów na wytrzymałość zaprojektowanych żelbetonowych konstrukcji  na ostrzał.

 


[01] – więcej w opracowaniu Kopuła przewoźna – mobilny pancerz dla stanowiska ckm

[02] – więcej w Ćwiczebny ostrzał z moździerzy kalibru 220 mm wz. 1932

[03] – Ciekawostką może być fakt, że wyznaczona do prób płyta stalowa nie była pancerzem jednorodnym (więcej w opracowaniu Stahl – und Panzer- Platten – Stalowe i pancerne płyty). W czasie produkcji płyta została poddana procesowi nawęglania (cementowanie – nazwa historyczna). Obróbka cieplno-chemiczna stosowana była już przez niemiecką firmę Krupp przy produkcji własnych pancerzy. Dzięki niej uzyskiwano twardszą powierzchnię zewnętrzną płyty, która zwiększała odporność na przebicie rdzeniowym pociskiem przeciwpancernym. Twardość płyty malała w funkcji odległości od nawęglonej zewnętrznej powierzchni. Zachowano tylną – plastyczną część płyty, która  miała przeciwdziałać powstawaniu odprysków pancerza podczas uderzeń pocisków.

[04] – Nabój 7,92 x 57 z pociskiem „P“ był kopią niemieckiego naboju z pociskiem przeciwpancernym typu SmK. Charakterystyka naboju „P”. Wymiary: długość naboju – 80,3 mm; długość pocisku – 37 mm; masa naboju – 25,3 g; masa pocisku – 11,55 g; naważka materiału miotającego – 2,95 g; Prędkość wylotowa: 800 m/s. Nabój przeciwpancerny przeznaczony do zwalczania celów osłoniętych lekkim pancerzem i obiektów fortyfikacji polowej. W przypadku prowadzenia ognia do celów opancerzonych uzyskiwano z odległości 100 metrów następującą przebijalność pancerza jednorodnego: – 15 mm przy uderzeniu pod kątem 90°, – 6 mm przy uderzeniu pod kątem 45°.

Nisza przyłącza kabla polowej sieci telefonicznej

Posted on Posted in Fortyfikacje, Niemiecki schron bojowy, Wyposażenie schronu

Fot. 01. Ściana tylna schronu bojowego B1-2a dla ckm i drużyny piechoty z Rejonu Umocnionego Giżycko (niem. Lötzener Seenstellung). Po prawej stronie wejścia znajduje się nisza przyłączeniowa kabla polowej sieci telefonicznej. Druga nisza została umieszczona w pobliżu wejścia chronionego okapem.

W 1936 roku zostają opracowane taktyczno-techniczne wytyczne dotyczące budowy i działania urządzeń do łączności telefonicznej w obiektach fortyfikacji stałych (niem. Taktisch-technische Richtlinien für Bau und Betrieb der Nachrichtenanlagen in ständigen Stellungen). Nowobudowane schrony fortyfikacji stałych otrzymują nisze na przyłącze sieci polowej. Nisze wykonywano na elewacji schronu w bliskiej odległości od wejścia (Fot. 01). Ustalono standardowe wymiary nisz. Niezmiennymi wymiarami niszy była jej wysokość równa 30 cm  i głębokość wynosząca 10 cm. Zmianie ulegała szerokość niszy w zależności od przewidzianych typów przyłączy i ich ilości. Nisze o szerokości 18 cm przewidziano dla  schronów bojowych dla broni maszynowej [01] (np. Regelbau B1-5 Fot. 02). Umieszczano w niej jedno przyłącze dla dwóch par żył (dla dwóch przewodów dwużyłowych). Nisza o szerokości 30 cm przeznaczona była na dwa przyłącza dla dwóch par żył lub jednego dla sześciu par żył. Przyłącze dla 10 par żył wymuszało szerokość niszy równą 40 cm.

 

Fot. 02. Ściana tylna schronu bojowego B1-5 dla dwóch ckm z Rejonu Umocnionego Giżycko (niem. Lötzener Seenstellung). Po prawej stronie wejścia znajduje się nisza przyłączeniowa kabla polowej sieci telefonicznej.

Taktyczno-techniczne wytyczne dotyczące budowy i działania urządzeń do łączności telefonicznej w obiektach fortyfikacji stałych z 1936 roku nie obejmują sposobu zabezpieczenia niszy na przyłącze kabla sieci polowej. W większości przeprowadzonych inwentaryzacji obiektów Pozycji Odry (niem. Oderstellung) i Pozycji Pomorskiej (niem. Pommernstellung) nie stwierdzono śladów po powtarzalnym zabezpieczeniu tych nisz. Wyjątkiem mogą stanowić część dzieł wzniesionych w ramach fortyfikacji linii Niesłysz-Obra. Ciekawym wynikiem zakończyły się badania terenowe przeprowadzone na Pozycji Piskiej i Pozycji Olsztyneckiej na terenie byłych Prus Wschodnich. Zwrócono uwagę na regularnie powtarzające się ślady – odciski w betonie po kątownikach na obwodzie nisz w płaszczyźnie elewacji. Występowały one w obiektach wznoszonych od 1938 roku. Podczas kolejnych inwentaryzacji obiektów odnaleziono zachowane ościeżnice i blaszane drzwiczki, chroniące niszę na przyłącze kabla sieci polowej. Zaprezentowano je na zdjęciach Fot. 03 i Fot. 04.

 

Fot. 03. Zabezpieczenie niszy przyłącza kabla polowej sieci telefonicznej za pomocą uchylnych blaszanych drzwiczek w schronie z 1938 roku. Po lewej stronie czerpnia powietrza.

 

Fot. 04. Widok zabezpieczonej niszy na przyłącze kabla polowej sieci telefonicznej w schronie z 1938 roku. Po lewej stronie czerpnia powietrza.

Kabel telefoniczny z niszy przyłącza sieci polowej na elewacji schronu prowadzony był w stalowej rurce o średnich 1 ½” do niszy przyłącza kablowego, znajdującej się w większości przypadków w pomieszczeniu gotowości bojowej (niem. Bereitschaftsraum). W tej samej niszy znajdowało się zakończenie rury o średnicy 3” na kabel sieci telefonicznej. W pobliżu mocowano forteczny aparat telefoniczny oraz skrzynkę na baterię.


[01] – W wytycznych z 1936 roku przewidziano dla: 1. schronów ze stanowiskiem obserwatora dwa złącza dla dwóch par żył, 2. schronów z kompanijnymi stanowiskami dowodzenia jedno złącze dla 6 par żył, 3. schronów z kompanijnymi stanowiskami dowodzenia jedno złącze dla dwóch par i jedno złącze dla 10 par żył, 4. schronów typu B-Werk dwa do trzech złączy dla dwóch par żył.

Ćwiczebny ostrzał z moździerzy kalibru 220 mm wz. 1932

Posted on Posted in Fortyfikacje, Polski schron bojowy

 

Fot. 01. Kolumna marszowa ciągników artyleryjskich C7P z przyczepami na lufę (lewa strona zdjęcia) do moździerzy 220 mm wz. 32 oraz na łoże z  kołyską i oporopowrotnikami (prawa strona zdjęcia). (Narodowe Archiwum Cyfrowe, Sygnatura: 1-W-1529-11).

 

Zakłady Skody dostarczyły w 1935 roku 27 sztuk 220 mm moździerzy z zapasem 2700 pocisków, zamówionych dla potrzeb Wojska Polskiego w marcu 1933 roku. Moździerze weszły w skład 1 Pułku Artylerii Najcięższej, stacjonującego w Górze Kalwarii. Do przewozu zdemontowanego moździerza niezbędne były trzy jednostki marszowe o łącznej wadze po 8-9 ton każda. Pierwsza jednostka przeznaczona była do transportu dla platformy – podłoża, druga dla łoża z kołyską i oporopowrotnikami, a trzecia lufy moździerza z zamkiem śrubowym. Obsługa moździerza, składająca się z 15-17 żołnierzy, miała zagwarantować osiągnięcie pozycji bojowej w ciągu 3,5 godziny. Pociski półpancerne o wadze 128 kg były wystrzeliwane na maksymalny dystans 13 500 metrów z szybkostrzelnością 1 pocisk  na minutę. Amunicję przewożono oddzielnie. Do tego celu używano ciężarówek Polski Fiat 621 a w późniejszym okresie ciągników C7P z dwoma przyczepami.

 

Fot. 02. Bateria ciągników artyleryjskich C7P z przyczepami załadowanymi lufami do moździerzy 220 mm wz. 32. (Narodowe Archiwum Cyfrowe, Sygnatura: 1-W-1529-2).

Próbne strzelania z moździerzy kalibru 220 mm przeprowadzono w ramach odbioru technicznego na poligonie w Malacky (Czechosłowacja), jak i później w 1936 roku na poligonie w Zielonce do wolnostojących ścian żelbetonowych. Zdaniem Inspektora saperów w Sztabie Głównym gen. bryg. Mieczysława Dąbkowskiego próba ta nie pozwalała na wiarygodną ocenę przebijalności konstrukcji żelbetonowych obiektów fortecznych przez półpancerne pociski. Podważana była również jakość betonu użyta do wykonania tych konstrukcji. Zastosowany beton o wytrzymałości na ściskanie rzędu 190 Kg/cm2 nie można było uznać za pełnowartościowy beton fortyfikacyjny. Jednocześnie Inspektor saperów zainteresowany był określeniem rzeczywistej odporności obiektów fortyfikacji na ostrzał artyleryjski oraz weryfikacji założeń dla nowo opracowanych Instrukcji Fort. Wydziału IIIa Sztabu Głównego. Na budowę fortyfikacji miano w 1937 roku przeznaczyć znacznie większe środki niż w latach ubiegłych.
W stosunkowo krótkim okresie wykonano dwa ostrzały ćwiczebne tego samego obiektu fortyfikacji stałej. Podczas ćwiczebnego ostrzału, wykonanego z rozkazu I wiceministra spaw wojskowych gen. bryg. Janusza Głóchowskiego na wniosek Inspektortu Saperów w Sztabie Głównym w grudniu 1936 roku uzyskano zaledwie jedno trafienie. Koziołkujący pocisk po odbiciu się (tylną częścią) od powierzchni schronu nie eksplodował. Upadł w odległości 360 metrów od obiektu.

 

Fot. 03. Schron bojowy na zapolu grupy fortowej Carski Dar. Widok od strony południowo-wschodniej (od strony dwóch stanowisk ckm i moździerzy w dolnej kondygnacji).

Schron bojowy na zapolu grupy fortowej Carski Dar

Do ćwiczebnego ostrzału wytypowano nowoczesny dwukondygnacyjny schron bojowy, wzniesiony na wiosnę 1936 roku  na zapolu grupy fortowej “Carski Dar”. Wybudowano go z funduszy przyznanych na  modernizację obiektów fortecznych zewnętrznego pierścienia Twierdzy Modlin. Dwukondygnacyjna konstrukcja schronu pozwoliła na zredukowanie powierzchni narażonej na ostrzał przy ognia stromotorowego. Odległość (wzdłuż kierunku ognia) miedzy ścianą czołową obiektu a tylną wynosiła około 11,7 m a odległość ścian bocznych 14,0 m. Grubość stropu wynosiła 1,60 m oraz ścian bocznych 1,75 m.  Schron został zaprojektowany przez zespół dowodzony przez ppłk. Józefa Siłakowskiego [01].

 

Fot. 03. Schron bojowy na zapolu grupy fortowej Carski Dar. Po lewej strony wejścia do przelotni. Po prawej stronie dwie strzelnice ckm, poniżej pancerz dla dwóch 81 mm moździerzy i wejście – wyjście ewakuacyjne ze schronu.
Rys. 01. Rozrzut pocisków w czasie ostrzel. obiektu około Modlina (dn. 23. VIII. 1937 r.) – oryginalny rysunek i podpis ze sprawozdania komisji.

 

Rys. 02. Wymiary leja (po uderzeniu półpancernego granatu kalibru 220mm z moździerza wz.32 w żelbetonowy strop) w przekroju wzdłużnym i poprzecznym.

Próba ostrzału schronu fortyfikacji stałej w sierpniu 1937 roku

Drugą próbę ostrzału wykonano zgodnie z „Wytycznymi szkolenia w półroczu letnim 1937 r.”, opracowanych przez Departament Dowodzenia Ogólnego MSWojsk. jako ćwiczenie doświadczalne. Podstawowym zadaniem próby ostrzału było określenie oddziaływania pocisków  półpancernych kalibru 220 mm na schron żelbetowy oraz osadzone w nim elementy pancerne, efektu wybuchu oraz rozrzutu pocisków. W próbnym ostrzale wzięły udział dwie komisje techniczne. Druga została powołana przez inspektora saperów gen. bryg. M. Dąbkowskiego. Do jej podstawowych zadań należało przeprowadzenie analizy odporności schronu bojowego.
Próbę ostrzału przeprowadzono 23 sierpnia 1937 roku na dystansie około 8.700 m przy maksymalnej donośności moździerza wynoszącej 13.500 m. Odległość ostrzału rekomendował Instytut Techniczny Uzbrojenia w Zielonce. Zgodnie z doświadczeniem Centralnego Biura Balistycznego tegoż instytutu kąt podniesienia lufy moździerza równy 650 gwarantował na dystansie około 8.700 metrów stabilizację lotu pocisku, eliminował jego koziołkowanie.

Przebieg próby ostrzału

Ostrzał wyznaczonego schronu trwał od godziny 8:40 do 15:00. Początkowo prowadzono ogień siłą baterii (dwa moździerze), a po stwierdzeniu zbyt dużego rozrzutu, tylko jednym moździerzem. Łącznie wystrzelono 100 pocisków [03] przy założonej trwałości lufy na 1000-1500 strzałów. Przyjęto, że uzyskano dwa trafienia. Pierwszy z pocisków uderzył w skarpę w odległości 3 metrów od strony strzelnic dwóch moździerz, których stanowiska znajdowały się w dolnej kondygnacji schronu (Fot. 04). Eksplozja spowodowała przysypanie ziemią strzelnic stanowisk moździerzy i strzelnic ckm [02], co spowodowało trudności w ich otwieraniu. Drugi z pocisków eksplodował w na powierzchni stropu, za kopułą ckm nad lewym stanowiskiem ckm do ognia bocznego. W stropie powstał lej o długości 2,13 metra, mierzony zgodnie z kierunkiem ostrzału i 0,42 m głębokości po oczyszczeniu z gruzu. Eksplozja półpancernego granatu zniszczyła dwie warstwy z dziecięciu siatek zbrojenia stropu, wykonanego z betonu o wytrzymałości na ściskanie około 500 kG/cm2. Przełom nastąpił poprzez kruszywo, zastosowane do wykonania stropu [04].

Podsumowanie wyników próby ostrzału

Przeprowadzony ostrzał wykazał, że trafienie pojedynczym półpancernym granatem o kalibrze 220 mm w żelbetowy strop o grubości 1,5 (z betonu o wytrzymałości około 500 kg/cm2) metra nie powoduje jego przebicia.  Potwierdzono prawidłowe zadziałanie zapalników w zastosowanej amunicji. Określono rozrzut pocisków (Rys. 01). Błąd wstrzeliwania się w kierunku ognia wynosił około 160 metrów a rozrzut 60 metrów.
Komisja stwierdziła, co zostało potwierdzone przez Departament Artylerii MSWojsk., że moździerz kalibru 220 mm nie nadaje się do niszczenia obiektów fortyfikacji stałej. Może być stosowany do samodzielnego zwalczania umocnień fortyfikacji półstałej w warunkach walki pozycyjnej.


[01] – Więcej informacji na temat schronu i jego stanu zachowania w opracowaniu  Schron bojowy na zapolu grupy fortowej Carski Dar
[02] – konstrukcja strzelnic ckm została opisana w opracowaniu  Mała płyta pancerna ze strzelnicą ckm – 1936 r.
[03] – W drugiej połowie lat trzydziestych jednostka ognia (norma zużycia amunicji na dobę walki) dla 220 mm moździerza wz. 32 w Wojsku Polskim wynosiła 9 naboi.
[04] – Jeżeli przełom próbki występuje przez kruszywo oznacza to, że zastosowany beton ma właściwą wytrzymałość i poprawnie związał elementy kruszywa.

Literatura:
1. Tomasz Wesołowski, Eksperymenty modlińskie z moździerzami kalibru 220 mm z lat 1936-1937 jako przyczynek do studiów nad odpornością polskich fortyfikacji stałych okresu międzywojennego – Śląski Zeszyt Historyczny 2005,

Schron bojowy – Pickett-Hamilton-Fort

Posted on Posted in Fortyfikacje

 

Fot. 01. Schron bojowy typu Pickett-Hamilton w pozycji spoczynkowej na lotnisku Thorpe Abbotts R.A.F (obecnie muzeum) a oddanej w użytkowanie dla amerykańskiej 100 Grupy bombowej (zdjęcie pochodzi ze strony: https://www.derelictplaces.co.uk/).

W okresie zagrożenia inwazją na wyspy brytyjskie wykonano szereg schronów bojowych o rozwiązaniach konstrukcyjnych znacznie obiegających od wznoszonych na „starym lądzie”. Jeden z typowych schronów zwraca uwagę poprzez swoją prostotę i niepowtarzalność konstrukcji. Projekt obiektu został zgłoszony przez firmę New Kent Construction Company z Ashford. Konstruktorem był Norman Pickett. Schron nazwano: Pickett-Hamilton-Fort. Został przyjęty do stosowania przez ministerstwo lotnictwa (ang. Air Ministry) w 1940 roku. Pierwsze schrony dostarczono w kwietniu 1942 roku.
Schron został przewidziany do obrony lotnisk przed desantem wojsk nieprzyjaciela. W założeniach, przyjętych w projekcie, mógł być budowany przy pasach startowych, gdyż jego konstrukcja nie miała w żaden sposób ograniczać ruchu samolotom (Fot. 01). Załogę schronu stanowiły 3-4 osoby. Miały do dyspozycji ręczny karabin maszynowy i trzy strzelnice.
Konstrukcja schronu składała się z dwóch prefabrykowanych współosiowo ustawionych rur betonowych. Jedna z nich, wkopana w grunt, była zewnętrzną obudową. Druga wewnętrzna rura ze stropem (Fot. 02), podnoszona na poziom gruntu, była częścią bojową schronu. Stanowiła osłonę przed ostrzałem z broni ręcznej. W pozycji spoczynkowej, powierzchnia stropu pokrywała się z poziomem gruntu i nie utrudniała ruchu samolotom na lotnisku.

 

Fot. 02. Uniesiona do góry część bojowa schronu Pickett-Hamilton (Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.panoramio.com/photo/22740963.).

W celu osiągnięcia pozycji bojowej była unoszona w krótkim czasie do góry. Tylko w górnym położeniu załoga karabinu maszynowego mogła prowadzić okrężną obronę i obserwację poprzez trzy strzelnice symetrycznie rozłożone na obwodzie. W stropie, unoszonej do góry części schronu, wykonano właz dla załogi, zamykany stalową uchylną klapą.

Bojowa część schronu, zgodnie z pierwotnymi założeniami projektu, miała być unoszona do góry o 76 cm do góry (2 stopy i 6 cali) za pomocą ośmiotonowego podnośnika hydraulicznego. Zbyt powolne osiąganie pozycji bojowej wymusiło zmiany układu. Wprowadzono system wspomagania za pomocą sprężonego powietrza z zachowaniem ręcznej pompy hydraulicznej jako rozwiązania awaryjnego.

Fot. 03. Część bojowa schronu i hydrauliczny mechanizm podnoszenia z butlą sprzężonego powietrza w Imperial War Museum Duxford ( fot. Arkadiusz Mitura ).

Nie wyeliminowano jednak podstawowego mankamentu eksploatacyjnego schronu. Obiekty te były często zalewane wodą, pochodzącą z opadów atmosferycznych. Nisza ściekowa o pojemności około 26,4 litra (7 galonów) nie posiadała odwodnienia. Produkcję schronu zaniechano w momencie wprowadzenia na brytyjskie lotniska jednostek amerykańskich sił powietrznych, dysponującymi ciężkimi bombowcami. Konstrukcja schronu była zbyt słaba aby utrzymać nowoczesny bombowiec obciążony paliwem i ładunkiem bomb.


Pomysł opracowania został zaczerpnięty z postu autora pt. Pickett-Hamilton-Fort, opublikowanego 5 stycznia 2014 na Forum Zbuntowanych Poszukiwaczy „Eksploratorzy” ( link: http://eksploratorzy.com.pl/index.php ).

Ochrona stanowiska ckm w schronie bojowym B1-5

Posted on Posted in Fortyfikacje, Niemiecki schron bojowy

Fot. 01. Strzelnica broni maszynowej do ognia bocznego, wzmocniona płaszczem żelbetonowym w schronie bojowym B1-5 dla dwóch ckm-ów w miejscowości Czechów (Pozycja Pomorska, niem. Pommernstellung).

 

Fot. 02. Izba bojowa dla ckm na podstawie fortecznej za stalową płytą 10P7 w schronie bojowym B1-5 dla dwóch ckm-ów.  Ze względu na wielość płyty wykonywano żelbetonowe wzmocnienie o kształcie litery „T” (Fot. hege22). Zdjęcie wykonano w schronie Regelbau B1-5 z 1937 roku w miejscowości Czechów. (Pozycja Pomorska, niem. Pommernstellung).
Rys. 01. Konfiguracja pomieszczeń w schronie bojowym B1-5 na dwa ciężkie karabiny maszynowe sMG08. Płyta 7P7 chroniąca ckm do ognia czołowego otrzymała żelbetonowe przedpiersie o grubości 100 cm na całej wysokości ściany. Schron wzniesiony w pobliżu miejscowości Jedamki (Front Wschodni Rejonu Umocnionego Giżycko, niem. Lötzener Seenstellung) w 1937 roku.

 

Stanowisko bojowe ciężkiego karabinu maszynowego sMG08, w schronach o konstrukcji  typowej (niem. Regelbau) i odporności B1, chronione było przed ostrzałem płytą stalową 7P7 o wymiarach 340 x 270 x 10 cm (szerokość x wysokość x grubość. Płyta była mocowana do bryły schronu za pomocą kotw. Izba o podstawie czworokąta 220 x 200 (szerokość x długość) cm posiadała wysokość 210 cm. Lico stalowej płyty 7P7 pokrywało się z płaszczyzną elewacji schronu. Strzelnica była łatwa do maskowania. W przypadku zastosowania tradycyjnej strzelnicy ściennej, jej zarys na zewnętrznej płaszczyźnie ściany o standardowej grubości 100 cm dla odporności B1  miałby wymiary 150 x 75 cm. Wielkość strzelnicy ulega dodatkowemu powiększeniu w przypadku wykorzystywania szczeliny obserwacyjnej, umieszczonej po lewej stronie stanowiska bojowego ckm.

Opracowano również projekt schronu o tej samej wielkości i konfiguracji pomieszczeń, ale  stanowiska bojowe w izbach osłonięte były pancerzem 76P8 (tzw. kazamata pancerna). Składał się on ze stalowej płyty czołowej ze strzelnicą i płyty stropowej. Obie płyty posiadały grubość 10 cm. Ich zastosowanie redukowało powierzchnię narażoną na bezpośredni  ostrzał.
Standardowa strzelnica o wymiarach 22 x 30 cm (szerokość x wysokość) w płycie stalowej pozwalała na prowadzenie ognia z ckm sMG 08 na podstawie fortecznej w sektorze 650 w płaszczyźnie poziomej i od  +5° do -15° w płaszczyźnie pionowej. Wykonane żelbetonowe przedpiersia zapobiegały przenikaniu pocisków o większym kalibrze po fundament schronu.

Dopuszczalnym rozwiązaniem, występującym już w obiektach niemieckiej fortyfikacji stałej po 1930 roku, było zastosowanie płyty stalowej o mniejszej grubości (o niższej odporności na przebicie rdzeniowym pociskiem przeciwpancernym) i wzmocnienie jej żelazobetonowym płaszczem. Rozwiązanie to było stosowane w przypadkach strzelnic mniej zagrożonych bezpośrednim ostrzałem przez nieprzyjaciela. Zdjęcie fot. 01 prezentuje strzelnicę w świetnie zachowanym schronie bojowym B1-5 o sygnaturze Zw. 4a w miejscowości Czechów. Płytę stalową  10P7 o grubości 6 cm wykorzystano do ochrony stanowiska ckm, mniej narażonego na bezpośredni ostrzał. Płaszcz żelbetonowy posiada grubość około 45 cm. Ze względu na wielkość płyty 10P7 izba bojowa o wysokości 190 cm posiada czworokątną podstawę o wymiarach 200 x 200 cm. Należało również wykonać dolną część żelazobetonowej część ściany. Posiada ona kształt litery „T”. Środkowa część ściany była wykorzystywana jako cokół dla blaszanego stolika na podstawą forteczną dla ckm sMG08.
W okresie drugiej wojny światowej nastąpił szybki rozwój broni przeciwpancernej.  Do dzisiejszych czasów zachowała się stalowa płyta 7P7, chroniąca stanowisko bojowe ciężkiego karabinu maszynowego do ognia czołowego w schronie dwusektorowym B1-5. Obiekt wzniesiono w pobliżu miejscowości Jedamki (Front Wschodni Rejonu Umocnionego Giżycko niem. Lötzener Seenstellung) w 1937 roku. Podczas modernizacji obiektu płyta otrzymała wzmocnienie w postaci żelbetonowego przedpiersia o grubości 100 cm ze strzelnicą o profilu przeciwrykoszetowym (Rys. 01). Szerokość zarysu strzelnicy z częścią do obserwacji wynosi 240 cm w zewnętrznej płaszczyźnie ściany. Strzelnica o tak dużych wymiarach była trudna do maskowania.

 

 

 

Przesuwna zapora przeciwpancerna w Barst (Francja)

Posted on Posted in Fortyfikacje
Fot. 01. Widok przesuwnej zapory przeciwpancernej z 1937 roku od strony zapola (Barst – region Grand Est w departamencie Mozela we Francji).

Przesuwna zapora przeciwpancerna została ustawiona w 1937 roku na przedpolu w niewielkiej odległości od pozycji obronnej w pobliżu miejscowości Barst. Droga rolnicza, przebiegająca przez ciąg przeszkód przeciwpancernych mogła być w dowolnym momencie zablokowana przez obrońców pozycji. Rewitalizowana przez grono miejscowych pasjonatów fortyfikacji zapora, znajduje się aktualnie w szczerym polu. W pobliżu można zwiedzać dobrze wyeksponowane francuskie fortyfikacje polowe oraz linię schronów fortyfikacji stałej z ostatniego etapu rozbudowy Linii Maginot w Podsektorze ufortyfikowanym Leyviller Sektora ufortyfikowanego Sarry.

 

Fot. 02. Główna część przesuwnej zapory przeciwpancernej – minimum 10 tonowy blok żelbetowy na dwóch dwuosiowych wózkach jezdnych.

 

Główny elementem zapory przeciwpancernej (fr. barrage anti-char) był żelbetowy blok (Fot. 02), umieszczony na dwóch dwuosiowych wózkach jezdnych kolei wąskotorowej [01]. Do tego celu adaptowano dostępne standardowe wózki (Fot. 04) dla wagonów systemu Péchot. Były wyposażone w resory piórowe, stanowiąc I stopień usprężynowania, charakterystyczny dla wolno poruszających się wagonów. Poniżej resorów, na wysokości osi widoczne są maźnice  układu smarowania łożysk ślizgowych.
Lekko opadający ku drodze teren ułatwiał wprowadzenie w ruch zwolnionego przesuwnego bloku zapory oraz   pozwalał na jego  samoczynne przemieszczanie się po ułożonych torach wąskotorowych aż do osiągnięcia stałej podpory, po drugiej stronie drogi (Fot. 05). W tym położeniu przesuwny żelbetowy blok skutecznie blokował drogę. Szacowana waga przesuwnej części zapory wynosi minimum 10 ton. Zakładano dopuszczalne obciążenie jednego dwuosiowego wózka na 5 ton. Jednostronnie, od strony zapola umieszczono skośnie stalowe belki w bryle żelbetu. Ich zadaniem było podparcie żelbetowego bloku zapory w chwili uderzenia przez nacierający pojazd pancerny (Fot. 03).

 

Fot. 03. Widok przesuwnej zapory przeciwpancernej. Od strony zapola umieszczono w bryle żelbetu skośnie stalowe belki, podpierające zaporę w momencie taranowania jej przez rozpędzony pojazd pancerny.

 

Fot. 04. Dwuosiowy wózek jezdny dla wagonów systemu Péchot z zachowanym układem resorowania i smarowania łożysk.

Po obu tronach drogi zachowały się cokoły, do których mogły być mocowane wciągarki linowe, umożliwiające przemieszczanie się zapory w obu kierunkach.
Niestety, nie udało mi się pozyskać oryginalnej dokumentacji zapory. Załączone zdjęcia, prezentujące zaporę, wykonano w 2009 roku. Autorowi niniejszego opracowania nie znany jest aktualny stan zachowania zapory.

 

Fot. 05. Stała podpora, utrzymująca przesuwny żelbetowy blok zapory w pozycji zamknięte.

[01] – rozstaw szyn w systemie Pechot wynosił 60 cm.

 

Podziękowania dla pana Tomasza Zamysłowskiego za fachowe uwagi do niniejszego
opracowania oraz wprowadzenie w tajniki dwuosiowych wózków jezdnych.
Auf…

Drehschranke – Obrotowa zapora przeciwpancerna

Posted on Posted in Fortyfikacje

 

Fot. 01. Obrotowa zapora przeciwpancerna w pozycji spoczynkowej przed mostem rolkowym K603b w miejscowości Ołobok.
Fot. 01. Obrotowa zapora przeciwpancerna w pozycji spoczynkowej przed mostem uchylno-przesuwnym K603b w miejscowości Ołobok.

 

Drehschranke – obrotowa zapora przeciwpancerna stosowana była w niemieckiej fortyfikacji od połowy lat trzydziestych zeszłego wieku. Jeden z typów prezentuje zdjęcie 01. Zadaniem zapory drogowej było zatrzymanie marszu pancernych oddziałów nieprzyjaciela w odpowiednim miejscu, tak aby załoga działa przeciwpancernego, z wcześniej wyznaczonego stanowiska polowego, mogła skutecznie zwalczać pojazdy nieprzyjaciela. Konstrukcja obrotowej bariery przeciwpancernej pozwalała na zatrzymanie wozu pancernego lub średniego czołgu o wadze do 18 ton. Zadanie to ułatwiała stalowa lina, znajdująca się w obrotowym ramieniu zapory. Była skuteczna w przypadku pojazdów pancernych, będących na uzbrojeniu do 1940 roku, które chciałyby sforsować zaporę z  kierunku wschodniego.
Na terenie Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego (niem. FF OWB), gdzie do dzisiaj zachowało się kilkanaście egzemplarzy zapór, zazwyczaj ustawiane były przy mostach o specjalnej konstrukcji nad przeszkodami hydrotechnicznymi. W większości przypadków znajdowały się od strony przedpola, czyli przed mostem. Pobocza drogi mogły być dodatkowo zabezpieczone barierami, wykonanymi z żelbetonowych słupów, połączonych poziomo ustawionymi stalowymi poprzeczkami. Miały one uniemożliwić wykonanie jakiegokolwiek manewru obronnego przez zatrzymane pojazdy (Fot. 03) przed przeszkodą.

 

Fot. 02. Wspornik ze sprężyną dla obrotowego ramienia zapory przeciwpancernej.
Fot. 02. Napęd sprężynowy obrotowego ramienia zapory przeciwpancernej. Sprężyna posiada czworokątny przekrój. Brakuje pięciokątnej blaszanej obudowy mechanizmu sprężyny.

 

Fot. 03. Obrotowa zapora przeciwpancerna w Bledzewie, położona pomiędzy rolkowymi mostami uchylno-przesuwnymi. Za zaporą widoczne są żelbetowe słupki, połączone poziomo ustawionymi stalowymi poprzeczkami.
Fot. 03. Obrotowa zapora przeciwpancerna w Bledzewie w pozycji spoczynkowej. Zapora znajduje się pomiędzy dwoma rolkowymi mostami uchylno-przesuwnymi. Za zaporą widoczne są żelbetowe słupki, połączone poziomo ustawionymi stalowymi poprzeczkami, uniemożliwiające wykonanie manewrów zatrzymanemu pojazdowi.

 

 

Fot. 04. Wspornik ze sprężyną dla obrotowego ramienia zapory przeciwpancernej, chroniony pięciokątna blaszaną obudową.
Fot. 04. Wspornik ze sprężynowym napędem obrotowego ramienia zapory przeciwpancernej, chroniony pięciokątną blaszaną obudową.

 

 

Fot. 05. Główny wspornik obrotowej zapory przeciwpancernej, ryglujący ramię zapory  w pozycji swobodnej (równoległej do osi jezdni).

 

Fot. 06. Wspornik obrotowej zapory przeciwpancernej, położony o przeciwległej stronie drogi, utrzymujący ramię w pozycji blokującej przejazd.
Fot. 06. Oporowy wspornik zapory przeciwpancernej, położony o przeciwległej stronie drogi, utrzymujący ramię w pozycji blokującej przejazd.

Elementy konstrukcyjne obrotowej zapory przeciwpancernej są łatwo rozpoznawalne. Poniżej poziomu gruntu znajduje się stalowa rama, wykonana z dwuteowych belek, mocowana do żelbetonowej podstawy. Powyżej gruntu widoczne są trzy wsporniki i ramię zapory. Do jednego z nich mocowano obrotowe ramię zapory (Fot. 03). W pozycji „otwarte” było ustawione równolegle do drogi a głowica zapory spoczywała w gnieździe głównego wspornika (Fot. 05).
Zwolnione ramię zapory przez mechanizm ryglujący głównego wspornika, pod wpływem sprężyny obracało się. Ryglowało się w gnieździe oporowego wspornika, znajdującego się po przeciwległej stronie drogi. Przejazd drogą został zablokowany przez ramię zapory. Głowica ramienia zapory (Fot. 08) unieruchomiona była w czworokątnym gnieździe przez uchylny rygiel (pierwsza strzałka od góry na fot. 06).

 

Fot. 07. Główny wspornik, utrzymujący ramię zapory w pozycji „otwarte”. Gniazdo mocujące głowicę zapory drogowej. Po lewej zdalnie sterowany rygiel. Po prawej stronie rygiel układu zabezpieczającego.

 

Fot. 08. Gniazdo ramienia zapory utrzymujące zaporę w pozycji „otwarte”. Po prawej stronie gniazdo na rygiel zdalnie sterowany. Po lewej stronie gniazdo na rygiel układu zabezpieczającego.

 

Fot. 09. Głowica ramienia zapory w gnieździe mocującym .
Fot. 10. Wspornik oporowy. Kolejno strzałki od góry, gniazdo zabieraka odryglowującego, rygiel, półośka dźwigni unoszącej ramię zapory, zaczep dla dźwigni obracającej rygiel.
Rys. 01. Wspornik oporowy. Ramienia zapory w pozycji „zamknięte”. Zwolnienie zaryglowanego ramienia zapory za pomocą dwóch dźwigni. Dźwignia 2 odryglowuje położenie ramienia zapory przeciwpancernej. Dźwignia 3 unosi i zwalnia ramię zapory.
Rys. 01. Wspornik oporowy. Ramię zapory znajduje się  w pozycji „zamknięte”. Zwolnienie zaryglowanego ramienia zapory za pomocą dwóch dźwigni. Dźwignia 2, obrócona aż do zadziałania zaczepu 19, odryglowuje ramię zapory. Dźwignia 3, zamocowana na półośce 22,  unosi i zwalnia ramię zapory.

 

Drehschranke – zdalne uruchomienie.

 

Fot. 11. Główny wspornik obrotowej zapory przeciwpancernej uruchamianej ręcznie (Fot. Dariusz Krzyształowski).
Fot. 12. Główny wspornik, utrzymujący ramię obrotowej zapory przeciwpancernej w pozycji „otwarte”. Zdalnie sterowana zapora przed mostem uchylno przesuwnym K603b w miejscowości Ołobok.
Fot. 13. Główny wspornik, utrzymujący ramię obrotowej zapory przeciwpancernej w pozycji „otwarte”. Zdalnie sterowana zapora przed mostem uchylno przesuwnym K804 (Fot. Dariusz Krzyształowski).

 

Użycie obrotowej zapory przeciwpancernej wymagało odbezpieczenia mechanizmów zwalniających. Dopiero wtedy zapora drogowa mogła być uruchomiona przez ręczne lub zdalne zwolnienie obrotowego ramienia. Obrót ramienia zapory zapewniał napęd sprężynowy. Przewidziano możliwość uruchomiania zapory za pomocą cięgna, współpracującego z odpowiednim mechanizmem. Umieszczonym go w głównym wsporniku, który utrzymywał ramię w pozycji „otwarte” (równolegle do drogi). Instrukcja dopuszczała możliwość uruchomienia zapory z odległości 300 m. Opracowano i wdrożono metodę umożliwiającą elektryczne uruchomianie zapory. Minimalne napięcie (stałe) uruchamiające określono na 20 woltów.

Obrotowa zapora przeciwpancerna zdalnie uruchomiana za pomocą impulsu elektrycznego.

Mechanizm zabezpieczający i zwalniający zaporę umieszczono w głównym wsporniku. Złącza dla podpięcia przewodów elektrycznych do zdalnego uruchamiania zapory umieszczono w dolnej części wspornika (nad poziomem gruntu) od strony zapola. Rygiel (Rys. 02. 7) zabezpieczał obrotową zaporę przed jej niekontrolowanym uruchomieniem.


Dezaktywacja układu zabezpieczającego

W celu przygotowania zapory do zdalnego uruchomienia za pomocą impulsu elektrycznego, należało dezaktywować mechanizm zabezpieczający. Do tego celu służył klucz (Rys. 02. 1), którym po wprowadzeniu do gniazda zamka należało wykonać obrót w prawo do oporu. Gniazdo chroniła uchylna płytka (Rys. 02. 6). Była zabezpieczona    kłódką (Rys. 02. 4a).
Rygiel (Rys. 02. 7) należało wysunąć do oporu tak, aby widoczna była jego część, pomalowana czerwoną farbą. Od tego momentu głowica zapory jest blokowana tylko przez rygiel mechanizm do zdalnego uruchamiania. Klucz (Rys. 02. 1) należało wyjąć z gniazda i ponownie je zabezpieczyć obrotową płytką (Rys. 02. 6) z kłódką.
Mechanizm zabezpieczający można ponownie aktywować.  W tym celu stosujemy ten sam klucz i wykonujemy czynności w odwrotnej kolejności.

Rys. 02. Widok czoła głównego wspornika obrotowej zapory przeciwpancernej – zdalnie uruchamianej przy pomocy impulsu elektrycznego. Rys. 02A. Odbezpieczenie zapory, Rys. 02B. Ręczne zwolnienie zapory.  Rys. 02. 4a – kłódka obrotowej płytki chroniącej gniazdo klucza, Rys. 02. 6 – obrotowa płytka chroniąca gniazdo klucza, Rys. 02. 1 – klucz dezaktywacji układu zabezpieczającego, Rys. 02. 4b – kłódka obrotowej płytki chroniącej gniazdo klucza do ręcznego zwalniania zapory, Rys. 02. 10 – przycisk ręcznego uruchomienia zapory, Rys. 02. 4b – kłódka obrotowej płytki chroniącej gniazdo klucza, Rys. 02. 25 – klucz uruchamiający ręczne uruchomienie zapory.

 

Rys. 03. A. Widok głównego wspornika obrotowej zapory przeciwpancernej – zdalnie uruchamianej przy pomocy impulsu elektrycznego, B. Układ w pozycji odbezpieczonej. C. Układ w pozycji po zwolnieniu zapory. Rys. 03. 4a – kłódka obrotowej płytki chroniącej gniazdo klucza, Rys. 03. 6 – obrotowa płytka chroniąca gniazdo klucza, Rys. 03. 1 – klucz dezaktywacji układu zabezpieczającego, Rys. 03. 4b – kłódka obrotowej płytki chroniącej gniazdo klucza do ręcznego zwalniania zapory, Rys. 03. 10 – przycisk ręcznego uruchomienia zapory, Rys. 03. 4b – kłódka obrotowej płytki chroniącej gniazdo klucza, Rys. 03. 25 – klucz uruchamiający ręczne zwolnienie zapory.

 

Zdalne uruchomienie zapory

Mechanizm zwalniający zaporę prezentuje rys. 03. Sygnał elektryczny o napięciu 20-24 V uruchamia elektromagnes (Rys. 03. M) współpracujący z dźwignią (Rys. 03. H). Zadziałanie elektromagnesu powoduje uwolnienie dźwigni (Rys. 03. W), utrzymującej sprężynę naciskową  (Rys. 03. Dr). Zwolniona sprężyna Dr powoduje obrót dźwigni, która wycofuje ostatni z dwóch rygli, blokujących zaporę w pozycji „otwarte”. Jest to rygiel dwudzielny (Rys. 03 B i Rys. 03 C). Zwolniona zapora, napędzana mechanizmem sprężynowym, obraca się o kąt 90 stopni i blokuje się w wsporniku oporowym.  Wspornik oporowy znajduje się po przeciwległej stronie jezdni.

Ręczne uruchomienie zapory

Przewidziano możliwość ręcznego uruchamiania obrotowej zapory przeciwpancernej zdalnie sterowanej za pomocą impulsu elektrycznego. Zaporę można uruchomić ręcznie po dezaktywacji układu zabezpieczającego. Do tego celu służył przycisk (Rys. 02. 10). Użycie przycisku możliwe było po wprowadzeniu klucza (Rys. 02. 25 i jego obrocie) w gniazdo zabezpieczone uchylną płytką z kłódką (Rys. 02. 4b). Wciśnięty przycisk (Rys. 03. 10) powodował odchylenie dźwigni (Rys. 03. H) i  uwolnienie dźwigni (Rys. 03. W). Dźwignia ta utrzymywała sprężynę naciskową  (Rys. 03. Dr) w stanie naprężonym. Pod wpływem rozprężania się sprężyny zostaje zwolniony ostatni z dwóch rygli (rygiel dwudzielny), który utrzymywał zaporę w położeniu „zamknięte”.


Opis zapory opracowano na podstawie instrukcji z 1938 roku pt. „Beschreibung und Bedinungsvorschrift zur mechanischen Drehschranke für Straßensperrung”.

Zapora przeciwpancerna na Szczycieńskiej Pozycji Leśnej

Posted on Posted in Fortyfikacje
Fot. 01. Zapora przeciwpancernej w lesie, położonym na północ od miejscowości Jerutki (na wschód od Szczytna).

 

Na wschód od jeziora Marksewo [01] i na północ o miejscowości Jerutki, wzniesiono dwie zapory przeciwpancerne (Fot. 01). Posiadają wyjątkowo prostą konstrukcję. Przejazd drogą mógł być zblokowany w krótkim czasie przez stalowe belki. Były one ustawiane w poprzek drogi, pomiędzy dwoma żelbetowymi podporami. Oba zakończenia, każdego stalowego profilu, spoczywały w głębokich kanałach, które wykonano wertykalnie w żelbetowych podporach. Pojedynczo wsuwane w kanały belki, tworzyły jednolitą stalową ścianę w poprzek drogi.

 

Fot. 02. Żelbetowy blok zapory przeciwpancernej.

 

Obie zapory przeciwpancerne wzniesiono przy leśnych drogach, przebiegających z południa na północ. Nie towarzyszą im typowe w takich przypadkach przeszkody jak np. rowy przeciwczołgowe, utrudniające obejście zapory. Nie odnaleziono śladów po schronach na ckm za stalową płytą (niem. MG-Schartenstand) a popularnie nazywanych „Heinrichami”. Były one budowane w latach 1938 – 1939 do obrony pozycji przygranicznych lub rejonów mobilizacyjnych niemieckich wojsk. Obie drogowe zapory przeciwpancerne nie znalazły się wśród obiektów fortyfikacyjnych, wzniesionych w 1939 roku w tym regionie i naniesionych na mapę umocnień. Jednak ich położenie wpisuje się wyjątkowo dobrze w przebieg umocnień Szczycieńskiej Pozycji Leśnej (niem. Ortelsburger Wald Stellung).

 

Fot. 03. Kanał, w którym osadzane były stalowe belki zapory.

 

Końce stalowych profili wprowadzano w kanały, wykonane w żelbetowych blokach. Kanały mogły być lekko odchylone od pionu (Fot. 03). Posiadają głębokość 0,50 m przy szerokości równej 0,30 m. Zazwyczaj jeden z betonowych bloków posiadał „otwarty” od góry kanał (Fot. 03), który kończył się na poziomie gruntu. Kanał w drugim bloku był „zamknięty” od góry. Początek kanału znajdował się około 30 poniżej górnego zarysu bloku. Podobnie jak w przeciwległym bloku kończył się na poziomie gruntu. Czworokątny zarys podstawy bloku zapory, mierzony na wysokości poziomu gruntu, wynosi 2,00 x 2,70 m. Wysokość bloku, mierzona, od poziomu gruntu, równa jest 1,60 m. Górna płaszczyzna bloku posiada wymiary 2,00 x 1,50 m. Minimalna odległość między płaszczyznami z kanałami wynosi obecnie 2,30 m. Jeden z bloków mógł być przemieszczony w późniejszym okresie.
Konstrukcja opisanej zapory przeciwpancernej pozwalała na zatrzymanie wozu pancernego lub średniego czołgu o wadze do 18 ton.


[01] – nazewnictwo nie jest jednolite. Na mapach występuje również jako jezioro Marksoby.